MFW: Euro w Polsce jak najszybciej!
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [06.04.2009, 13:05]
87 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Wczoraj na stronie internetowej, a dziś w papierowym wydaniu dziennika „Financial Times” ukazał się artykuł, w którym Stefan Wagstyl twierdzi, że gazecie udało się dotrzeć do tajnego raportu sporządzonego miesiąc temu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Najbardziej sensacyjne w nim wydaje się żądanie jak najszybszego wprowadzenia euro w krajach dopiero aspirujących do wspólnej waluty, czyli także Polski nawet bez spełnienia podstawowych wymogów formalnych stawianych tym państwom.
Zdaniem MFW targane kryzysem i recesją kraje Europy Wschodniej i Środkowej mogłyby wprowadzić u siebie euro na złagodzonych warunkach, korzystając z przyspieszonej ścieżki akcesyjnej. W zamian tymczasowo nie otrzymałyby prawa głosu w Europejskim Banku Centralnym, czyli praktycznie musiałyby się zupełnie zrzec własnej polityki monetarnej na rzecz interesów większych graczy, czyli przede wszystkim Francji i Niemiec.
Według Funduszu kraje z naszego regionu w zamian zyskałyby znaczną ulgę w obciążeniach wynikających z długu zagranicznego – u nas na przykład z pewnością stabilny kurs walutowy jest kluczową kwestią dla tysięcy rodzin zadłużonych we frankach szwajcarskich, a kurs tego ostatniego wobec euro nie zmienia się przecież tak gwałtownie jak w stosunku do złotego. W ten sposób poprawiłyby się także nastroje społeczne, które przecież odgrywają sporą rolę w zachowaniach konsumenckich i wzrost zaufania zazwyczaj przyspiesza poprawę sytuacji gospodarczej.
Ujawnienie raportu może teraz zainicjować gorącą debatę w krajach, których dotyczy ta istotna kwestia, również w Polsce. Co prawda najbardziej dotknięte trwającym kryzysem są Ukraina, Łotwa czy Węgry, ale euro prawdopodobnie zostałoby wprowadzone równocześnie w wielu państwach (z wyjątkiem rzecz jasna Ukrainy pozostającej poza Unią Europejską).
MFW wraz Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz Bankiem Światowym razem starali się o utworzenie specjalnego funduszu ratunkowego na rzecz Europy Wschodniej i Środkowej, ale plan nie zyskał uznania ani na wschodzie, ani zachodzie kontynentu. Zachód nie kwapił się z przekazywaniem środków, a dla odmiany nasz region obawiał się stygmatu krajów na krawędzi przepaści. Państwo, które otrzymuje taką pomoc zaczyna być zwykle źle postrzegane przez inwestorów zagranicznych i musi płacić wyższe odsetki od swojego zadłużenia, czyli czasem pomoc może stać się wręcz kosztownym balastem.
Trzeba pamiętać, że akcja kredytowa o gigantycznych rozmiarach prowadzona przez USA doprowadziła do sytuacji, że maleje podaż ochotników gotowych do kupowania długu innych krajów, a tymczasem kraje nowej Europy muszą zrolować ponad 400 mld dolarów długów w tym roku i pokryć ponad 80 mld dolarów deficytu rachunków bieżących. Zadanie stanie się tym trudniejsze, że zakłada się spadek PKB o około 2,5% w tym roku.
Rośnie dziura, którą muszą zapełniać międzynarodowe instytucje finansowe, aby nie dopuścić do katastrofy w systemie finansowym całej Europy, bo problemy jednego regionu w dobie globalizacji szybko stają się kłopotem wszystkich. Właśnie z tego powodu MFW sądzi, że jednym z rozwiązań problemu jest błyskawiczne wprowadzenie euro, także w Polsce.
Powstaje teraz kwestia czy dla Polski będzie to korzystne rozwiązanie czy nie? Z jednej strony zyskujemy stabilność walutową, z drugiej rezygnujemy z suwerennej polityki monetarnej. To prawdziwy dylemat nad którym głowi się wielu polityków, ekonomistów i zwykłych ludzi. Co zatem wybrać?
Komentarze Czytelników (87)
Zgłoś Odpowiedz
waga
13:19 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
wajala
13:38 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:00 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:00 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Bolesław Chrobry
14:00 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:10 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
jotkaemm
14:12 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:14 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:16 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:23 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:26 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:46 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
13Homer
14:51 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:54 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:06 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:07 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:28 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:32 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:44 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość Jurand
16:05 [06.04.2009]
wszystkich tych co chcą wspolnoty ????......... powiino sie >> wiadomo!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:35 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:43 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
mikela
16:45 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:52 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:00 [06.04.2009]
Chyba że Euro 1:1 -to się zgadzam .Włochy w tym roku odchodzą od tego pieniądza ,a za nimi pójdą inne kraje
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:08 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:21 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:35 [06.04.2009]
pogłębiająca się recesja zagrażają stabilności finansowej kraju,
ze względu na zależność forinta od pożyczek w walutach
zagranicznych - twierdzi bank centralny Węgier (MNB).
