Podwajanie stawki nie wystarczy do wygranej
Zbigniew Papiński | Piątek [26.11.2010, 12:15]
9 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Strategia martyngałowa polega na tym, że w prostej grze typu rzut monetą po przegranej podwajamy stawkę i czynność powtarzamy, dopóki nie uda nam się wygrać. Jest ona skuteczna pod warunkiem, że posiadamy nieskończone zasoby pieniędzy. Zauważmy jednak, że w tym przypadku ryzykujemy wielkie sumy, aby wygrać niewiele. W końcu zaczynając od złotówki w przypadku czarnej serii będziemy walczyć o odebranie złotówki stawiając na przykład 1024 zł, bez żadnej gwarancji sukcesu. Tego typu sposób stosują niektórzy bardzo bogaci, na przykład szejkowie arabscy obstawiający kolor w ruletce w kasynach, ale te ostatnie bronią się przed nimi ustalając odpowiednie górne limity stołów.
Czy jednak sytuacji nie należy odwrócić? W przypadku inwestora powinniśmy raczej szukać takich sytuacji, kiedy ryzykujemy niewielkie sumy polując na wysokie zyski, których z góry nie ograniczamy wymyślając sobie na siłę od razu poziom wyjścia – cena dociera do punktu X, więc zamykamy pozycję. Lepiej pozwolić zyskom rosnąć i rynkowi zdecydować, kiedy chce skończyć falę wzrostową i dopiero wtedy skasować profit.
Inaczej patrzą na ten problem politycy i bankierzy, którzy sądzą, że podbijając stawkę pomocy uratują bankrutów przed upadkiem. W środę Komisja Europejska zaproponowała, aby podwoić kwotę przeznaczoną na bailouty do 440 mld euro, ale pomysł został zablokowany przez Niemcy pamiętające o dziadku jeżdżącym taczką po wypłatę. Jednak sprawa na pewno wróci w momencie, kiedy zadrżą posady Hiszpanii lub Włoch.
Problemy Irlandii czy Grecji są zaledwie niewinną przygrywką. Wystarczy zresztą porównać potrzeby pożyczkowe Hiszpanii w przyszłym roku z całą trójką, której mówi się najgłośniej. Grecja, Irlandia i Portugalia muszą łącznie pożyczyć w 2011 mniej więcej 85 mld euro (tak wylicza bank Nomura). Sama Hiszpania aż 120 mld euro, a Włochy ponad 225 mld euro.
Gdyby hiszpański sektor bankowy wymagał wsparcia, obecne środki unijne nie wystarczyłyby i fundusz ratunkowy stworzony naprędce w maju w trakcie kryzysu greckiego wymagałby istotnego uzupełnienia. Zapewne z tego powodu obserwujemy słabnące euro – niepewność nie sprzyja wspólnej walucie.
Wiara, że bez faktycznie realizowanych reform – nie mylić z zapowiedziami polityków, wystarczy tylko dorzucać kolejne setki miliardów euro czy dolarów i jakoś to będzie może się w przypadku amerykańskim skończyć w ten nieco przerysowany sposób:
Z kolei Europa zapewne nie przetrwa w obecnym kształcie i albo strefa euro się całkowicie rozpadnie, albo podzieli się na część bogatą z Niemcami na czele oraz banitów głównie z krajów PIIGS. Wiara w skuteczność strategii martyngałowej wydaje się co najmniej naiwna i jest jedynie odwlekaniem wyroku w czasie.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (9)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:04 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:18 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
laik
16:38 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:00 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:03 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:39 [26.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:12 [28.11.2010]
http://www.pokerstra(…)BHPUB
PokerStrategy to pierwsza i zarazem jedyna szkoła pokera w Polsce i na świecie.
Każdy może stać się jej członkiem oraz nauczyć się profesjonalnie grać i wygrywać pieniądze.
Każdy nowy użytkownik PokerStrategy otrzymuje 50$ startowego na rozpoczęcie swojej pokerowej kariery totalnie za darmo. Co więcej jeśli użytkownik ten ugra określoną liczbę rozdań otrzyma kolejny bonus w wysokości 100$!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:05 [29.11.2010]
Ja bym tam nie kupował. Czas na kupno juz był dawno. Ale popytaj mdrzejszych
Zgłoś Odpowiedz
jeszcze rok, dwa
16:16 [29.11.2010]