• WIG -0,79%
  • WIG20 -0,82%
  • mWIG40 -0,39%
  • sWIG80 +0,21%
  • FW20 -0,91%
  • NewConnect +0,02%
  • DJI +0,17%
  • NASDAQ +0,11%
  • S&P500 +0,06%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,13%
  • Ropa Crude +1,4%
  • Ropa Brent +0,12%
  • Złoto +0,68%
  • Srebro +0,28%
  • Miedź -0,48%

Pokaż wszystkie

Wielkie zakupy na rynkach wschodzących

Zbigniew Papiński | Poniedziałek [11.05.2009, 12:20]

15 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Miliardy dolarów płyną na rynki.

W piątek bank inwestycyjny Merril Lynch poinformował, że w tygodniu liczonym od środy 29 kwietnia do środy 6 maja fundusze rynków wschodzących zanotowały rekordowe w tym roku wpłaty klientów w wysokości około 4 mld dolarów. Był to ósmy wynik w historii rejestrowania takich przepływów gotówkowych obejmującej także lata hossy na „emerging markets.”

Płynący szeroką rzeką świeży kapitał przyspieszył wzrosty cen akcji w krajach należących do segmentu najbardziej obiecujących gospodarek. Indeks Vanguard Emerging Markets Stocks ETF zyskał przez 5 sesji 8%, a dla porównania w tym czasie amerykański S&P500 przyniósł „tylko 5%.

Szczególnie dużym powodzeniem cieszy się Brazylia. Nie przypadkiem tym rynkiem i operacjami na miejscowej walucie – realu zajmował się w ubiegłym roku zwykle skupiony niemal wyłącznie na inwestycjach w Stanach Zjednoczonych Warren Buffett. Przypomnijmy sobie też, że gorący orędownik inwestowania w surowce, rynki kapitałowe w Azji oraz rolnictwo Jim Rogers niedawno kupił ziemię uprawną właśnie w kraju kawy.

Innymi obiecującymi krajami, w których chętnie lokują swoje pieniądze inwestorzy akurat teraz są pozostałe z tak zwanego sektora BRIC, czyli Rosja, Indie oraz Chiny. Dane Merril Lynch wskazują, że w ostatnich siedmiu tygodniach na rynki wschodzące skierowano ponad 14 mld dolarów. To już jest istotna kwota wpływająca na poprawę notowań giełdowych.

Potężne programy pobudzające gospodarki (szczególnie intensywne w Chinach) dają nadzieję na powrót na szybką ścieżkę wzrostu państw BRIC. Wszystko to wygląda bardzo zachęcająco, ale należy tym razem wyrazić sceptycyzm, do którego mamy prawo, bo w zimie wskazywaliśmy tu na potencjał rynku akcji w Chinach i najbardziej powiązanego z tym rynkiem z dużych polskich firm KGHMem. Spoza WIG20 warto się przyglądać (niekoniecznie dziś kupować) Kopeksowi i Famurowi.

Od tamtej pory indeks giełdy w Szanghaju B-Shares zdrożał o 50%, a kombinat miedziowy z Lubina o ponad 100%. Owszem, kolejne wzrosty nadal są niewykluczone i całkiem prawdopodobne długoterminowo, ale równie dobrze może nas teraz czekać stosunkowo spora korekta, a maj okazać się właśnie miesiącem średnioterminowych szczytów.

Kliknij, aby powiększyć


Duże wpłaty indywidualnych inwestorów wskazują na to, że do gry weszli najsłabiej poinformowani skuszeni bardzo wysokimi zyskami z ostatniego półrocza. Wcale nie jest to jednoznaczne ze spadkami, ponieważ jeżeli klienci ruszają szturmem do kas zmuszają tym samym fundusze do zwiększonych zakupów. Teraz zagadką pozostaje zachowanie dużych inwestorów instytucjonalnych, którzy mogą wykorzystać okazję do dystrybucji wcześniej kupionych walorów. Z drugiej strony mogą też być kuszeni perspektywą dalszego podciągania kursów i hossa gotowa.

Po tak dynamicznych zwyżkach wydaje się jednak, że większe szanse na realizację ma wariant ze skasowaniem zysków i czekaniem z zakupami na niższe poziomy. W końcu tak naprawdę nadal nie wiadomo czy optymizm rynków akcji znajdzie przełożenie w świecie realnej gospodarki, a wygodniej kontroluje się sytuację z rachunkiem, na którym pozycja „zyski z akcji” cieszy zielenią i plusami.

Długoterminowo na pewno jednak te kraje, a szczególnie azjatyckie wydają się naprawdę solidną inwestycją, choć akurat obecny moment nie wygląda na idealny do wejścia. Przykładowo Chiny wciąż notują dodatni wzrost gospodarczy, posiadają potężne rezerwy walutowe, kupują surowce, metale i całe przedsiębiorstwa zagraniczne, nie są zadłużone, a na dodatek inwestują na wielką skalę w infrastrukturę. Jedynym dużym minusem jest niedemokratyczna władza.

