Fot.stock xchng W poprzedniej części mówiliśmy o rozpoznawaniu formacji, jakie czasem tworzą się na wykresach giełdowych, zwiastujących wzrosty lub spadki. Dzisiaj omówimy wskaźniki techniczne.
Najważniejszą wskazówką ewentualnej zmiany trendu na akcjach jest obrót, czyli wolumen. Jeśli spadkom na danych akcjach towarzyszy wielki obrót, może to zapowiadać początek gwałtownej wyprzedaży. Czasem takiej spadkowej sesji towarzyszy jakieś wydarzenie (jak na przykład feralna rekomendacja UniCredit dotycząca Lotosu):
Czasem jednak papier spada przy wielkich obrotach, a kilka dni później agencje informacyjne podają jakąś niepomyślną wiadomość. Oznacza to, że kilka dni wcześniej ktoś lepiej poinformowany
pozbył się akcji, po otrzymaniu złej wiadomości. Dlatego zamiast śledzić serwisy informacyjne, prościej i bezpieczniej jest obserwować
obroty na danych akcjach. Na przykład spółka
MCI u szczytu hossy kosztowała
38 złotych i przez ponad rok straciła
90% swojej wartości. Nagle,
5 grudnia, nastąpił
14-procentowy skok ceny, mimo że tego dnia nie podano żadnej informacji, dotyczącej spółki. Dla wielu inwestorów było to zaskoczenie. Dopiero
9 grudnia dowiedzieliśmy się, że międzynarodowy dystrybutor, dysponujący budżetem 250 mln dolarów, jest zainteresowany przejęciem jednej ze spółek, zależących do
MCI. Długa biała świeca, jaka utworzyła się na wykresie, zapewniła jeszcze kilka sesji wzrostów.
Ważnym wskaźnikiem analizy technicznej, na którym można budować wiele efektywnych strategii, są
średnie. Pozwalają zorientować się, jaki mamy właśnie trend, a przecięcia szybszych średnich z wolniejszymi dają
sygnały kupna lub
sprzedaży.
Przebicie średniej wolnej przez średnią szybką od dołu stanowi sygnał kupna, a od góry sygnał sprzedaży. Na przykład przez wiele miesięcy średnia z
15 sesji (
SMA15) dla
KGHM znajdowała się pod średnią z
45 sesji (
SMA45). Nie było żadnych oznak poprawy. Od miesiąca obserwujemy konsolidację, aż wreszcie średnia
SMA15 odwróciła kierunek i przebiła
SMA45. Pojawił się
sygnał kupna.
Inwestorzy krótkoterminowi stosują w swoich strategiach jeszcze szybsze średnie, na przykład
średnią z 5 sesji. Gdy cena zamknięcia kursu akcji znajduje się danego dnia nad średnią
SMA5, jest to dla nich sygnał kupna. Z kolei wielu inwestorów długoterminowych traktuje średnią z
200 sesji jako
poziom wsparcia. Bez litości sprzedają akcje, jeśli cena zamknięcia akcji znajdzie się pod tym poziomem. Jak widać strategii na średnich jest bez liku, trudno je tutaj wszystkie omówić.
Korzystając z programu analizującego dane (np.
ISPAG czy
Metastock), dołączonego do internetowej platformy inwestycyjnej biura maklerskiego, zapewne zauważyliśmy dodatkowe, pomocnicze wykresy:
MACD,
RSI i dziesiątki innych.
Definicja
MACD i sposób jego wyliczenia są dość skomplikowane, wystarczy powiedzieć, że wskaźnik tworzy się odejmując średnią długookresową (na przykład z
26 dni) od krótkookresowej (np. z
12 dni). Te parametry można oczywiście zmieniać, tworząc swój własny, niepowtarzalny
MACD. Wskaźnik składa się z dwóch linii:
MACD i
linii sygnalnej. Jeśli linia MACD przecina od dołu linię sygnalną, jest to sygnał do
zakupu akcji i zapowiedź
trendu wzrostowego. Zwykle programy do analizy akcji podpowiadają sygnał za pomocą zielonej strzałki, sygnał sprzedaży jest oznaczany czerwoną strzałką. Jak widać na wykresie MACD dał sygnał sprzedaży akcji
PKO BP już
7 października, natomiast sygnał kupna pojawił się
30 października. Będąc posłusznym nakazom tylko tego jednego wskaźnika uratowalibyśmy a następnie zarobilibyśmy
sporo pieniędzy. Wraz z sygnałami kupna i sprzedaży, warto obserwować
histogram (niebieskie słupki). Kiedy histogram przecina linię zero od dołu, powstaje sygnał kupna. Kiedy histogram ma wartości dodatnie, ale coraz mniejsze, oznacza to że trend wzrostowy
słabnie. Niektórzy analitycy wyciągają też wnioski porównując szczyty, jakie się tworzą na histogramie MACD, ale jak już wspomniałem własny MACD można „tuningować” w nieskończoność.
Poza MACD warto też zwrócić uwagę na
wskaźnik siły trendu - RSI.
RSI przyjmuje wartości z przedziału
0 - 100, gdzie
0 oznacza skrajne wyprzedanie rynku i prawdopodobieństwo odwrócenia trendu na zwyżkowy, a
100 skrajne wykupienie rynku i prawdopodobieństwo nastąpienia spadków. Kiedy
RSI przebija od dołu poziom
30, program podpowiada nam kupno akcji. Kiedy
RSI spada i przebija od góry poziom
70, dostajemy sygnał, że rynek może dalej spadać. Niektórzy analitycy nanoszą na
RSI poziomy wsparcia i oporu (narysowałem to na wykresie czerwoną linią). Gdyby
RSI przebił ten poziom wsparcia, otrzymalibyśmy sygnał wyprzedaży, nawet wcześniej niż
RSI mógłby przebić poziom
70.
Przedstawiłem powyżej kilka najpopularniejszych wskaźników technicznych, wraz z przykładami z naszej giełdy. Artykuł nie wyczerpuje oczywiście tematu wszystkich istniejących wskaźników, ale mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie
zrozumieć analityka, który zachęca do kupna akcji, wskazując na ich „skrajne wyprzedanie”.
Komentarze Czytelników (12)
Zgłoś Odpowiedz
Radek
23:02 [15.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:16 [15.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Nikuś
00:01 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:23 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:36 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:09 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość Niedzielny
17:37 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:51 [16.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:00 [17.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:49 [17.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:15 [28.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:51 [05.02.2009]