• WIG -0,85%
  • WIG20 -1,26%
  • mWIG40 -0,42%
  • sWIG80 +0,22%
  • FW20 -1,12%
  • NewConnect +0,02%
  • DJI -0,33%
  • NASDAQ -0,41%
  • S&P500 -0,43%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures -0,28%
  • Ropa Crude -0,22%
  • Ropa Brent +0,34%
  • Złoto -0,09%
  • Srebro -1,23%
  • Miedź -1,37%

Pokaż wszystkie

Czy kryzys oczyści Amerykę?

Zbigniew Papiński | Poniedziałek [30.03.2009, 13:50]

20 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Jak sądzisz?

Stany Zjednoczone przeżyły gigantyczny rynek byka, rozpoczęty za kadencji prezydenta Ronalda Reagana (1981-1989), który wyniósł indeks grupujący 500 największych spółek amerykańskich S&P500 z poziomów nieco tuż nad 100 punktów do gigantycznych 1576,09 pkt 11 października 2007 roku.

Kliknij, aby powiększyć


W tym samym okresie również ceny domów szybko rosły, mniej więcej czterokrotnie. Skutkiem ubocznym stał się gwałtowny spadek oszczędności Amerykanów, którzy jeszcze w 1982 roku odkładali około 11% swoich dochodów. 25 lat później z powodu rosnących kosztów obsługi kredytów hipotecznych ten poziom spadł do symbolicznego 1 procenta. Zatem paradoksalnie teoretycznie bogaci na papierze Jankesi w rzeczywistości mieli mniej pieniędzy w portfelu.

Podobnie zresztą spadała mediana dochodów przeciętnego gospodarstwa domowego, co silnie kontrastowało z teoretycznie potężnymi wycenami majątku zwykłych ludzi. Wszyscy ekscytowali się tak zwaną wartością netto gospodarstwa domowego, w której dominowały olbrzymie ceny nieruchomości oraz napompowanych do granic absurdu kursów akcji. Nikt nie przejmował się niepokojąco rosnącym zadłużeniem na kartach kredytowych czy kosmicznym długiem hipotecznym, skoro tak pięknie rosła wartość posiadanych aktywów.

Teraz, gdy ceny akcji i domów gwałtownie spadły, wszyscy wrócili na ziemię i okazało się, że nie wiadomo, gdzie podziały się te wszystkie wirtualne miliony. Co gorsza, wielu Jankesów straciło też olbrzymie sumy w swoich funduszach emerytalnych i ich plany o spokojnej jesieni życia w jakimś ciepłym zakątku muszą odłożyć na półkę. Na dodatek wielu z nich grożą zwolnienia, a praca w nadgodzinach, którą niedawno można było uzupełnić dziury w domowym budżecie stała się dobrem rzadkim i pożądanym przez wszystkich.

Tymczasem władze amerykańskie próbują kontynuować tą samą grę w życie na kredyt i to na niespotykaną skalę w historii. W wariancie optymistycznym uważa się, że banki zostaną zalane setkami miliardów (a właściwie bilionami) dolarów pomocy i jakoś wywiną się z kryzysowej sytuacji. Cały świat wtedy odetchnie i wróci do zabawy w pompowanie cen akcji i domów do poprzednich absurdalnych poziomów. Jednak taka wersja wydaje się dość dziecinna i mało prawdopodobna, choć tak naprawdę wygląda na oficjalną doktrynę administracji Obamy oraz Banku Rezerwy Federalnej, który w swojej pasji drukowania dolarów bez pokrycia przekroczył wszelkie znane dotąd granice.

Bankowe lobby nie pozwala na najbardziej logiczne rozwiązanie, czyli pozbawienie ich wpływów przez zwolnienie utracjuszy z posad oraz tymczasowe przejęcie instytucji finansowych pod zarząd państwowy, wyleczenie i ponowną sprzedaż akcji prywatnym inwestorom. Zauważmy, że wymagający znacznie mniejszych nakładów przemysł motoryzacyjny nie cieszy się aż taką szczodrością władz, bo jego wpływy w Waszyngtonie są zdecydowanie mniejsze. Stąd całkiem możliwe, że czeka nas niedługo informacja o bankructwie któregoś z gigantów samochodowych. Widać dziwną asymetrię w traktowaniu firm z takimi samymi problemami.

Tymczasem rodzi się pytanie czy kryzys nie powinien być czasem oczyszczenia gospodarki? Jeden z kontrariańskich ekonomistów zauważył, że nie można cały czas funkcjonować choćby bez chwili snu, a Ameryka jest takim cierpiącym na bezsenność pacjentem, któremu lekarz przepisuje kolejne środki pobudzające zamiast dać mu się zdrzemnąć.

