• WIG -0,87%
  • WIG20 -1,14%
  • mWIG40 -0,35%
  • sWIG80 -0,01%
  • FW20 -1,08%
  • NewConnect -0,05%
  • DJI -0,34%
  • NASDAQ -0,35%
  • S&P500 -0,41%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures -0,01%
  • Ropa Crude -0,59%
  • Ropa Brent +0,63%
  • Złoto -0,03%
  • Srebro -0,89%
  • Miedź -1,14%

Pokaż wszystkie

Optymizm rośnie!

Zbigniew Papiński | Wtorek [10.02.2009, 10:35]

13 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Gdzie?

Na początku stycznia zwracaliśmy tu uwagę na sygnały poprawy sytuacji na rynku surowców oraz być może odwrócenia się światowej koniunktury gospodarczej, przynajmniej krótkoterminowego. Dowód stanowiło odbicie się od dna wskaźnika the Baltic Dry Index (BDI). Wtedy znalazł się on na poziomie 775 punktów, 17% nad swoim absolutnym minimum. Obecnie wystrzelił w górę i wczoraj po kolejnym skoku o ponad 10% dotarł już do 1815 punktów, czyli wybicie jest gwałtowne i wygląda obiecująco.

Niezorientowanym wyjaśniam, że BDI mierzy bieżącą cenę transportu morskiego hurtowych ilości różnych surowców. Jeśli stawki zaczynają rosnąć, oznacza to, że wzrasta ruch i zwiększa się popyt na tego typu usługi. Przykładowo stawka dzienna wynajmu frachtowca podskoczyła z 17 000 $ dziennie w styczniu aż do 34 000 $ obecnie. BDI należy do wskaźników fundamentalnych, bo skompletowanie ładunku takiego potężnego statku zajmuje przecież czasem miesiące i jest skomplikowanym przedsięwzięciem od strony planowania i logistyki. Pomyłka w zamówieniach może drogo kosztować. Stąd wielu analityków przywiązuje dużą wagę do BDI i z uwagą śledzi jego notowania.

W tej chwili jego wzrost jest napędzany w głównej mierze zamówieniami z Chin, gdzie ruszył program stymulujący gospodarkę o łącznej wartości ponad 600 mld dolarów. Największy popyt zanotowano na rynku metali i zauważmy dużą korelację z ceną interesującej nas z powodu KGHMu miedzi. Metal zdrożał w ostatnich dniach o 12% ciągnąc za sobą kurs lubińskiego kombinatu, który dzięki temu znacznie poprawił swoje perspektywy także od strony analizy technicznej zamykając wczoraj lukę na 36 zł. Możliwe, że niedawny opór na 36 zł, stanie się teraz wsparciem.

Kliknij, aby powiększyć
Dziś z kolei poznamy program ratunkowy prezydenta Obamy, czasem nazywany TARP II, który między innymi obejmuje spore nakłady na rozbudowę infrastruktury. O ile z bankami sprawa nie jest do końca przesądzona, to surowce nadal mogą liczyć na fundamentalny popyt. Tymczasem analitycy spierają się czy jest to już trwała tendencja, czy tylko chwilowa korekta. Na przykład, wbrew wielu przewidywaniom ropa naftowa wciąż nie może podnieść się z kolan i oscyluje wokół 40 dolarów za baryłkę.

Analitycy Citigroup wyrażają swój sceptycyzm wobec tego odbicia i twierdzą, że dopiero w przyszłym roku surowce zaczną trwale drożeć. Z kolei nie zgadzają się z nimi ich koledzy z Morgan Stanley, którzy upierają się, że przynajmniej w tym sektorze najgorsze już za nami.

Trzeba przyznać, że kwestia wydaje się dość skomplikowana, bo przecież recesja jest namacalna i może skutecznie zdusić wszelkie administracyjne próby pobudzenia gospodarek oraz przy okazji kursów surowców. Co ważne, hossa towarowa ma też drugie dno. Jeśli rynki towarowe wystrzelą ostro do góry, spowodują gwałtowny wybuch inflacji, a tego z pewnością nikt nie przywitałby z radością.

