• WIG +1,44%
  • WIG20 +1,72%
  • mWIG40 +1,02%
  • sWIG80 +0,54%
  • FW20 +1,66%
  • NewConnect -0,13%
  • DJI +1,09%
  • NASDAQ +2,46%
  • S&P500 +1,6%
  • NIKKEI225 +0,26%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude +1,45%
  • Ropa Brent +2,07%
  • Złoto +0,1%
  • Srebro -0,89%
  • Miedź +1,92%

Pokaż wszystkie

Afera w nadzorze finansowym

Zbigniew Papiński | Niedziela [17.05.2009, 17:00]

11 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Dwoje prawników podejrzanych o inside trading.

Amerykański nadzór finansowy Security and Exchange Commission - SEC (odpowiednik naszej KNF) nie ma ostatnio najlepszej passy. Poprzedni przewodniczący SEC Christopher Cox musiał ustąpić pół roku przed upływem kadencji już w styczniu tego roku oddając swoje stanowisko Mary Schapiro. Powodem stała się rosnąca fala krytyki o niedostatecznej kontroli wielkich instytucji finansowych, którym przypisuje się wielką rolę w rozpętaniu trwającego kryzysu finansowego (teraz także gospodarczego).

Czarę goryczy przelała sprawa Bernarda Madoffa, kiedy okazało się, że mimo wielokrotnych sygnałów o nieprawidłowościach, SEC wykazywała wielką opieszałość, a nawet po kontrolach nie znalazła nic zdrożnego w praktykach funduszu Madoffa. Tego było za wiele i pod naciskiem opinii publicznej Cox został pozbawiony stanowiska. Wątpliwości jednak pozostały czy SEC nie widziała piramidy finansowej, czy też może nie chciała widzieć?

Tymczasem do mediów wyciekł raport dotyczący wyników kontroli wewnętrznej przeprowadzonej w Komisji:



Dwoje prawników z SEC jest podejrzanych o inside trading, czyli wykorzystywanie poufnych informacji na temat spółek do własnych korzyści finansowych w operacjach giełdowych. Obydwoje dokonywali transakcji na akcjach jednej z instytucji finansowych (prawdopodobnie banku) mając świadomość, że toczy się przeciw niej śledztwo prowadzone przez SEC.

Z kolei prawnik wysyłał za pomocą służbowego komputera e-maile, w których wydawał zalecenia członkom swojej rodziny na temat poszczególnych akcji. Druga podejrzana sprzedała walory dużego koncernu medycznego dwa miesiące przed rozpoczęciem postępowania wobec niego. Potem sprzedała akcje spółki naftowej dwa dni przed wszczęciem śledztwa wobec firmy przez SEC, a dokładniej przez kolegę, który zajmuje biuro tuż obok pani prawnik.

Przez dwa lata od stycznia 2006 roku do stycznia 2008 roku kobieta dokonała 247 transakcji, bo jak szczerze wyznała rynek akcji jest jej pasją i głównym hobby. Zresztą nie było to tajemnicą w jej instytucji, bo głośno rozprawiała na temat akcji ze swoim kolegą w pracy i wręcz czasem namawiała innych znajomych z pracy do określonych transakcji na akcjach spółek, którymi zajmowała się SEC. Oboje prawników twierdzi, że nie uczyniło nic złego i nadal pracują w SEC wciąż otrzymując sześciocyfrowe wynagrodzenie.

Co więcej, amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nie posiada nawet systemu monitorowania transakcji giełdowych własnych pracowników. Zresztą podejrzani o niedozwolone praktyki prawnicy oznajmili, że przez lata ich pracy w SEC nikt ich nigdy nie pytał o ich prywatne transakcje na giełdzie i są nieco zaskoczeni całym zamieszaniem.

Sytuacja zaszokowała senatora Grassleya, członka senackiej komisji finansów, który nie kryjąc oburzenia powiedział, że trudno sobie wyobrazić cięższe pogwałcenie publicznego zaufania niż kiedy instytucja, która ma chronić indywidualnego inwestora pozwala swoim pracownikom zarabiać na informacjach niejawnych dotyczących wszczynanych przez nią śledztw. Sprawa wygląda naprawdę zadziwiająco, tym bardziej, że znana jest władzom Komisji od dawna i prawnicy nadal pracują w niej jakby nic się nie stało.