Recesja i kryzys są nieodłącznymi elementami cykli koniunkturalnych, w których poruszają się gospodarki i stają się zarazem czasem katharsis, oczyszczenia z podmiotów nieudolnych i nieefektywnych. Gdyby pozwolono upaść tym najgorszym i przejąć ich aktywa innym, być może upadek byłby bolesny, ale powrót do zdrowia byłby znacznie szybszy.

Tymczasem obserwujemy niesamowity eksperyment zamiany kapitalizmu w twór hybrydowy z elementami socjalizmu, a końcowe skutki są całkowitą niewiadomą – stąd taki wysyp spiskowych teorii dziejów, które teraz znajdują szczególnie podatny grunt i łudzimy się cały czas, że nieuzasadniony.

Niestety w tym przypadku Polska wydaje się kolejny raz ofiarą i tylko niewielka część społeczeństwa zdążyła zachłysnąć się modelem życia na kredyt. Teraz nadeszła pora na powrót do starych wartości, na których zbudowano trwałe majątki, czyli życia za swoje i powolnemu bogaceniu się ciężką pracą, oszczędnościami i inwestycjami.

Zanim jednak przejdziemy do tego etapu czeka nas pewnie jeszcze parę faz kryzysu i każdy powinien się do niego przygotować przede wszystkim od strony zabezpieczenia finansowego, czyli redukując niepotrzebne wydatki, spłacając długi i gromadząc odpowiedni kapitał na czarną godzinę, którą prawdopodobnie szykują nam świadomie czy nieświadomie możni tego świata już niedługo.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (20)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:23 [30.03.2009]

Nie

Zgłoś Odpowiedz

fisaw.blogspot.com/

14:24 [30.03.2009]

Ja myślę że po ostatnim zastrzyku zielonych możemy liczyć na jeszcze przynajmniej pare dni wzrostów, wg analizy technicznej wig20 jest właśnie na wsparciu, ja zaryzykowałem i rano otworzyłem długą pozycje na futures na wig20 przy 1530, na sp500fut RSI (60min) dał już sygnał zakupu co utwierdziło mnie w przekonaniu że to była słuszna decyzja, więcej na moim blogu
fisaw.blogspot.com/

Zgłoś Odpowiedz

piotreksep13

14:31 [30.03.2009]

ja caly czas trzymam eske od 1625 na fw20m09 i od 93,40zł też eske na fpeom09 a teraz staram się kupić taką jedną spółke za 3k i jeszcze niech zwalą ową spólke o 7 groszy i wbije no zobaczymy jak to się potoczy lecz niezależnie czy stracimy czy zarobimy to nie poddawajmy się w spekulowaniu bo nie sztuką się nauczyc chodzić lecz upaść i się podnieść pozdrawiam

piotreksep13

Zgłoś Odpowiedz

piotreksep13

14:38 [30.03.2009]

pfu 93,35 ale to i tak kosmetyczna sprwa

piotreksep13

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:45 [30.03.2009]

Czemu pieniążki idą do banków a nie do firm motoryzacyjnych to przecież jasne jak słońce ...
Firma motoryzacyjne może zamienić taki pieniążek na samochód ? No tak ale ten trzeba jeszcze komuś wcisnąć i to za odpowiednio wysoką cenę ... komu?
Zaś virtualny pieniążek w banku może zostać wymieniony na więcej virtualnych pieniążków ( jako zabezpieczenie ) dla virtualnych transakcji ( spekulacyjnych) dzięki którym z naiwnych ( i zasadniczo bezsilnych ) ściągnie się prawdziwy pieniążek ( którym pokryje się poprzednie straty nanieudanych spekulacjach) no a jak się nie uda ? To się dodrukuje więcej i zacznie od nowa spekulacje ( a nuż się uda jak się nie ma już nic do stracenia)
Skończy sie to jak się bardziej wkurzą chińczycy że im rezerwy walutowe stopnieją - już słychać że chcą nowej ogólnoświatowej waluty rozliczeniowej ( która ukróci zapędy drukarskie ;P) i ich popieram - choć to może być straszliwy sz

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:07 [30.03.2009]

A niech sobie urządzają kryzysy tylko niech reszta świata na tym nie cierpi
...
www.tnij.com/kalosz

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:37 [30.03.2009]

bardzo dobry, zapadający w pamięć artykuł Panie Zbyszku
w końcu ktoś napisał to co wielu myśli:
"nadeszła pora na powrót do starych wartości, na których zbudowano trwałe majątki, czyli życia za swoje i powolnemu bogaceniu się ciężką pracą, oszczędnościami i inwestycjami"

pozdrawiam

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:52 [30.03.2009]

