PO SESJI: Akcje GPW dały zarobić ponad 25%
Zbigniew Papiński | Wtorek [09.11.2010, 16:55]
27 komentarzy / Skomentuj
Niektórzy inwestorzy nie są zadowoleni. Dlaczego?
Bez wątpienia wydarzeniem dnia, a właściwie miesiąca był debiut na warszawskim parkiecie akcji GPW. Kurs wystartował znacznie wyżej niż oczekiwała większość analityków i zaczął notowania na poziomie 50,75 PLN, aby potem wspiąć się jeszcze wyżej i zamknąć na maksimum dziennym 54 PLN. Tym samym zysk indywidualnego inwestora, który kupował akcje po 43 PLN wyniósł aż 25,58% brutto (trzeba odjąć prowizje maklerskie, a potem należny podatek od zysków kapitałowych). Wydawałoby się, że to wspaniały rezultat. Procentowo rzeczywiście jest imponujący, ale zauważmy, że każdy zapisany na maksymalny pakiet akcji GPW otrzymał zaledwie 25 walorów i wymierny zysk w realnych złotych praktycznie wystarczy na dość skromne prezenty świąteczne.
Inaczej debiut ocenił prezes GPW Ludwik Sobolewski czy minister skarbu Aleksander Grad, który wręczał dziś prezesowi tradycyjną statuetkę giełdowego byka:
Zauważmy, ze większość analityków spodziewała się znacznie skromniejszego debiutu GPW i skoro kurs tak dynamicznie urósł podejrzewamy, że tradycyjnie za wzmożonym popytem stoi zagranica, bo nasze instytucje zapewne chciały kupować te akcje zdecydowanie taniej. W końcu GPW zawarła sojusz strategiczny z nowojorską giełdą i w 2012 roku wysłużony Warset zostanie zastąpiony systemem takim samym jak jest na NYSE. Możliwe, że wielkie banki inwestycyjne zaczynają budować swoje przyczółki kupując akcje GPW i wcale nie jest powiedziane, że 54 PLN to kres możliwości aprecjacyjnych dla akcji GPW.
Dobry debiut przyniósł optymizm na całym rynku ciągniętym przez KGHM +7,4%, Jutro kombinat z Lubina pokaże wyniki kwartalne, a dziś dalej szaleją ceny metali i to nie tylko miedzi, ale również złota czy srebra. Jako ciekawostkę wypada podać, że największe wzrosty w ostatnich miesiącach zanotował pallad.
Do KGHMu dołączył później PKN Orlen +3,3% i tym sposobem ciągnięty za uszy WIG20 +1,4% zamyka się na poziomie 2769,26 pkt, czyli najwyżej od czerwca 2008 roku. Podobnie tegoroczne maksima zanotowaliśmy na WIGu oraz indeksie średnich spółek mWIG40. Atmosfera na rynku jest doskonała o czym świadczy reakcja inwestorów na poszczególne informacje napływające ze spółek.
Dzisiejszy „Parkiet” wydrukował wywiad z członkami zarządu Muzy +25,25%, którzy stwierdzili, ze akcje spółki są zbyt tanie i mają zamiar je kupować. Wystarczyło to do gigantycznego skoku w górę. Możliwe, że IPO GPW przyciągnie kolejnych inwestorów, zarówno z Polski jak tez z zagranicy i dzisiejsze maksima wcale nie muszą być ostatnim słowem byków w tym roku. Teraz czekamy na jutrzejsze wyniki KGHMu, po których przekonamy się czy miedziowa hossa ma silne podstawy fundamentalne.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (27)
Zgłoś Odpowiedz
ścierwo
17:05 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:11 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
wielki ?
17:15 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:20 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
17:56 [09.11.2010]
Bo jesli chinskie swiatelka kosztuja 5zl , a to nie tylko miedz ale masa robocizny + tworzywa sztuczne(wytworzone z cennej ropy naftowej)+ kilkadziesiat zaroweczek (w ktorych jest cenny wolfram i wanad) + transport + podatki (vat)+ cla + zysk sprzedajacego....
