PO SESJI: Zamykamy oczy i bessa znika
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [02.03.2009, 17:45]
56 komentarzy / Skomentuj
Giełda do góry.
Poniedziałkowa sesja przybrała niespodziewany obrót. Po fatalnym zakończeniu piątkowych notowań w USA i wybiciu się indeksów dołem poniżej wsparć, cały świat w przestrachu czeka na wieści zza Oceanu. Nic dziwnego, że tokijski Nikkei spadł dziś -3,8%, a w tej chwili wciąż topniejący niemiecki DAX -3,1% czy londyński FTSE -2,5% raczej też nie zachęcają do zakupów.
Technicznie sytuacja wygląda fatalnie i nie można wykluczyć kolejnych ostrych spadków. Tymczasem zupełnie inaczej zachowywały się w poniedziałek giełdy w Budapeszcie i w Warszawie, które po porannej przecenie ruszyły dość zdecydowanie do góry kończąc sesję na plusach, czym wprawiły w zakłopotanie wielu analityków i obserwatorów.
Zaskoczenie jest tym większe, że ruchu nie potwierdzało ponowne wyraźnie osłabienie złotego (teraz $ =3,78 zł), ani niewielkie obroty, zaledwie niecałe 600 mln zł na WIG20 +0,6%. Kiedy jednak spojrzymy na wykres, nie zauważymy niczego szczególnego. Indeks nadal konsoliduje się w przedziale 1325-1425 punktów i dziś udawaliśmy, że jak zamkniemy oczy to problem bessy zniknie. Jutro trzeba je otworzyć i jedyna nadzieja jest w grze pod odbicie.
Kończymy sezon wyników finansowych spółek i trzeba przyznać, że większość spisała się słabo i po raz pierwszy od dawna spółki z indeksu WIG20 przyniosły łączną stratę kwartalną. Zauważmy, że skoro podany rano wzrost PKB w IV kwartale wyniósł +2,9%, to raczej ten rezultat nie wydaje się możliwy do powtórzenia w najbliższych miesiącach. Zatem czego spodziewać się po naszych blue chipach? Proszę na spokojnie przeanalizować wszystkie największe spółki od strony fundamentalnej i technicznej. Wnioski mogą nie być zbyt budujące.
Pozostaje wyszukiwanie rodzynków, co wydaje się dość ciężkim zadaniem, spekulowanie lub spokojne oczekiwanie. Z tym ostatnim jest o tyle trudno, że nigdy nie wiadomo czy już znaleźliśmy się na dnie bessy, czy czekają nas kolejne spadki, tym bardziej, że jak wiemy akcje zaczynają najczęściej trwale rosnąć jeszcze zanim pojawią się pozytywne wiadomości ze świata realnej gospodarki. Trzeba jednak przyznać, że brakuje nam okresu marazmu i stabilizacji – raczej wciąż trwa znacznie mniej przyjemna faza, czyli dalszej niszczycielskiej wyprzedaży.
Takie kwiatki jak kolejna rekordowa strata w historii giełdy amerykańskiej grupy ubezpieczeniowej AIG w wysokości 61,4 mld dolarów tylko w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku oznacza kolejny raz wyciągniętą rękę sięgającą do kieszeni naiwnego amerykańskiego podatnika (następne 30 mld dolarów „pomocy”), a pośrednio także i polskiego. W trakcie zamieszania na rynkach, rośnie awersja do ryzyka i cierpią nam tym takie kraje jak Polska, która ma kłopoty z pożyczaniem pieniędzy czy z przyciąganiem zagranicznych inwestorów.
