PO SESJI: Widmo krąży po Europie
Zbigniew Papiński | Piątek [26.11.2010, 17:10]
25 komentarzy / Skomentuj
Widmo bankructwa.
Patrząc na rozwój sytuacji w ogarniętej kryzysem zadłużeniowym Europie, nie sposób odeprzeć myśli o krążącym widmie bankructwa, które miast komunizmu straszy Europę i jej rynki finansowe. Po Grecji i Irlandii przyszła kolei na Portugalię oraz Hiszpanię, o których kłopotach mówi się coraz głośniej. Niestety, dla zwykłego obywatela decyzje polityków mogą być niezwykle bolesne o czym przekonują się na własnej skórze Irlandczycy, których rząd hojnie wspierał prywatne banki, a teraz nie ma pieniędzy na pomoc dla najuboższych i zapowiada kolejne cięcia.
Na dodatek kryzys pojawił się niespodziewanie blisko Warszawy, ponieważ po demontażu prywatnego systemu emerytalnego przez węgierski rząd trwa ucieczka zagranicznego kapitału z Budapesztu. OFE nie są na pewno idealne, ale reforma nie może polegać wyłącznie na zagarnięciu pieniędzy przez rząd i wykorzystaniu ich na bieżące potrzeby budżetowe ukrytyym w kilku ładnych hasłach. BUX traci dziś znowu bardzo dużo – w okolicach godz. 14 było to nawet ponad 4% pod kreską, ale władze cieszą się, że dzięki środkom zabranym z kont przyszłych emerytów załatają dziurę budżetową i przebąkują o możliwej nadwyżce w 2011 roku. Pytanie tylko – jakim kosztem?
Poza tym trwają tragikomiczne przepychanki Unii z Portugalią. Ta ostatnia nie chce przyjąć oferowanej jej pomocy, ponieważ oznaczałoby to konieczność wprowadzenia kolejnych drakońskich reform i zapewne wyższe koszty obsługi zadłużenia. Oczywiście w tle czai się poważniejszy problem, czyli Hiszpania. Jest to kraj za duży, aby upaść, ale równocześnie za duży dla Unii, aby udzielić mu szybkiej pomocy.
W tych okolicznościach handlowy „czarny piątek” w USA rozpoczynający sezon świąteczny w branży detalicznej stał się niemal czarnym piątkiem dla inwestorów giełdowych, także w Warszawie. WIG20 zanurkował bardzo głęboko, tracąc ponad 2%, aby mniej więcej od godz. 13 powoli odrabiać straty. O 16:20 licznik zatrzymał się na 2641,81 punktów tracąc niespełna 1% i co istotne, WIG20 nie zszedł poniżej istotnej pierwszej strefy wsparcia. Jeszcze ważniejsza znajduje się nieco niżej i widać ją na indeksie WIG. Zbiega się ona z połową bessy i szczytem z kwietnia. Dopóki WIG znajduje się wyżej, mówimy tylko o korekcie wzrostów, a nie ich ostatecznym zanegowaniu.
W niedzielę mają zostać ogłoszone szczegóły planu ratunkowego dla Irlandii. Warto obserwować wtedy zachowanie się kursu euro wobec dolara. Jeśli euro zacznie się umacniać, będzie to oznaczało, że nowy tydzień zaczniemy na zielono dostosowując się do koloru, z którym łączymy Irlandię.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (25)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:13 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
dedek
17:59 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:04 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:18 [26.11.2010]
Widać że goldmany kulturalnie wychodzą z rynku - przez co dosyć mądrze - gdyby rzucili się do sprzedaży to taka sesja - 8 - 10% więcej zamieszania narobiłaby niż 5 sesji po - 2%. w dodatku JP morgan mówi że to tylko korekta. mają chłopy łep i media i robią w konia ludzi. Tuska też mogą strzaszyć, że jak będzie grzebał przy OFE to spuszczą GPW i będzie druga zielona Irlandia.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:35 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:46 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:54 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:31 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:27 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Przemko:)
21:29 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:19 [26.11.2010]
Ale eur/usd nie jest ok.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:37 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:07 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
jn
01:01 [27.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:34 [27.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
05:31 [27.11.2010]
dokladnie , a robic nie ma kim :(
Zgłoś Odpowiedz
nie oplacony
10:45 [27.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
P J
15:22 [28.11.2010]
P J
Zgłoś Odpowiedz
P J
15:24 [28.11.2010]
pamiętacie kto przewidział krach...
P J
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:45 [28.11.2010]
podatnik polski by nie stracił ale tam robia robote bezmózgi pod goldmanów i morganow i bedzie jak 2 lata temu emeryci znowu straca swoja kase
Zgłoś Odpowiedz
wkurzony gość
19:57 [28.11.2010]
Pan profesor Belka wyraźnie powiedział: Złotówka ma duży potencjał. W niedługim czasie może umocnić się o 10%.
Mamy bardzo dobrych ekonomistów. Pamiętamy jak w 2008 roku twierdzili, że Polsce nic nie grozi, bo mamy bardzo mocne podstawy ekonomiczne, jesteśmy zieloną wyspą itp, itd.
Tymczasem w państwach takich jak Chiny, Rosja, Indie rządzący jasno mówili do społeczeństwa. "Kupujcie złoto, wszystkie inne wartości są palcem na piasku pisane".
Zgromadzone na lokatach około 1biliona złotych straciło w ciągu 2 lat w stosunku do złota 50%.
Nasi pożal się boże "ekonomiści" nadal pierniczą o zielonej wyspie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:36 [28.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
zeitgeist
18:39 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
2012 nadchodzi
18:55 [29.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
mocherozo
18:59 [29.11.2010]