• WIG +1,44%
  • WIG20 +1,72%
  • mWIG40 +1,02%
  • sWIG80 +0,54%
  • FW20 +1,66%
  • NewConnect -0,13%
  • DJI +1,09%
  • NASDAQ +2,46%
  • S&P500 +1,6%
  • NIKKEI225 +0,26%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude +1,52%
  • Ropa Brent +2,07%
  • Złoto +0,06%
  • Srebro -0,92%
  • Miedź +1,87%

Pokaż wszystkie

Różnica między bankiem angielskim a polskim

Wojciech Suchomski | Wtorek [24.02.2009, 13:05]

69 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock xchng
Jak wygląda szacunek dla klienta po angielsku, a jak po polsku.

Ostatnio banki mają fatalną prasę, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Wygląda na to, że tym artykułem przyłączam się do zbiorowego kopania leżącego, ale to przypadek - pomysł na artykuł dojrzewał już od dawna. Zacznę może od tego, że od sześciu lat korzystam wyłącznie z usług angielskich banków. Angielską bankowość detaliczną poznałem nie tylko jako klient kilku banków, ale także jako pracownik jednego z nich. Mogłem się przekonać od zaplecza, że wysokie standardy tamtejszej bankowości i szacunek dla klienta są głęboko zakorzenione wśród angielskich bankowców. Nie chcę tu wpadać w zachwyt nad brytyjską bankowością (też mają swoje grzeszki), ale rzadko słyszy się o skandalicznych przypadkach oszukania, wykorzystania czy wręcz okradzenia klienta, jak to się dzieje w Polsce.

Nie tak dawno konta wielu klientów PKO BP i Pekao SA zostały okradzione przez złodziei, którzy zamontowali w bankomatach specjalne czytniki, pobierające informacje z kart magnetycznych. Następnie sfabrykowano fałszywe karty i wypłacono nimi gotówkę w Bułgarii. Procedura w Polsce jest taka, że klient musi powiadomić oddział banku i wypełnić formularz reklamacji, która następnie „zostanie rozpatrzona”. Należy też zastrzec kartę, a bank wymieni ją na nową. Klient musi także powiadomić Policję o tym przestępstwie. Trudno zrozumieć, dlaczego ma to zrobić klient, a nie bank, który jest właścicielem bankomatów? Być może w ten sposób ciężar odzyskania pieniędzy jest przenoszony na klienta, który zgłosił przestępstwo, a nie na bank. Świadczą też o tym ostrzeżenia banków podawane w prasie: „sprawdź, czy klawiatura bankomatu nie wygląda podejrzanie, czy nie ma zamontowanych czytników, czy kamer”. A skąd klient ma wiedzieć, czy bankomat wygląda „podejrzanie”? O to chyba powinien troszczyć się bank. Moim zdaniem sprawa jest prosta: bank powinien przeprosić klientów, oddać im pieniądze i lepiej zabezpieczyć swoje bankomaty.

W Wielkiej Brytanii wyłudzenia z kart załatwiane są szybko i w sposób jak najmniej uciążliwy dla klienta. Kiedyś płaciłem w internecie kartą za nocleg w hotelu. Numer karty podrobiono i odkryłem na wyciągu stratę kilkuset funtów, które zostały niby wypłacone z bankomatu w Grecji. Po zgłoszeniu kradzieży, bank niezwłocznie pokrył stratę na moim rachunku. Ciekawe, czy polskie banki uznałyby taka reklamacje i czy zwróciłyby mi pieniądze. Ciekawe ile papierów musiałbym przynieść, aby udowodnić, że nigdy nie byłem w Grecji. Być może usłyszałbym, że „nienależycie zabezpieczyłem” swój PIN i hasło, tak jak to spotkało klientkę Citibanku, która straciła w ten sposób ponad trzy tysiące złotych. Bank nie przyjął do wiadomości, że klientka miała te dane „tylko w swojej głowie."

Polskie banki są drogie. Nie tylko każą sobie płacić za konto, za kartę bankomatową, za przelewy, ale także nakładają opłatę za udzielenie kredytu. Oczywiście, bank ma prawo pobierać odsetki od udzielonego kredytu, ale dlaczego każe sobie płacić 5 procent za rozpatrzenie wniosku? Wiele polskich banków ukrywa opłaty, nazywając je różnymi "ubezpieczeniami". Nie muszę dodawać, że prowadzenie konta w Wielkiej Brytanii, przelewy, wydanie karty oraz udzielenie pożyczki jest bezpłatne. Brytyjski bank wysyła także cotygodniowe powiadomienia SMS-em o stanie konta. Można także dokonać przelewów pieniędzy z konta za pomocą telefonu komórkowego. O szczegółach ofert bankowych nie będę się jednak rozpisywał, ponieważ nowinki techniczne i produkty bankowe rozpowszechniają się dość szybko. Być może więc któryś z polskich banków, wraz z kontem bankowym, już zapewnia pomoc drogową dla swoich klientów, którzy są posiadaczami samochodów?

We wrześniu ubiegłego roku nieuczciwy pracownik Lukas Banku przelał sobie z konta jednego z klientów 81 tys. złotych, ponieważ wpadł w nałóg hazardu i potrzebował trochę pieniędzy. Klient zaprotestował i zażądał zwrotu pieniędzy, ale odpowiedź Lukasa była odmowna (cytat za Gazetą Wyborczą):

„Pragnę podkreślić, iż bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostaje fakt, iż Łukasz B. pozostawał pracownikiem Lukas Banku, jako że do jego obowiązków pracowniczych nie należało popełnianie przestępstw polegających na włamywaniu się do sieci bankowości elektronicznej. Wobec powyższego nie jest możliwe przypisanie Lukas Bankowi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych" - przekonuje departament prawny Lukas Banku.”

Odpowiedź, że bank nie odda pieniędzy, bo do obowiązków pracownika nie należało włamywanie się na konta klienta, jest po prostu szokująca. Ale przynajmniej Lukas Bank nie udaje, że działa w interesie klientów. Trudno też usprawiedliwić bank Pekao SA, który w ubiegłym roku borykał się z wieloma problemami po fuzji z BPH. Integracja obu systemów informatycznych była bardzo bolesna dla jego klientów, ponieważ bankomaty Pekao nie rozpoznawały kart bankomatowych, pobierały wysokie prowizje, a część klientów miała ograniczony dostęp do swoich pieniędzy.

