Czy fundusze nie radzą sobie z bessą?
Zbigniew Papiński | Czwartek [09.10.2008, 13:10]
48 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Wiele osób sfrustrowanych rezultatami jakie uzyskały w ostatnich miesiącach fundusze inwestycyjne zastanawia się czy ich zarządy są tak nieudolne, czy przyczyna leży gdzie indziej. W takim razie najlepiej zacząć od prostego zestawienia wyników kilkunastu z nich na tle głównych indeksów (dane za fundi.pl). Dla lepszej perspektywy pominąłem fundusze specjalistyczne np.: małych i średnich spółek, zostając przy tych zajmujących się szerokim rynkiem. Dane dotyczą ostatnich 3 lat czyli okresu od 7 października 2005 do 7 października 2008. Taki okres wygląda na w miarę wiarygodny test efektywności zarządzania pieniędzmi, ponieważ obejmuje zarówno hossę jak i bessę. Oto lista:
Legg Mason Akcji +34,1%
ING FIZ Akcji +17,5%
Idea Akcji +16,3% (dane z 8.10)
Skarbiec +16,1%
Arka Akcji +14,5%
CU Polskich Akcji +7,6%
Allianz Akcji +6,1%
WIG +4,5%
Unikorona +3,3%
AIG Akcji +3,2%
PZU Krakowiak +2,4%
Millenium Akcji – 0,5%
ING FIO Akcji -3,6%
SEB3 Akcji – 6,1% (dane z 8.10)
DWS Akcji – 8,7% (dane z 8.10)
WIG20 -9,7%
PKO/CS Akcji -15,6%
Pioneer Akcji Polskich -16,6%
W przypadku danych z wczoraj należy szacować, że wynik byłby o około 1% lepszy. Nie jest to zestawienie wszystkich TFI, tylko pewna grupa obejmująca największe operujące na szerokim rynku. Jak widać, pomimo wysokich opłat za zarządzanie w porównaniu z innymi krajami nie jest aż tak tragicznie jak mogłoby się pozornie wydawać. Większość funduszów pokonała indeks WIG20, a całkiem sporo również WIG. Patrząc jednak bardziej globalnie tak naprawdę posiadacze tylko jednego – Legg Masona mogą być naprawdę zadowoleni z rezultatów, a w miarę usatysfakcjonowani kilku innych.
Zwraca uwagę słaby wynik największego gracza na rynku Pioneera. Czy to chwilowa zadyszka, czy też trwalsza tendencja?
W sumie problem z funduszami leży gdzie indziej. Patrząc na zmiany sald wpłat i umorzeń w TFI, większość zakupów ludzie dokonali w ostatnim roku hossy, gdy WIG20 był grubo powyżej 3000 punktów. Stąd tak kolosalne spustoszenia w portfelach i zniechęcenie do rynków kapitałowych. Część nauczy się ciąć straty i zapamięta, żeby nie wchodzić jednorazowo za cały kapitał, ale duża grupa poprzestanie na narzekaniu na jakość zarządzających i …znowu kupi na górce kolejnej hossy.
Co w takim razie teraz robić z funduszami?
Jeżeli ktoś o to pyta, można założyć, że liczy na słowa pociechy i zapewnienie, że dołek bessy już za nami i teraz tylko czeka nas jazda do góry ku nowym szczytom. Nic z tego. Takich słów nie wypowie nikt odpowiedzialny. Jeżeli zapytamy swojego doradcę finansowego, z dużym prawdopodobieństwem należy sądzić, że będzie nas uspokajał, bo na tym polega jego praca i w końcu żyje on z prowizji uzyskiwanej ze sprzedaży produktów finansowych, a do założenia zwykłej lokaty nie trzeba przecież nam pośredników.
Niestety należy spodziewać się dalszych spadków, bo wciąż obowiązuje trend zniżkujący. Owszem, sporo spółek jest tanich, ale w bessie tani bywa pojęciem bardzo względnym, szczególnie jeśli nałoży się ona na spowolnienie gospodarcze i spowoduje zmniejszenie zysków spółek. Wtedy atrakcyjny wskaźnik C/Z może nagle wzrosnąć, a czasem zniknąć.
Na szczęście mówimy tylko o większym prawdopodobieństwie, a nie pewności testowania kolejnych minimów. Spadki nie będą trwać wiecznie i raczej nie liczmy na to, że kupimy akcje PKOBP po 10 zł za sztukę. W końcu zatrzymamy się w tej spirali szalonej wyprzedaży. Nie trzeba wcale wcelować dokładnie w minimum, aby zarobić naprawdę solidnie. Zauważmy, że między 13 000 punktów, od których zaczął swój marsz w górę indeks WIG, a maksimami powyżej 67 000 punktów w ubiegłym roku mieliśmy naprawdę sporo miejsca i czasu na wejście. Analogicznie było sporo czasu na wyjście pomiędzy maksami nad 67 000, a dzisiejszymi 33 000, aby zabrać zysk.
