7 małych inwestycji przyniesie wysoki zysk
Zbigniew Papiński | Czwartek [08.01.2009, 10:30]
38 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Sytuacja na giełdzie wciąż wygląda niezbyt zachęcająco. Rozpoczęty niedawno ruch korekcyjny może skończyć się równie szybko jak się zaczął, więc ciężko teraz o dobre i co ważniejsze pewne typy spółek dających potencjalnie duże zyski. Na razie czekamy czy uda się utrzymać powyżej 1800 punktów na WIG20 i potem powrócić nad 1900 punktów. Wtedy ryzyko nieco spadnie i warto będzie poszukać okazji, a na razie pozostaje spokojnie czekać lub bawić się w łapacza dołków wraz ze spekulantami.
W takiej dość ponurej atmosferze wiele osób głowi się jak zarobić. Już od kilku tygodni proponowałem otwarcie lokat póki oferty były w granicach 9 - 10% brutto rocznie. Teraz oprocentowanie zaczyna spadać i maruderzy powinni się pospieszyć z decyzjami przed kolejnymi cięciami stóp przez RPP.
Istnieje jednak cała rzesza ludzi, którzy nie posiadają zbyt wielkich środków do inwestowania i dla nich nawet 8 % na czysto za rok niewiele znaczy. W końcu jeśli ktoś posiada 5000 zł oszczędności, będzie to raptem 400 zł więcej. Dla właścicieli niewielkiego kapitału ważniejsze mogą okazać się drobne inwestycje dotyczące naszego codziennego życia. Kilka pomysłów podsuwa w swoim artykule Brett Arends (nieco je zmodyfikowałem do polskich realiów):
1. Zakup maszyny do pieczenia chleba. Autor wyliczył, że w ten sposób rocznie oszczędzi około 200 dolarów, a przy koszcie urządzenia nieco ponad 50 $ daje to 280% zysku rocznie. Należy samodzielnie przeprowadzić kalkulację dla polskich warunków. Z pewnością własnoręczny wypiek daje dużo przyjemności i niezapomniany smak, które w sumie ciężko przeliczyć na złotówki.
2. Korzystanie z promocji oferowanych przez programy lojalnościowe na przykład oferowane przez karty kredytowe i likwidacja ich przed pobraniem opłaty za kolejny rok użytkowania. W Polsce bardzo popularne są karty stałego klienta. Jeśli korzystamy z danego sklepu, stacji benzynowej czy punktu usługowego, nic to nas nie kosztuje, a możemy tylko zyskać.
3. Zapisanie się do biblioteki. Zamiast kupować nowe książki, można czytać fantastyczne dzieła za darmo. W tej dziedzinie akurat nowości wcale nie są najlepsze. Czasem nie da się uniknąć zakupów jak w przypadku literatury fachowej czy podręczników (choć tu też warto zastanowić się nad używanymi), lecz pogoń za bestsellerami nie wydaje się zbyt rozsądna.
4. Zrezygnowanie z najdroższego pakietu kablówki. Wiele osób traci czas siedząc przed telewizorem. To naprawdę ogłupiające zajęcie i pożerające mnóstwo czasu. Do śledzenia wiadomości czy popularnych seriali wystarczy podstawowy pakiet.
5. Samodzielna uprawa ziół i warzyw. W zależności od dostępnego miejsca może to być uprawa w przydomowym ogródku czy też kilka doniczek w kuchni. Koszty są naprawdę niewielkie, a smak zupełnie inny od produktów kupowanych w sklepie, no i zysk w procentach wygląda też imponująco.
6. Przejście na taryfę pre-paid i ewentualnie dokupienie dodatkowych pakietów minut. Sporo ludzi nie potrzebuje telefonów komórkowych w abonamencie, bo nie wykorzystuje w pełni swojej taryfy i przeniesienie się do systemu przedpłaconego daje duże wymierne korzyści. Nawet kilkanaście- kilkadziesiąt złotych miesięcznie przez rok urośnie do całkiem pokaźnej sumy, za którą można sobie na przykład sprawić nowy telefon.
7. Rób własną kawę do pracy. Koszt termosu i samodzielnie parzonej kawy jest wielokrotnie niższy niż tej kupowanej z płatnego automatu czy tym bardziej kawiarni. Zresztą smak tej własnej też pewnie jest zdecydowanie lepszy.