Na pewno wielu klientów ma za złe „doradcom” w swoich bankach, że przekonali ich do kredytów nominowanych we frankach szwajcarskich. W takim wypadku absolutnie zgodziłbym się z nimi, ponieważ mnie także zachęcano do kredytów frankowych, kiedy w lipcu ubiegłego roku pytałem o kredyt hipoteczny w Polsce. Interesowałem się wyłącznie kredytami złotowymi, argumentując że w najbliższych miesiącach złoty znacząco się osłabi. Bankowi „doradcy" patrzyli na mnie jak na idiotę, przekonując że raty we frankach są znacznie niższe, a dodatkowo będę jeszcze zarabiał na umacniającym się złotym. W banku GE próbowano mi także wciskać jakieś fundusze inwestycyjne, które podobno miały „same zarabiać” na spłatę kredytu. Nie informowano mnie o różnicy między kursem wypłaty kredytu, a kursem spłaty (tzw. spreadem walutowym), a kiedy o to dopytywałem, otrzymywałem niechętne wyjaśnienia. W wyliczeniach Dombanku odkryłem „ubezpieczenie” o wartości kilkunastu tysięcy złotych. Kiedy powiedziałem, że mogę się sam ubezpieczyć za sto złotych, pracownik odmówił, twierdząc że to integralna część umowy. Wiem, że pracownicy banków mówili mi to, co kazano im mówić na szkoleniach, ale wszędzie widziałem tylko kruczki prawne, jak by tu jeszcze wyciągnąć pieniądze od klienta, dlatego ostatecznie zrezygnowałem z pomocy banków. Ciekawe, że tuż przed załamaniem złotego kredyty frankowe były z łatwością dostępne dla wszystkich, ale teraz, kiedy kurs franka znów stał się atrakcyjny, trzeba zarabiać kilkanaście tysięcy miesięcznie, aby dostać kredyt walutowy.

Tak więc „doradcy” bankowi tak naprawdę niczego nie doradzają, są to zwykli sprzedawcy, wykonujący polecenia swoich mocodawców. Przekonali się o tym boleśnie mali i średni przedsiębiorcy, naciągnięci na opcje walutowe. Umowy były grube, skomplikowane, pisane małym drukiem i niezrozumiałym językiem, dając pełnię praw bankowi, a klientowi wyłącznie obowiązki. Sprawa opcji kładzie się cieniem na polskiej bankowości, chociaż polskie banki były tylko pośrednikiem w tej transakcji, otrzymując prowizje za pośrednictwo. Opcje walutowe to był numer na raz. Tylko raz można bowiem naciąć polskie firmy na kilkadziesiąt miliardów złotych, potem po prostu nie będzie z kim robić interesów. Mówi się, że polscy przedsiębiorcy „powinni wiedzieć co podpisują”, ale mówią to przedstawiciele banków. Dla większości z nas, klientów, bank to instytucja zaufania publicznego, ich pracownikom po prostu ufa się na słowo. Wiem, że bankowcy dostawali po kilkadziesiąt tysięcy premii za swoich klientów „przekręconych” na opcje, ale najpewniej po odebraniu swoich premii stracą budowane od lat kontakty biznesowe. Ale niezrozumiały język umów bankowych nie dotyczy wyłącznie opcji walutowych. W mniejszej skali stykamy się z tym na co dzień, aż 60 procent Polaków nie rozumie umów bankowych i podpisuje je w ciemno. Nawet jeśli je rozumie, umowy mają zapis małym drukiem, że „tabela opłat i prowizji może się zmienić", a klient nie może negocjować ich warunków, co tak naprawdę wydaje go na pastwę banku.

Bez przerwy trzeba uważać. Na przykład PKO BP obiecywał 10 procent dla lokat, ale małym drukiem dopisano, że dopiero po 18 miesiącach. Allior Bank obiecywał 11 procent, ale tylko dla połowy wkładu (dlaczego nie 22% dla ćwierci wkładu?). Ostatnio oburzenie klientów wywołały praktyki mBanku, który utrzymywał wysokie oprocentowanie frankowych kredytów hipotecznych, mimo spadających stóp procentowych na rynku międzybankowym. Cynicznie wykorzystano fakt, że nie każdy klient wie, co to jest LIBOR i jaka jest jego wysokość. Ale mBank nie jest jedyny.

Lista nieuczciwych polskich banków jest tak długa, że właściwie dyskredytuje je wszystkie w oczach klientów. Banki całkowicie zawiodły pokładane w nich zaufanie. Czym w takiej sytuacji zajmuje się Związek Banków Polskich, dlaczego nie próbuje naprawić tych patologii?! Dzisiaj indeks branżowy polskich banków osiągnął na giełdzie dno - 190 punktów. Obrazuje to dno, jakie w oczach klientów osiągnęły banki. Miejmy nadzieję, że będzie to dno, od którego te polskie instytucje zaufania publicznego się odbiją.

Komentarze Czytelników (69)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:30 [24.02.2009]

Kapitalizm wrócił do Polski 20 lat temu po wielu latach przerwy,w tak krótkim czasie nie da sie zbudowac wysokiej kultury bankowości:)
...
www.tnij.com/zarum

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:17 [24.02.2009]

dobre dobre teraz ludzie powinni wyjsc na ulice z napisami na sztandarach.... spalic banki .. i ne bedzie kryzysu.... domy uwolnimy od hipotek, zadluzonych bankierow wygonic oczywiscie (zostawmy sobie sobie ich premie roczne( np jakis x mial w zeszlym roku 426 milionow $ premie roczna) ....mamy recepte na swiatowy kryzys....

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:40 [24.02.2009]

cokolwiek nie napiszecie prawda jest jedna. Skoro polak do polaka nie ma szacunku to banki dla klientow tym bardziej. wszedzie klient jest traktowany jak smiec, jak ktos obcy, zalozyc konto piekna sprawa, nawet sami przyjada, a pojsc po kredyt czy cokolwiek - zapomnijcie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:41 [24.02.2009]

O w morde!!Za takie potraktownie klienta,ktos w Lukas Bank powinien dostać porządny wpie$#@%!!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:47 [24.02.2009]

kredyty w mbanku nie są uzaleznione od libor/wibor a od widzimisię zarządu, jest to wyraźnie zapisane w kazdej umowie, ja ją przeczytałem i nie brałem u nich kredytu, proste....

