Inwestowanie od podstaw - część 1
Wojciech Suchomski | Poniedziałek [17.11.2008, 12:17]
11 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Przede wszystkim: próbuj inwestować samodzielnie (to znaczy nie przez fundusze inwestycyjne). Niestety, przez ostatni rok większość funduszy poniosła straty, uzyskując wynik gorszy nawet od indeksu WIG. Do tego dochodzą jeszcze opłaty za przystąpienie do funduszu i zarządzanie środkami. Innymi słowy: nawet gdyby rok temu inwestor kupił samodzielnie akcje poprzez swój rachunek inwestycyjny, straciłby mniej, niż "inwestując" przez fundusz. Co gorsza, w krytycznej sytuacji, wycofanie pieniędzy z jednostek funduszu może zająć cztery dni, a to jest bardzo długi okres na giełdzie. Jeszcze dzisiaj przejdź się do domu maklerskiego, aby dowiedzieć o warunki założenia rachunku inwestycyjnego. Otrzymasz login i hasło do swojego konta i samodzielnie, w zaciszu domowym będziesz zarządzać swoimi finansami. Razem z rachunkiem inwestycyjnym, otrzymasz "w pakiecie" także dostęp do bieżących notowań, a często także biuletynów i opracowań biura maklerskiego, przesyłanych e-mailem. Zarządzając pieniędzmi samodzielnie, trzymasz rękę na pulsie i w razie krachu na giełdzie możesz natychmiast zamknąć pozycję. Jest jeszcze jedna korzyść: drobni inwestorzy mają tak niewielkie pakiety akcji, że większość walorów jest dla nich płynnych.
Po drugie: przyznaj sobie prawo do błędu. Nikt nie jest alfą i omegą, nikt nie ma idealnego systemu inwestycyjnego. Mało prawdopodobne, że kupisz akcje w ostatnim dniu bessy, a sprzedasz w ostatnim dniu hossy. Trzeba być przygotowanym, że bessa albo hossa może potrwać jeszcze kilka dni. Ważne, aby inwestując trzymać się pewnych założeń, wypisanych w akapicie poniżej. Jeśli okazało się, że inwestycja była nietrafiona, lub zrealizowana przedwcześnie, prawdopodobnie założenia były błędne i wynikały z niedostatecznych informacji. Trzeba od tego oddzielić czynnik osobisty i powiedzieć sobie: "trudno, pomyliłem się, następnym razem podejmę trafną decyzję".
Kiedy przystępujemy do inwestycji, musimy przyjąć pewne założenia co do czasu lub warunków inwestycji. Na wielu inwestorach spoczywają codzienne obowiązki: praca, dom, rodzina i nie zawsze mają czas, aby śledzić na bieżąco, co dzieje się na giełdzie. Tacy inwestorzy prawdopodobnie będą chcieli inwestować w dłuższym horyzoncie, nie przejmując się pomniejszymi wahaniami. Gdyby nie drakońskie opłaty, pobierane przez fundusze inwestycyjne, poleciłbym im tę metodę inwestowania. Myślę jednak, że bardziej sensowne jest samodzielne skonstruowanie portfela z kilku akcji. O wyborze obiecujących akcji pomówimy w kolejnym artykule, dzisiaj chciałbym tylko zachęcić do szczerej odpowiedzi na pytanie: "w jakim horyzoncie czasowym planujesz inwestycję?". Innymi słowy: "w najgorszym możliwym scenariuszu, kiedy zainwestowane pieniądze mogą być Ci potrzebne?”. Jeśli odpowiedź na to pytanie brzmi: "za rok i później", to jesteś inwestorem długoterminowym.
Badania pokazują, że największe zyski z inwestycji giełdowych osiągają inwestorzy średnioterminowi (kupno akcji na kilka miesięcy, sprzedaż, i miesiąc później odkupienie ich taniej). Wynika to po prostu z kilkumiesięcznych cykli giełdowych. W tym roku dominował raczej trend spadkowy i taki prawdopodobnie utrzyma się jeszcze przez najbliższe dwa lata. Mimo takiej perspektywy, pojawiają się okazje do szybkiego zysku. Niektóre akcje już są warte zainteresowanie w średnim terminie. Inwestor, który kupi akcje za dwa tygodnie i sprzeda je, powiedzmy, w czerwcu przyszłego roku, może liczyć na 40-procentowy zwrot na kapitale. Oczywiście, nie mogę tego obiecać, zależy to także od doboru akcji do portfela, ale jest to bardziej prawdopodobne, niż osiągnięcie takiego zysku w ciągu 10 lat. Przypomnę, że kilka tygodni temu WIG20 znalazł się na poziomie z lat 1996-2000.
Inną kategorią inwestorów są krótkoterminowcy, albo daytraderzy. To zawodowcy, spędzający cały dzień ze wzrokiem utkwionym w ekranie komputera, śledzący najmniejsze drgnięcie indeksów. Każdego dnia starają się wycisnąć choćby pół-procentowe zmiany cen walorów. Być może pół procenta dziennie wydaje się niewielkim zyskiem, ale dzięki procentowi składanemu pozwala to po roku niemal potroić kapitał. Daytrading wymaga jednak całkowitego poświęcenia się tej... pasji (?), zrezygnowania z pracy etatowej, podzielnej uwagi, a ze względu na różnice czasowe często śledzenia rynków przez 15 godzin na dobę.
Najważniejszą chyba sprawą, związaną z inwestowaniem, jest zarządzanie stratami. Zanim wciśniesz enter, kupując akcje czy kontrakty, musisz sobie odpowiedzieć, jaki poziom strat zaakceptujesz. Tak jak pisałem wcześniej, nie ma ludzi nieomylnych. Prawdopodobnie połowa inwestycji, jakich dokonasz, będzie nietrafiona. Nie będzie problemu, jeśli szybko rozpoznasz, że ta pozycja przynosi straty. Wiem, że decyzja o sprzedaży akcji, przynoszących straty, jest trudna: "tyle spadało, w końcu musi się odbić od dna". Niestety, często jest tak, że akcje, które spadły, lubią spadać dalej, a tymczasem nasz kapitał topnieje. Warto ustawić automatyczne zlecenie sprzedaży, tak zwany "stop-loss", który oszczędzi nam przykrości, związanej z likwidacją pozycji.
Nawiązując do pytań Czytelników, jakie wymieniłem w pierwszym akapicie, osoba która pyta mnie czy nadal ma trzymać fundusz inwestycyjny, czy go sprzedać, prawdopodobnie nie odpowiedziała sobie kiedyś na pytanie: "na jak długo kupujesz ten fundusz" oraz "ile pieniędzy gotów jesteś zaryzykować". Każda inwestycja musi być objęta planem. W następnym odcinku zastanowimy się, według jakich kryteriów wybrać akcje do portfela i jakie są metody kontroli ryzyka.
Komentarze Czytelników (11)
Zgłoś Odpowiedz
Agnieszka
13:11 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:49 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
wang
13:57 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:05 [17.11.2008]
http://tiny.pl/sv6s -
Na co wydaje nasze pieniądze ZUS?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:05 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:59 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość-111
20:04 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:49 [17.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:43 [18.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:28 [25.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
zibi-2004
16:50 [01.03.2009]