• WIG -0,87%
  • WIG20 -1,1%
  • mWIG40 -0,29%
  • sWIG80 +0,21%
  • FW20 -1,08%
  • NewConnect -0,02%
  • DJI -0,44%
  • NASDAQ -0,34%
  • S&P500 -0,43%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures -0,13%
  • Ropa Crude +0,01%
  • Ropa Brent +0,24%
  • Złoto -0,08%
  • Srebro -1,19%
  • Miedź -1,2%

Pokaż wszystkie

Najgorsze przed nami

Zbigniew Papiński | Wtorek [16.09.2008, 16:00]

13 komentarzy / Skomentuj

Dramatyczne wydarzenia na giełdzie nie oznaczają końca kłopotów. Najgorsze dopiero przed nami.

Fot. stock.xchng
Wielu analityków próbuje prognozować dno obecnej bessy. Padają różne wartości, które zmniejszają się wraz z kolejnymi spadkami. Sam też przez pewien czas wierzyłem, że dość silnym wsparciem może okazać się przedział 2400-2500 punktów na WIG20. Ostatecznie pękło ono jak zapałka pod naporem ataku niedźwiedzi.
Aktualnie mówi się o potencjalnym zatrzymaniu się indeksu już niedaleko w rejonie 2300 punktów. Inne popularne typy to 2100 i 1800 punktów. Zwolennicy krachu systemu finansowego na świecie widzą wręcz 1000-1100 punktow, ale to w tej chwili brzmi nieco jak science-fiction
Kliknij, aby powiększyć
Wszelkie hipotezy z wyznaczaniem czasowym czy liczbowym końca spadków nieco przypominają wróżbiarstwo i z powodu tak wielu zmiennych są w dużej mierze tylko zgadywaniem. Ktoś w końcu pewnie i zakrzyknie : - A nie mówiłem?!
Jednak najpewniej będzie to osoba, która przy okazji będzie starała się zapomnieć o swoich nietrafnych prognozach. Jak się formułuje co chwila inną, z pewnością można z łatwością później wyszukać te celne.
Lepiej skupić się na prawdopodobnym scenariuszu i reagować na ruchy rynku niż je na siłę wyprzedzać.

Ciekawą sytuację mamy na rynkach towarowych. Od kilku tygodni gwałtownie tanieje ropa naftowa (w tej chwili już w rejonie 90 USD za baryłkę) oraz inne surowce, w tym interesująca akcjonariuszy KGHM miedź. Do niedawna tłumaczono, że za spadki na giełdach w dużej mierze odpowiada drożejąca ropa naftowa. Tymczasem teraz jej cena zmieniła kierunek, a giełdy zupełnie to ignorują. Czemu tak się dzieje?
Rozwiązaniem zagadki służy teoria cykli giełdowych, która mówi, że w fazie gwałtownej wyprzedaży oprócz akcji tanieje wszystko, łącznie z surowcami i towarami. Wiele wskazuje, że już w niej jesteśmy.
Od razu warto zauważyć, że spadek cen ropy naftowej czy pszenicy zmniejsza presję inflacyjną na gospodarkę i tu widać plusy. Kto wie, czy nie jest to dobry moment na zainteresowanie się funduszami obligacji lub zwyczajnie na zawarcie umowy korzystnej lokaty bankowej? Gdyby inflacja spadła powiedzmy do 4 lub mniej procent rocznie to dla nerwowych inwestorów lokata może być niezłym schronieniem. Poza tym banki na przykład oferują polisy lokacyjne, które całkiem nieźle zabezpieczą nasze oszczędności. Alternatywą mogą być też propozycje ze strony SKOKów, ale tu warto dokładnie przyjrzeć się wszystkim dodatkowym opłatom.
Co powinno stać się dalej?
Najpierw musimy znaleźć dołek, więc poczekajmy cierpliwie. Następnie możliwe jest dość gwałtowne odbicie (rzędu 15-20%), którego z utęsknieniem wyczekują inwestorzy. Równie dobrze możemy jednak bezpośrednio przejść do ostatniej fazy bessy, czyli marazmu i zniechęcenia.
To najgorszy okres dla psychiki inwestora. Zewsząd napływają wtedy negatywne informacje. Analitycy nawołują do unikania giełdy szukając kolejnych coraz niższych den. Biura maklerskie wydają rekomendacje z pesymistycznymi wycenami i rekomendacjami. Maleją obroty.
Taki stan może trwać miesiącami i nagle widać pierwsze światełko w tunelu: pomimo coraz gorszych informacji rynek nie chce już niżej spadać. Zaczyna się faza akumulacji. Tak rodzi się kolejna hossa.
Patrząc na obecny stan rynku raczej należy obawiać się, że najgorsze dopiero przed nami. Nie ma nic bardziej frustrującego od powoli osuwającego się, nieomal obumarłego rynku. Obecne dynamiczne spadki pozwalają na zarobek chociaż operujących na kontraktach terminowych. W kolejnej fazie może być męczące powolne opadanie z niską zmiennością. Jeżeli rzeczywiście spełni się taki scenariusz, rozsądni inwestorzy powoli będą akumulować wybrane walory w momencie, kiedy rynek nie przebije swojego poprzedniego dna, ale ten czas dopiero przed nami. Istnieją też ludzie, którzy wierzą w szybki powrót hossy i ponowne rychłe przebicie 3000 punktów na WIG20. Wydaje się, że szanse na taki scenariusz są bardzo niskie, wręcz znikome.Na pewno lepiej wstrzymać się z gorączkowymi decyzjami, bo zawsze może być taniej o czym przekonali się ostatnio akcjonariusze Lehman Brothers czy AIG.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (13)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:28 [16.09.2008]

