Taką wymowę ma przyjęty przez Senat USA plan zakładający wpompowanie z kieszeni podatników do banków 700 miliardów dolarów. Pułapka na myszki już jest zastawiona. Całe to przedsięwzięcie nakierowane jest na omamienie ludzi i sprzedanie im akcji przez grubasów. Kwota wydaje się wielka, ale wobec problemów szykujących się do upadłości banków można ją porównać z wlaniem szklanki wody do oceanu. To nic nie pomoże, wręcz przeciwnie - za chwilę ruszy gigantyczna wyprzedaż na rynkach, warto zatroszczyć się o swoje pieniądze już teraz, potem może być za późno.
Obserwowałem dzisiaj w nocy reakcję indeksów na przyjęcie planu. Zaraz po jego przegłosowaniu Nikkei i inne azjatyckie indeksy ruszyły na południe. Podobnie było z futures na amerykańskie indeksy. Na giełdach zaczyna się robić nerwowo. Jak widzimy, przyjęcie planu nie spowodowało gigantycznych wzrostów. Bernanke już wyczerpał wszystkie możliwości, jakie daje mu konstytucja Stanów Zjednoczonych w zakresie oddziaływania na rynki finansowe. Zresztą nie podejrzewam go o to, że zależy mu na wywołaniu wzrostów. W tej chwili otoczenie szefa Fedu ustawia się na krótkich pozycjach i sprzedaje akcje. W arbitraż koledzy Bena się nie bawią. Oni zarobią o wiele więcej na krachu niż na wysypywaniu koszyków intraday. Dodajmy, że mają do tego potężny kapitał, a przy wykorzystaniu dźwigni zarobią kokosy.
Mysz, która widzi pułapkę, nie wie, że to pułapka. Widzi ser, czyli okazję :-) Nie zdaje sobie sprawy z tego, że po sięgnięciu po przynętę kolce rozszarpią jej łapki i tułów. Lemingi zmierzające stadnie ku przepaści czują się bezpiecznie, bo są w grupie. Owszem, są w grupie i w grupie wpadną w przepaść.
Ten dzień przyjdzie nagle! Wiele osób, które w tej chwili mnie czytają, już nieraz widziało na ekranach pozorny spokój, płaskie fale, kształtującą się bazę, a potem nagle dochodziło do oberwania ściany śniegu, i to w ułamkach sekundy. Tym razem będzie podobnie.
Jak wygląda sytuacja na rynku od strony psychologicznej? Często komentatorzy piszą o AT, czasem o AF, a rzadko o tym, co jest najważniejsze, czyli o stanie zbiorowej duszy tłumu. Tłum w tej chwili czeka na wzrosty, ale nie zada sobie pytania, kto od niego kupi, kto ma wywołać te "wzrosty" :-) Musiałby się znaleźć drugi tłum, który podniósłby indeksy. Tymczasem zasoby ludzkie są mocno ograniczone, a na dzieci wydające pieniążki na cukierki nie ma chyba co liczyć :-) Reszta ma w nosie giełdę albo widzi, co się szykuje, i nie będzie taka naiwna, żeby robić za instytucję charytatywną skupującą akcje. Może rząd kupi :-) Rząd nie raz interweniował w gospodarkę, czyniąc straszne spustoszenie, ale były to przeważnie interwencje na rynku trzody chlewnej - przykładowo interwencyjny skup prosiaków :-) O akcjach jeszcze nie słyszałem.
To, co się wydarzyło w USA, pokazuje, że w tym pozornie konserwatywnym społeczeństwie stopień demoralizacji jest bardzo duży. Jeżeli większość amerykańskich polityków sięga po cudze pieniądze i kieruje je do kieszeni prywatnych banków, to nie znajduję innego słowa jak kradzież na opisanie takich praktyk. Patrząc na to do strony stricte ekonomicznej, widzimy, że plan będzie zabójczy dla gospodarki USA. Przypuszczam, że podobnie patrzą na to duzi inwestorzy, którzy nie mają złudzeń co do szykującego się załamania gospodarki USA. Spadnie PKB, wzrośnie deficyt budżetowy, wzrosną podatki, bo te 700 miliardów USD trzeba będzie uzupełnić, a bankom to i tak nie pomoże, bo jest to kropelka wody w oceanie potrzeb.
