Ropa naftowa poniżej 10 dolarów, Dow Jones poniżej 1000 punktów?!
Zbigniew Papiński | Niedziela [19.07.2009, 15:05]
31 komentarzy / Skomentuj
Kto tak wieszczy?
W weekendowym wydaniu Gazety Giełdy „Parkiet” możemy przeczytać ciekawy wywiad z Robertem Prechterem. Osobom, które o nim nie słyszały zapewnie równie obca jest teoria fal Elliotta, której Prechter jest gorącym popularyzatorem. Na czym polega ta teoria?
W skrócie według niej rynki poruszają się w supercyklu, w którym najpierw wyróżniamy 5 fal wzrostowych oznaczanych 1-2-3-4-5, przy czym druga i czwarta są spadkowe, a pozostałe wzrostowe. Potem pojawia się rynek niedźwiedzia z falami A-B-C, w której B jest falą idącą do góry, a pozostałe spadkowe. Z kolei te fale dzielą się na mniejsze, które powielają ruchy większych. Zainteresowanych bliższymi szczegółami wypada odesłać do książki Prechtera dostępnej również w polskim wydaniu.
Kontrowersyjną częścią teorii jest jej trudna weryfikowalność i tak naprawdę wykresy z rozpisanymi falami znakomicie rysuje się po fakcie. Jednak na pewno istnieje grupa inwestorów odnoszących sukcesy dzięki stosowaniu fal Elliotta, więc tego rodzaju analiza zagościła na stałe w arsenale narzędzi wielu inwestorów. W tym serwisie również często odwołujemy się do zależności wynikających z liczb Fibonacciego, które wykorzystywane są też przez przez „elliottowców.”
Prechter jest autorem bardzo odważnych prognoz i niektórzy mogą tylko wzruszyć ramionami, ale nie można zapominać, ze to właśnie on dwa tygodnie przed krachem w 1987 roku przestrzegał przed spadkami. Poza tym jego spojrzenie na rynki nie jest jednostronne i nie jest zdeklarowanym niedźwiedziem czy bykiem, bo od początku lat osiemdziesiątych tryskał optymizmem, gdy wszyscy poobijani kiepskimi latami siedemdziesiątymi nie widzieli zbyt jasnych perspektyw dla rynków.
Tymczasem w trakcie obecnej bessy Prechter po spektakularnym zysku na spadku indeksu S&P500 o 800 punktów od szczytów ogłosił pod koniec lutego zamykanie krótkich pozycji spodziewając się sporego odbicia.
Okazało się, że miał świetne wyczucie. Teraz przewiduje korektę niwelującą część ostatnich wzrostów potem kolejny wyższy szczyt na poziomie 1000-1100 punktów na S&P500 i … wielki zjazd w dół znacznie poniżej dołków zimowych. Na dodatek zdaniem Prechtera spadki potrwają łącznie siedem lat, a ostateczne dno indeks Dow Jones znajdzie poniżej … 1000 punktów. Szokującą prognozę Prechtera podawaliśmy tutaj już cztery miesiące temu i gdyby faktycznie miała się zrealizować czekałyby nas ciężkie czasy, a WIG20 spadłby grubo poniżej 1000 punktów. Czy to jest możliwe?
Trochę przekornie nad artykułem umieściłem alternatywny wariant z odwróconą formacją RGR na indeksie S&P500, ale na razie jest on bardzo roboczą hipotezą i nawet nie pojawił się wstępny sygnał kupna. Poza tym taki sygnał byłby idealną pułapką na inwestorów, którzy widząc ponad 1000 punktów przy S&P500 z pewnością obwołaliby koniec najgorszej fazy bessy, a byłoby to bardzo niebezpieczne dla rynku. Idealny moment do wyniszczającej fali spadkowej.
Prechter nie boi się odważnych stwierdzeń i uważa, że wcale nie pojawi się inflacja czy hiperinflacja, a wręcz odwrotnie. Z powodu recesji deflacja zacznie zbierać swoje żniwo między innymi w postaci gwałtownie taniejących surowców czy metali. Mówi wręcz o spadku ceny baryłki ropy naftowej poniżej … 10 dolarów. Taka opinia wydaje się co najmniej dyskusyjna.
Z zaciekawieniem będziemy śledzić dalsze losy rynków, a spragnieni większej porcji informacji płynących od Roberta Prechtera powinni odwiedzać jego stronę internetową Elliottwave.com .
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (31)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:45 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:53 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:58 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
s&p500
16:06 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:10 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:39 [19.07.2009]
...
tnij.org/skalar2009
Zgłoś Odpowiedz
fisaw
17:55 [19.07.2009]
RGR to nie tylko opowiedni układ kursu, ale i wolumenu, a tego nie było ani przy ostatnim rzekomym RGR, ani nie ma go przy tym rzekomym RGR.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:08 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
20:12 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:12 [19.07.2009]
Czy to możliwe, żeby PKO kosztowało 3 zł albo PKN 2 zł? Nie. Tyle co do pana Prechtera.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:15 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:26 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Duch Białej Chmury
20:56 [19.07.2009]
................................................
................................................
...............................................
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:46 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:23 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:44 [19.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:34 [20.07.2009]
P.S.-wpisując moją stronkę,rzecz jasna pomiń pierwsze dwie kropki,a zamiast dwóch kresek wstaw dwie kropki..;)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
05:17 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:07 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
mOOhozol
10:42 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:43 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:54 [20.07.2009]
A ta zwała bedzie sie nazywała "wodospad" i nastapi dokładnie 20 grudnia...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:58 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:30 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Indianin
14:07 [20.07.2009]
Wszystko idzie w kierunku wykończenia rynków finansowych i zebrania w jednej ręce jak największych zasobów ludzkich i materialnych. Pooglądajcie sobie teorie spiskowe, które mają 100% POKRYCIA W FAKTACH. Wszystkim steruje FED, który wypuścił do banków dobre 500 mld czekających wyłącznie na nabycie akcji. Spadek do absurdalnych poziomów pozwoli wykupić największe firmy europejskie, azjatyckie i amerykańskie, których nie ma w "układzie" FED. Kasa czeka.
Kupowanie akcji w tej chwili to samobójstwo. A szczególnie jak zacznie przekraczać 2200 i wyższe progi.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:15 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:12 [20.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [20.07.2009]
wkońcu zrealizują swoje zyski a wtedy będzie głębokie dno :-)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
05:52 [21.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:55 [21.07.2009]
Zgłoś Odpowiedz
ZA DARMO
14:10 [21.07.2009]