Moze ceny gieldowe metali to fikcja???
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:10 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kjh
18:54 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Mosze
19:21 [09.11.2010]
Ceny metali gieldowe to fikcja wyssana z brudnych pazurow krwirzerczych zultych skosnookich ryzowcow...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:25 [09.11.2010]
buahahaha ... Czy Ty widziałeś kiedykolwiek przewody tych światełek ? Bo ja tak, i oświecę Cię że chociaż przewód ma fi 2mm (np zewnętrzne) to żyła miedziana wewnątrz jest grubości ludzkiego włosa, i ja wcale nie żartuje (btw. dlatego są one właściwie jednorazowe) W rezultacie jeśli na cały komplet jest zużyte 10gr surowca to max. Chodźby po 9tyś dolców/ t co oznacza 0,009 dolca za gram x 10gr to jest 0,09 dolca, nawet po 3 zl za dolca to jest mniej niż 0,30zl ...
nadal uważasz ze te światełka są tanio?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:39 [09.11.2010]
http://atwig.pl/czyt(…)75735
09.11 Kurs wybija się górą z kanału ( ponad linię 1 ) i wchodzi w zakres luki z czerwca 2008 ( patrz wykres d1a). Teoretycznie wyjście górą z kanału to sygnał kupna , który powinien prowadzić do trwałego ruchu kursu ponad pokonaną linią 1, a sygnałem sprzedaży powinien być ew. powrót pod tę linię . W tym miejscu warto jednak pamiętać o podobnych wybiciach z 05 oraz 13 października , które były właśnie "krótkoterminową pułapką na byki" . Powtórzeniu scenariusza z 05 i 13 października sprzyjać będzie siła oporu op-luka z czerwca z 2008.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:51 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:11 [09.11.2010]
Trudno powiedzieć, może masz rację ale w TV zaczynają naganiać na akcje, a więc media na usługach finansiery pobudzą ludzi do pchania w górę indeksów i jeszcze może to trochę potrwać.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:47 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:52 [09.11.2010]
e !!! oni się nie liczą tymi trzema dopchniemy w któryms tam roku do 3200 na WIG20
Kasyno - prosze obstawiać !!!!
Zgłoś Odpowiedz
na gpw od 1993
21:07 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:17 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Wiedząca Chmura
21:19 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:23 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:27 [09.11.2010]
Chyba Cie porypalo....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:28 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
wasp
21:42 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość niespodziany
21:45 [09.11.2010]
Gosc
A ja patrze na chinskie swiatelka choinkowe za 5zl, w kablach ktorych jest calkiem sporo szlachetnej miedzi i sie zastanawiam czy na pewna cena gieldowa miedzi odzwierciedla cene rzeczywista czyli za ile faktycznie kupuje miedz chiski producent kabli???? Czy czasem nie jest to tak ze chinska huta miedzi sprzedaje miedz po znacznie nizszych cenach, niz te gieldowe???
Bo jesli chinskie swiatelka kosztuja 5zl , a to nie tylko miedz ale masa robocizny + tworzywa sztuczne(wytworzone z cennej ropy naftowej)+ kilkadziesiat zaroweczek (w ktorych jest cenny wolfram i wanad) + transport + podatki (vat)+ cla + zysk sp
Powyższe rozważania są bez sensu. Zakładasz całkowicie błędnie, że Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin kieruje się rachunkiem ekonomicznym tak jak ty to robisz. Oni mają prawie niewolnicza (czyli bardzo tanią) siłę roboczą. A słyszał Waćpan o obozach pracy w Chinach? A o obozach reedukacyjnych? Warto o tym wszys
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:48 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość niespodziany
21:54 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
DWAGRUBASY
22:43 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:35 [10.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:57 [11.11.2010]