• WIG +1,44%
  • WIG20 +1,72%
  • mWIG40 +1,02%
  • sWIG80 +0,54%
  • FW20 +1,66%
  • NewConnect -0,13%
  • DJI +1,09%
  • NASDAQ +2,46%
  • S&P500 +1,6%
  • NIKKEI225 +0,26%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude +1,69%
  • Ropa Brent +2,06%
  • Złoto +0,06%
  • Srebro -0,8%
  • Miedź +1,87%

Pokaż wszystkie

10 błędów, które najczęściej popełniają inwestorzy

Zbigniew Papiński | Poniedziałek [06.12.2010, 12:25]

8 komentarzy / Skomentuj

Fot. michaelaw/stock.xchng
Poznaj je i nie trać pieniędzy.

Meir Statman, profesor finansów na uniwersytecie Santa Clara w Kalifornii specjalizuje się w finansach behawioralnych. W październiku opublikował książkę pod tytułem „What Investors Really Want”. Portal Daily Finance z tej okazji zapytał Statmana o 10 błędów, które najczęściej popełniają inwestorzy. Warto je zidentyfikować i wyeliminować, aby nie tracić pieniędzy na trudnych rynkach kapitałowych.

1. „Wiedziałem, że tak będzie” – hindsight bias.

Po fakcie niektóre wydarzenia wydają się proste i oczywiste. Z perspektywy czasu bardzo łatwo uznać, że koniec hossy w 2007 roku był tak przewidywalny, że również teraz inwestorzy z łatwością wychwycą moment końca wzrostów.

2. Nadmierny optymizm

Zwykle kiedy pyta się inwestora czy wybrane przez niego akcje pobiją średnią rynkową, odpowiedź brzmi twierdząco. Szczególnie dużą pewność siebie cechuje mężczyzn. Tymczasem w realny świecie nawet zarządzający funduszami inwestycyjnymi profesjonaliści w większości nie są w stanie pokonać indeksu.

3. Błąd ekstrapolacji

Wielu inwestorów nosi w sobie wewnętrzne przekonanie, że obecnie trwający trend nigdy się nie skończy, albo będzie trwał jeszcze wiele lat. Tak jest ze złotem, które rośnie nieprzerwanie od dekady i bardzo wielu analityków próbuje się nawzajem przelicytować czy złoto dotrze do 2000, 5000 czy 6000 dolarów za uncję. Może i tak będzie, ale warto pamiętać, że od szczytu w 1980 roku do dołka ponad dwadzieścia lat później złoto straciło aż 70%.

4. Kontekst wyboru – framing effect

Statman twierdzi, że większość inwestorów umieszcza się w złej perspektywie sądząc, że ich zmagania z rynkiem przypominają grę w squasha, czyli jestem tylko ja i ściana. Tymczasem po drugiej stronie zwykle jest inny gracz i to często wcale nie gorszy od nas. Warto się zapytać czemu on sprzedaje po dobrej informacji ogłoszonej przez prezesa spółki?

5. Błąd dostępności

Amerykańscy drobni inwestorzy często sugerują się rankingami funduszy i ograniczają się do zakupów wyłącznie tych z czterema czy pięcioma gwiazdkami przyznanymi przez serwis Morningstar. Z góry wykluczają inne nawet nie sprawdzając ich strategii i wyników.

6. Błąd potwierdzenia

Inwestorzy często szukają informacji, które potwierdzą ich punkt widzenia, odrzucając inne. Jeżeli kupią jakieś akcje chcą potwierdzenia słuszności swojego wyboru i z radością dzielą się z innymi, na przykład na forach internetowych dobrymi wiadomościami, bagatelizując te kiepskie.

7. Iluzja kontroli

To złudzenie, które powoduje, że inwestor sądzi, że jest w stanie wpływać na ruchy rynku na przykład przez swoją wielką aktywność na forach internetowych, gdzie tworzy dziesiątki wpisów mających zachęcać innych do kupna lub sprzedaży.

8. Złość

Zbyt gwałtowne emocje nie służą zdrowym finansom. Jednym z najgorszych momentów dla inwestora jest sytuacja kiedy rozeźlony chce się koniecznie odegrać na rynku. Zwykle kończy się to kolejnymi stratami.

9. Strach

Niektórzy inwestorzy są wciąż sparaliżowani strachem po krachu sprzed dwóch -trzech lat i nie chcą słyszeć o giełdzie, chociaż ta od lutego ubiegłego roku cały czas rośnie. Pozbawiają się w ten sposób potencjalnych zysków.

10. Zachowanie stadne

Na przykład nas szef mówi, że kupuje złoto i chociaż nie jest on ekspertem finansowym robimy tak samo, ponieważ uznajemy jego autorytet zawodowy za decydujący czynnik. Podobnie postępujemy sprzedając w dołkach bessy.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (8)

Zgłoś Odpowiedz

Mig

12:44 [06.12.2010]

pierwszy:)

www.cs7.pl

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:44 [06.12.2010]

Opłaca się kupić ETF na WIG20?

Zgłoś Odpowiedz

robo

14:54 [06.12.2010]

Inwestowanie prawie niczym się nie rożni od grania w kasynie ,proszę państwa to nie wy rozdajecie karty jeśli ktoś wierzy ze potrafi przewidzieć co będzie za jakiś czas i zawczasu się wycofać czy zainwestować to sromotnie się pomyli,to zwykła iluzja ,ZARABIA TYLKO EMITENT CZYLI KASYNO reszta udaje ze coś wie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:04 [06.12.2010]

Zobaczcie ten blog: http://gieldyswiata.(…)com/.
Pisze na nim geniusz giełdowy. Perfekcyjnie przewiduje ruchy. Zobaczcie sami jak perfekto zarabia na dolarze. Istny geniusz.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:18 [06.12.2010]

Ja myślę, że więcej niż geniusz. Eugeniusz. Geniek, weź się za odśnieżanie!

Zgłoś Odpowiedz

robo

15:22 [06.12.2010]

Nauka o pieniądzu z pośród wszystkich dziedzin ekonomi tworzy wrażenie złożoności nie po to aby dociekać prawdy lecz po to aby jej unikać lub ją ukryć "John Kenneth Galbraith" również ekonomiczny geniusz

Zgłoś Odpowiedz

Gość

07:18 [07.12.2010]

madrala jakich malo zapomnial tylko ze gielda to rosyjska ruletka zwlaszcza dzisiaj w dobie przekretow i haniebnych dokonan bankow i politykow -to nie ma nic wspolnego z kalkulacja !!!!!!!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość - a jak.

21:33 [08.12.2010]

Podstawowy błąd to słuchanie opinii fachwców i znawców wypowiadających się imieniu różnych banków dla rozmaitych news24.
Słuchanie ich jest jak modlitwa o biedę.