Ameryka jest poważnie chora i pacjent wymaga szybkiego leczenia zanim nie będzie za późno. Samo drukowanie dolarów i ładne przemówienia mogą nie wystarczyć. Potrzeba zmian systemowych, ale czy Obama jest w stanie udźwignąć ciężar i czy ma w ogóle ochotę na dokonanie takich zmian?

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacjistanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (11)

Zgłoś Odpowiedz

grzesiek198

17:18 [17.05.2009]

Uwielbiam www.notowany.pl
Dziaki Panie Zbigniewie;]

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:19 [17.05.2009]

Znaczy się DZIĘKI:P

Zgłoś Odpowiedz

Azrael

17:26 [17.05.2009]

Gowno prawda , tak sie dzieje wszedzie i bedzie sie dzialo ,zrobia maly teatr ,odstrzela pere losi i cyrk idzie dalej, predzej ziemia przestanie sie obracac niz ludzie przestana byc chciwi .

Zgłoś Odpowiedz

Złoto

17:38 [17.05.2009]

Ludzie zawsze byli i bedą chciwi. Ja polecam ebooka "Strategia sukcesu firmy" i wiele wiele innych http://zlotemysli.pl(…).html

Zgłoś Odpowiedz

Jacek

18:15 [17.05.2009]

Na chorobę USA zajlepiej zaaplikujmy Kaczyńskich i Ziobrę.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:05 [18.05.2009]

Jacek

Na chorobę USA zajlepiej zaaplikujmy Kaczyńskich i Ziobrę.




Wystarczy Macierewicz.... pokazałby bankierom gdzie raki zimują... :)

Zgłoś Odpowiedz

zorro

06:22 [18.05.2009]

Rynkiem kieruje strach i chytrość, przecież tego uczą na I roku nawet w Koszalinie. Dlaczego w USA miałoby być inaczej

Zgłoś Odpowiedz

RR

10:02 [18.05.2009]

Możemy im też podesłać Donalda, myślę że Ameryka też zasługuje na cud. Razem z Rostowskim są w stanie tego dokonać (cudu). Tylko niech chłopaki trafnie określą deficyt i PKB u nas w Polsce. Myślę że powinni z tym problemem udać się do wróżki, bo poprzednie "przewidywania" zupełnie się nie sprawdziły.
I cóż z tego że jacyś prawnicy mają dodatkowe korzyści majątkowe ze swojej pracy ? To niech zrobią referendum czy społeczeństwo chce ich odwołać czy nie. W końcu to instytucja państwowa, a dowody że tak było widziała tylko mała garstka ludzi, cała reszta tylko o tym słyszała.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:40 [18.05.2009]

Ciekawe co na to Pan Zbigniew Brzeziński.
- " Cervera cytuje oficjalne oświadczenie George'a Franklina, w którym czytamy: "Komisja Trójstronna była pomysłem Dawida Rockefellera, ale prawdziwym architektem tej idei był Zbigniew Brzeziński".

Zgłoś Odpowiedz

GURU

12:44 [18.05.2009]

TAK AMERYKA JEST CHORA ALE NA LEKARSTWO JUŻ ZA PUŻNO .AMERYKAŃIE MAJĄ BILIONY OPCJI BEZ POKRYĆIA DLATEGO ZMIEŃILI KŚIEGOWOŚĆ W BANKACH NA KREATYWNĄ CHCĄC UKRYĆ ŻE WIELKI BRAT JEST NAGI, NAWET BEZ SKARPET.CUŻ MY BRALIŚMY PRZYKŁAD Z KAPITALIZMU ALE CZY MUŚIMY IM WIERZYĆ -ŃIE.POLACY NIE GEŚI I SWUJ ROZUM MAJĄ.UMARŁ KRÓL ŃIECH ZYJE KRÓL -EUROPA.TAK EUROPA ,AZJA I BRAZYLIA TO JEST PRZYSZŁOŚĆ.CZEKAM NA KRACH NA UKRAINIE ,ZAŁAMAŃIE DOLARA DO 2 KWARTAŁU 2010 ROKU,KONFLIKTY.JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

CHYTRY ŻYD Gość

11:42 [20.05.2009]

KAŻDY CHCE ZAROBIĆ, dobrze zarobić. ŻYD to ma we krfi i głupi to ŻYD
co w handlu straci !!! lepiej niech nic sie nie przyznaje bo to GOJ a nie
prawdziwy ŻYD ! a kto za ile sprzeda no to jego sprawa i nikomu nic do
tego. Uczciwy ? handel ? to jest to ! żyć nie umierać ! aj..aj..jaj..!!!