Niestety wiele wskazuje na taki scenariusz, który Stany Zjednoczone i rozwinięte gospodarki przeżywały w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, czasach wysokiej inflacji i słabej koniunktury gospodarczej. Wtedy najlepszą inwestycją było złoto, które znacznie lepiej chroniło portfele niż papierowe pieniądze gwałtownie tracące na wartości. Wyrazem tych obaw jest powrót ceny uncji złota w kierunku 1000 dolarów, lecz teraz istotne wydaje się przyjęcie przez rynki programu Obamy. W razie jakichś wątpliwości, inwestorzy ulokują część swoich środków właśnie w aurum. Jeśli zwycięży optymizm, dobrze powinny sobie radzić, przynajmniej w krótkim horyzoncie akcje banków. Co ciekawe, w obu wariantach akcje spółek surowcowych mogą nadal drożeć.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu. Autor posiada akcje KGHM.

Komentarze Czytelników (13)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:25 [10.02.2009]

C'mon, c'mon, wszędzie słyszę tylko ZŁOTO i ZŁOTO, czy ta nagonka na złoto wreszcie sie skończy?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:27 [10.02.2009]

A druga rzecz, to to ,że kupując złoto/akcje złota PRZEPŁACAMY 2X , bo jest przeliczane na Dolary ???

I jak spadnie cena dolara, to mimo wysokiej ceny złota inwestor straci.

Zgłoś Odpowiedz

kon-donek

11:27 [10.02.2009]

Mam pryszcze, jestem studentem zaocznym V roku politologii, wierzę we wszystko co mówi Donek czyli w to, że wszystko co złe w Polsce to przez Kaczyńskich i Rydzyka. Zawsze wybieram postęp, czyli głosuję na PO. Wiem, że w Polsce nie ma kryzysu, dlatego już dzisiaj zgłaszam swoją kandydaturę na prezesa dobrej spółki państwowej, w której odbędzie się apolityczny "konkurs". Dobra spółka to taka, gdzie pensja prezesa wynosi minimum 20tys. zł na miesiąc. obiecuję, że dorżnę resztki watahy, jeżeli takowa się jeszcze uchowała w tej spółce.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:28 [10.02.2009]

"Autor posiada akcje KGHM"- przynajmniej uczciwie powiedziane ;-)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:29 [10.02.2009]

Gościu mogłeś kupić certyfikaty Raiffeisena po 200 i sprzedać po 300 i nie biadolić, ale tacy jak ty zawsze tylko stoją z boku i ewentualnie narzekają na tych oszustów co zarabiają, tak?

Zgłoś Odpowiedz

inwestorgpw.blogspot.com

11:41 [10.02.2009]

Kghm mnie zaskoczyło chciałem kupic i tak odkładałem kupno i w końcu zostałem bez a wzrost ładny i sądzę że jeszcze nie koniec
inwestorgpw.blogspot.com

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:01 [10.02.2009]

TARP2-będą obrazki jak w latach 30-tych?Bezrobotni Amerykanie budują drogi i mosty
...
www.sk2.pl/lokataplus

Zgłoś Odpowiedz

capo

12:13 [10.02.2009]

10.2.Nowy Jork (PAP/Bloomberg) - Gospodarka i rynki finansowe USA "pozostaną pod wodą" pomimo pakietu stymulującego dla gospodarki proponowanego przez administrację Baracka Obamy - uważa inwestycyjny guru Marc Faber. "Obecny kryzys jest bezpośrednią konsekwencją trwałej interwencji rządu w gospodarkę USA poprzez politykę fiskalną i monetarną, która zakładała, że nigdy nie będzie recesji" - powiedział Faber. "Gospodarka tymczasem potrzebuje recesji" - stwierdził Faber. "Jeśli nigdy nie doświadczysz recesji, to jesteś jak ktoś, kto nigdy nie śpi" - dodał. Faber ocenił, że w amerykańskiej gospodarce z pakietem stymulującym, jaki proponuje rząd, kryzys może potrwać dłużej.(PAP) --------------------------------------- JAKIS MADRY Z NIEWIELU

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:14 [10.02.2009]

Zgłoś Odpowiedz

andre

19:26 [10.02.2009]

A ja zamiast narzekac mam pytanie, czy ktoś mógły mi powiedziec gdzie można znaleśc notowania tego indeksu (BDI)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:45 [11.02.2009]

andre

A ja zamiast narzekac mam pytanie, czy ktoś mógły mi powiedziec gdzie można znaleśc notowania tego indeksu (BDI)

znalazłam troche na Bloomberg.com.Investment Tools,co prawda poang,ale zrozumieć mozna

Zgłoś Odpowiedz

Gość

07:55 [11.02.2009]

gdzie?? w dupiee

Zgłoś Odpowiedz

irenka_19552

17:12 [20.02.2009]

jest o key.