• WIG +1,44%
  • WIG20 +1,72%
  • mWIG40 +1,02%
  • sWIG80 +0,54%
  • FW20 +1,66%
  • NewConnect -0,13%
  • DJI +1,08%
  • NASDAQ +2,45%
  • S&P500 +1,59%
  • NIKKEI225 +0,26%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude +1,5%
  • Ropa Brent +1,97%
  • Złoto -0,06%
  • Srebro -1,25%
  • Miedź +1,4%

Pokaż wszystkie

Barack Obama w bitwie raperów

Zbigniew Papiński | Czwartek [11.11.2010, 07:50]

9 komentarzy / Skomentuj

Fot. YouTube.com
Musisz to zobaczyć!

Cały finansowy świat z zapartym tchem śledzi szczyt grupy G20, który właśnie trwa w Seulu. Jedną z najgorętszych kwestii stała się wojna walutowa. Nagle niemal każde państwo zapragnęło słabej waluty, aby pobudzać gospodarkę. Dzięki niej wzrasta eksport, rośnie zatrudnienie i łatwiej wygrzebać się z kłopotów. Poza tym zadłużeni tacy jak USA de facto zmniejszają wartość swojego długu w przeliczeniu na euro czy jeny. Oczywiście znajdziemy też minusy jak choćby wzrost cen towarów importowanych czy spadek zaufania do własnej waluty ze strony oszczędzających, ale w tej chwili wszyscy patrzą wyłącznie na korzyści.

Nic dziwnego, że dwie potęgi gospodarcze, czyli Chiny i USA nawzajem oskarżają się o sztuczne zaniżanie wartości juana i dolara, co rzeczywiście ma miejsce, dzięki temu, że komunistyczne Chiny ręcznie sterują kursem swojej waluty, a Amerykanie mają swojego Bena Bernanke, który z upodobaniem „dodrukowuje” dolary (w rzeczywistości dolary tłoczy się na specjalnej prasie) wykupując kolejne transze amerykańskich obligacji.

Debata jest bardzo gorąca i wzbudza liczne kontrowersje. Z tego powodu zajęło się nim tajwańskie studio animacji komputerowych Next Media Animation przedstawiając konflikt za pomocą bitwy raperów. Po jednej stronie stoi Barack Obama, a po drugiej chiński premier Hu Jintao. Warto to zobaczyć:



Kto wypadł lepiej?

Nie dziwi przedstawienie chińskiego przywódcy w nieco mniej atrakcyjny sposób niż Obamy w świetle tego, że Chiny nie uznają Tajwanu, a stamtąd pochodzą autorzy filmiku. W piosence znajdziemy kilka chwytliwych fraz z jedną, która dobrze ujmuje istotę zagadnienia

They’re not enemies but frenemies/with co-dependent economies
For stability, China’s gotta export/And the U.S. is the buyer of last resort

Rzeczywiście oba kraje nie mogą w tej chwili zakończyć romansu i pójść swoją drogą, ponieważ głównym odbiorcą chińskiego eksportu wciąż pozostają Stany Zjednoczone, a z drugiej strony ktoś musi kupować amerykański dług, żeby piramida nie zawaliła się.

Komentarze Czytelników (9)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:37 [11.11.2010]

Czy rzeczywiscie nie moga? Stany pewnie nie moga,ale Chiny moga .

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:51 [11.11.2010]

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:46 [11.11.2010]

ooo ja niemoge rozchwytuja sie wszytskim co normalny czlowiek potrafi dla rozrywki zrobic uzytek a tak zadnych osiagniec w kraju ani zagranica czyste ZEROO

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:05 [11.11.2010]

Barack Obama to mason. Ludzie za nim stojący chcą wprowadzenia rządu światowego.
On wcale się z tym nie kryje. Raz z ekipą telewizyjną poszedł na plażę kupować hod-doga. No i kupił. Ale powiedział, że chce przez to wspierać światową gospodarkę. A wy głąby nie macie świadomości tego faktu. Nie wiecie, że niedługo będzie po nas!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:12 [11.11.2010]

nie rozumiem człowieka wyzej...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:29 [11.11.2010]

Gość

http://www.zegardlugu.pl/

o który dług publiczny Ci chodzi,wyświetlony z linka ,czy też alternatywny ?! a może jeszcze jakiś inny ???! obliczenia jak widziałeś różniące się.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:46 [11.11.2010]

czarny to zawsze czarny ,glupi i bez wyrazu.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

06:22 [12.11.2010]

obama jest za cienki zeby byc masonem , ostatnio prezydent israela pokazal mu kto rzadzi swiatem

Zgłoś Odpowiedz

uhas

09:10 [12.11.2010]

Iwan wchodzi do Nato,Iwan wchodzi do UE.Guten morgen herr Iwan!Zdrawstwuj Hans!Prosit!No i po narodowcach.Pedały górką.