Jak uniknąć nowej bańki spekulacyjnej?
Zbigniew Papiński | Czwartek [08.10.2009, 14:45]
21 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Ostatni kryzys został wywołany między innymi absurdalnymi cenami nieruchomości i akcji, które stały się przedmiotem spekulacji na niespotykaną skalę przy użyciu wymyślnych instrumentów pochodnych. Jednym z jego źródeł był na pewno tani pieniądz, którego rzeka popłynęła na rynki kapitałowe. Próbując pobudzać gospodarkę banki centralne, na czele z amerykańskim FEDem postępują identycznie jak Alan Greenspan na początku dekady, a na dodatek skala „drukowania” oraz zwiększania długu państwowego przekroczyła już wszelkie wcześniejsze rekordy.
Niektórzy ekonomiści i analitycy zaczęli wyrażać zaniepokojenie, że gwałtowny wzrost cen akcji czy surowców stanowi potencjalnie groźną bańkę spekulacyjną, która może pęknąć z najgłośniejszym hukiem w historii. Na pewno w którymś momencie należy zdecydować, kiedy przestać pompować pieniądze do systemu, aby nie wywołać niepożądanych skutków. Nad tym problemem zastanawiali się ostatnio Ian Bremmer i dobrze nam znany profesor Nouriel Roubini („Dr Doom”), którzy przedstawili swoją analizę w dzienniku „the Wall Street Journal”.
Artykuł zaczyna się od prezentacji zasadniczych wyzwań, przed którymi stoi w najbliższych latach Bank Rezerwy Federalnej:
1. Oparcie się pokusie monetyzacji długu, która doprowadziłaby do wysokiej inflacji
2. Implementacja strategii wyjścia z polityki „quantitative easing” dominującej w minionym roku
3. Utrzymanie niezależności FEDu, która stanęła pod znakiem zapytania w świetle programów pomocowych, w ramach których wspierano liczną grupę banków i instytucji finansowych
4. Właściwa kalkulacja cen aktywów w celu uniknięcia powstania baniek spekulacyjnych. Zgodnie z regułą Taylora bank centralny winien oddziaływać na gospodarkę przez właściwą politykę stóp procentowych – pozostałe zadania to między innymi stabilizowanie kursu walutowego oraz utrzymywanie docelowego poziomu inflacji.
5. Bardziej efektywny nadzór i kontrola systemu finansowego, szczególnie w roli regulatora dbającego o zmniejszanie ryzyka systemowego
W tej chwili Ben Bernanke ze swoim zespołem muszą niemalże balansować na linie, ponieważ z jednej strony gospodarka wydaje się wciąż dość słaba, ale z drugiej zwlekanie z podnoszeniem stóp procentowych oznaczać będzie niechcianą wysoką inflację. Te lęki zresztą odzwierciedla na przykład dzisiejszy kolejny rekord wszechczasów ceny złota (ponad 1058 dolarów za uncję), które tradycyjne postrzegane jest także jako zabezpieczenie przed inflacją.
Kolejna sprawa to niesamowite zadłużenie USA. Na dłuższą metę raczej trudno oczekiwać, że znajdą się nowi chętni, którzy pogodzą się oprocentowaniem dziesięciolatek ledwie ponad 3% rocznie, które niejako wymusił FED bezpośrednio skupując obligacje od amerykańskiego rządu. Na kolejne tego typu kroki raczej nie zanosi się.
Następna kwestia wydaje się mocno kontrowersyjna. Zdaniem Roubiniego i Bremmera FED jest niezależną instytucją. To wielce dyskusyjna teza, zarówno w świetle struktury własności jak i postępowania FED. Filozofia „too big to fail” oznacza, że wpompowano setki miliardów dolarów do niewydolnych instytucji i ciekawe co się stanie, kiedy te ostatnie znowu wpadną w tarapaty? Odpowiedź nie jest jednak tak oczywista, bo z perspektywy czasu wydaje się, że bankructwo Lehman Brothers kosztowało zbyt wiele i należało szukać jakiegoś pośredniego rozwiązania.
Autorzy artykułu najlepsze rozwiązanie większości problemów widzą w uregulowaniu jak największej części rynku, aby dać nowe i szersze uprawnienia Bankowi Rezerwy Federalnej, który mógłby szybciej interweniować w sytuacjach kryzysowych. Pytanie tylko czy rzeczywiście mnożenie ograniczeń i przepisów oznacza uzdrowienie rynków?
W tym tygodniu jako pierwszy z krajów o najbardziej rozwiniętych gospodarkach stopy procentowe podniósł bank centralny Australii. Na razie ruch ten przyjęto z entuzjazmem jako symbol odradzania się gospodarki. Znacznie mniej ciekawie zrobi się na rynkach, kiedy okaże się, że właśnie teraz banki centralne zaczynają wyścig z inflacją, tym bardziej, że Bank Rezerwy Federalnej nie wygląda na taki, który ma zamiar specjalnie martwić się o nią, przynajmniej w najbliższych miesiącach.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wynikudecyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (21)
Zgłoś Odpowiedz
pierwszy
15:32 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
hukers
15:50 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
hukers
15:51 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
15:54 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:56 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:58 [08.10.2009]
Tytuł z ONET>PL dla czekających na "korektę" ekspertów
http://gielda.onet.p(…)detal
No i DJI w gore 054 IXIC 062
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:04 [08.10.2009]
...
tnij.org/watatex
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:31 [08.10.2009]
się że macie g..no koloru zielonego w portfelach.:)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:19 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:24 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:29 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
stachu
17:36 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
troop
18:20 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:04 [08.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:32 [09.10.2009]
Potrzebuje Waszej pomocy. Czy moglibyście wypełnić ankietę o pomyśle na własny biznes na stronie www.mlodyprzedsiębiorca.pl zakładce z lewej strony Ankiety i ankieta nr. 6. Minimalna wartość próby to 300 czyli minimum 300 osób musi wypełnić tą ankiete, a narazie wypełniło trochę powyżej 150.
Z góry dzięki
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:12 [09.10.2009]
Swojej kobiecie tez tak mówisz?
Zgłoś Odpowiedz
szaryk
16:22 [09.10.2009]
Zgłoś Odpowiedz
alkortrade
20:38 [10.10.2009]
Przeczytaj w jaki sposób możesz zarządzać swoim portfelem i zarobić podczas spadków oraz wzrostów.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:52 [15.10.2009]
. Twoje bedety są tak durne, ze aż brak skali porównawczej. Jak chcesz coś pisać to nie ćpaj
Zgłoś Odpowiedz
inwestor
11:35 [23.10.2009]