Co czeka strefę euro?
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [29.11.2010, 12:30]
17 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Tegoroczne wydarzenia związane z wymuszonym wsparciem dla Grecji oraz Irlandii stawiają pod znakiem zapytania dalsze losy UE oraz strefy euro. Peter Boone oraz Simon Johnson postanowili opracować kilka możliwych scenariuszy dalszych wydarzeń.
Zauważmy, że Niemcy i inne państwa o zdrowszych finansach nie palą się do wystawiania czeków in blanco dla bankrutów domagając się silnych mechanizmów kontrolnych, aby być w stanie ocenić faktyczne postępy programów uzdrawiających chore gospodarki, głównie strefy PIIGS. Zanim zostanie on wprowadzony, upłynie nieco czasu, a ten ostatni jest szczególnie cenny dla takich krajów jak Portugalia czy Hiszpania, na które zerka cały świat, łącznie z graczami z rynków walutowych obstawiającymi dalsze osłabianie się euro wobec dolara.
Rynki nie znoszą próżni i wszyscy próbują zgadywać co stanie się dalej, a Boone i Johnson doszukali się czterech podstawowych wariantów:
1. Pomoc dla Grecji i Irlandii zadziała, a inwestorzy uwierzą, że oba państwa udźwigną ciężar spłaty przyszłych długów dzięki drakońskim oszczędnościom. Niestety, jest on najmniej prawdopodobny, ponieważ trudno liczyć na szybki wzrost gospodarczy w krajach strefy PIIGS, jeśli zaaplikują sobie wszystkie lekarstwa zalecane przez MFW czy Unię.
2. Grecja opuszcza strefę euro, do której – zdaniem Niemców, nigdy nie powinna być wpuszczona. Irlandia w niej pozostaje, ale obciążenia fiskalne staną się tak dotkliwe, że wielu mieszkańców „zielonej wyspy” wyemigruje. Z kolei pakiet pomocowy przygotowany przez MFW wystarczy do uspokojenia negatywnych nastrojów wokół Hiszpanii i Grecji i nowa, niewidzialna linia Maginota wytrzyma, powstrzymując reakcję łańcuchową, w której kolejnymi ofiarami spirali zadłużeniowej byłyby Belgia, Francja i Włochy.
3. Jak twierdzi William Buiter, główny ekonomista Citigroup, co najmniej trzy kraje strefy zbankrutują w ciągu najbliższych pięciu lat, a rynki już dyskontują ten scenariusz.
4. Strefa euro podzieli się na dwie części – jedną z państwami o silniejszych finansach, do której weszłyby Niemcy, Holandia, Austria, Finlandia oraz kilka mniejszych krajów oraz grupę chorych. W ten sposób zakończyłby się sojusz niemiecko-francuski i z tego powodu ekonomiści nie bardzo wierzą w ten wariant (podobnie jak w pierwszy).
Patrząc na to co dzieje się na rynku euro dolar i dalsze osłabianie się wspólnej waluty coraz bardziej wątpimy, że irlandzki pakiet pomocowy w wysokości 85 mld euro zakończył kryzys zadłużeniowy lub choćby go wyraźniej zahamował. Czekamy na kolejną fazę kryzysu i jakie przyniesie ona skutki. Niestety, nie będą one przyjemne dla mieszkańców krajów strefy euro.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (17)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:05 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:13 [29.11.2010]
wysokie pensje ,premie i pierdzenie w stolki a ty robolu haruj na mnie to ich dewiza
MY powinnismy tez zadłuzyc sie na maxa u Niemców a POtem ogłosimy bankructwo a ich podatnicy
beda splacac nasze długi do konca zycia
Zgłoś Odpowiedz
henryk8
15:54 [29.11.2010]
zgadzam się w pełni a dodam że UE ma teraz Lewandowskiego i Buzka znanych u nas rozpruwaczy i oni załatwią Bruksekę jak załatwili Polskę do społu z Balcerowiczem!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:15 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:26 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:45 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:52 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:54 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:55 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Piotrek
19:00 [29.11.2010]
Ale dlaczego nazywasz to kapitalizmem? Przecież osłon socjalnych w każdym bogatszym państwie jest od groma, jakieś subwencje, podatki, akcyzy, cła, pożyczki, preferencyjne warunki dla starterów, itd To nie ma wiele wspólnego z kapitalizmem. Powinno się zabronić pożyczania pieniędzy, wszelakie problemy socjalistyczne rozwiązałyby się od razu - tzn socjalistyczne pomysły od razu by upadły.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:46 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:52 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:23 [29.11.2010]
mega państwa kończyły.
Zgłoś Odpowiedz
Góral
23:45 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kl
03:18 [30.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
obserwator 232
11:16 [30.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Bratanek /H/
15:58 [30.11.2010]