Niektórzy zżymają się, że to nie są żadne inwestycje, ale proszę na spokojnie wykonać obliczenia i oprzeć się na suchych liczbach. Stopy zwrotu wyjdą naprawdę imponujące. Tym bardziej warto się nad tym zastanowić, że idee oszczędzania i rozsądnego gospodarowania pieniędzmi są znacznie ważniejsze teraz niż w czasach boomu gospodarczego, gdy podwyżki płac w dużej mierze rekompensowały wzrost wydatków. Złote czasy na razie się skończyły i trzeba przystosować się do nowych warunków.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (38)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:50 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:54 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:58 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:07 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:08 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:47 [08.01.2009]
Zona kosztuje kiedy policze , ze musi miec dom, a nie mieszkanie, kosmetyczki,fryzjerki,auto,wypadki ,tj stluczki, urlopy,wyjscia do restauracji,ciuchy i moj stracony czas, na wysluchiwanie gderania,to wychodzi mi miesiecznie,dla krolewny wiecej jak 5 tysiecy,Kiedy pozbede sie szkodnika,to za 2000 mam za sponsoring super studentke,a za jezszce pare zlotych pomoc domowa,ktora nie narzeka jak cos musi zrobic,oszczednosc w roku okolo 20 tysiecy zlotych jakby nie bylo.
Zgłoś Odpowiedz
kamila dzierżak
11:51 [08.01.2009]
i muszę przestać czytać kretyńskie artykuły napisane w USA
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:56 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:10 [08.01.2009]
Pan Papiński zaskakuje mnie każdym kolejnym artykułem
Poproszę o więcej ;-)
Zgłoś Odpowiedz
RR
13:21 [08.01.2009]
Oczywiście książki o uprawie zbóż wziął by z biblioteki, zadzwoniwszy uprzednio ze swojego "prepaidowego" telefonu, czy jest interesująca go pozycja, co by nie jechał na darmo (jego Lincoln pali 20l/100 po mieście)
Po powrocie do domu mógłby zrobić sobie kawę, uprzednio ustnie mieląc ziarna (niemielona tańsza) - oszczędność na młynku i prądzie.
Ja rozumiem że od czasu do czasu trzeba coś napisać, ale bez jaj proszę. :))
Pozdro, spoko, luz.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:25 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:35 [08.01.2009]
Taką mam koncepcję
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:38 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:43 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:47 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
tirowiec
14:39 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:27 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:56 [08.01.2009]
Ale z maszyna jest prosciej wystarczy tylko wsypac skladniki z woda i dalej maszyna juz sama miesza urabia i piecze a i energi mniej zuzywa niz piekarnik bo tylko pojemnosc chcleba jest pieczona anie caly piekarnik
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [08.01.2009]
RR
Brett Arends oczywiście posiada taką maszynkę do pieczenia chleba, ale gdyby trochę pomyślał to mógłby zbudować sobie prawdziwy piec do jego pieczenia. Piec by był opalany trzciną, którą by uprawiał w tysiącach doniczek ustawionych na parapecie kuchennym. Około 500 doniczek mógłby poświęcić na uprawę pszenicy, miałby własną mąkę a słomę też by spalił. Z własnej mąki by miał własny chleb w dużych ilościach który by sprzedawał sąsiadom.
Oczywiście książki o uprawie zbóż wziął by z biblioteki, zadzwoniwszy uprzednio ze swojego "prepaidowego" telefonu, czy jest interesująca go pozycja, co by nie jechał na darmo (jego Lincoln pali 20l/100 po mieście)
Po powrocie do domu mógłby zrobić sobie kawę, uprzednio ustnie mieląc ziarna (niemielona tańsza) - oszczędność na młynku i prądzie.
Ja rozumiem że od czasu do czasu trzeba coś napisać, ale bez jaj proszę. :))
Pozdro,
Zgłoś Odpowiedz
Przemyślenie
16:06 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
AnalitykNieGiełdowy
16:11 [08.01.2009]
Polecam wszystkim www.telewizjanakarte.pl (nawet 10 zł za miesiąc)
Płać tylko za to co oglądasz. W moim przypadku TVN Turbo, TVNCNBC , TVN Style.
W każdej kablówce, czy innych cyfrach za tą trójkę trzeba płacić > 50 zł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:19 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Ekonomista
17:49 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:52 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:12 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:14 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:14 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:28 [08.01.2009]
Zapomniałeś, że na wodzie do spłukania też oszczędzasz ;) i pachnidełko...
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
19:31 [08.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
RR
23:12 [08.01.2009]
Pozdrawia
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:04 [09.01.2009]
upadly by piekarnie i kazdy mozliwy stragan z zarciem prowadzenie kawiarni nie mialoby sensu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:51 [09.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:40 [09.01.2009]
No i księgarnie. Ty raczej je od dawna omijasz sądząc po ortografii.
Zgłoś Odpowiedz
haha
10:40 [09.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
kaintrab
11:03 [09.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
mmariana
11:11 [09.01.2009]
Zapoznaj się ile w cenie papierosów jest różnych podatków i wtedy odpowiedz sobie na pytanie komu zabieramy nie paląc kasę.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:16 [09.01.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:33 [09.01.2009]