Wszystko idzie według prognoz. Zaczęła się prawdziwa rzeź na rynkach. Jeżeli ktoś się łudził tym, że Plan Paulsona coś zmieni, dzisiaj powinien szeroko otworzyć oczy i ratować, co się da. Mamy zapowiadany przeze mnie krach. W tej chwili lokomotywa jeszcze jedzie pomału, ale z każdym dniem będzie się rozpędzać i stratuje wszystko, co znajdzie się na jej drodze. Pisałem wiele razy, że Paulson i Bernanke nie pomogą giełdom, bo nie mają takiej mocy. Mało kto mi wierzył. Jest jeszcze czas na ratowanie pieniędzy, potem będzie już troszeczkę za późno.
W Stanach pękły wszystkie ważne wsparcia, i to nie tylko na głównych indeksach. Kiedy w piątek pisałem dla państwa komentarz po sesji, amerykańskie indeksy unosiły się jeszcze zasilane helem dmuchanym przez szamana Paulsona. Pisałem wiele razy, że czary nie pomogą! Można to sprawdzić w archiwum, dzieciaki hossy reagowały często na moje analizy agresywnie, przyjmując postawę życzeniową. Zanim przejdę do Azji, na której parkietach leje się krew, kilka słów o czekającym na wyrok Wall Street.
S&P 500 ładnie zaczął, źle skończył. Na wykresie intraday mamy odpał do góry, konsolidację, lokalny szczyt i... okazuje się, że skończyło się paliwo, stąd to silne tąpniecie w drugiej części piątkowych notowań. Indeks oddał 1,35%! Na wykresie formacja spadającej gwiazdy, przełamane wsparcie z poziomu 1106 punktów. Biała świeca, która pojawiła się po długiej czarnej dała nadzieję ludkowi, tymczasem jastrzębie oczy dobrych analityków widziały tam pułapkę. Tak dużo ostatnio pisałem o tych pułapkach. Stany rozpoczęły krach!
Stany, Stany, tyle pan o nich pisze, a inne rynki? Ktoś zapyta, pocieszając swoje rozdygotane ego i mając nadzieję, że szybko dojdzie do odbicia. Nie będzie żadnego odbicia, kto będzie łapał akcje, bardzo dużo straci, bo te będą spadały wbrew woli łapaczy "dołków". Skoro tyle piszę o USA, to może zerknijmy na Sao Paulo. BOVESPA też przełamał ważne wsparcie, i tu również wyskoczyła spadająca gwiazda. A Meksyk? IPC przełamał lokalne wsparcie, ukazały się dwie potężne czarne świece przy dużym wolumenie.
Z planem Paulsona wiązane były duże nadzieje. Ludek działał po raz kolejny kolektywnie. Za dużo osób liczyło na wzrosty, żeby te stały się realne, prosta zasada. Początkowo, zaraz po przyjęciu planu przez Kongres, indeksy nieco zazieleniły się, spryciarze wykorzystali okazję i wysypali akcje, co przełożyło się na osuwanie się indeksów, potem doszło do małej paniki. To dopiero początek rzezi finansowej! Wiele osób, które nie mają pojęcia o giełdzie, będzie łapać spadające "brzytwy". Jest "tanio", to kupię :-) Te same osoby twierdziły naiwnie, że niektóre instytucje zarządzające ich mamoną są profesjonalne, bo tak ładnie się nazywają, a gdyby były be, to zniknęłyby z rynku. Naiwność jak u dzieci :-)
A co w Azji?! Ruszyła lawina wyprzedaży akcji. Główny tokijski indeks Nikkei 225 oddaje ponad 4,5%! W Tokio już mamy mały krach; przypomnę, że do gigantycznego krachu, jaki szykuje się w USA, doszło tam kilkanaście lat temu. Na wykresie Nikkei 225 seria czarnych świec, ostatnie otwarcie z luką bessy i jazda na południe. Indeks w ciągu ostatnich kilku sesji stracił prawie 20%! To już jest krach. Akcje największego japońskiego banku Mitsubishi UFJ oddały podczas ostatniej sesji ponad... 9%! To bardzo dużo jak na spółkę o tak potężnej kapitalizacji.
