Dlaczego w Polsce zabrakło franków?
Wojciech Suchomski | Poniedziałek [27.10.2008, 04:28]
137 komentarzy / Skomentuj
Fot.stock.xchng
Rzeczywiście, kilka banków zwlekało z wypłatą środków z już podpisanej umowy, a ich doradcy namawiali klientów do wzięcia kredytu w polskiej walucie. Zdezorientowani klienci wskazywali, że przecież w umowie jest to kredyt złotówkowy, jedynie „nominowany” we frankach. Sprzedający otrzymuje równowartość kredytu w złotych, a sam kredytobiorca, nawet gdyby wygrał na szwajcarskiej loterii, nie mógłby tymi pieniędzmi spłacić zadłużenia. Otóż, drodzy Czytelnicy, prawda jest taka, że te kredyty są naprawdę kredytami walutowymi! Zanim jednak skomentujecie, że to bzdura, przeczytajcie uważnie poniższy akapit:
Polski bank, udzielając kredytu naprawdę pożycza franki od banku szwajcarskiego. Nawet jeśli jest to tylko kredyt indeksowany walutą, dla niższego oprocentowania, niż w polskich złotych, musi być zabezpieczony pozycją walutową. Bank nie może bowiem narażać się na ryzyko kursowe. Tak naprawdę polskie banki są tylko pośrednikami pomiędzy bankami szwajcarskimi a polskimi klientami. Zarabiają na marży, prowizji oraz spreadzie (różnicy między kursem kupna i sprzedaży waluty).
Szwajcarskie banki uruchamiają kredyty hurtem, kiedy polski bank zbierze np. pulę o wartości 20 mln franków od Polaków chętnych na kredyt we frankach. Ale to polski bank podpisuje umowę ze szwajcarskim bankiem jako kredytobiorca i otrzymuje transzę przykładowych 20 mln franków. Prawdopodobnie jest to kredyt na 3 miesiące, dzięki czemu jest tańszy, niż tradycyjny 30-letni kredyt hipoteczny. Polskie banki nie posiadają odpowiednio dużych rezerw walutowych, aby samodzielnie prowadzić akcję kredytową we frankach, muszą pożyczać te środki za granicą. Ponieważ jedynym prawnym środkiem płatniczym w naszym kraju jest złoty, franki muszą być zamienione na polskie złote. Jest to całkiem logiczne i praktyczne, ponieważ deweloper, który wybudował mieszkanie Kowalskiego, oczekuje raczej polskiej waluty, aby móc wywiązać się ze swoich należności. Nie będzie przecież biegał do kantoru wymienić franki na złotówki. Bank wymienia walutę na międzybankowym rynku wymiany walut po kursie zbliżonym do średniego, tracąc na tym drobny ułamek tej kwoty (0,05%). Mimo to, aby bank mógł zarobić, klient zapłaci spory spread (4-6%). Przeliczenia spłat następują według własnej tabeli kursów banku. Ważne: po tej wymianie i przekazaniu deweloperowi kwoty kredytu polski bank nie ma już żadnych franków. Kiedy dojdzie do spłaty rat kredytu, będzie musiał znów kupić franki na rynku.
Przez ostatnie 4 lata interes rozwijał się znakomicie i to przy znikomym ryzyku ponoszonym przez bank. Wszelkie zmiany oprocentowania LIBOR były bowiem przenoszone na klienta, który otrzymywał nowy harmonogram spłat i musiał się do niego dostosować. Polskie banki zwiększały zadłużenie zagraniczne, a ich rola w Polsce polegała na dbaniu o solidność klientów i sprawnym ściąganiu od nich należności kredytowych, pobieraniu za to marży od kredytu i przeliczaniu franka po wyższym kursie. Następnie na rynku międzybankowym zamieniały je na franki po niższym kursie i spłacały kredyty szwajcarskim bankom. Cały czas dopływał strumień nowych franków z nowych kredytów.
