Wróćmy do standardu złota
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [08.11.2010, 12:50]
18 komentarzy / Skomentuj
Fot. YouTube.com
W dzisiejszym wydaniu dziennika „Financial Times” prezes Banku Światowego Robert Zoellick wyraził niespodziewaną opinię, że w obliczu zagrożenia „wojnami walutowymi” należałoby poważnie rozważyć powrót do standardu złota i traktowanie kruszcu jako międzynarodowej waluty.
Tak naprawdę rynki same już zdecydowały, że nie wierzą za bardzo w drukarnie banków centralnych takich krajów jak USA i wybrały złoto. Cena uncji złota znalazła się już bardzo blisko kolejnej bariery psychologicznej: 1400 dolarów i nie bardzo ma ochotę na głębszą korektę.
Jednak taka wypowiedź ze strony tak ważnego oficjela wydaje się co najmniej zaskakująca. Do tej pory bankierzy bezustannie lansowali tezę o nieprzydatności złota i kłopotach związanych z jego przechowaniem. Co w takim razie spowodowało woltę Zoellicka? Zapewne obawa, że teraz wszyscy wzorem USA i Chin będą sztucznie zaniżali kursy swoich walut, aby pobudzać eksport i gospodarkę, a to z kolei doprowadzi do nieuchronnych konfliktów i podniesienia ceł, czyli wojen handlowych.
W ten sposób los światowej gospodarki, która wciąż nie może w pełni dojść do siebie po pęknięciu bańki na amerykańskim rynku nieruchomości, znowu stanąłby pod znakiem zapytania. Stąd gorączkowa próba szukania kompromisu, a idealnie byłoby stworzenie międzynarodowej waluty akceptowanej przez wszystkie kraje grupy G20. Zoellick nie sprecyzował z czego dokładnie miałby składać się nowy koszyk, ale na pewno oprócz złota z amerykańskich dolarów, euro, funtów i juanów.
Już teraz istnieje specjalna jednostka rozliczeniowa mająca charakter pieniądza bezgotówkowego o angielskiej nazwie SDR (Special Drawings Rights), ale jej główną cechą jest właśnie fakt, że nie ma ona żadnego związku ze złotem, ani nie istnieje w postaci materialnej, tylko jako czysty zapis księgowy. Złoto przez wiele lat uznawano w podstawowym nurcie ekonomii jako kłopotliwy, staromodny metal, a tymczasem wraca w glorii chwały.
Zapewne wypowiedź Zoellicka jeszcze bardziej rozgrzeje rynek złota i czekający na głębszą korektę mogą srodze się rozczarować. Na razie pomysł jest bardzo luźną ideą i prawdopodobnie wyrazem pewnego rodzaju bezradności włodarzy świata finansów. Przez tyle lat deprecjonowali rolę i realną wartość złota, aby dopiero po jego skoku do rekordowych poziomów cen wywiesić białą flagę.
Komentarze Czytelników (18)
Zgłoś Odpowiedz
mmm.
14:09 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
UPR
14:48 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:52 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:02 [08.11.2010]
a biedni by zdychali z głodu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:33 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:51 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
e
16:18 [08.11.2010]
Czy nie warto go za to ukatrupic ?
Zgłoś Odpowiedz
Piotrek
17:02 [08.11.2010]
Żydzi są "rasą panów", najbardziej rasistowską nacją na świecie. Urodzili się tylko po to, aby rządzić "niższymi rasami".
Jestem ZA przywróceniem standardu złota i srebra (ale tylko tych dwóch naraz, bo samego złota jest zbyt mało). Być może i jakiś kolejny drogi metal by się przydał.
Na standardzie złota stracą tylko i wyłącznie politycy oraz Żydzi, którzy nie będą mogli drukować sobie pieniędzy bez pokrycia tak jak jest teraz, zaniżając wartość pieniądza, włączając w to zaskórniaki zwykłych biednych ludzi.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:11 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:55 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Grześ nad gówne.gdzieś:-)
17:59 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:12 [08.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:43 [08.11.2010]
wypłata ędzie 0,0001gr za miesiąc
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:21 [09.11.2010]
co za buc, papierem wolisz się najadać?
Zgłoś Odpowiedz
Gość bankus
02:40 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Dante
12:32 [09.11.2010]
No tak a z dolarów zrobisz zupę a z obligacji drugie danie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:14 [09.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:27 [14.11.2010]