Tysiące inwestorów jadą na spotkanie z Warrenem Buffettem
Zbigniew Papiński | Piątek [01.05.2009, 16:30]
18 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
W nadchodzący weekend w hali Qwest Center Omaha, w nieco prowincjonalnym stanie Nebraska zbierze się rekordowa liczba aż 35 000 akcjonariuszy, aby wziąć udział w corocznym zgromadzeniu akcjonariuszy holdingu Berkshire Hathaway. Podstawowym warunkiem uczestnictwa jest posiadanie choćby jednej akcji przedsiębiorstwa, a wcale nie jest to takie tanie, bo ostatnie notowania BRK-A zatrzymały się na 94 000 dolarów za sztukę. Zainteresowanych szczegółami odsyłamy do harmonogramu
Powodem jest nie tylko uwielbienie dla „wyroczni z Omahy”, bo w końcu Buffett jest najbogatszym amerykańskim inwestorem giełdowym, ale także próba oceny czy zeszłoroczne katastrofalne wyniki dla Berkshire były jednorazowym incydentem, czy też czymś trwalszym.
Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wydawało się, że Buffett doskonale radzi sobie z kryzysem i recesją, a akcje holdingu biły rekordy cenowe docierając do poziomu 147 000 dolarów minimalnie poniżej maksimum wszechczasów z 2007 roku. Potem passa się odwróciła i wkrótce poznaliśmy przyczynę tej słabości. Okazało się nim rosnące zaangażowanie w instrumenty pochodne, które teraz szacuje się na około 40 mld dolarów. Obciąża ono na tyle mocno bilans holdingu, że niedawno stracił on najwyższy rating kredytowy AAA.
Ponad 37 mld dolarów to wystawione przez spółkę Buffetta wieloletnie opcje put na indeksy: amerykański S&P500, japoński Nikkei 225, brytyjski FTSE 100 oraz ogólnoeuropejski Euro Stoxx 500. Wystawiono je jeszcze w 2008 roku przy znacznie wyższym poziomie indeksów i teraz ze względów księgowych aktualizuje się bilans wykazując papierową stratę. W rzeczywistości nie następują żadne przepływy gotówkowe, a Berkshire Hathaway ewentualnie będzie musiało zapłacić twardym pieniądzem dopiero za wiele lat.
W celu dokładniejszego wyjaśnienia istoty tego mechanizmu posłużę się prostym przykładem. Powiedzmy, że cenę wykonania opcji ustalono na poziomie 1000 punktów na indeksie S&P500. Jeżeli indeks w momencie wygaśnięcia opcji będzie wynosić 1000 i więcej punktów, nabywca nic nie otrzyma. Z kolei za każdy punkt poniżej 1 dolara. Dodatkowo na starcie zapłacił za nią załóżmy 50 dolarów holdingowi Berkshire Hathaway. Teraz sytuacja wygląda tak, że Berkshire ma w kasie 50 dolarów za które na przykład inwestuje w zupełnie inne akcje czy obligacje, a nabywca opcji musi czekać na swoje pieniądze aż do wygaśnięcia derywatów, załóżmy do 2018 roku.
Jeżeli wtedy indeks S&P 500 będzie wynosił 800 punktów, spółka Buffetta będzie zmuszona wypłacić 1000-800= 200 dolarów, a jeżeli indeks w dniu wygaśnięcia przekroczy 1000 pkt. nie zapłaci nic. Tymczasem na bieżąco musi w raportach wykazywać hipotetyczną stratę i na przykład po spadku S&P500 do 700 punktów byłoby to 300 dolarów, choć tak naprawdę nie nastąpi żaden przepływ gotówkowy.
Oczywiście prawdziwe poziomy i wielkość pozycji są zupełnie inne, ale zasada jest mniej więcej identyczna. Wydaje się, że Buffett postępuje bardzo sprytnie, bo zebrał gotówkę na promocyjne zakupy, ale przecież jeszcze kilka lat temu nazywał derywaty „finansową bronią masowej zagłady” i teraz wszyscy się zastanawiają skąd się wzięła taka przemiana w myśleniu człowieka grubo po siedemdziesiątce?