Banki sprowadzały do Polski naprawdę ogromne ilości franków (oraz innych walut) z przeznaczeniem na kredyty mieszkaniowe. Jak podał NBP, tylko w czerwcu 2008 wartość nowych kredytów hipotecznych wynosiła 4,6 mld złotych, z czego 90% udzielono w walutach obcych, głównie w franku. Cała kwota zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych w polskich bankach wynosiła 136 mld złotych, z czego aż 78 mld (57%) stanowiły kredyty we frankach szwajcarskich. Tak więc banki pompowały do Polski ogromne ilości franków, zamieniały je na złotówki, coraz bardziej umacniając naszą walutę. Do tego dołożyły się działania wielu klientów dokonujących przewalutowania już spłacanego kredytu złotowego na franki (wielu było namawianych do tego przez swoich doradców bankowych). Sprężyna napinała się coraz bardziej.
Mimo tak ogromnego transferu walut zagranicznych można zauważyć, że pod koniec lipca i na początku sierpnia złoty nie umacniał się już tak bardzo. Być może część kapitału spekulacyjnego zaczęła realizować zyski w Polsce, sprzedając złotego i odkupując waluty. Krótkoterminowy kapitał spekulacyjny jest zawsze szybszy i sprytniejszy. Potem na świecie nastąpił kryzys finansowy, zagraniczne banki popadły kłopoty i próbowały poprawić swoją płynność finansową, ściągając gotówkę z najbardziej odległych zakątków świata. Co gorsza, wzrosła niepewność co do sytuacji gospodarczej krajów naszego regionu (Węgier, Ukrainy i Rosji). Polska jest w lepszej sytuacji gospodarczej niż Węgry, ale jesteśmy wrzucani do koszyka „rynków wschodzących z Europy Wschodniej”, dlatego zagraniczni inwestorzy wolą wycofać się z Polski, zanim zrobią to ich koledzy. Kiedy frankowe eldorado skończyło się i kurs złotego osłabił się, klienci przestraszyli się zaciągania długów walutowych. Wielu przewalutowało kredyt z franków na złotówki, mimo że kosztuje to około 5% kredytu i w interesie banku jest aby klienci jak najczęściej dokonywali taką operację. Wstrzymanie kredytów we frankach zahamowało ich dopływ do Polski. Co gorsza przewalutowania spowodowały konieczność kupna franków na rynku i sprzedania złotego. A przecież polskie banki musiały nadal spłacać wcześniejsze kredyty bankom szwajcarskim. Tak więc podaż złotych spiętrzyła się i kurs franka zaczął gwałtownie rosnąć, a złoty coraz bardziej się osłabiał.
Jest kilka przesłanek, że ta tendencja utrwali się. Przede wszystkim zmiana kursu franka była zbyt gwałtowna i zbyt głęboka, jak na drobną korektę. Poza tym z powodu braku kredytów we frankach kurs złotego dalej będzie się osłabiał z powodu spłacanych kredytów i konieczności kupna franków. Niestety, jest jeszcze kilka innych powodów. Po każdym krachu na giełdzie następuje spowolnienie gospodarcze (giełda wyprzedza gospodarkę). Spadnie popyt u największych importerów z Polski, ceny produktów obniżą się i nasz deficyt handlowy pogłębi się. Dalej, obawiam się, że nieuchronnie spadnie tempo rozwoju gospodarczego Polski, co spowoduje spadek wpływów podatkowych oraz wzrost deficytu budżetowego. Jeśli wzrośnie deficyt, oddali się perspektywa przyjęcia przez Polskę euro, czynnik psychologiczny, który do niedawna wzmacniał naszą walutę. Myślę, że nasi politycy boją się kryzysu, ale wolą unikać tego tematu. A prawda jest taka, że ewentualny wzrost kursu walut o 20%, spadek cen nieruchomości o powiedzmy 20% i 10% procentowy odsetek upadłości konsumenckich przysporzyłby masy problemów polskim bankom. Brzmi to ponuro, więc wracając do decyzji stojących przed kredytobiorcą: jeśli ktoś chce brać kredyty wyrażone w walutach, bo raty są mimo wszystko niższe, niż w złotych - proszę bardzo! Ale przynajmniej niech zabezpieczy ten kredyt opcjami albo kontraktami terminowymi na walutę.
Jest jeszcze jeden, ostatni argument do przemyślenia. Teraz kredyty we frankach szwajcarskich są jeszcze tanie, ale co by się stało gdyby Narodowy Bank Szwajcarii postanowił kiedyś bronić wartości franka i znacząco podniósł oprocentowanie stopy bazowej? Czy taki kredyt byłby wtedy opłacalny?