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:10 [24.02.2009]

Szanowny Panie autorze. Otóż tak przez krytykowany bank Pekao SA zapewnia pomoc drogową dla właścicieli swoich kont bankowych a także parę innych przydatnych usług.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:12 [24.02.2009]

O odezwał się jakiś pracownik Pekao, które tak pięknie traktuje klientów, że ci zwiewają aż się kurzy.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:14 [24.02.2009]

tak jak i Ja

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:21 [24.02.2009]

Jeśli chodzi o bułgarskie wyplaty nie było tak źle jak Pan opisuje. Znajoma której to dotyczyło, dowiedziała się o tym, że jej konto zostało obciążone z telefonu z banku zanim zdążyła cokolwiek zauważyć. Pieniądze wróciły na konto po 1-2 dniach. Parę dni temu miałem podobną sytuację do tego co Panu się zdarzyło w Grecji. Nie zdążyłem nic zauważyć , zanim bank do mnie zadzwonił przepraszając ,że musi anulować moją kartę i wysłać nową , gdyż ktoś użył danych karty którą kiedyś płaciłem w internecie.
Powiadomienia SMS-owe o stanie konta czy też przelewy przez telefon raczej nie robią wrażenia na posiadaczach konta w polskim banku.
Konto w polskim banku, które posiadam, zapewnia pomoc drogową ( i trochę innych użytecznych usług) Zapewne parę innych banków również posiadą tą możliwość - nie sprawdzałem
Lista przewin polskich banków jest długa, ale przynajmniej do żadnego z nich, w odróżnie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:35 [24.02.2009]

Ciekawy tekst, ale to żadna nowość. Mnie np. okradł Kredyt Bank, z którym musiałem potem prowadzić kilkumiesięczną wojnę, by odzyskać pieniądze. Powód: banki mają się w Polsce ponad prawem, klient to tylko marionetka, którą trzeba wycyckać do dna. Najgorsze, że mamy u nas tę liberalną (czyt. najbardziej agresywną) odmianę kapitalizmu, gdzie obywatel musi więcej poświęcać czasu na bronienie się przed nieuczciwymi praktykami, niż korzystać z udogodnień, jakie są nam teraz dane. A o odpowiedzialności biznesu nie ma co już mówić. Państwo w niczym nie pomaga obywatelom.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:48 [24.02.2009]

Mialem kiedys problemy z porzyczka w pko bp pisalem prosby ktore i tak nie wskoraly jak to sie mowi papier wszystko przyjmie
splacilem i pozamykalem wszystko otworzylem konto w uk i nie zaluje polskie banki to dno kroja kase tak jak jest mowa w tym artykule jak im sie cos nie zgadza to po 20 groszy sie upominaja a sami kroja wieksza kase do tego wplata tych 20 groszy to kolejne 2 zl a moze i wiecej teraz i co smieszne oni popelniaja bledy za ktore my musimy placic bo pani Zosia sie pomylila i bardzo bank przeprasza zlodzieje

Zgłoś Odpowiedz

Artur

15:49 [24.02.2009]

Związek Banków Polskich w osobie jego szefa - Krzyrzysztofa Pietraszkiewcza zajmuje się głównie porannymi wizytami w TVN CNBC Biznes, gdzie próbuje tlumaczyć banki, z których składek otrzymuje wynagrodzenie. Żałośnie mu to wychodzi, nie wiem po co jest jeszcze zapraszany, ale może inni nie mają czasu, bo w tym czasie pracują.... .
Dzięki za tekst.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:02 [24.02.2009]

taak 2 lata temu wrocilem z UK i rozpoczynajac w Polsce prace zakladalem konto. kiedy w banku pracownik wzmiankowal o oplacie za prowadzenie konta to musialem miec oczy jak spodki...jaka oplata?! nie wystarcza moje pieniadze? to sie w glowie nie miesci

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:03 [24.02.2009]

Ciekawy teks... na pewno !!!! Śmierdzi na kilometr nową dziadziną wciskania kitu upss przepraszam marketingu powiedzą fachowcy.........a nazywa się to MARKETING SZEMRANY . Niby autor wspomina coś o Alior Banku że też nie jest różowo . Ale właśnie ALE każdy średnio przeciętny normalnie rozumujący powinien skumać O CO CHODZI !!!!!!!

Zgłoś Odpowiedz

nemo

16:04 [24.02.2009]

UWAGA na Deutsche Bank!!!
od 02.03.2009 wchodzi nowa tabela opłata i prowizji, w której każą sobie płacić 5PLN za rachunek techniczny, pomocniczy niezbędny np. przy lokacie czy innych prod. Tak więc jeżeli miał(a)eś coś kiedyś wspólnego z bankiem to "pukną" Cię zgodnie z prawem w marcu 5PLN i w kwietniu 5PLN no i będzie debet. Nie pozwól się brzydko bawić chłopcom. Jeśli nie wierzysz to sprawdź co napisałem i prześlij dalej

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:08 [24.02.2009]

Mieszkałam ponad 5 lat w UK i nigdy angielskie banki nie pobierały opłat za prowadzenie konta, nigdy nie płaciłam za używanie bankowości internetowej i za wiele, wiele innych usług, za które w Pl trzeba płacić i to nie mało, zawsze byłam obsługiwana z SZACUNKIEM i przyjemnością przez angielskie banki, w Pl można tylko sobie pomarzyć jeśli ma się na tyle wyobraźni:)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:12 [24.02.2009]

Takkkkkkkkkk na pewno za nic nie płaciłaś i jeszcze powiesz że masz internet za darmo... oj ludzi kiedy sobie zdacie sprawę z tego że ZA WSZYSTKO SIĘ PŁACI !! a po to banki zatrudniają macherów od marketingu by ładnie to nazywać i ubierać w słówka.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:39 [24.02.2009]

ma do czynienia z bankami angielskimi i zgadzam sie w pelni z autorem . Mnie rowniez ktos wyciagnal z karty kredytowej ok 120 f i bank sam mnie o tym poinformowal , sledzac moje transakcje , zwrocil zabrane pieniadze na konto i to bylo zalatwione bardzo szybko .Traktuja klienta rzetelnie , a same banki to nie instytucje kapiace od przepychu . Ludzie sa uprzejmi i pomocni.....

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:44 [24.02.2009]

Napisałeś, że "mamy u nas tę liberalną odmianę kapitalizmu" - ale to bzdura, bo my mamy kapitalizm socjalisyczny, lub mówiąc wprost: komunizm o zabarwieniu trockistowskim.