Berkshire Hathaway kontroluje i posiada udziały w blisko 70 amerykańskich przedsiębiorstwach i z tego powodu słowa Buffetta z uwagą będą śledzić wszyscy zainteresowani kondycją i perspektywami gospodarki USA, bo kto inny lepiej może wiedzieć co się naprawdę dzieje w przedsiębiorstwach zajmujących się realna działalnością? Buffett znany jest z barwnego stylu i tego, że nie lubi owijać w bawełnę swoich prawdziwych myśli, zatem z niecierpliwością czekamy na relacje ze zgromadzenia akcjonariuszy próbując odgadnąć kierunek, w którym zmierzają rynki. Prawdopodobnie usłyszymy jakieś słowa otuchy na temat przyszłości, a ostatnio giełdy reagują z wielkim entuzjazmem na dobre informacje, zupełnie ignorując te kiepskie. W poniedziałek przekonamy się jak będzie tym razem.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (18)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:36 [01.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:29 [01.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Lobos
19:39 [01.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
fanGuru
20:02 [01.05.2009]
żebyś nie musiał sprzedawać wkrótce po 20 :))
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:06 [01.05.2009]
a ty zebys nie byl debilem
Zgłoś Odpowiedz
GURU
21:31 [01.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:34 [01.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:40 [01.05.2009]
no ty to moze i jestes gpłodupcem i kretynem w przeciwienstwie do Buffeta dziadu
Zgłoś Odpowiedz
Puch
23:45 [01.05.2009]
zacina (takiego superinwestora jak ty, co to by Buffeta chcial uczyc, to chyba stac) lol :P
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:58 [02.05.2009]
Trzeba tylko pamiętać, że on to rozłożył na wiele lat i w tej kwestii nie przejmuje się tym co będzie w międzyczasie.
Zgłoś Odpowiedz
www.feromony.pl/prp331
13:51 [02.05.2009]
Chcesz kogoś udobruchać? Zobacz jeśli chcesz!
http://www.feromony.(…)rp331
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:14 [02.05.2009]
Dzień dobry. 20 grudnia. Pamiętamy...
Zgłoś Odpowiedz
fisaw
10:45 [03.05.2009]
Więcej na ten temat w artykule: http://fisaw.blogspo(…).html
fisaw.blogspot.com/
Zgłoś Odpowiedz
Housik.pl
12:01 [03.05.2009]
Zobaczcie naczynia Zwariowanego Wilka :-D www.housik.pl
Zgłoś Odpowiedz
13Homer
16:18 [03.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
ginekolog.blox.pl
11:41 [04.05.2009]
NIEprofesjonalne analizy giełdowe
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:29 [09.05.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:49 [11.05.2009]
Pomijajac istote - czy wzrosnie czy spadnie - to jaki interes mieli kupujacy w tym by kupic opcje wystawione wlasnie przez Buffetta. Przeciez nie ma lepszej alternatywy jak kupno opcji poprzez gielde - mozemy je wtedy w kazdym momencie zamknac czyli nimi zarzadzac. To co wystawil Buffetta to takie poniekad obligacje ktore przyniosa zysk dla kupujacego jesli indeksy przekracza okreslony pulap. Jednak moje pytanie jaki argument jest za tym by kupic wlasnie od Buffeta , przeciez opcje moge kupic na gieldzie w sekunde i w sekunde moge je sprzedac, nie musze sie martwic ze druga strona moze zbankrutowac bo nad tym panuje gielda, a firma Buffetta jako wystawca (szanse oczywiscie male ) ale istnieja ze do momentu wygasniecia opcji np firma zbankrutuje , i co wtedy z pieniedzmi ulokowanymi w takie opcje Buffetta ?