Komentarze Czytelników (137)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:45 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:33 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:54 [27.10.2008]
ale gdyby to JUś pisal ile bylo by tragizmu, narodowego zrywu, sarmackiej patoligi... a nawet cos o obrzezaniu!!! Tak czy siak, artykuł latwo i prosto tłumaczy oczami bankierow ich wizje rynkowe
pozdrawiam
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:37 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:12 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:21 [27.10.2008]
Wg mnie powinieneś napisać, że bank udzielając takowej pożyczki nigdy nie ponosi ryzyka kursowego. Zabezpiecza zawsze swoją pozycję, pozycją przeciwstawną, skądkolwiek by się ten kapitał nie wziął.
Jeżeli ma np. długą pozycje na franku z pożyczkobiorcą, to otwiera krótką na rynku międzybankowym, którą następnie stopniowo likwiduje, w miarę spłaty rat. Taki klient teoretycznie też się może zabezpieczyć, ale kto to robi. Zresztą będąc na krótkiej na chfpln zarabiamy dodatkowo na swapach (tutaj banki rżną niemiłosiernie klientów), a przy takim zabezpieczeniu w drugą stronę swapy prawdopodobnie by zjadły nasze ewentualne zyski.
Zgłoś Odpowiedz
kamil
14:06 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:48 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:44 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:24 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Autor
20:48 [27.10.2008]
@Gość 2: NAPISAŁEM że "Bank nie może bowiem narażać się na ryzyko kursowe." Proszę też zwrócić uwagę, że gdybym zaczął komplikować artykuł dodatkowymi szczegółami, to napisałbym książkę.
@Kamil: kredyt we frankach teraz trudniej dostać, co nie oznacza że jest to niemożliwe. Wkrótce sytuacja powinna się uspokoić, teraz widzę formację RGR na wykresie franka, jeśli się dopełni, powinno to skutkować spadkami do 2,33.
@Gość 3: szcze
Zgłoś Odpowiedz
Autor
20:49 [27.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
xan
00:24 [28.10.2008]
mam oferte innego banku na kr. refinansowy + nieco gotowki na remont z warunkami "sprzed kryzysu". jest to kredyt w pln indeksowany na chf, proponowana marza 0,8%. Problem w tym, że przy obecnym kursie musialabym splacic dokladnie tyle, ile zaciagnlema 3 lata temu, jesli nie wiecej. Czy ma to w ogole sens?
Zgłoś Odpowiedz
fan Jusiunia
01:01 [28.10.2008]
hahaha dobre :-)
Zgłoś Odpowiedz
kacy
01:14 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:16 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość 2
01:24 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
03:21 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
04:31 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:39 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:48 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
malina
06:50 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Kukuryk
07:18 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:19 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:23 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:28 [28.10.2008]
IDZ SIE DOWIEDZM
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:29 [28.10.2008]
MYSL ! :/ dzizas k...a ja .p....e co za ludzie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:35 [28.10.2008]
zanim sie kredyt bierze to sie powinno zastanowic czy Cie na niego stac, a ze sie nie wzielo pod uwage ryzyka walutowego to juz TWOJA wina. jak sie Polska nie podoba to zapraszamy do autobusu albo samolotu w strone GB :/ co za ludzie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:39 [28.10.2008]
Gość
Ta, bo to wina Polski, że wzięliście kredyt we frankach a nie w złotówkach. Nie twoja, nie męża, tylko kraju... Polska przyszła do ciebie do domu i ci wcisnęła kredyt we frankach... Jeszcze napisz, że cię oszukali i w ogóle b
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:45 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:48 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:50 [28.10.2008]
Dobrze się wiedzie tylko tym co im ryje do koryt poprzyrastały, a koryta stały się dziedziczne. Znów mnie mdli...
Zgłoś Odpowiedz
Będący w kłopocie
07:54 [28.10.2008]
Mam prośbę o podpowiedź. Czy warto doknać przewalutowania kredytu hipotecznego z CHF na PLN?