"Ktoś w końcu pewnie i zakrzyknie : - A nie mówiłem?!
Jednak najpewniej będzie to osoba, która przy okazji będzie starała się zapomnieć o swoich nietrafnych prognozach. Jak się formułuje co chwila inną, z pewnością można z łatwością później wyszukać te celne."
To ja chyba wiem o kim tu mowa :)))

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:44 [16.09.2008]

Ja też:)

Zgłoś Odpowiedz

Teoretyk spisku

18:35 [16.09.2008]

"Teoria cykli giełdowych" - he he - może kiedyś obowiązywała... Teraz kilka zarządów wielkich spółek i koncernów decyduje co się sprzedaje lub kupuje i za ile!!! Zawodzi statystyka, prawdopodobieństwo, teoria wielkich liczb, czy nawet teoria chaosu!;). Jak teoria może działać w grupie kilkuset spekulantów? Chyba tylko jakaś psychologiczna; może jakiś wielki rekin właśnie postanowił kupić parę wysp na Pacyfiku i potrzebna mu była gotówka, więc opylił kilka banków... Oby tylko nie chciał sprzedać złotówek...;)))

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:20 [16.09.2008]

Właśnie indeksy w Stanach zazieleniły się. Pewnie jutro pojawią się prognozy o nadchodzących wzrostach. Oj panikarz z tego Jusia.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:57 [16.09.2008]

Kolejna Żydowska manipulacja.

Zgłoś Odpowiedz

KRACHMEN

20:27 [16.09.2008]

A NIE MOWILEM , OSTRZEGALEM :))

Zgłoś Odpowiedz

KRACHMEN

20:27 [16.09.2008]

A NIE MOWILEM , OSTRZEGALEM :))

Zgłoś Odpowiedz

Wojtas

20:54 [16.09.2008]

Jeśli któs śledzi na co dzień informacje podawane w gazetach oraz w internecie, dotyczączące światowej gospadarki to zapewne zauważł, że ta cała banda łże jak stary pies, dziś piszą, że zapewne niebawem będą wzrosty, a za trzy dni sytuacja nagle się zmienia i piszą że będą olbrzymie spadki. Np. podstawowe dwie rzęczy czyli dolar i ropa. Dolar miał spaść nawet poniżj 2 zł do końca 2008 i jak - po ile jest teraz?. Ropa miała dojść newet do 200 dol za baryłke - a po ile dziś jest? Nie dobrze mi się robi gdy o tym czytam. Powiedzcie mi tylko czy mamy do czynienia z masą analityków amatorów czy z globalną siecią spekulantów rządzących światem? Komu wierzyć, co myśleć? I w sumie po co się tym interesować, jeżeli robią nas w balona i nie mamy na to wpływu.

Zgłoś Odpowiedz

napysk

21:05 [16.09.2008]

Nie jestem specem od giełdy, ale uważam całe to towarzystwo speców, jak to mówią analityków, za oszustów, którzy opowiadają - przepowiadają przyszłość rynku finansowego z przysłowiowych fusów.
Wystarczy jakieś bankructwo w USA, a cały Świat trzęsie się ze strachu. DLACZEGO ? Szczęśliwi są Ci co nie mają pieniędzy oraz bogacze co zarobili kokosy na tej manipulacji.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:20 [16.09.2008]

przynajmniej już niedługo będzie stać wszystkich wsiąść do samochodu i pojechać w pizdu

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:30 [16.09.2008]

UWAGA!!! BARDZO PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA AMPLICO LIFE. JEST TO SPÓŁKA-CÓRKA FIRMY AIG. KONCERN AIG BANKRUTUJE, WIĘC MOGĄ STRACIĆ TEŻ POLACY. UWAGA!!! RATUJCIE SWOJE OSZCZĘDNOŚCI!!! PROSZĘ, POWIADOMCIE O TYM SWOICH ZNAJOMYCH!

Zgłoś Odpowiedz

kliwen

00:45 [17.09.2008]

LUDZIE CZY WY NIE WIDZICIE ZE "KONCA NIE WIDAC TO DOPIERO POCZATKI KRYSU" JA przewiduje ze sytuacja sie ustabilizuje w 2010 na wiosne jak zostanie kilku duzych graczy a dokladnie 10 ze wschodu i reszta z UEA i chiny.
WIEC MOJA RADA SPRZEDAWAJ I NIE KUPUJ JAK NARAZIE BO POCO PRZEPLACAC:)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:05 [17.09.2008]

Wojtas

Jeśli któs śledzi na co dzień informacje podawane w gazetach oraz w internecie, dotyczączące światowej gospadarki to zapewne zauważł, że ta cała banda łże jak stary pies, dziś piszą, że zapewne niebawem będą wzrosty, a za trzy dni sytuacja nagle się zmienia i piszą że będą olbrzymie spadki. Np. podstawowe dwie rzęczy czyli dolar i ropa. Dolar miał spaść nawet poniżj 2 zł do końca 2008 i jak - po ile jest teraz?. Ropa miała dojść newet do 200 dol za baryłke - a po ile dziś jest? Nie dobrze mi się robi gdy o tym czytam. Powiedzcie mi tylko czy mamy do czynienia z masą analityków amatorów czy z globalną siecią spekulantów rządzących światem? Komu wierzyć, co myśleć? I w sumie po co się tym interesować, jeżeli robią nas w balona i nie mamy na to wpływu.

Dolar był na 2.01 a będzie na 1.7xxx zakład ?