Kilka miesięcy temu, kiedy akcje Astarty znajdowały się w okolicach szczytowych, opisywałem tą spółkę i zaznaczyłem, że nie zamierzam kupować jej akcji. Tak też uczyniłem. Uważni czytelnicy widzą dzisiaj, że była to słuszna decyzja i nie uległem wtedy emocjom, które nasilają się, kiedy wycena danych walorów rośnie.
Powstrzymanie się od zakupów akcji jest bardzo trudne, dopiero czas pokazuje, czy mieliśmy rację. Podkreślałem, że nie lubię inwestować w spółki zza wschodniej granicy. Kurs akcji Astarty konsolidował się wówczas w okolicy 50 zł. Dzisiaj walory ukraińskiego producenta cukru wyceniane są na około 36 zł. Astarta może okazać się perspektywiczną spółką, jeżeli chodzi o nasz parkiet, ale w najbliższym czasie nie przebije szczytów. Ja w nią wciąż nie zamierzam inwestować, ale patrzenie na zachowanie jej akcji to prawdziwa przyjemność, zwłaszcza kiedy pije się dobrą kawę słodzoną polskim cukrem :-)
Co dalej z walorami spółki, w którym kierunku pójdą?! Jeden inwestor zauważył, że istnieje pewna korelacja pomiędzy kursem akcji Astarty a ceną ropy na światowych rynkach. Sprawdzałem to i rzeczywiście coś w tym jest, choć nie do końca wahania na rynku ropy przekładają się na wycenę walorów Astarty. Ceny ropy zaczęły spadać piętnastego lipca, kurs Astarty już piętnastego maja, ale warto zauważyć, że spadająca cena ropy wpłynęła negatywnie na zachowanie papierów ukraińskiego przedsiębiorstwa. Od piętnastego lipca kurs akcji spadł w ciągu zaledwie pięciu sesji z 37 zł do 30 zł! Ponad 20%! Kiedy spojrzymy na wykres futures na ropę, to mamy spadek kontraktów w tym samym czasie z 145 USD za baryłkę do 128 dolarów za baryłkę. Choć jest to zależność z obszaru AF, to warto ją dostrzegać. Cukier jest surowcem do produkcji etanolu w Brazylii, na paliwie tym jeździ tam 50% samochodów. Ukraina nie jest objęta unijną reglamentacją produkcji cukru i stąd ta zależność pomiędzy ceną ropy a wyceną akcji Astarty. Przypuszczam, że w okresie hossy ropa znowu będzie drożeć mimo odkrytych niedawno nowych jej pokładów. Zapotrzebowanie na ropę rośnie i to może być korzystne dla wyceny akcji Astarty. Ale trzeba podkreślić, że do trwałych wzrostów potrzeba tym papierom globalnej koniunktury. One ładnie rosły nawet podczas bessy, w jej pierwszym etapie, zapewne za sprawą transferów kapitału spekulacyjnego z innych spółek czy nawet parkietów. Bessa nie wybiera i tak jak uderzyła w Sao Paulo czy Indie, tak samo fala tsunami w końcu dosięgła Astartę, stąd ten spadek od połowy maja 2008 roku do 22 lipca.
22 lipca zaczął się ruch korygujący falę spadkową Astarty. Akcje z 28 zł odbiły na 36 zł w ciągu dwóch tygodni, ładnie, ponad 20% w dwa tygodnie! Ale mało kto uchwycił dno i poziom 36 zł. Obecnie kurs dotarł do bardzo silnych oporów w okolicy 36 zł, które wynikają z ukształtowanej w dniach 26 czerwca - 17 lipca formacji bazy. Jest to cały ciąg oporów. Jeżeli kurs je sforsuje, to zakładając, że na WGPW utrzyma się przez najbliższe tygodnie koniunktura, akcje spółki mają spore szanse na wzrost do 45 zł.
Na 45 zł są bardzo silne opory i nie liczyłbym na ich sforsowanie na fali ruchu korygującego. Pierwsza linia oporów zaczyna się już na 40 zł, potem ciąg dalszych linii oporów aż do 45 zł. Przypuszczam, że po ewentualnym dalszym marszu na północ od obecnych poziomów cenowych akcje spółki wrócą do spadków. Z nadejściem hossy sytuacja może się zmienić; możliwe, że na piątej fali hossy Astarta zaskoczy mile niejednego inwestora czy spekulanta. Ja jej akcji nie dotykam.
Zarówno oscylator Bollingera, jak i CCI pokazują duży stopień wykupienia papierów. Korekta spadków odbywa się na małych obrotach, zatem trend nie jest silny. Sygnał kupna na MACD pojawił się 28 lipca. STS dał sygnał już 23 lipca. Warto zauważyć, że sygnał MACD został poprzedzony na MTM 1 i MTM 2. Te wszystkie sygnały zostały wygenerowane przez wskaźniki w okolicach lokalnego dna. Na razie nie ma przesłanek do sprzedaży akcji, ale brakuje też wyraźnych sygnałów, by na obecnym etapie wchodzić w papiery. Najlepiej obserwować.