Wniosek o przewalutowanie złożyłem w sierpniu, kiedy rynki walutowe jeszcze tak nie szalały ale - bez wdawania się w zbędne szczegóły- bank przesłał mi projekt aneksu z datą wejścia w życie (i obowiązującym kursem CHF) z początku października, czyli gdy złoty leciał w dół. Teoretycznie wyższy kurs CHF to dla mnie zysk (odpowiednio mniej CHF muszę kupić) ale kurs z początku października był znacząco niższy niż z obecnie i zastanawiam się czy na przewalutowaniu w tym momencie nie wyjdę jak przysłowiowy Zabłocki na mydle (jeśli kurs CHF nadal będzie rósł albo - co gorsza - jeszcze podniesione zostanie oprocentowanie stopy bazowej przez Narodowy Bank Szwajcarii). Aby sytuacja była całkowicie jasna - kredyt jest na 30 lat ale planuję go spłacić znacznie wcześniej - może już po ok 4-6 latach.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:57 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:00 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
bankowiec
08:00 [28.10.2008]
PS. Nominowac to może Pan/Pani swojego ojca na giermka a nie kredyt we frankach
Pozdrawiam a czytelnikom życze otwartości umysłu i chęci sięgnięcia do bardzije kompetentnych źródeł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:10 [28.10.2008]
Ps oczywiśie mówimy o kredytach hipotecznych.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:13 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:22 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:25 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:26 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Hebrew
08:44 [28.10.2008]
Nie bądź taki groźny, chyba za duży kredycik wziąłeś a teraz robisz w gacie czytając artykuł i komentarze pod nim, hehe
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:45 [28.10.2008]
no to z Bogiem
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:48 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:50 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:52 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:53 [28.10.2008]
No i odrazu mi się przypomina weekendowe rodzinne spotkanie z idiotą przy stole! I co z tego, że wirtualne, a wyobrażasz sobie wzięcie kredytu przyjeżdżając pod bank wózkiem widłowym po palętę gotówki?!? Wartość pieniądza to nie ilość wydrukowanych sztuk, którymi co najwyżej tyłek sobie można podetrzeć!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:01 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
chłopiec
09:12 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:14 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:19 [28.10.2008]
A to nawet dobrze ,że nie "wrucisz" , jeden analfabeta w naszym kraju mniej . Niech reszta głąbów wyjedzie i zostanie sama śmietanka
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:27 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:36 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:48 [28.10.2008]
Po co brałeś kredyt na maksymalną zdolność - mózg też masz na kredyt?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:01 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:02 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:04 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:15 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:29 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:45 [28.10.2008]
Trzeba pomyslec bylo wczesniej ze mozesz nie pracowac i kredyt nie bedzie mozliwy do splacenia..
Po co w Polsce jeszcze ejstes:) moglas pojechac za granice:)...trzeba myslec kochana przed wazna decyzja:)
Zgłoś Odpowiedz
Kliwen
10:57 [28.10.2008]
pz
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:58 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
GośćOOO
11:05 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
zorr
11:05 [28.10.2008]
Presz z bankowcami pijawami !
Zgłoś Odpowiedz
Gostek
11:18 [28.10.2008]
Tak to jest jak bezmyślnie bierze się kredyty.
Zgłoś Odpowiedz
Antek Pantek
11:25 [28.10.2008]
+ osłabienie tempa rozwoju gospodarczego spowoduje spadek płac albo brak pracy
= brak możliwości spłaty kredytu => bankructwo kredytobiorców
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:30 [28.10.2008]
''SMIETANKA''... Bueheheheheheheheheheheheheheheheheheheheheheheh
eheheheheheheheheheheheheheheheh ROTFL x 100000000000000000000000000000000000000000000000
0000000000000000000000000
Zgłoś Odpowiedz
CHF
11:35 [28.10.2008]
a co jak hydraulik ci spieprzy robotę , to się oflagujesz "precz z hydraulikami"!!!??