Niektórym wydawało się, że Nikkei 225 jest już tak nisko, że teraz to tylko do góry, a tutaj zupełnie odwrotnie, bo tak jest na giełdzie, że gdy ludek naczyta się bajek o nadchodzących wzrostach, to ma rozbudzone apetyty i zamiast wzrostów generuje kolejne fale spadkowe. Tym wszystkim, którzy się ze mną nie zgadzają, życzę powodzenia w łapaniu lecących "brzytew" (akcji); udanych zakupów :-)
O krachu najłatwiej pisać kiedy już do niego doszło, natomiast mało kto potrafi przewidzieć tąpnięcie. Potem ci, których krach wyleczy z giełdy, odchodzą z parkietu, mówiąc, że to "ruletka" :-) Tymczasem osoby te nie mają często pojęcia o giełdzie, a zachowują się jak wszechwiedzące autorytety i myślą, że są ważne. Po tych obrażonych na parkiet przyjdą kolejne tysiące osób; będą to troszeczkę młodsi ludzie, nastawieni pod wpływem reklamy z mediów na szybki zysk. Też stracą i odejdą z rynku, ale zanim do tego dojdzie, to ładnie dadzą zarobić niejednemu spekulantowi.
Wszyscy widzimy, jak banki deklarują chęć pomocy innym, ale kiedy przychodzi do realizacji zapowiadanej solidarności, to nie ma chętnych do dzielenia się :-) Deklaracje to element polityki, a brak ich realizacji to sama rzeczywistość. Bank deklaruje chęć pomocy, bo jego władze asekurują się na wypadek gdyby im coś nie wyszło; tak robi wiele banków zagrożonych upadłością. I nie pomogą tu deklaracje polityków, których stać jedynie na to, żeby ukraść kolejny milion z kieszeni podatników pod przykrywką ratowania systemu bankowego. Skoro jeden bank drugiemu nie pomoże, a budżety państw nie są studniami bez dna, to nasuwa się pytanie - co dalej z bankami?!
Będą padały jeden za drugim, szczególnie te amerykańskie. Fala upadłości zaleje świat i wywoła długoletnią bessę, do której wstępem będzie krach na giełdach. Główny indeks z Dżakarty JKSE traci w tej chwili ponad 5,4%! KOSPI oddaje ponad 4%, tu mamy potężną lukę bessy i przełamanie ważnego wsparcia.
Jak widzimy, propaganda na długo nie wystarczy. Również zjazdy polityków UE należy potraktować jako przedstawienie i rozgrywanie kryzysu na rzecz słupków w sondażach. Nie da się w nieskończoność przelewać z jednego naczynia do drugiego. Politycy są problemem współczesnego świata, bo na nich i ich rodzinki robią miliony ludzi. Aparat władzy jest po stronie kosztów, które rosną bez końca. Politycy najlepiej zrobiliby, gdyby odjęli sobie od ust i te pieniążki przeznaczyli na ratowanie banków. Tymczasem spotka się Merkel z Brownem, wypija kawkę, wspólne zdjęcie, i dalej będzie socjalizm. Co najwyżej wpadną na pomysł, żeby ostrzyc własnych obywateli z ich dorobku. Ameryka zostanie ukarana za pazerność.
PS
Niniejszy artykuł nie ma charakteru rekomendacji inwestycyjnej, a autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne podjęte pod jego wpływem.
Komentarze Czytelników (78)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:44 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:52 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:54 [06.10.2008]
"Niestety martwię się trochę, zresztą jak co bardziej zorientowani w rynku inwestorzy, tym, że będzie już tylko drożej. Dla dobrej kondycji naszego rynku wskazane byłyby dalsze spadki, i to mocne. ........... Niestety o spadkach mogę sobie już tylko pomarzyć."
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:56 [06.10.2008]
"Norweskie indeksy są zdecydowanie za wysoko, by można było określić falę wzrostową formowaną przez nie jako korektę w trendzie spadkowym; mamy tu do czynienia z silną już hossą."
"Czy tak wygląda korekta?! Widać wyraźnie, że również na Wyspach zaczęła się hossa, analiza techniczna, a w szczególności wysokość fal wzrostowych najdobitniej to potwierdza."
"Na wykresie WIG-u 20 mamy korektę w trendzie wzrostowym - czarna świeca ma długi dolny cień, a więc zapowiada to wzrosty. O zmianie trendu na spadkowy nie ma mowy,"
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:57 [06.10.2008]
"Od czego są dołki na giełdzie? By kupować, tym bardziej, że pod względem wzrostów jesteśmy opóźnieni w stosunku do wielu zachodnich rynków. Zastosowanie tej analogii ułatwia zrozumienie, że wzrosty na WGPW zagoszczą w najbliższych dniach. Kiedy jednak one nadejdą, na zakupy będzie już za późno, przynajmniej po promocyjnych cenach."