Zgłoś Odpowiedz
Edi
18:00 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:36 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:43 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:48 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:52 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:01 [06.04.2009]
"Przyjęcie euro jest korzystną strategią, szczególnie w czasie kryzysu, co niejednokrotnie podkreślałem. Silna i stabilna unijna waluta mogłaby pomóc w przetrwaniu światowego kryzysu przy niskich kosztach finansowania potrzeb pożyczkowych kraju" - napisał w komentarzu wiceminister finansów Ludwik Kotecki.
"Obecnie Polska, w porównaniu z krajami strefy euro, ponosi wysokie koszty finansowania deficytu. To oczywiste, że kraje będące w strefie euro mają większy dostęp do taniego finansowania - posługują się drugą co do ważności walutą świata" - dodał.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:16 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:23 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:00 [06.04.2009]
by spadł eksport jeszcze bardziej?
fakt, jak jadę na narty do Włoch to by mi się przydało, ale przez pozostały czas...to niekoniecznie.
euro można wprowadzić jak będzie hossa bo wtedy i tak eksport będzie ok, a teraz to katastrofa i chyba niektórym o to chodzi
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:29 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Miecio
22:34 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
dfsulla
23:24 [06.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość NAPRZÓD POLSKO
00:20 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:34 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:35 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Prudent
02:09 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
wampir
03:08 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:14 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:25 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:11 [07.04.2009]
W Angielskich gazetach bardzo intensywnie reklamuja wakacje w Turcji oraz Chorwacji jako takie
"z dala od wysokich cen Euro"
Cos w tym chyba musi byc
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:29 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:56 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:00 [07.04.2009]
!!!!!!!!! Zdrada narodu..........
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:46 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:57 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:21 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:57 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:22 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:25 [07.04.2009]
dostosowywania sytuacji w kraju do europejskiej itp.Denerwującym jest to że we wszystkich ekipach
rządzących byli i są ci najwięksi fachowcy,od wszystkiego a mamy co widać.Jestem pewien że tak będzie trwać dopóki,trybunał konstytucyjny będzie wybierany przez tych wybrańców,i nie będzie miał podstawowego obowiązku-rozliczania ustępującej ekipy, z wykonania programu i obietnic wyborczych.
Moze byłby mniejszy tłok na listach wyborczych i mniejsze parcie na koryto.Wybieramy ten kwiat pięknie
przemawiający i mamy samą żenadę na forum światowym bo to reprezentują nas tam oszołomy, które jak dzieci
z piaskownicy ,nie dogadujące się o szpadelek,a mające decydować o życiu społeczeństwa.Obawiam się że jak już w niejednej sprawie.tak i w tej z euro, dla panów decydentów nie będzie się liczyć,interes społe
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:29 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:33 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:03 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość Niedzielny
12:11 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:54 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:01 [07.04.2009]
Czy mógłbyś to wyjaśnić na przykładzie albo podać jakąś dobrą stronę która to wyjaśnia? Szczególnie nie z
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:02 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
piotr34
13:05 [07.04.2009]
Dokladnie tak wlasnie.Wprowadzenie euro to dla polskiej gospodarki smierc-widac komus(Niemcom?) na tym zalezy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:02 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:03 [07.04.2009]
Mają to, że jak inwestorzy obkupią się w amerykanskie papiery, to nie maja kasy na polskie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:16 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:46 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:53 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:10 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:18 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Siekiera
16:44 [07.04.2009]
I właśnie o to chodzi w tym całym zamieszaniu. Francuzi i Niemcy wyłaziliby z kryzysu kosztem skolonizowanej Polski i innych krajów aplikujących do wprowadzenia euro.
Zgłoś Odpowiedz
Lublin
17:31 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:44 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:26 [07.04.2009]
chyba, że przy kursie, takim, jak ktoś zaproponował: 1 zł = 2,5 euro
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:37 [07.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:31 [08.04.2009]
Czym więcej Euro tym mniej polityków i innych Kaczyńskich
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:31 [08.04.2009]
Czym więcej Euro tym mniej polityków i innych Kaczyńskich
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:23 [08.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:47 [08.04.2009]
tobie gnoju to jedynie morde obic i do syberii wyslacv baranie jeden
Zgłoś Odpowiedz
Gość
02:38 [09.04.2009]
OK W 2009-2011 musimy zrolowac większość naszego długu zagranicznego. Mamy teraz niskie deficyty ale i tak nie da się spłacić długu, który narósł. Ludzie, którzy kierują największymi fundszami dażą w swoich inwestycjach do bezpieczeństwa i procentu. Po co pożyczac Polsce (nie wiadomo gdzie to leży) jak można pozyczyć Stanom lub Europie (wchodzą niedługo Euroobligacje) Symulacje wskazują, że aby konkurować procentem na rynku dłużnym Polska musiałaby niedługo oferować więcej niż dotychczas >6%. A to już bardzo duży ciężar. Np Słowacja na inwestycje będzie pożyczac teraz pod około 2% Jako dokument proponuję opublikowany niedawno raport w NBP Eurosceptyka Skrzypka, z którego jasno wychodzi, że Euro Polsce się opłaca. Powinno zostać przyjęte po uspokojeniu się rynków finansowych
Zgłoś Odpowiedz
EURO
20:44 [20.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:19 [26.04.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość 007 NL
12:20 [22.12.2009]