Najlepsze dla Astarty byłoby nadejście hossy i powrót do wzrostu kursu ropy. Hossa uruchomiłaby myślenie w kategoriach wzrostów, a drożejąca ropa dmuchnęłaby dodatkowego wiatru w żagle. Jak widzimy, transfer spekulacyjnego kapitału w Astartę na długo nie wystarczył, choć trzeba przyznać, że był świetnym paliwem do wzrostów w pierwszym etapie bessy na WGPW. Astarta jest pierwszą ukraińską spółką notowaną na warszawskim parkiecie. Ukraina ma duży potencjał gospodarczy, który nie jest jeszcze wykorzystany. Ukraina w toku dalszej integracji z Zachodem może zacząć przyciągać kapitał. WGPW ma już większą kapitalizację od giełdy wiedeńskiej, jesteśmy liderem w centralnej Europie. Zachodnie fundusze inwestycyjne mogą zainteresować się Astartą, tym bardziej że jest ona notowana na naszym rynku, a Ukraina zaczyna być postrzegana przez analityków jako nowy rynek wschodzący.
Teraz proponuję państwu otworzyć wykres historyczny akcji Astarty od początku jej notowań i nanieść na ten wykres WIG 20. Co zobaczymy?! Akcje Astarty przeważnie nie chodzą trendowo. Od sierpnia 2006 roku do maja 2007 roku WIG 20 poruszał się w trendzie wzrostowym, a walory Astarty spadały. Potem na krótko kurs akcji Astarty pokrywał się z trendem na WIG-u 20, ale przyszła bessa, która zaczęła się w lipcu 2007 r. WIG 20 w sierpniu 2007 roku bardzo dużo stracił, a walory Astarty nawet trochę urosły. Listopadowy nawrót spadków na WGPW uderzył też w Astartę. Od połowy grudnia do 20 stycznia tsunami zalało WIG 20 i wypłukało portfele dzieciom hossy. W tym czasie akcje Astarty ładnie urosły z 22 zł do 28 zł! Potem WIG 20 poruszał się horyzontem, na którym spekulanci próbowali coś zarobić, a Astarta poszybowała pełną parą z 28 zł na... 50 zł! Następnie doszło do wybicia WIG-u 20 poza wsparcie na 2800 punktów, na giełdzie zaczęła się kolejna fala spadkowa, która ciągnęła na dół walory Astarty. WIG 20 odbił i Astarta zaczęła piąć się do góry. Widzimy, że rzadko kiedy kurs akcji Astarty pokrywa się z kursem głównego indeksu. Ważnym wsparciem dla akcji Astarty jest poziom 30 zł. Jeżeli go przełamie, a raczej tak się stanie podczas tej bessy, to walory spółki będą dalej spadały. Do jakiego poziomu?! Sam chciałbym to wiedzieć. Przypuszczam, że kurs Astarty jest monitorowany również przez zachodnich analityków, a ten artykuł po przetłumaczeniu będzie czytał niejeden doradca w zachodniej Europie. Czy Astarta zostanie przejęta?!
PS
Niniejszy artykuł nie ma charakteru rekomendacji inwestycyjnej, a autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne podjęte pod jego wpływem. W razie pytań dotyczących giełdy można do mnie mailować.
Komentarze Czytelników (12)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:27 [15.08.2008]
P.S. Gdzie Twój WIG20 = 6000 pkt?????
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:13 [15.08.2008]
niedawno naganiales usilnie na kupno biotonu. jak zwykle po czasie okazalo sie ze twoje prognozy byly nonsensowne. i jak zwykle nie wspomniales o tym ani slowa.
wiec teraz pewnie bedzie podobnie. kilka osob kupi te akcje, straci kase, a ty bedziesz udawal niemca.
tylko to umiesz perfekcyjnie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:18 [15.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:23 [15.08.2008]
Przez ostatni miesiac pisales ze BESSA i wig20 spadnie na 1200 pkt a teraz piszesz o HOSSIE. Juz sie przezwyczailem ze jestes niedorozwiniety i podniecasz sie niesamowicie byle wzrostem lub byle spadkiem. Wiec duzego wrazenia nie zrobilo to na mnie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:25 [15.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:12 [16.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:52 [16.08.2008]
W Brazylii z trzciny cukrowej a nie z buraka produkuja paliwa "Buraku "
Ukraina czeka w kolejce na wejscie do uni i przepisy sie zmienia "Buraku "
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:32 [16.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:58 [16.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:03 [16.08.2008]
he he he
Zgłoś Odpowiedz
Ja1
15:22 [16.08.2008]
Zgłoś Odpowiedz
ja1
15:24 [16.08.2008]