Z tego powodu wydaje się, że wzrosty w perspektywie wielu lat na rynkach wschodzących mają spore szanse na spełnienie, a w takich przypadkach najlepszą taktyką jest dokupowanie w dołkach. Tymczasem obecnie mamy do czynienia raczej z lokalnym szczytem, co powinno skłaniać co najmniej do większej ostrożności. Proszę jednaj stale monitorować kraje BRIC i spółki z Polski powiązane z tamtymi rynkami, bo potencjał zysków wygląda bardzo obiecująco.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (15)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:50 [11.05.2009]

Najlepiej kupić chińskie obligacje skarbowe. Uzyskają najwyższą cenę, jak tylko je wydrukują.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:51 [11.05.2009]

A póki co uczmy się pisma klinowego. bo nawet nie zdołamy podpisać się.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:03 [11.05.2009]

Trzecia wojna światowa (czytaj gospodarcza) będzie wyglądała tak:
Przylecą do nas nocne desanty małych nagich chińczyków, nastąpi ogromny zrzut (przez dwa tygodnie nie będzie widać słońca), przylecą nie uzbrojeni i łagodnie nastawieni, po czym poddadzą się, z dumą ogłosi się że wszyscy są w niewoli.
I to bedzie koniec potęgi Europy,
zostanie zjedzona. I nie będzie już miało znaczenia, czy jest koszerna czy nie? Na słodko czy kwaśno?
W ciescie, czy z sojowym sosem.
Zostanie zjedzona pałeczkami - sote.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:27 [11.05.2009]

niedemokratyczne rzady w chinach to ich najwiekszy atut panie zbigniewie
gdyby nie to juz pewnie by mieli kodeks pracy, chinska odmiane zus-u od groma koncesji, pozwolen itp.
i najprawdopodobniej dlug publiczny
a jak by wprowadzili calkowicie wolny rynek to najprawdopodobniej mieliby wzrost gospodarczy 20 % co roku

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:49 [11.05.2009]

u nich ZUS prawdopodobnie nie ma sensu, bo z przyczyn naturalnych nie warto ich leczyć. Jednorazówek nie regeneruje się. Emerytura jest też bez sensu. Kodeks pracy tym samym nie ma żadnego zastosowania.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:51 [11.05.2009]

a przy wolnym rynku byłoby ich dwa razy więcej.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:10 [11.05.2009]

może Pan w następnym artykule zamiescic zdjęcia chińskiej waluty?
Może należało by już się opatrzyć!

Zgłoś Odpowiedz

http://www.feromony.pl/prp331

16:47 [11.05.2009]

Nawet nie wiesz do jak wielu rzeczy mogą przydać się Tobie feromony! Chcesz kogoś udobruchać? Zobacz jeśli chcesz! http://www.feromony.(…)rp331

Zgłoś Odpowiedz

GURU

17:29 [11.05.2009]

HOSSA GŁUPCÓW DOBIEGA KOŃCA NA 15 KWIETŃIA ZAPOWIADAM WODOSPADŻIK..CO POWIEĆIE NA STRATY PANA BUFETA W PIERWSZYM KWARTALE 1.5 MILIARDA.POWTURZE TO JESZCZE RAZ TAK ŃIE ZACZYNA ŚIE HOSSA TO TYLKO KOREKTA. JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:02 [11.05.2009]

a na 15 kwietnia ktorego roku GURU????????

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:06 [11.05.2009]

O, to, to właśnie! 100% racji.

Gość

niedemokratyczne rzady w chinach to ich najwiekszy atut panie zbigniewie gdyby nie to juz pewnie by mieli kodeks pracy, chinska odmiane zus-u od groma koncesji, pozwolen itp. i najprawdopodobniej dlug publiczny a jak by wprowadzili calkowicie wolny rynek to najprawdopodobniej mieliby wzrost gospodarczy 20 % co roku

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:48 [11.05.2009]

Zobacz tajemnicę sukcesu http://zlotemysli.pl(…)rn,1/

Zgłoś Odpowiedz

fisaw

08:56 [12.05.2009]

Moim zdaniem niedemokratyczny rząd w Chinach to z punktu widzenia państwa i potencjału wzrostu(a więc inwestorów) a nie obywateli akurat atut. Jeżeli ktoś wie, że będzie rządził jeszcze kilkadziesiąt lat a nie dwa czy trzy, to dba o to żeby miał zysk(o ile nie jest idiotą) nie tylko obecnie, ale także w przyszłości, a jak gościa wybierają na te cztery czy pięć lat to myśli tylko jak najszybciej się nachapać kasy i ustawić znajomych, i podkowiec kadencji jak ewentualnie dostać się do koryta na następne 4 czy 5 lat…

fisaw.blogspot.com

Zgłoś Odpowiedz

Housik.pl

09:58 [12.05.2009]

No i dobrze.

www.housik.pl - mieszkanie z pomysłem

Zgłoś Odpowiedz

Koma

10:52 [12.05.2009]

Dziękujmu Panu Papińkiemu. Jest idealnym antywskaźnikiem. Wczoraj pisał, że maiło spadać,