Niektórzy odczuwają pewnego rodzaju satysfakcję z rozpadu rynków finansowych w USA. Trzeba sobie jasno powiedzieć. Jeśli Ameryka utonie, to my wraz z nią. Takie są smutne realia, a niestety sposób rozwiązywania kryzysu przez władze amerykańskie nie rokuje zbyt dobrze, czego odzwierciedlenie znajdziemy w aktualnych poziomach indeksów giełdowych. Dow Jones już spadl poniżej 6900 punktów (najniżej od 1997 roku), a S&P500 coraz szybciej zbliża się do 700 punktów. Ciężko o jakikolwiek optymizm. Możemy tylko na jutro liczyć, że powtórzymy manewr z poniedziałku, o ile rano zobaczymy zieleń na kontraktach w USA oraz w Azji, lecz szczerze mówiąc wygląda to na wymuszone szukanie pozytywów i prędzej czeka nas nieuchronny test lutowych dołków. Można zamknąć oczy na chwilę, ale dłuższa jazda w taki sposób kończy się nieuchronną kraksą.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (56)
Zgłoś Odpowiedz
cartino
17:51 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
inwestorgpw.blogspot.com
17:59 [02.03.2009]
inwestorgpw.blogspot.com
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:05 [02.03.2009]
co w tym dziwnego? kilka takich wystąpien jak to:
i ludziska s_ajo w gacie i jakikolwiek trend spowoduje ze gawiedz pope
Zgłoś Odpowiedz
USA_man
18:12 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:14 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
bercikx83
18:16 [02.03.2009]
mam nadzieję, że może ktoś to wreszcie powie, może pan Panie Zbigniewie, nie ma co oszukiwać ludzi, totalny krach i to szybko wyjdzie nam tylko na dobre, bo:
1. Ludzie zaczną naprawdę oszczędzać
2. Czym szybciej to padnie, tym prędzej zacznie się rozwijać,
3. Na wiele lat (w krajach które wyciągną wnioski i mocno się sparzą zniknie problem inflacji - zanim ponownie się dorobią nie będzie kreowania sztucznego pieniądza)
...
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
18:19 [02.03.2009]
Przeważnie jest tak , że w ostatnich fazach konsolidacji obroty na rynku maleją po czym następuje istotny ruch cen a obecna sytuacja na naszym rynku jest bardzo podręcznikowa więc ja i mój mistrz Grzegorz .... stoimy z boku i czekamy na jakieś wiarygodne sygnały bo jak to napisał pan Papiński
"Technicznie sytuacja wygląda fatalnie i nie można wykluczyć kolejnych ostrych spadków." a nikt o zdrowych zmyslach nie będzie się kopał z koniem bo się po prostu nie opłaca :( a na rynku terminowym już nie gram bo zmienność jest zbyt duża i moje depo jak i psychika takich obsunięć kapitału by nie wytrzymała:P pozdrawiam
Zgłoś Odpowiedz
cartino
18:21 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
cartino
18:24 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
18:30 [02.03.2009]
piotreksep13
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:33 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
cartino
18:35 [02.03.2009]
W takim przypadku samo społeczeństwo szybko zadecydowałoby, co jest pieniądzem, a co nie. Z głową w nocniku obudziliby się wszyscy budowniczowie piramidy.
Zgłoś Odpowiedz
Gośćbercikx83
18:43 [02.03.2009]
tak, tylko problem w tym że to społeczeństwo myśli że ma pieniądze a tak naprawdę to przez machlojki został sztucznie wytworzony pieniądz bez pokrycia w realnym świecie. Wszystko się kręciło dopóki ktoś nie powiedział sprawdzam, a tak zaczęło sie sprawdzanie i strach ludziom zagląda w oczy. Rynki finansowe miały być do oszczędzania a zyski miały być pobierane od pr
Zgłoś Odpowiedz
bercikx83
18:44 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
18:45 [02.03.2009]
http://pl.wikipedia.(…)trzeb
Czyli kupujemy ziemie rolną i uprawiamy buraki :D bo przeważnie dystrybucja pokarmu w czasach kryzysu jest ograniczona więc trzeba samemu hodować pozdrawiam
piotreksep13
ps złoto jest dobre przed kryzysem bo jak przyjdzie kryzys to ludzie zrozumieją , że do garnka złota się nie włoży a doskonale wiemy , że dane dobro jest tyle warte ile ktoś jest sklonny za nie zaplacić a w czasach kryzysu na znaczeniu zyskują dobra podstawowe
Zgłoś Odpowiedz
bercikx83
18:51 [02.03.2009]
gdzieś słyszałem: "Cywilizacje nie upadają przez wojny czy wymierają, po prostu bankrutują"
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
18:51 [02.03.2009]
piotreksep13
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:53 [02.03.2009]
E tam ziemie rolna:P podstawową potrzeba jest potrzeba bezpieczenstwa , czyli kupujemy łuk i dwa kołczany s
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:55 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:55 [02.03.2009]
E tam ziemie rolna:P podstawową potrzeba jest potrzeba bezpieczenstwa , czyli kupujemy łuk i dwa kołczany strzał:P
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:58 [02.03.2009]
No i co z tej wojny społeczeństwo będzie miało?NIC
...