Gość

Ciekawy tekst, ale to żadna nowość. Mnie np. okradł Kredyt Bank, z którym musiałem potem prowadzić kilkumiesięczną wojnę, by odzyskać pieniądze. Powód: banki mają się w Polsce ponad prawem, klient to tylko marionetka, którą trzeba wycyckać do dna. Najgorsze, że mamy u nas tę liberalną (czyt. najbardziej agresywną) odmianę kapitalizmu, gdzie obywatel musi więcej poświęcać czasu na bronienie się przed nieuczciwymi praktykami, niż korzystać z udogodnień, jakie są nam teraz dane. A o odpowiedzialności biznesu nie ma co już mówić. Państwo w niczym nie pomaga obywatelom.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:04 [24.02.2009]

Z kilkoma opisywanymi przypadkami sam się spotkałem. Wszystko to prawda. Kiedy w PKO BP spytałem dlaczego (jako 20-to letni klient) mam płacić za prowadzenie, operacje itp. odpowiedziano mi że mnie tu nikt nie trzyma mogę sobie znależć inny bank który tych opłat nie pobiera i dodano że takiego nie ma !!!
Ale tylko w Polsce i dopóki ludzie klienci sami się nie będą upominać to się nie zmieni !!!
Mam na wszelki wypadek także konto w UK za które nic nie płacę i mimo braku operacji będzie tak przez dwa lata bo sami go nie zamkną, widać można.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:37 [24.02.2009]

a ja 10 lat temu przerobilem pekao sa na 100 tys .i mam ich gdzies.niech sie martwi ten co dawal.siedze w australi,mam maly biznesik i nie zamierzam wracac.niech mnie znajda.i tak nic nie jest na mnie.

Zgłoś Odpowiedz

tomi1025

17:43 [24.02.2009]

W pełni popieram ten artykuł banki przekręciły firmy na opcjach walutowych, część ludzi powie że prezes był chytry i chciał zarobić może to i prawda ale przedstawiciele banków w większości przypadków mówili tylko o zyskach nic o stratach, większość by się nabrała. Normalni ludzie biorący kredyty są traktowani jak bydło najpierw stawia się im wymagania przynoszą wszystko w zębach bo chcą kredyt, potem dają do podpisania umowę w której stoi jasno na białym że klient ma obowiązek musi itd itp. Są po prostu ru...ani przez banki bo bank ma kasę a kredytobiorca nie, najlepiej urodzić się w bogatej rodzinie wtedy w życiu łatwiej :).
Czy ktoś mógłby podać linka do jakiegoś dobrego banku angielskiego ( w samych superlatywach zresztą opisywanego w artykule) czy polak może sobie otworzyć rachunek na wyspach (z Polski) ? Pozdrawiam

Zgłoś Odpowiedz

Kartofelek

17:49 [24.02.2009]

Ej nie przeginajcie z tymi bankami w Wielkiej Brytanii. Wiele aspektow jest gorszych niz u nas! Moja przygoda (jako studenta w UK) jest taka, ze wpierw byly klopoty z zalozeniem konta, potem musialem grzecznie czekac na karte, bez ktorej nie mialem prawa dokonac nawet najprostszej operacji (np wymiana waluty z dolarow na funty czy zaplacenie za cos na konto uczelni!). Potem okazalo sie kilka razy ze bank przelal kilka razy pieniadze z mojego konta na uczelniane (rozne oplaty) po dwa razy albo po zakonczeniu zlecenia (np miesiac po ostatnim przelewie nagle stad ni zowad przelali sobie jeszcze raz). Oczywiscie, bank nie byl odpowiedzialny za zainstniala sytuacje - a ja musialem (cenzura) pomiedzy miejscami, zeby zalatwic rozne rzeczy. Na dodatek nie jestem przypadkiem odosobnionym - studenci spoza UE to dopiero mieli jazde (np miesiac czekania na karte - a musieli placic) . Nie przecze, ze w PL jest zdecydowanie lepiej - bo tez miewalem rozne przygody, ale nie uwa

Zgłoś Odpowiedz

Gość czyli Ja

18:37 [24.02.2009]

Tak naprawdę to nic nowego, ale nie tylko banki traktują nas jak dojne krowy. Mamy taki rodzaj kapitalizmu w którym obowiązuje zasada by oszukać innych, samemu dać się oszukać jak najmniej i jeśli bilans będzie dodatni to znaczy że jest się dobrym biznesmenem.
Podobne zasady maja n.p. operatorzy komórkowi, komplikują taryfy by uniemożliwić porównanie(łatwiej oszukać).Dzwoni taki ktoś od nich i mówi że ma nowe , lepsze warunki dla mnie, ale po pobieżnej analizie wychodzi, że za większe pieniądze dostane mniej. Czysta bezczelność i tak na każdym kroku i we wszystkich dziedzinach. Opcje walutowe?? Że oszukali, wszyscy wszystkich oszukują to dlaczego tu miało by być inaczej.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:46 [24.02.2009]

niestety musze zgodzic sie z autorem artykulu. przyklad z anglii: wyplacalem w okienku znaczna sume pieniedzy, ale waga do liczenia banknotow pomylila sie o 20 f. na moja niekorzysc. najpierw kasjer policzyl dobrze pieniadze, potem polozyl je na wadze, ale waga blednie wskazala 20 f. za duzo, wiec on je odjal, ale recznie ponownie dla sprawdzenia nie policzyl. brak jednego banknotu zauwazylem dopiero w domu. zadzwonilem do obslugi klienta bez wiekszych nadziei na pozytywne rozpatrzenie sprawy, zdajac sobie sprawe z tego, ze banki rzna klienta w tylek, niezaleznie od tego skad bank pochodzi. ku mojemu zdziwieniu szkode naprawiono od reki, nawet bez sprawdzania, czy w oddziale, w ktorym wyplacalem pieniadze maja dwudziestofuntowa nadwyzke. nie dosc, ze koles z obslugi klienta mnie przepraszal, to po chwili zadzwonil do mnie jeszcze dokladnie ten sam kasjer, kt. wyplacal mi pieniadze i rowniez przepraszal.
teraz polska: mam konto w polaczonym pekao sa i bph, na kt. wysylam srednio

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:49 [24.02.2009]

co miesiac pieniadze. dostalem list, ze w zwiazku z fuzja otrzymam nowy nr konta bankowego, ale stary bedzie jeszcze wazny przez rok. mysle sobie, bede jeszcze placil przez pare mies. na stare konto, a zmiany dokonam pozniej, mam czas. a co sie okazalo? ze moje pieniadze byly wysylane z uk, a w ogole nie docieraly na moje konto w polsce, taki mieli (i pewnie caly czas maja burdel). dopiero ostra interwencja czlonka mojej rodziny, kt. poszedl do oddzialu i zj*bal porzadnie kogo trzeba dala rezultaty.
takie widze roznice w bankowosci polskiej i ang.