> Ja myślę że po ostatnim zastrzyku zielonych możemy liczyć na jeszcze przynajmniej pare dni
> wzrostów, wg analizy technicznej wig20 jest właśnie na wsparciu, ja zaryzykowałem i rano otworzyłem > długą pozycje na futures na wig20 przy 1530, na sp500fut RSI (60min) dał już sygnał zakupu co
> utwierdziło mnie w przekonaniu że to była słuszna decyzja, więcej na moim blogu

Człowieku, opanuj się !!! Pan Redaktor pisze tu o bogaceniu się ciężką pracą, oszczędzaniu, spłacaniu długów - a ty ciągle swoje ! Paradoksalnie, im większy krach tym więcej pojawia się różnej maści analityków, którzy kombinują tu postawić, tam zastawić, szacher-macher i a nuż się uda. Ile ci trzeba to tłumaczyć. Weź się wreszcie do roboty !

Zgłoś Odpowiedz

Gość6y

16:03 [30.03.2009]

Jeśli chcesz zarabiać trochę kasy przez internet,(wystarczy kilka minut dziennie). Zapisz sie i logując sie codziennie i klikając w linki dostajesz kasę. http://e-Kasa.eu/ind(…)e=327

Zgłoś Odpowiedz

Gość3b

16:05 [30.03.2009]

Nawet nie wiesz do jak wielu rzeczy mogą przydać się Tobie feromony! Zobacz jeśli chcesz!
http://www.feromony.(…)rp331

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:31 [30.03.2009]

fisaw.blogspot.com/

Ja myślę że po ostatnim zastrzyku zielonych możemy liczyć na jeszcze przynajmniej pare dni wzrostów, wg analizy technicznej wig20 jest właśnie na wsparciu, ja zaryzykowałem i rano otworzyłem długą pozycje na futures na wig20 przy 1530, na sp500fut RSI (60min) dał już sygnał zakupu co utwierdziło mnie w przekonaniu że to była słuszna decyzja, więcej na moim blogu
fisaw.blogspot.com/



heheheh jak się kolega lubi kopać z "koniem" to tak też można do czasu , pewnie jutro uzupełnienie depo i koniec zabawy w L na futach

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:34 [30.03.2009]

by się oczyściło całe te usa do trzeba zmienić prawo...
http://nasza-klasa.p(…)36050

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:37 [30.03.2009]

Madry artykul.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:40 [30.03.2009]

"Gdyby pozwolono upaść tym najgorszym i przejąć ich aktywa innym, być może upadek byłby bolesny, ale powrót do zdrowia byłby znacznie szybszy."
Pewnie tak by było ale trzeba pamiętać że recesja to nie tylko kalkulacje ekonomiczne ale także losy ludzi którzy tracą pracę i środki do życia. Czy lepiej jest mieć krótką ale bardzo intensywną recesję czy dłuższą ale łagodniejszą (kosztem większego długu)? Ja wolałbym przez kilka lat mieć mniejszą pensję niż przez kilka miesięcy nie mieć jej wcale. Szczególnie jeżeli jak większość ( co Pan słusznie zauważył ) nie miałbym oszczędności.

Zgłoś Odpowiedz

saenta

17:51 [30.03.2009]

Bardzo dobry artykuł.
Żeby te dranie mając tak poteżną władzę nie wywołały jakiejś wojny. Z naszego podworka też widać jak marionetki robią to co chcą możni naszej planety. Choć jak sowiety padały ( co się wydawało wcześniej nierealne) to się udało i nie było BUM, więc może jednak nie będzie tak źle, czego Wam wszystkim życzę.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:09 [30.03.2009]

no proszę, ostatnio na onecie, teraz na o2, tzw. teorie spiskowe zaczynają być brane na poważnie. Tu światowa waluta, tam wielki kryzys i dyktat banków - ludzie o tym wszystkim już dawno wielu ostrzegało. Ale wiadomo - analitycy, eksperci, , prezesi NBP, CBE, FED wiedza lepiej. Ile zaskoczen. Ile "nie do wiary"? Śmiac mi sie chce. Jesli chcecie zwalczyc NWO to teraz jest pora bysmy to zrobili

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:44 [30.03.2009]

wzbogaceni ciężką pracą wystąp

Zgłoś Odpowiedz

Gość

01:13 [31.03.2009]

pracowałem,pracowałem,aż w końcu dostałem spadek i wszedłem do polityki i już mi kryzys nie straszny

Zgłoś Odpowiedz

Housik.pl

10:10 [31.03.2009]

Ameryce to już niewiele pomoże..

www.housik.pl

Zgłoś Odpowiedz

forexhunter

11:31 [31.03.2009]

O ile wcześniej Stany Zjednoczone nie rozpadną się na kilka republik.... http://www.globtrex.(…)ozpad