Bush ze swoimi kumplami chce nakarmić spekulantów propagandą. Sam nie ma pojęcia o rynku kapitałowym i nie wie nawet, jak nagonić na wzrosty. Najlepiej, gdyby przyjechał do Polski i pouczył się od tych, którzy naganiali na Chiny i Rosję w lipcu 2007 roku. Bush jest mocno skonfliktowany z McCainem, poza tym ma już za sobą dwie kadencje i nie zależy mu bardzo na wygranej partyjnego kolegi. Odstawi teatrzyk i wraca do Teksasu. Dla Bena Bernanke też obojętne jest kto wygra, bo Fed i tak będzie trzymał finanse. Ostatnie sondaże pokazują, że może wygrać Obama. Abstrahując od tego, kto wygra (nie będzie miało to znaczenia dla rynków!), nie można wykluczyć takiego scenariusza, w którym Republikanie, a także Demokraci postawili już pieniądze na spadki. Proszę zwrócić uwagę na to, że dominuje opinia o kołysaniu się rynków do wyborów; niektórzy dodają do tego opinię o krachu po elekcji. Wiadomo, że większość nie ma racji na giełdzie i dlatego do gigantycznych spadków może dojść już w najbliższych dniach. Proszę zwrócić uwagę na to, że około dwóch tygodni temu prognozowałem czarny poniedziałek. Pomyliłem się o tydzień, to fakt. Ale ostatni poniedziałek rzeczywiście był czarnym, a to dopiero początek!
Kiedy patrzę na reakcję azjatyckich indeksów na przyjęcie planu, to nie widać zapowiadanego "powrotu" hossy. Nikkei 225 traci ponad 1,3%, KOSPI oddaje 1,55%, TWSE 1,05%, SET zyskuje 0,38%. Utrzymujący się wśród ludu entuzjazm świadczy o zbliżającym się tąpnięciu. Kto kupuje w tej chwili? Dzieci hossy, niektóre z nich smarują niżej brzydkie komentarze, czyli czują się coś niepewnie z tą swoją "hossą" :-) Kto sprzedaje? Grubasy i spekulanci, którzy kupili papiery niedawno, teraz realizują zyski lub tną straty przed krachem.
Dzieci hossy podobne są do żołnierzy, którzy po raz pierwszy trzymają w rękach karabiny i jadą na wojnę. Są pełne entuzjazmu i pewne siebie, ale kiedy nadleci eskadra myśliwców, będą trząść się ze strachu i wypuszczać z rączek karabiny (akcje). Jeżeli ktoś z państwa myśli o zakupach, to niech lepiej poczeka dwa, trzy tygodnie. Wtedy będzie kilka razy taniej.
Niech dzieci hossy nie łudzą się, że jakiś grubas zatrudniający sztab wysokiej klasy analityków rzuci w najbliższych dniach swoje pieniądze na parkiet. Za długo na nie pracował, żeby teraz oddać je lwom na pożarcie. On, zanim kliknie, godzinami myśli nad każdym ruchem. Teraz siedzi sobie w fotelu, pali cygaro i myśli nad moimi felietonami. Jego ludzie dostali rano zadanie – chłopaki, małymi porcyjkami upłynniać papiery, tak żeby nikt nie zauważył, że wychodzimy. Mam nadzieję, że zrozumieliście, o co mi chodzi, macie od tego działkę. Czy Krzysiek już posmarował zaprzyjaźnionemu dziennikowi za ten artykuł o powrocie hossy? Wszystko dopięte szefie na ostatni guzik, odpowiada klakier. Zadzwońcie jeszcze do instytucjonalnych, żeby podnieśli lub podtrzymali pieniędzmi swoich klientów indeksy, zrobią podpuchę, nadzieję dla ludu, masy podniosą indeks lub utrzymają go na obecnych poziomach, my otworzymy krótkie, ubierzemy biedny ludek w akcje. Zapamiętajcie też godzinę wysypu śmieci z koszy! Powiedzmy, że historyjka wydarzyła się w jakimś tam dalekim kraju :-)
PS
Niniejszy artykuł nie ma charakteru rekomendacji inwestycyjnej, a autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne podjęte pod jego wpływem.
Komentarze Czytelników (34)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:36 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:42 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:45 [02.10.2008]
Pan Juś wiele pisze o naganiaczach, a sam zachowuje się jak naganiacz. Pamiętam jak kiedyś wmawiał wszytskim, że interwencja w USA spowoduje wielką hossę i Wig-20 dotrze do poziomu 6000 punktów. Może pan Juś inwestował wtedy w longi. Gdy się okazała, że się pomylił i giełdy jednak pikują w dół, to postanowił się odkuć i wejść w shorty. Pewnie dlatego zamiast spokojnie oceniać sytuację zachowuje się jak naganiacz na spadki.