Zgłoś Odpowiedz

Pochwist

19:30 [24.02.2009]

Autorze tekstu....PRZESADZASZ!!! Śmieszą mnie teksty że miało być 11% czy 10% ale dopiero po jakimś tam warunku zapisanym drobnym kruczkiem w regulaminie. To trzeba czytać REGULAMINY wszystkiego co się podpisuje barany jedne !! Ja mam w swoim banku, : konto bezpłatne, karta debetowa bezpłatna, karta kredytowa bezpłatna (jak wyrobie limit roczny narzucony przez bank a wyrabiam bez wiekszych problemow), przelewy wszedzie bezplatne, bankomaty wszedzie bezplatne. I nie jest to mbank. Wiec Autorze nie chrzań że w Polsce tak źle. Wszystko moje reklamacje jak do tej pory były załatwiane od ręki w punkcie obsługi. Zero problemu. Jedyna wada mojego banku to to że nie mają karty do konta walutowego. Trochę mnie to drażni ale moge z tym żyć. Ciekawi mnie jeszcze jedno. Jak niby jakiś bank ma zweryfikować czy np ktoś nie zamontował czytnika kart na bankomacie np: Euronetu z którego klient tego banku moze bezplatnie wyplacac kase?. Co,

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:40 [24.02.2009]

Przyjazne i uczciwe banki w UK to bujda. Niektóre wewętrzne przepisy wymyślaja chyba jakieś żydki czy ciapki którzy są najlepsi w naciągactwie.
Mam konto w brytyjskim Nat West'cie i nie jest darmowe tylko kosztuje mnie 2 funty miesięcznie. Darmowe są tylko te przelewy które są zapisane na koncie jako stałe zlecenia zapłaty, gdy oststnio chciałem złożyć "takie normalne, jednorazowe" zlecenie przelewu dowiedziałem sie że będzie mnie to kosztowało 20-parę funtów i ze to normalna cena we wszystkich bankach. NIe mam mozliwosci debetu, bo nie chciałem, ale gdy oststnio zabrakło mi przez nieuwagę środków na przelew (stałe zlecenie) dostałem bez rzadnego powiadomienia (nie było tez zadnych informacji o tym w regulaminie) koło 30stu funtów kary za brak srodków na ten przelew i drugie tyle za POTENCJALNY debet, bo tak naprawdę tego debetu nie było bo przelew nie wyszedł z powodu braku środków... to ma byc uczciwe podejście do klienta ?? Rozumie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:41 [24.02.2009]

Rozumiem gdyby bank chociaz zaplacił za mnie mimo braków środków a potem mnie za to ukarał, ale karanie za to ze nic się nie stało ??????

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:00 [24.02.2009]

Ja mam dwa konta: w Polsce Millennium Bank, a w U.K. Barclays. I rzeczywiście, prowadzenie konta w U.K. jest darmowe , ale jeśli chcemy mieć coś więcej to trzeba płacić. Zaproponowano mi kilka miesięcy temu ubezpieczenie komórki i/lub karty, bankowość internetową bez ograniczeń ( konto bezpłatne umożliwia przelewy internetem tylko pomiędzy swoimi rachunkami w Barclays), SMS-y o stanie konta, tzn oferta całościowa za kwotę 13 GBP/miesiąc. Można było samemu skonstruować swoje opcje, ale i tak nie można było zrezygnować z ubezpieczenia czegokolwiek. Symulacja zakończyła się na 8 GBP/miesiąc. Nie skorzystałem. A w Millennium za 5 PLN/miesiąc mam niemal to samo (nie ma jedynie ubezpieczenia komórki).

Anglicy też nie są gorsi od Polaków, tylko że robią to "z głową", nie tak widocznie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:10 [24.02.2009]

Bzdura, jeżeli chodzi o banki angielskie. Są tylko nieco lepsze niż polskie, a nieuczciwe praktyki (zwłaszcza w przypadku obcokrajowców) nagiminne. Również przelewy i inne usługi są płatne. Plusem jest brak prowizji przy pobieraniu pieniędzy w bankomatach innych banków. Co do reklamacji, to również są rozpatrywane po wypełnieniu szeregu formalności. Każdy kto korzystał z polskiego i angielskiego banku na pewno dostrzeże, że róznice nie są aż tak duże.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:03 [24.02.2009]

Gość

Kapitalizm wrócił do Polski 20 lat temu po wielu latach przerwy,w tak krótkim czasie nie da sie zbudowac wysokiej kultury bankowości:) ... www.tnij.com/zarum



nie prawda polacy mają w genach złodziejstwo i przed wojną było to samo i przed rozbiorami też

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:11 [24.02.2009]

Tak angielskie banki i karty bankomatowe w workach na śmieci przed/ pod bankiem, za pomocą których robiono ciężkie wałki. Kilka lat temu te przyjazne banki nie chciały otwierać kont Polakom - tacy byli mili - zawsze było im mało dokumentów i potwierdzeń adresów.... wałki wałki i jeszcze raz wałki

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:25 [24.02.2009]

Gość

Szanowny Panie autorze. Otóż tak przez krytykowany bank Pekao SA zapewnia pomoc drogową dla właścicieli swoich kont bankowych a także parę innych przydatnych usług.

Szanowny Panie dyrektorze/prezesie proszę nie bredzić sloganami z reklam toż jakość tych raczej drobnych usług jest tak żenująca że lepiej z nich nie korzystać i o to chodzi... a reszta jest jak wszędzie "tnij" klienta na kasie bo jej unicedito mocno ostatnio potrzebuje

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:46 [24.02.2009]

W Natwest zwykłe konto Current Plus Account nic nie kosztuje. Zero za prowadzenie, przelewy krajowe, przyznany debet, wypłaty w oddziałach i bankomatach, token, kartę debetową MaestroUK (wydanie i posiadanie), którą można też płacić przez internet. Płaci się za przelewy zagraniczne. Są też płatne konta, ale w nich są dodatki typu ubezpieczenie komórki czy tańsze ubezpieczenie mieszkania. W PL karty deb. bywają bezpł. ale tylko gdy spełnisz takie czy inne warunki. Za przyznany debet płaci się w PL co m-c, nawet gdy nie korzystasz. Kiedyś BPH dymał mnie na kilkanaście zł/m-c. Teraz mam konto w innym banku w PL i płacę 0zł, tyle że nie mogę zrobić debetu i płacić kartą za min.100zł/m-c. Pozdro.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:58 [24.02.2009]

Gość

Szanowny Panie autorze. Otóż tak przez krytykowany bank Pekao SA zapewnia pomoc drogową dla właścicieli swoich kont bankowych a także parę innych przydatnych usług.