Ktoś teraz się może zżymać, że łatwo tak pisać po czasie – no to wróćmy do dnia dzisiejszego. Po pierwsze spadki nie powinny oznaczać, że mamy przestać oszczędzać i inwestować. Ostrożniejsi wcale nie muszą być Einsteinami finansów, tylko wpłacać środki na bezpieczne fundusze czy konta lokacyjne. Nawet kwoty rzędu 200-300 zł miesięcznie liczą się w ostatecznym rozrachunku. Jeśli bessa potrwa dłużej, po prostu zgromadzisz większy kapitał startowy, który pozwoli na wyższy zarobek na nowym rynku byka.
Odważniejsi pewnie próbują łapać teraz dołek, ale muszą być świadomi wysokiego ryzyka i możliwej utraty części środków. Ci nieliczni, którzy są w tym roku na plusie, nie potrzebują raczej żadnych wskazówek, bo sami wiedzą co robić.
Obojętnie jaką przyjmiemy postawę warto zawczasu zastanowić się co zrobimy, jeśli WIG20 spadnie na 1800 punktów, czy w alternatywnej wersji jeśli przekroczy 2500 punktów, aby reagować na wydarzenia według choćby najprostszego planu, a nie kierując się samymi emocjami. Podobny schemat można też opracować nie na podstawie ruchu indeksów, ale w cyklach czasowych. W każdym wariancie dobrze mieć środki do inwestowania, a zacząć oszczędzać już dziś.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (48)
Zgłoś Odpowiedz
Osiolek
13:22 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:43 [09.10.2008]
nie chodzi mi o naganianie ludzi na takie czy inne kroki ale danie jakiejs oceny sytuacji, ktora mozna wziac pod uwage bo odczytac wskazniki i powiedziec co i jak bylo to moga nawet dzieci z gimnazjum ....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:08 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:26 [09.10.2008]
Ach koniecznie cos zrob z funduszami - mianowicie kup se osiolku slownik ortograficzny. Sukcesu zycze.
Zgłoś Odpowiedz
GośćEFKA
14:30 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Olek
14:41 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
GośćOLAF
14:44 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
KM
14:48 [09.10.2008]
to chyba go nie czytaseś tu autor jasno wyraził opinie o tym co as czeka, nie obrażając nikogo, nie zrzymając sie że jest megaanalitykiem (co sie Jusiowi zdażało) i nie strasząc nikogo. W tym tekscie (zreszta jak i we wczesniejszych) autor zdecydowanie odradza pchanie sie na rynek i zaleca akumulacje kasy na przyszłe inwestycje. Potrzebujesz aż tak jasnych słów jak "spier.... z giełdy" itp w styli jusia, żeby załapac? Ja czytam ZE ZROZUMIENIEM i łapie co pisze autor i nikt nie musi mnie w tym celu wyzywać grozić i straszyć. Juś moze i czasami trafiał (jak każdy czasem trafia a czasem nie choc raczej ni
Zgłoś Odpowiedz
misiu
14:49 [09.10.2008]
Wal na gielde dawco pieniedzy
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:49 [09.10.2008]
Niezapominajmy że jeszcze niedawno wróżył nam wzrost i poprawę sytuacji w USA.
Nie jest trudno pisać o kryzysie jazeli on trwa, problemem jest jego przewidzenie wcześniej a to moim zdanie jusiowi nie wychodziło.
Zgłoś Odpowiedz
KM
14:49 [09.10.2008]
to chyba go nie czytaseś tu autor jasno wyraził opinie o tym co as czeka, nie obrażając nikogo, nie zrzymając sie że jest megaanalitykiem (co sie Jusiowi zdażało) i nie strasząc nikogo. W tym tekscie (zreszta jak i we wczesniejszych) autor zdecydowanie odradza pchanie sie na rynek i zaleca akumulacje kasy na przyszłe inwestycje. Potrzebujesz aż tak jasnych słów jak "spier.... z giełdy" itp w styli jusia, żeby załapac? Ja czytam ZE ZROZUMIENIEM i łapie co pisze autor i nikt nie musi mnie w tym celu wyzywać grozić i straszyć. Juś moze i czasami trafiał (jak każdy czasem trafia a czasem nie choc raczej ni
Zgłoś Odpowiedz
KM
14:50 [09.10.2008]
Niezapominajmy że jeszcze niedawno wróżył nam wzrost i poprawę sytuacji w USA.