Ja "dzieckiem hossy" nie jestem. Uważam, że dalsze spadki na giełdach są bardzo możliwe. Ale też nie jest to jedyny możliwy scenariusz. Wiem jedno - pan Juś nie nadaje się do bezstronnej oceny sytuacji na giełdzie. Bardziej widzę go w redakcji "Pudelka"
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:46 [02.10.2008]
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:47 [02.10.2008]
OOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!HOSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AA!!!!!HOSA WRACA!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:48 [02.10.2008]
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MASZ RACJE _ HOSSA WRACA!!!!!!!!!
Gość
Z tekstami pana Jusia jest jeden zasadniczy problem. Otóż analityk powinien być bezstronny - powinien obiektywnie prezentować różne możliwości rozwoju sytuacji i dodawać własną subiektywną ocenę co do tego która opcja jest najbardziej prawdopodobna. Pan Juś wiele pisze o naganiaczach, a sam zachowuje się jak naganiacz. Pamiętam jak kiedyś wmawiał wszytskim, że interwencja w USA spowoduje wielką hossę i Wig-20 dotrze do poziomu 6000 punktów. Może pan Juś inwestował wtedy w longi. Gdy się okazała, że się pomylił i giełdy jednak pikują w dół, to postanowił się odkuć i wejść w shorty. Pewnie dlatego zamiast spokojnie oceniać sytuację zachowuje się jak naganiacz na spadki. Ja "dzieckiem hossy" nie jestem. Uważam, że dalsze spa
Zgłoś Odpowiedz
Podatek Belki
13:49 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:52 [02.10.2008]
A więc kolejny zakład pana Jusia. Jeden już przegrał - o wysokość wig-20 po miesiącu. Zobaczymy jak będzie teraz. Czy Jusiek się odkuje czy pogrąży ?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:55 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:04 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
MARIO
14:14 [02.10.2008]
ps
BRAWO PANIE PAWLE KRÓTKO I NA TEMAT ODPISAŁEŚ ,ŻE JAK W TYM ROKU NIE LUTNIE TO JUŻ NIE BĘDZIESZ PISAŁ NA TYM FORUM ,JESZCZE MÓGŁBYŚ DODAĆ ,ŻE JAK NIE PIERDYKNIE TO ZWRACAM CZĘŚĆ PONIESIONYCH STRAT TO DOPIERO BY SIĘ NAZYWAŁO FACHOWĄ DORADĄ OCZYWIŚCIE MOGŁOBYĆ ,ŻE 10% ZYSKÓW BĘDZIE DLA PANA JA JUŻ MOGĘ UMOWĘ DO PANA WYSŁAĆ Z TAKIMI WARUNKAMI
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:53 [02.10.2008]
A kiedy ten grubas co się tak zastanawia nad każdym ruchem kupił że teraz sprzedaje. Na szczycie?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:53 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:55 [02.10.2008]
Chyba doradzał mu Juś
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:59 [02.10.2008]
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:02 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gruper
15:04 [02.10.2008]
http://www.verso.win.pl
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:37 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:01 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:03 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
ja1
16:09 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
womanizer
16:18 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
piotr34
16:24 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:34 [02.10.2008]
Lepiej go zapytaj jakie wino do ryb, białe czy czerwone !
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:59 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:00 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Bolo bez kursu
17:34 [02.10.2008]
Analityk powinien być bezstronny - zgoda, ale P. Juś jest felietonistą (tak przynajmniej HM napisało na głównej), więc jak najbardziej styl kwiecisty mu przystoi
:)
Zgłoś Odpowiedz
Bolo bez kursu
17:36 [02.10.2008]
Ja bym się z tego nie śmiał, zalecam trochę pokory....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:01 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Galimero
20:12 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
zelek_jus
21:22 [02.10.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:16 [03.10.2008]
Na razie obligacje i lokaty, delikatnie wsparte ( 3-5 % portfela ) w akcjach, a od nowego roku może nie poleci w górę, ale sądzę, że spokojnie przynajmniej drgnie...
A poza tym - mam dziesięcioletni horyzont inwestycyjny i nie spieszy mi się do nagłego sprzedawania... :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:52 [03.10.2008]
Jus, idz horoskopy pisz
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:31 [03.10.2008]
a juś zawsze będzie srał i płacił.:)