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:58 [06.10.2008]
" Trend nadal jest wyraźnie wzrostowy i nic nie wskazuje na możliwość jego zmiany."
"Dosłownie w najbliższym czasie (kwestia 2 - 5 sesji) rozpocznie się skup akcji"
"Jest to z całą pewnością dobry moment na zrobienie zakupów. Taniej już nie będzie i wiedzą o tym bardziej "wtajemniczeni" w mechanizmy rządzące rynkiem kapitałowym."
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:59 [06.10.2008]
"Ktoś skupuje i śmieje się z tych, którzy sprzedają. Ale tak to już jest na giełdzie, że kiedy trzeba myśleć o zakupach, to większość się boi, i ktoś na tym zarobi."
"Amerykańskie indeksy pokonały niedawno ważne opory, a wysokość ich fal ewidentnie wskazuje na to, że powraca hossa!"
"Amerykańska gospodarka wychodzi z recesji"
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:00 [06.10.2008]
"Ci, którzy obecnie straszą bessą, albo nie umieją rozpoznawać głównego trendu, tak jak nie rozpoznali krachu (kiedy jako chyba jedyny analityk w Polsce zapowiedziałem go, skromnie dodam), albo naganiają na spadki, by tanio obkupić się akcjami! Innej możliwości nie ma! Najlepiej ich w ogóle nie czytać, szkoda oczu. Garnitur, krawat, angielskie napisy na logo firmy, cały ten PR o niczym nie świadczy. Specjalistów poznaje się po tym, czy potrafią trafnie prognozować, a nie pisać bajeczki. Jestem przekonany na 99,99% o tym, że będą wzrosty"
Zgłoś Odpowiedz
Gość Heniek z kursu
14:01 [06.10.2008]
Uratowałem swój kapitał dzięki Pana prognozom.
Tyle razy w ciągu ostatnich 8 miesięcy kusiło mnie, żeby wejść w rynek i tylko dzięki Pana wyczuciu rynku powstrzymywałem się od tego. Dzięki Panu zachowałem 85% zysków z minionej hossy.
Uszanowanie, jest Pan the best!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:01 [06.10.2008]
"Według mnie na 99,99% będą wzrosty, konsekwentnie podtrzymuję swoje dotychczasowe prognozy!"
"Wielu z tych, którzy dzisiaj sprzedawali, kupiło wczoraj, by dziś ze stratą wypuścić cenne papiery. Za kilka, kilkanaście dni będą żałować, kiedy ujrzą WIG 20 wysoko ponad poziomem 3130 punktów. Lęk to obok pazerności jeden z największych wrogów inwestora."
"Promocja niebawem się skończy i za akcje trzeba będzie płacić znacznie drożej. Wskaźniki na WIG-u 20 milczą, nie ma zagrożenia zmianą trendu na spadkowy"
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:04 [06.10.2008]
"będą szybko rosły i nawet wielu mniej doświadczonych inwestorów nie zdąży sobie uświadomić, że to już hossa, a WIG 20 będzie dotykał 4000 punktów."
"Silne wzrosty będą, bo po drodze WIG 20 nie będzie miał silnych oporów. Niebawem ruszy więc na 3500 punktów. Spryciarze już kupują, reszta będzie kupować na poziomie 4000 punktów, a nawet w okolicach 6000 punktów; widać, że wielu lubi przepłacać, ale tak to jest na giełdzie :-)"
KROTKO MOWIAC: KROL JEST NAGI !!!!!! tylko udaje ze ma gacie na sobie.
Zgłoś Odpowiedz
uratowany
14:11 [06.10.2008]
Co by nie mowic P.Jus tak zamieszal mi w glowie ze dalem sobie spokoj z powrotem na gpw.