bardzo ciekawy artykuł, szkoda , że autor nie chce się ujawnić :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:44 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:48 [28.10.2008]
teraz już jest dla mnie jasne, dlaczego czekam miesiąc na kredyt.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:54 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:59 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Ciekawski
12:22 [28.10.2008]
konkrety kolego/koleżanko - KONKRETY proszę na stół wyłożyć - gdzie są brednie itd...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:25 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:39 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Oz
12:51 [28.10.2008]
Jak to ładnie świadczy o rodakach.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:57 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:20 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:28 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:30 [28.10.2008]
Rata kredytu długoterminowego ( 25-30 lat) składa się w większej części z odsetek a nie z kapitału, czyli mimo wahań kursowych i tak opłaca się mieć kredyt w obcej walucie. WIBOR 3M obecnie wynosi 6,85%,
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:48 [28.10.2008]
A cóż ty tu robisz bratku...?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:01 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:06 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:26 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:41 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:56 [28.10.2008]
wczoraj czytalam artykul pana z Milenium ktory konczyl zdaniem ze trzen bylo brac zawsze w zlotowkach ? a ktory to wlasnie bank jak nie Milenium dawal w frankach pond 100 % wartosci ?
a ten to kto napisla z ktorego banku ? wszystkie teraz radza przewalutowac natychmiast najlepiej :)
a my zarobimy na twopjej biorco naiwnosci :)
Zgłoś Odpowiedz
Marecki
15:00 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Kredyt Frank
15:02 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
młody-investor
15:09 [28.10.2008]
nie macie chyba o czym pisać. może lepiej zajmijcie się plotkami o pseudo gwiazdach bo tutaj robicie ludziom mętlik w głowach i wielu krzywdzicie a na sprawie się nie znacie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:13 [28.10.2008]
portal jest w rękach banku, a wiekszosc komentarzy tez jest w rekach banku i tak sie napedza panike na ludzi
Zgłoś Odpowiedz
kamil
15:15 [28.10.2008]
Ludzie, wyluzujcie. Krach, dno, recesja - to straszenie ludzi. Jeśli ktoś się troszku interesuje gospodarką wie a jeśli nie wie niech sobie poczyta o cyklach koniukturalnych. Zjawisko jest absolutnie normalne a to że jesteśmy "na dołku sinusoidy" - noc cóż kiedyś musiało się to przytrafić. Na pocieszenie powiem że dna cykli coraz bardziej się skracają a szczyty wydłużają. Biorąc pod uwagę długość kredytu i tak w okresie jego trwania przeżyjemy co najmniej jeden lub dwa "kryzysy". A na zupełne pocieszenie uwierzcie że każdy bank "żyje" z porzyczania pieniędzy a nie z ich ściągania z rynku a Szwajcaria jest w tym lokalnym potentatem. Dlatego tak opłacalne są kredyty w CHF. Za ok. rok może dwa od dzisiaj sytuacja na rynkach walutowych wróci do normy (no bo z czego banki będą żyły). Dlatego przewalutowanie kredytu jest teraz pomysłem nieco dziwnym a na pewno kosztownym. Jeśli ktoś teraz ch
Zgłoś Odpowiedz
Kredyt Frank
15:21 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:22 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:46 [28.10.2008]
Już... spada.
Zgłoś Odpowiedz
Polan
16:01 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:24 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:30 [28.10.2008]
Faktycznie napisałeś jak bankowiec dużo bajek, gładkich słówek zero konkretów. Powodzenia przy szukaniu następnej pracy, z takim rozumkiem nie będzie łatwo. Może w hipermarkecie przy promocjach, tam praca też polega na bujdach;))))
Zgłoś Odpowiedz
Grula
16:37 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
bankowiec
17:06 [28.10.2008]
A czy ktoś sprawdzał dzisiaj kurs ?, no proszę, nie to tylko spekulacja, zaczyna spadać, a tak naprawdę myślicie , że Polskę stać na tanią złotówkę przed euro , szukać odpowiedzi należy po symptomach a nie po krzyku gazet i TV.
Pozdrawiam
Zgłoś Odpowiedz
hulit@o2.pl
18:29 [28.10.2008]
Szacunek, faktycznie przystępnie i zrozumiale.
THX
Zgłoś Odpowiedz
Autor
18:58 [28.10.2008]
pozdrawiam
Wojciech S.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:30 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:59 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:59 [28.10.2008]
to co tu robisz, czyzbys jednak czytal szmatlawce???? hahahahah
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:07 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:13 [28.10.2008]
nudaaaaa
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:34 [28.10.2008]
to proste - kosztuje to tyle ile byś zapłacił za kredyt w PLN. I dodaj do tego marżę.