Mój ubezpieczyciel WARTA też zapewnia pomoc drogową

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:46 [24.02.2009]

A mnie w bankach brytyjskich najbardziej podoba się to, że można wejść do banku już po jego zamknięciu (część odgrodzona, z kamerami), skorzystać z bankomatu wewnątrz, wpłacić pieniądze itp. Co do obsługi... Oni nigdy nie mieli komunizmu, więc oczywiście trochę inaczej traktują klienta... ale tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego człowieka. Od niedawna mam konto w Polsce i nie widzę istotnej różnicy w traktowaniu mnie tam i tu. I nie mam też żadnych problemów!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:55 [24.02.2009]

W UK miałem jedno konto w Lloyds i drugie w Natwest i nigdy nawet jednego pikacza nie zapłaciłem za prowadzenie i za nic!Oczywiście są też konta płatne góra 10 funtów miesięcznie,ale oferują m.in. ubezpieczenie telefonu i podróżne itp.Pozatym przez cały czas jechałem na debecie bankowym 100 funtów w Lloyds,bo nie ma żadnego terminu jego spłaty :) Wystarczy wpłacić w okienku 100 funtów,a po wyjściu z banku wypłacić tą kwotę w bankomacie i ... miesiąc spokoju,a za miesiąc to samo,i tak w nieskończoność :)Raz zdarzyło się,że Lloyds zabrał mi 90 funtów,ale było to spowodowane błędem banku,ale po rozmowie z kierownikiem natychmiast mi oddano.Paru znajomym zdarzyły się jakieś problemy z Lloyds,a najczęściej w Barclays,ale mi nie!Pozatym w wielu oddziałach Lloyds pracują polacy,więc nie ma problemu z porozumieniem,ale i tak najlepiej znać język,bo można wtedy porozmawiać np. z kierownikiem.I jeszcze jest jedna fajna opcja w Lloyds,którą od

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:02 [25.02.2009]

kryłem,a mianowicie tzw. cashback,która pozwala wypłacić z konta pieniądze,których tam nie ma i to w zwykłym sklepie.Robi się wtedy niedozwolony debet,ale dopiero na drugi dzień i to nie zawsze,bo czasami po prostu ... jest dozwolony o czym nawet bank nie wie! Obecnie bedac w Polsce caly czas uzywam tego konta,bo w Natwest sa karty Solo,nie obslugiwane niestety w Polsce!

Zgłoś Odpowiedz

Panzer~Elite

00:32 [25.02.2009]

Zgadzam sie z opinia autora prawie doslownie * Ale sam bedac w Polsce ubieglej wiosny zalozylem nowe konto w POLBANK (z udzialem kapitalu wloskiego) w Warszawie*Oczywiscie sam osobiscie nie wnikalem zbyt gleboko w mikroskopijne teksty idaneksow do umowy - ale odwaznie i wprost pytalem sie bardzo milej pracowniczki banku o to - co tam jest napisane, proszac o krotka i zwiezla uproszczona tego interpretacje. O dziwo - zrobila to z usmiechem i bardzo profesjonalnie, dodajac przy tym, ze cieszy ja fakt, ze sie o to zapytalem, bo klient powinien wiedziec co podpisuje i w miare dobrze to rozumiec, na miare swoich wiadomosci i mozliwosci. PolBank oferowal wowczas 6% na rachunku biezacym, bez zadnych kruczkow z mozliwoscia wybierania pieniedzy kiedy sie chce. Moge swoje konto tamze zalozone kontrolowac to przez Ocean za pomoca internetu oraz konsultowac sie telefonicznie z moim oddzialem banku w Centrum Warszawy. Mila - bardzo mloda obsluga przysparza zapewne stalych klientow

Zgłoś Odpowiedz

Autor

01:26 [25.02.2009]

Dziękuję za wyważone komentarze i wszystkie opinie. Myślę, że świadomość tego, jak obsługują klientów zagraniczne banki podniesie wymagania klientów wobec polskich banków. Tak jak napisałem we wstępie, brytyjskie banki też mają swoje grzeszki, ale skargi i zażalenia są traktowane bardzo poważnie i zwykle rozpatrywane na korzyść klienta.
Zapomniałem napisać w artykule o jeszcze jednej różnicy. W brytyjskim banku, tuż przy wejściu, czeka na mnie uśmiechnięta pracownica front desk, natomiast w polskim banku rozglądam się, wszyscy pracowicie stukają w klawiatury komputerów, zero zainteresowania klientem. Co najwyżej badawczo przygląda mi się emeryt-ochroniarz, ale oni niewiele potrafią pomóc w zakresie obsługi bankowej. ;-)
pozdrawiam
Wojciech S.

Zgłoś Odpowiedz

theredel

09:19 [25.02.2009]

Heh, to prawda, że jesteśmy 100 lat za murzynami z bankowością. Pewne nadzieje jeszcze 2-3 lata temu pokładałem w mBanku, jednak po zmianach personalnych w tej instytucji moooocno straciła ona w moich oczach...Ciekawe kiedy doczekamy się szacunku jako klienci? Obawiam się że na obecnym poziomie edukacji finansowej Polaków potrwa to jeszcze długo :/
---------
http://milionalterna(…)t.com

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:23 [25.02.2009]

Moze ktos napisalby ile godzin pracy dziennie poswiecaja te "lepsze" Banki Angielskie?
W takim kraju jak Wlochy bankowcy pracuja tylko 5 godz. Uwazaja sie za stabilnych i konkurecyjnych.
Wlosi tez sa usmiechnieci ,mysle ze bardziej od anglikow.

Zgłoś Odpowiedz

T.