Nie jest trudno pisać o kryzysie jazeli on trwa, problemem jest jego przewidzenie wcześniej a to moim zdanie jusiowi nie wychodziło.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:51 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gośćmilka
14:51 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
GośćBONI
15:01 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:38 [09.10.2008]
A po co pytać kogoś odpowiedzialnego,wystarczy spytać kogoś nieodpowiedzialnego za wypowiadane słowa.Np. Jusia,on wypowie wszystko co mu przyjdzie do głowy,oczywiście po analizie AT.Przypuszczam,że brzmiałoby to tak : "nadeszła ostatnia chwila" (zresztą u niego nadchodzi już cały czas,ciągle od roku),"wyskakujcie i otwierajcie spadochron",itd itd,a w ogóle to jakiś chyba Świadek Jehowy,bo widzi tylko katastrofy i końce świata.
Jak go nie ma to nareszcie można bez nerwów poczytać normalne,rzeczowe analizy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:42 [09.10.2008]
Masz rację,ja też uważam,że nieodpowiedzialnymi artykułami w stylu Jusia,gdzie wszystko wiedział na 100% a przede wszystkim katastrofy to można mniej odpornym zrobić dużo szkody.Nawiasem mówiąc nie jestem pewien,czy niektóre teksty nawołujące wprost do podejmowania odpowiednich decyzji (np natychmiastowej sprzedaży za każdą cenę) nie były na pograniczu prawa a na pewno przekraczały granice etyki dziennikarskiej.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [09.10.2008]
Hehe. Czyżby autor artykułu myślał, że za chwilkę ma nadejść hossa powodująca gwałtowny zwrot kursów?
Spokojnie! Narazie drogie dzieci to mamy dopiero nieśmiały początek bessy hamowany działaniami rządów i banków. Cierpliwości, niedługo wszystko się zacznie na dobre.
Jak przyjdzie hossa za dajmy na to pół roku lub rok to też nie spodziewajcie się gwałtownego odbicia w górę. Ceny akcji są teraz w dużym stopniu przewartosciowane, a po bessie ich przewartościowanie w stosunku do tego ile kosztują dzisiaj jeszcze się pogłębi. Nie zapominajcie, że nie mówimy tutaj o zwykłym spadku cen ale o prawdziwym załamaniu dotyczącym całej gospodarki, a nie tylko rynków finansowych. Zanim po bessie znów zostanie nadmuchany balon trochę wody będzie musiało upłynąć. Nie będzie żadnego super odb
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [09.10.2008]
A co do osób uważających, iż pozbycie się Jusia nadało temu portalowi powagi to wg mnie cicha wymiana analityków z pewnością nie służy dobrze powadze i wiarygodności portalu finansowego. Tak samo jak olewanie czytelników pytających się o Pana Pawła.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:08 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
żągler nożami
16:27 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:40 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:52 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:07 [09.10.2008]
Postanowiono dziure po Pawle zatkac wata.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:20 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
FanJusia
17:21 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Konkurencja
17:23 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
trader
17:26 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:28 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Czarli
17:31 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:40 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
zbyszek
17:43 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Jacek
17:44 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Marek
18:52 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Teoretyk spisku
19:08 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:12 [09.10.2008]
wiecej na http://spekulant.blox.pl
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:17 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:48 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:09 [09.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:02 [10.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:06 [10.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:00 [10.10.2008]
Czy ktos wie skad biora wyplaty pracownicy funduszy,kiedy jest bessa? Czy ktos wie dlaczego fundusze,nie maja planow B,? Np jak Buffet,ktory wiecej zarobil na bessie jak na hossie? Dlaczego fundusze dzialaja tak prymitywnie?
Zgłoś Odpowiedz
Komentator
10:32 [10.10.2008]
Fundusz przy każdej wycenie jednostki potrąca opłatę za zarządzanie (procentowa wartość w zależności od funduszu)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:27 [10.10.2008]
-Tekst o niczym.Dane funduszy zestawione w okresie 3-letnim mają się jak skrzypce do żaby,do obecnej panicznej ,sytuacji. Zestawienie AKTUALYCH strat funduszy,podnosi włosy na głowie, zestawienie autora,tworzy jakąś "iluzję" dla laików.Na szczęście coraz mniej ludzi nie potrafi się posługiwać google. Lista strat funduszy za ostatni ROK: Legg Mason Akcji -strata -41.339% ING FIZ Akcji -strata -42.72 % Idea Akcji -strata- -42.281% Skarbiec Top Funduszy Akcji -strata- -41.86% reszta na http://www.fundi.pl/(…)cyjne
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:41 [10.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:38 [10.10.2008]
Sam sobie byłbym winien,gdybym wszedł np.teraz w którykolwiek z funduszy BEZREFLEKSYJNIE opisywanych (z perspektywy czasu 3 lat) przez autora tekstu.Na szczęście ludzie śledzący giełdę na bieżąco wyszli z nich w lecie ubiegłego roku. A Twój post jest prostą hipokryzją dla naiwnych.
Pewnie doradzasz w jakimś kantorku akwizytora finansowego,co? Fajnie jest namawiać na kupno funduszy akcji emerytki i bezrobotnych,pokazując im "zyski funduszy" sprzed 3 lat.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:02 [11.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:16 [11.10.2008]