www.tnij.com/zuben
Zgłoś Odpowiedz
gwidy
18:59 [02.03.2009]
Ja bym raczej powiedzial ze to dzieki takim wypowiedziom mamy wzrosty. Widac gołym okiem ze koles nie panikuje . Niestety ale to panika i owczy pęd - uciekajmy bo idzie czarny baca. jesli kapitał ma sie gdzies czuc dobrze to tam gdzie nikt nie tworzy gospodarczej fikcji z dopłatami do nie rentownych firm ... czy to w pewnym stopniu nie tłumaczy dzisijszej anomali GPW w stosunku do reszty "stada" w EU i na Swiecie?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:02 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
19:13 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
GRACZ
19:14 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Darecki
19:32 [02.03.2009]
gdyby w usa zacisnieto pasa i powiedziano amerykanom jest gorzej macie gorzej moze bym uwierzył,
że to nie pierdyknie ale oni dalej chcą by świat płacił za ich dobrobyt i dalej wierzą w wirtualnego pieniądza. to sie nie uda. już teraz nasz europejski czas planowania jutra sie znacznie zmniejszył a w takich chinach nie przekracza jednego dnia.jeśli wytrzymamy do jesieni to będzie dobrze, ale pamiętajmy jak u nas wiosna to na drugiej pólkuli jesień a tam jest biedniejszy region poza australią. świat ma za duzo ludzi za mało energi i żarcia. spadki na giełdzie trwające trzy miesiące i słabnące obroty świadczą o jednym - giełda juz nie istnieje a forsa z giełdy dawno przestała istnieć.
Zgłoś Odpowiedz
Gucio
19:36 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
19:37 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:40 [02.03.2009]
wojna oczyści społeczeństwo
myślisz że te korporacje rządy i cały ten kapitalistyczny zgiełk odda uzyskaną w nieuczciwy sposób pieniądze społeczeństwu? jak nie po dobroci to zostają środki siłowe
Zgłoś Odpowiedz
Jaco
19:52 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:12 [02.03.2009]
Ja się na razie modlę żebyś się nauczył poprawnie pisać po polsku. A kasę to na pewno masz. Ale do oddania, nieuku.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:13 [02.03.2009]
Wychodzą z ciebie kompleksy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:17 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Golo
20:20 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gogo
20:25 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:26 [02.03.2009]
Jak ci GURU ORTOGRAF doradzi, to dopiero będziesz miał problem.
Zgłoś Odpowiedz
Jaco
20:27 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:39 [02.03.2009]
Ja też mam fundusz zrównoważony. Kupowałem po 12,77 a teraz jednostki sa po 7,25. Nie zamierzam sprzedawać, tylko potrzymać kilka lat. A może nawet coś dokupić. Za kilka lat wierzę że będę na plusie. Co miesiąc kupuję też jednostki funduszy akcyjnych. Polecam.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:40 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:48 [02.03.2009]
Nie ma co dyskutować na temat tej wojny domowej - to jakiś lewak wymyslił. Przepraszam ale tu nie ma miejsca na takie bełkoty.
Zgłoś Odpowiedz
john
21:29 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:41 [02.03.2009]
Bufon jesteś i tyle, to że masz pieniądze to nie znaczy że masz pisać z włączonym caps lockiem !!!! Tyle rzeczy już tu przepowiadałeś, i krachy i tratwy, i wodospady. nikt cię nie chjce słuchać biedaku. a czym handlujesz że się ciągle tu ogłaszasz ?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:43 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
leszczyk
21:46 [02.03.2009]
jutro chyba zanurkujemy
albo i nie, bo w stanach będzie odbicie , a my pójdziemy za nimi :)
Zgłoś Odpowiedz
Antarjani
21:47 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość Marek
21:50 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:51 [02.03.2009]
GURU to ma pieniądze ale do oddania. Nie wiem czym handluje, ale wiem czym na pewno nie handluje. Słownikami ortograficznymi
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:51 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:52 [02.03.2009]
A ja wiem czym handluje. Zepsutymi klawiaturami z zaciętym capslockiem, he,he,he...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:54 [02.03.2009]
Jasne, ze n ic poza ruinami i trupami,ale gdzies jakas wojna znowu chyba sie szykuje, i dopiero po niej nastanie klimat gospodarczy, bo w sytuacji obecnego stałego zagrozenia zadna gospodarka nie moze sie sensownie rozwijac, a Iran czy nawet Korea Płn jest zagrozeniem.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:19 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:01 [02.03.2009]
GÓRÓ NIE PISZ WIĘCEJ BO POWIEM WSZYSTKIM RZE GWAŁCISZ KOTY NA OSIEDLU
Zgłoś Odpowiedz
Gucio
23:15 [02.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:10 [03.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
betsfre
08:23 [03.03.2009]
jak leci w dół to kupować jak rośnie to sprzedawać
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:07 [03.03.2009]
Nie pleć bzdur synku. I zajmij się czyś innym jak nie masz o tym pojęcia.