Nie daj sie nabrać na zabezpieczenia - opcje są też drogie - w końcu za branie ryzyka trzeba wynagradzać...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:43 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:44 [28.10.2008]
kredyty oferuja banki nie doradcy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:45 [28.10.2008]
pogniewaj sie i nie bierz kredytu. a... i zlikwiduj ror - w koncu na tym też bank zarabia.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:47 [28.10.2008]
w ogóle - czy Panstwo nie mogło b sie zajac dawaniem kredytów? i wtedy zlikwidowali by te spready czy jakoś tak.
Porada: weź kredyt z kantoru (jesli masz np. zdrowe nerki na zabezpieczenie zwrotu)
Zgłoś Odpowiedz
Kredytobiorca CHF
21:19 [28.10.2008]
Kredytobiorca CHF
PS Poprosze o wiecej artykulow Panskiego autorstwa.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:32 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Bartek
21:37 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Akane
22:20 [28.10.2008]
Tylko w Irlandii(republice) waluta jest Euro, Wielka Brytania(czyli zdecydowana wiekszosc wysp) ma Funta.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:24 [28.10.2008]
Gość
bankowiec
Tsaaa i tak oto wciska sie ciemno ludziom - gratuluje serdecznie umiejętności bajkopisarskich ale na finanach to sie waćpan/waćpanna nie zna zupełnie na domiar złego niekompetencja ta wywiera jeszcze negatywny wpływ na czytelników....
Zgłoś Odpowiedz
bankowiec
22:53 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
bankowiec
22:53 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:00 [28.10.2008]
POLBANK
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:04 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:12 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:23 [29.10.2008]
no, no! zaczekaj no z tymi oklaskami. Autor trochę się rozpędził z tym zabezpieczaniem pozycji walutowej przez kupowanie żywego CHF. A instrumenty pochodne? Cena zabezpieczenia o wiele mniejsza, a limity na tyle wysokie, że spokojnie nie trzeba "czekać aż bank uzbiera 20mln" na kredyt. Poza tym przy zabezpieczaniu kredytu pozycją długą bank już zarobił krocie!
Zgłoś Odpowiedz
MOHEROWY Gość
15:58 [29.10.2008]
tak sie zarabia prawdziwe pieniadze hahah
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:30 [29.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:36 [29.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:21 [29.10.2008]
POZDRAWIAM WSZYSTKICH COL LOSU W RECE BANKU NIE DALI I PRACUJA NA SWOJE KONTO POZA TYM CALYM SYFEM :)
Zgłoś Odpowiedz
PLP
21:43 [29.10.2008]
I tez wyklarowala mi sie sytuacja "mocnej zlotowki".
Naprawde przystepnie napisane.
Gratuluje jeszcze raz.
Zgłoś Odpowiedz
PSz
22:55 [29.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:49 [30.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gośćz
19:42 [30.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:58 [31.10.2008]
Ja wziełam kredyt na 158 tys zł we frankach na 30 lat (umowa podpisana w czerwcu 2008). Rata wynosiła ok 800 zł, teraz płacę 900-1000 zł!! Zastanów sie czy Cie stać, w końcu to 30 lat spłacania....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:06 [31.10.2008]
Bez przesady. Wszystko zależy w jakiej wysokości zaciagasz kredyt. Trzeba go dobrać do swoich możliwości finansowych. Zawsze mozesz to mieszkanie wynająć a w razie czego schować sie pod dachem u rodziców. Nikt nie ma pewności co bedzie za kilka lat z wykonywana pracą. Dlatego musisz wiedzieć czy jak stracisz obecna pracę to czy znajdziesz podobną albo lepszą, wszystko zalezy od Twoich kwalifikacji. Sprzątaczki i sklepikarze lepiech niech nie ryzykują...Jest cieżko ale lepiej mieć "swoje" niż tułac sie z kartonami po wynajmowanych mieszkaniach.
Zgłoś Odpowiedz
df
20:06 [17.11.2008]
napisz do mnie na e-mail: markoniusz@wp.pl , pomogę
Zgłoś Odpowiedz
mr mike
11:38 [30.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
mr mike
11:56 [30.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
mr mike
12:12 [30.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
mr mike
12:16 [30.10.2010]