Pawle Jusiu jestes WIELKI ! ! !
thx
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:13 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Luc
14:25 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:27 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
wdzieczny
14:28 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:40 [06.10.2008]
pozdrawiam, a co leci w dół.. kiedyś poleci w górę ;)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:50 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
EKO
14:55 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:14 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:29 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:40 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:44 [06.10.2008]
Giełdy nie mogą w nieskończoność spadać i teraz jest czas, kiedy zaczynają rosnąć, niedługo ruszą pełną parą do góry! W Stanach już rozpoczęły się wzrosty, wszystkie amerykańskie indeksy idą do góry i to mocno. To ewidentny znak powracającej koniunktury.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:46 [06.10.2008]
Stany Zjednoczone wychodzą z kryzysu i wkrótce wejdą na ścieżkę dynamicznego wzrostu.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:54 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:54 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Pauluson
16:06 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:12 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:24 [06.10.2008]
A co ty z tego będziesz miał? też będziesz im czyścił buty?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:59 [06.10.2008]
I dlatego musi pisać i pisać i pisać.Z czegoś trzeba żyć.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:03 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
ja1
17:05 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
KRACH
17:06 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Kolega Jusia z zakladu
17:17 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:18 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:19 [06.10.2008]
Jak czytam,że np w 1929 r podczas krachu ludzie oddawali akcje za bezcen to przecież ci co od nich za te marne grosze kupili to po latach zostali milionerami.Jedni z wyrachowania inni z przypadku.
Teraz rynkami też rządzi psychologia tłumu i nic innego.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:22 [06.10.2008]
Przecież tu chodzi o prowokowanie i biznes.Nikt przecież chyba nie bierze na poważnie tych artykułów.Jak ktoś niedowierza to proszę sobie prześledzić teksty z innych miesięcy.Od krachu do hossy.Od hossy do katastrofy i tak w kółko.A co najważniejsze a ni słowa odniesienia do nietrafnych diagnoz.
Zgłoś Odpowiedz
Gość Niedzielny
17:24 [06.10.2008]
Ps. A jeśli będą niebawem wzrosty,i widmo krachu się odsunie,a PJ napisze że kiedyś i tak on nastąpi,to pamiętajcie: Byłem pierwszy przed PJ!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:28 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
ernitek
17:47 [06.10.2008]
Taaa... powiedział Mr Bush. Czy ty jesteś człowieku głupi?? Przepraszam, ale nie mogę jak czytam powielanie tych propagandowych bredni.
Nie widzisz facet co się dzieje?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:01 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:15 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
PP
18:42 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
jachu77
18:45 [06.10.2008]
Miałem wejść na giełdę właśnie w sierpniu ale po przypadkowym natknięciu się w necie na komentarze P.J. zrezygnowałem dzięki czemu prawdopodobnie uratowałem kilkadziesiąt tys.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:01 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
mig21
19:14 [06.10.2008]
http://www.kwaves.co(…)w.htm
Zgłoś Odpowiedz
jurek z kopalni
19:19 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:32 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:16 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:43 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:00 [06.10.2008]
Giełda.
Zachłanność i pazerność odpala wam teraz swoje żniwo.
To dobrze.
Grajcie więcej.
Cyrk trwa.
Bawię sie Wami świetnie. : ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
))))))))))))))))))))))))))
Zgłoś Odpowiedz
mig21
21:11 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:27 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Neandertalczyk
21:30 [06.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
wuda
21:32 [06.10.2008]
papa
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:11 [06.10.2008]
Bez USA CHINY SA NICZYM.
Zgłoś Odpowiedz
jerycho
01:17 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
02:14 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Mycha
03:31 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:22 [07.10.2008]
Sorry znam tylko 1 bank państwowy w polsce, ale nie jest on notowany na GPW bo nie jest Spółką Akcyjną
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:10 [07.10.2008]
He he sierpień to za mało żeby wejść w malutki umysł Pawełka! Trzeba było czytać w lipcu jego artykuły jak wieszczył na Boże Narodzenie ropę po 200 dolarów za baryłkę i o niebotycznych wzrostach na giełdzie które niedługo miały nastąpić ! A zaraz przy pierwszych oznakach bessy nadeszła korekta wieszczydeł i Pierwszy Wieszcz 4 RP stwierdził, że jednak będzie bessa, katastrofa itp.
Zgłoś Odpowiedz
Mycha
10:45 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:05 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:37 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Kotek
12:54 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Kotek
12:55 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:11 [07.10.2008]
cholera jasna!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:46 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:53 [07.10.2008]
nie meczy nas swoja wiedza, albo chory albo mysli!!1
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:53 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:09 [07.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:04 [08.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:25 [10.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:59 [10.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:21 [11.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:11 [28.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:57 [11.11.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:43 [15.02.2010]