PO SESJI: Czy miś z Wiednia zje polskiego Mikołaja?
Zbigniew Papiński | Środa [10.12.2008, 17:50]
34 komentarze / Skomentuj
Uważaj 19 grudnia!
Wczoraj licznik na S&P500 zatrzymał się na trzech ósemkach niczym hasło do tajnego konta Nicka Leesona. Chińczycy z resztą Azjatów przyjęli to jako szczęśliwą wróżbę i zakończyli swoje sesje na plusach: Nikkei +3,1%, Szanghaj +1,8 czy koreański Kospi +3,6%. Skoro dodamy do tego zielone kontrakty na amerykańskie indeksy wiadomo było, że zaczniemy bez spadków mimo dość słabej sesji w USA. Animuszu starczyło jeszcze na chwilę po otwarciu i WIG20 dotarł do 1862 punktów. Potem górę wziął jednak pesymizm i zaczęliśmy się zsuwać coraz szybciej w dół w ślad za słabnącym DAXem i futures na S&P500. Wszyscy nagle przypomnieli sobie o bessie i o pewnej ważnej dacie. W przyszły piątek 19 grudnia wygasają kontrakty oraz opcje i stąd tego dnia możemy spodziewać się bardzo dużej zmienności. Atmosferę niepewności podgrzał znany do tej pory raczej z polityki dziennikarz śledczy Bertold Kittel, który w artykule w najnowszym Newsweeku twierdzi, że wiele wskazuje na to, że przyszły piątek może być „czarnym dniem” naszej giełdy. Stać się ma tak jakoby za sprawą tajemniczego inwestora, który z rachunku inwestycyjnego w Wiedniu złożył dyspozycję otwarcia 40 000 kontraktów szort (na spadki) na WIG20. Aby zarobić, wiedeński miś musi z pewnością spróbować zepchnąć kursy największych spółek. Teoria brzmi dość sensacyjnie i mało prawdopodobnie, ale jednak faktem jest, że tych kontraktów rzeczywiście jest otwartych znacznie więcej niż zwykle i co gorsza, że o tym, iż coś jest na rzeczy świadczy wypowiedź Łukasza Dajnowicza z KNFu: „Uczulamy inwestorów, że to może być trudny moment.” Z tego wynika, że mimo wszystko proszę uważać z wielkością zaangażowania, szczególnie na największych spółkach i instrumentach pochodnych.
Zsuwająca się powoli Europa sprawiła, że myśli inwestorów zaczęły się robić coraz czarniejsze niczym perspektywy światowej gospodarki, gdy wtem o 16 pokazały się nieco lepsze dane o mniejszych od spodziewanych zapasach hurtowników w USA, które zaraz stały się pretekstem do dość szybkich wzrostów. Pewnie takich danych będzie coraz więcej, a potem w razie czego zostaną zrewidowane w dół. W ogóle Amerykanie dostarczają nam ostatnio czasem niezamierzonej rozrywki. Dziś okazało się, że spółka zależna od General Motors specjalizująca się w obsłudze kredytów samochodowych GMAC nie zdołała przekonać Fedu, że jest bankiem i nie dostanie pomocy z programu TARP. Z drugiej strony rosną szanse, że giganci samochodowi jednak otrzymają 15 miliardów pod choinkę. Ben Bernanke drukuje dolary na trzy zmiany, więc może starczy i dla nich. Tym bardziej, że Fed planuje zadebiutować na rynku papierów skarbowych jako emitent. Skoro jesteśmy przy absurdach, zauważmy, że te setki miliardów zielonych papierków bez pokrycia stały się nagle do tego stopnia obiektem pożądania inwestorów szukających bezpiecznego schronienia w tych niespokojnych czasach, że Departament Skarbu sprzedał wczoraj czterotygodniowe bony o wartości 30 miliardów dolarów oprocentowane … 0, tak zero, czyli nic.
Ostatecznie sesja na GPW zakończyła się małą korektą wczorajszych wzrostów. WIG20 stracił kosmetyczne 0,6%. Ostro do góry pociągnął KGHM +3,7%. Zauważmy, że konkurent naszej Miedzi Rio Tinto ogłosił plan zwolnienia 14 000 ludzi w związku z nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym. Czy ktoś wyobraża sobie taki krok u nas? Prędzej z budżetu rząd zacznie dokładać niż kiedykolwiek odważy się na taki ruch. Z kolei mocno taniał TVN -5,8%.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (34)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:03 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:15 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:15 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:16 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:20 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:39 [10.12.2008]
ja sądzę ze ich nie ma ale trzeba spróbować
wojna i to wojna światowa idzie już nie małymi kroczkami ale susami
świat nie wytrzyma takiego tempa drukowania dolarów
a zmienić mentalności ludzi się nie da
zarżniemy się i ugotujemy sami
nie my maluttcy ale ci wielcy co nie znają umiaru skrupułów czy godności
Zgłoś Odpowiedz
Leyte
18:40 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:41 [10.12.2008]
Kiedy chcesz zarabiać jak nie teraz przy takiej zmienności ?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:47 [10.12.2008]
Liberum Veto misiom wiedeńskim, zjem ich jak torcik o tej samej nazwie :-)
Z poważaniem
Byczek Franciszek
Zgłoś Odpowiedz
rolf
19:21 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
grade
19:30 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:36 [10.12.2008]
Pakuje prezenty, wciągnij sie na liste to też dostaniesz....
Zgłoś Odpowiedz
rolf
19:41 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
20:52 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:04 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:07 [10.12.2008]
chyba sam juz nie wiesz co pisac :) ale zostan bo fajny jestes i zawsze z Ciebie lejemy z kumplami w biurze :) :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:53 [10.12.2008]
Pros Boga,żeby ći biura nie zamknęli w tym kryzysie,bo gdzie będziesz lał?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:32 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:39 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
MK nie BMKA
22:42 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Jacek
23:46 [10.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Radek
00:09 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:13 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:34 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
03:03 [11.12.2008]
Ty się nie ucz gry, tylko ortografii i gramatyki!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:07 [11.12.2008]
ten błazen to juś
Zgłoś Odpowiedz
Gostiu
08:26 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:27 [11.12.2008]
Osobiscie lubie taki styl. Do tego pisze z sensem i pokazuje dwie strony medalu - wybor czy kupie czy sprzedam i tak nalezy do mnie. Nie lubilem chamstwa w wydaniu PJ (pomijam jego "trafne" analizy) i ciesze sie ze go wywalili.
Co do wiedeńskiego misia mam nadzieje ze zedrzemy z niego futro - tak zeby mu na jakis czas odechcialo sie spekulowac na GPW
Zgłoś Odpowiedz
GURU
11:45 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
11:45 [11.12.2008]
Zgłoś Odpowiedz
grzes
13:03 [11.12.2008]
Juś w ostatnim tekście wspomniał coś o Żydach i już go nie ma.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:58 [11.12.2008]
Mam konkretne pytanie do GURU : Czy nie jest Ci wstyd pisać z tak dużą liczbą błędów ortograficznych ? Tylko w ostatnim poście popełniłes co najmniej dwa ("Armstrąga" i "prubuje"). Tylko proszę o konkretną odpowiedź. Zaznaczam że w żaden sposób nie jestem związany z giełdą, a trafiłem tutaj przypadkowo. Proszę o odpowiedź.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
02:10 [12.12.2008]
Żeby się wstydzić, trzeba mieć MÓZG!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Paprota
16:44 [12.12.2008]