09:56 [25.02.2009]

Bardzo dobry artykuł. Ma Pan absolutna rację. W ub roku zostałam paskudnie potraktowana przez getinbank. Smutne, bo byłam ich dobrym klientem przez 10 lat. Straciłam zaufanie do banków. Ale jak mozna powierzac swoje oszczedności komuś do kogo nie m a się zaufania?! Co robić?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:46 [25.02.2009]

Podstawowe konto w UK jest bezplatne, ale juz konto premium kosztuje £8 na miesiac co wcale nie jest tak malo. Ponadto angielskie banki tez oszukuja, podali mi bledne koszty karty kredytowej, po reklamacji wprawdzie pocieli ja i przeprosili ale czas stracilem. Do tego non stop Cie atakuja 'promocjami' i zaskakujacymi wiadomosciami. Ostanio poinformowali mnie ze za info smsem bede musial doplacic, po czym nie poprali ani pensa. Pomylka, albo zmienili zdanie:-)

--
http://www.jestemdobry.pl

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:12 [25.02.2009]

bo same niekompetentne cymbaly pracuja w tych bankach!!! system edukacyjny w Polsce jest ponizej WSZELKICH komentarzy i potem owocuje durniami. moj brat, absolwent Kuzminskiego zatrudniony w jednym z bankow przekonywal mnie z pasja latem, ze 2 zlotw za dolara to i tak za duzo, bo wielu pracujacych w angliii przysyla pieniadze do kraju (!!!). tak go uczyli w banku, takie rozmowy sa pomiedzy pracownikami - durniami. niedouki wszystkie.

skadinad moj brat skonczyl bankowosc w Kuzminskim a jego praca magisterska z dwu uczelni (Bradford i Kuzmninski) byla na takim poziomie, ze edutowalam przez 3 tygodnie i dalej jest smiech na sali.

i to nie jesgo nawet wina: jest tylko bezrozumna ofiara systemu.

Zgłoś Odpowiedz

piotr34

12:17 [25.02.2009]

To wszystko nic.Sprobujcie wziaec krdyt mieszkaniowy w Polsce oraz w UK.Choc angielski bank tez ma swoje za uszami to oferowane warunki sa znacznie korzystniejsze.Jak sie wszystkow sprawdzi punkt po punkcie i porowna ilosc dodatkowych oplat w Polsce oraz to jak bank w Polsce moze manipulowac umowa na niekorzysc klienta to sie wlos jezy na glowie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:56 [25.02.2009]

Celny artykuł i na czasie. Sam mam konto w HSBC i bardzo żałuję ,że nie prowadzą w Polsce działalności detalicznej. Jak to sie dzieje ,ta sama instytucja w krajach cywilizowanych działa inaczej i w Polsce inaczej.
Przecież większośc banków to odłamy zachodnich instytucji .W Polsce wykręcają klientów jak mokrą ścierkę ,na zachodzie te numery by nie przeszły.Myślę że wina leży po stronie naszych, pożal się boże,menadżerów . Polak jak zawsze świętszy od papieża.A nasze państwo ma obywatela głęboko... . Istnieje chyba jakas instytucja powołana do kontroli banków.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:47 [25.02.2009]

PKO BP

Dlaczego kredyt w PKO BP mimo cięcia stóp ani drgnie w dół?Jest nawet wyższy niż w kwietniu 2008.Jaką mam korzyść z cięcia stóp procentowych.Gdy stopy idą w górę-mój kredyt też .O tym PKO BP nie zapomina.Jednym słowem DRAŃSTWO!!!!Nie polecam nikomu PKO BP.

Zgłoś Odpowiedz

Yogi

14:46 [25.02.2009]

Fakt, dużo prawdy, ale nie ma co ukrywać, że autor trochę koloruje rzeczywistość, chociaż czego się można spodziewać po sprzedawcy usług bankowych na emigracji!

Zgłoś Odpowiedz

AntyAntyKontra

16:18 [25.02.2009]

Panie Wojciechu zaje.........sty artykul, skopiuje, przesle dalej do jak najwiecej osob zeby mieli swiadomosc co sie dzieje na polskim rynku bankowym. Oby tych artykulow bylo wiecej, to moze ludzie wkoncu wyjda na ulice, tylko kto chce sie przyznawac ze zostal nabity w butelke, nawet przez bank ... Pokorne owieczki przemilcza jak dziad, pradziad i beda pracowac az tchu zabraknie aby nabic portfele bankowcom ....taka nasza mentalnosc. Wiec APELUJE : Po wizycie w banku u doradcy, zglaszajcie sie do GDZIEKOLWIEK z przepuszczeniem o popelnieniu przestepstwa/wykroczenia itp. Wkoncu PREMIER bedzie musial reagowac .....

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:22 [25.02.2009]

a nie lepiej, żeby ludzie wyjęli z banków swoje oszczędności? tylko tyle... banki same upadną wtedy :)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:40 [25.02.2009]

No.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:57 [25.02.2009]

a po jaka ch... korzystacie z bankow, odbierajcie zarobione pieniadze w gotowce, nie zyjcie ponad stan tylko z tego co zarobicie,
rozumiem ze potrzebne mieszkanie czy samochod i kredyt ulatwia szybkie nabycie tych dobr - ale na to powinni sobie pozwolic tylko mieszkancy stolicy i najwiekszych miast oraz kapitalisci, dla reszty to zbyt ryzykowne,
zgadzam sie ze baki w Polsce to swieta krowa, pojedynczy klienci sa wobec tych instytucji bez szans,
NIE KORZYSTAC to moja rada,

Zgłoś Odpowiedz

TomekAtomek

22:16 [25.02.2009]

Jak tak lubisz banki brytyjskie to zrob sobie lokate w HBOS

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:37 [25.02.2009]

zmień zawód dziennikarzyno! już takich głodnych kawałków dawno nie czytałem !!!
dowiedz się czegoś, a potem pisz

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:48 [26.02.2009]

no i teraz całkowicie jestem w kropce , w związku z planowaną działalnością gospodarczą podobno jest obowiązek posiadania konta w banku -chciałbym tego uniknąć - tym bardziej , że działalność byłaby jednoosobowa , a konto potrzebne głównie do przelewania składek na ZUS , może ktoś mi coś doradzi (nie chcę porad od bankowców)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:15 [26.02.2009]

Pewnego dnia otrzymalem telefon z banku ze na moim koncie rejestrowane sa dziwne wyplary z bankomatu (czas i miejsce).Pracownica proponowala takze zastrzezenie kart i wyslanie na moj adres nowych.Po 2 dnaiach juz je mialem.Trzeciego dnia okolo 12 udalem sie do banku zglosic kradziez(wcielo dzienny limit wyplat ze sciany-500 funciakow).W banku pare standardowych pytan w takiej sytuacji.Z policja sie nie kontaktowalem.Gdy o 18 sprawdzalem stan konta pieniadze juz tam byly i to byl juz koniec calej sprawy.Wiele innych tematow pozytywnie zaskakuje mnie w "moim" bankulacznie z obsluga..Pozdrawiam przemila Agnieszke z HSBC

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:13 [26.02.2009]

Ładnych parę lat temu poprosiłam w PKO BP o wydanie karty płatniczej (wcześniej nie była mi potrzebna) ponieważ wyjeżdżałam na wakacje i nie chciałam brać nadmiaru gotówki. Co prawda nie miałam okazji jej użyć, ale jakież było moje zdziwienie gdy dostałam po powrocie pismo z banku z wezwaniem do natychmiastowego zwrotu karty i informacją ,że od kilku dni jest zablokowana (czyli na wakacjach i tak nie mogłabym jej użyć) Udałam się do banku z nadzieją ,że usłyszę jakieś sensowne wyjaśnienie i przeprosiny, zamiast tego pracownica w średnim wieku przesłuchała mnie w stylu policyjnym na okoliczność używania karty i oznajmiła ,że mogłam pobrać środki z cudzego konta! (czytaj: ukraść) Bo omyłkowo moją kartę wystawiono na cudze konto!!!! Żadnego przepraszam!!!! Byłam w szoku i mowę mi odjęło, ale następnego dnia przeniosłam konto do innego banku (całkiem spore środki). Jestem pewna ,że nikt nie poniósł konsekwencji, a już na pewno

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:17 [26.02.2009]

na pewno nie ta arogancka pracownica , bo w małych miejscowościach pracę w banku dostają głównie krewni-i-znajomi królika

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:09 [26.02.2009]

Trzy lata w Uk ,wysle Ci swoj statement ,biora za prowadzenie az milo ,a od kwietnia podwyzka , z powazaniem

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:33 [26.02.2009]

Gość

Przyjazne i uczciwe banki w UK to bujda. Niektóre wewętrzne przepisy wymyślaja chyba jakieś żydki czy ciapki którzy są najlepsi w naciągactwie. Mam konto w brytyjskim Nat West'cie i nie jest darmowe tylko kosztuje mnie 2 funty miesięcznie. Darmowe są tylko te przelewy które są zapisane na koncie jako stałe zlecenia zapłaty, gdy oststnio chciałem złożyć "takie normalne, jednorazowe" zlecenie przelewu dowiedziałem sie że będzie mnie to kosztowało 20-parę funtów i ze to normalna cena we wszystkich bankach. NIe mam mozliwosci debetu, bo nie chciałem, ale gdy oststnio zabrakło mi przez nieuwagę środków na przelew (stałe zlecenie) dostałem bez rzadnego powiadomienia (nie było tez zadnych informacji o tym w regulaminie) koło 30stu funtów kary za brak srodków na ten przelew i drugie tyle za POTENCJALNY debet, bo tak naprawdę tego debetu nie było bo przelew nie wyszedł z powodu braku środków... to ma byc uczciwe podej

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:59 [26.02.2009]

faktycznie za konto w uk nie trzeba placic, nalezy jednak uwazac na karte, ktora jest karta debetowa i daje mozliwosc zejscia na minus. Problem zaczyna sie wtedy, gdy bank zaczyna naliczac nalezne kary. niekiedy pensji braknie by to splacic. za kilka funtow oddajesz kilkadziesiat.

Zgłoś Odpowiedz

areqw

12:07 [01.03.2009]

Im większa świadomość finansowa ludzi tym lepsze warunki oferty. Dopóki będą ludzie którzy dają się golić to bank oferty nie zmieni. Dlatego najlepiej korzystać z kilku banków i wybierać z ich oferty tylko to co się nam opłaca.

http://inwestujwsieb(…).com/

Zgłoś Odpowiedz

Gość

07:39 [02.03.2009]

ja trzymam pieniadze u Zosi

Zgłoś Odpowiedz

Emilos

19:42 [11.05.2009]

Ja w zeszlym roku załorzylem konto w POLBANKU ale tylko po to bo do pracy było mi potrzebne, niepowiem bo mnialem trochę oszczedności, ale jakoś pewnego razu pochlałem i wszystko rozjebałem, teraz mam na koncie jakieś 6zl to rzycze im niech sobie wezmą i w dupe wsadza .. polskie Banki jak i zycie w polsce i co kolwiek zwiazane z polska-jest wszystko do dupy!!!! powinnna bomba atomowa spaść na polskie,. (napewno by niebyło kryzysu na swiecie i o ile świeższe powietrze by było) zamiast polska to powinno sie nazywać " GÓWNO Z DUPY MAŁPY" pozdrawiam... emil.celej@gmail.com

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:32 [08.10.2009]

BANK Pekao SA male miasteczko. kradnie cala ekipa banku , na czele z dyrekcja.. centrala chroni nieuczciwych pracownikow. . . nasze dzieci są zastraszane . . przez to nie moge zglosic sprawy na policje .

Zgłoś Odpowiedz

Gość

07:49 [20.01.2010]

Mam konto w Lloyds TSB,w UK,jestem bardzo zadowolony,fakt...place za konto ''GOLD'' 12 funtow,ale na nim duzo profitow,poza tym jak kazdy mieszkaniec tego kraju,nie musze placic chorych prowizji za wyplate z innych bankomatow,bo banki zwolnily z tych oplat wszystkich klientow,dzieki czemu nie musze szukac na koncu miasta swojego bankomatu,z obawy,ze w obcym zaplace prowizje. Kazde operacje przez telefon tez sa free i to sprawia,ze jestem zadowolony.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:16 [13.04.2010]

Ha ha ha Lloyds TSB to najgorszy bank jaki może istnieć w UK złodzieje i nic więcej pieniążki z konta znikają w niewyjaśniony sposób np. wczoraj na koncie miałam 400 funtów a dziś już brakowało 100 funtów idąc do banku wyjaśnić zniknięcie pieniędzy twierdzą że nic mi nie potracili i że nie było na koncie 400 funtów ale było 300 w momencie podnieśli mi ciśnienie, automatycznie pokazałam im wydruk z bankomatu gdzie widniała kwota iż stan konta to 400 funtów i co ??? i dalej nic latali przez dobre 2 godziny z miejsca na miejsce i w końcu usłyszałam że nic się na moim koncie nie stało i że z tego co widza na koncie nie było żadnej operacji na kwotę 100 funtów i tak pozbyłam się 100 bóg wie za co i dlaczego kasa wsiąkła ja straciłam a ktoś się wzbogacił ZŁODZIEJE ZŁODZIEJE ZŁODZIEJE i nic więcej UWAGA NA TEN BANK!!!!!!!!!!
P.S.
Nie jestem jedynym klientem tego banku któremu wsiąkła kasa nie wiadomo jak i gdzie jest n