• WIG +0,07%
  • WIG20 +0,19%
  • mWIG40 -0,19%
  • sWIG80 +0,15%
  • FW20 +0,44%
  • NewConnect -0,39%
  • DJI -0,1%
  • NASDAQ -0,21%
  • S&P500 -0,06%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,7%
  • Ropa Brent -0,49%
  • Złoto +0,88%
  • Srebro +2%
  • Miedź -0,32%

Pokaż wszystkie

Dajcie nam bilion dolarów!

Zbigniew Papiński | Poniedziałek [01.11.2010, 11:45]

14 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Domagają się inwestorzy. Dostaną?

Jutro zaczyna się posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku Banku Rezerwy Federalnej. Wszyscy oczekują na szczegóły planu określonego mianem Quantitative Easing 2, z którego dowiemy się ile dolarów „dodrukuje” Fed (tak naprawdę dolary się tłoczy przy pomocy specjalnych pras). Najprawdopodobniej ten moment nastąpi w środę o 19:15 naszego czasu. Pieniądze mają rzekomo posłużyć pobudzeniu amerykańskiej gospodarki, ale czy na pewno zajmujące wcześniej pozycję na rynku banki typując obligacje, które wykupi Bank Rezerwy Federalnej mają w ogóle zamiar te dolary pożyczać Amerykanom? W końcu ryzyko jest bardzo wysokie – zadłużony człowiek zagrożony utratą pracy nie jest chyba najlepszą inwestycją dla banku, szczególnie, że kredyty udzielane są przy rekordowo niskim oprocentowaniu.

Bardziej prawdopodobne jest, że te pieniądze wrócą na rynki kapitałowe i nadal będzie trwała zabawa w pompowanie przeróżnych baloników, aż w końcu te ostatnie pękną z głośnym hukiem. Część obserwatorów sądzi, że może się to stać już teraz, jeśli inwestorzy uznają, że druga faza „dodruku” dolarów jest zbyt ostrożna i padają tu przeróżne liczby. Ironią losu jest fakt, że znany z krytycznego podejścia do Bena Bernanke i jego pomysłów uzdrawiania gospodarki Marc Faber uważa, że giełdy w dużej mierze zdyskontowały napływ świeżego kapitału znacząco rosnąc przede wszystkim we wrześniu, więc teraz potrzeba co najmniej bilion dolarów, aby rajd trwał w najlepsze.



Jeśli pojawi się niższa wartość, Faber sądzi, że będzie to pretekstem do przeceny i głębszej korekty, o której zresztą mówił już kilka tygodni temu. Jednak zdaniem Fabera zniżka na giełdach wcale nie byłaby końcem „hossy drukarzy”, ale jedynie okazją do napełnienia portfeli, ponieważ widząc kolejne problemy Ben Bernanke sięgnąłby znowu po swoją ulubioną broń:



Z tego powodu Faber podejrzewa, że mamy jeszcze trochę czasu i miejsca, aby kontynuować spekulację na rynkach akcji, chociaż ostateczny upadek będzie bardzo bolesny. Intrygujące, że zatwardziały niedźwiedź nagle założył na chwilę bycze rogi. Oznacza to na pewno wychylenie się wskaźnika optymizmu mocno w prawo na zieloną stronę, a jeśli już ostatni niedźwiedź kupi akcje, zabraknie następnych chętnych, więc wiadomo co się później stanie.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (14)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:32 [01.11.2010]

tfhth

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:37 [01.11.2010]

w przyszlym roku gospodarki ruszą w góre, a wiec i giełdy

Zgłoś Odpowiedz

Gość-kość

14:19 [01.11.2010]

Dawniej lichwiarz, dziś bankier ta sama kasta złodziei, nic nie robić drugiego okraść.
Pod opieką mafii rządowej. Przyjdzie taki czas gdy zawitają do niż islamiści i tą
skradzioną forsę wsadzą im w d...... a te poste główki spadną jak makówki.
serdecznie ich pozdrawiam i życzę im zdrowia w pompowaniu balona. pa

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:31 [01.11.2010]

Daj im Boże jak najgorzej ja im źle nie życze !!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:35 [01.11.2010]

Lwia czesc PKB USA pochodzi z uslug-a najbardziej dochodowe sa uslugi banksterow .

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:06 [01.11.2010]

W USA indexy nie chcą za dużo urosnąć,bo się boją że Ben nie będzie chciał drukować dolarów.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:44 [01.11.2010]

Ironią losu jest to, że to co będzie działo się zaraz na świecie zależy od decyzji czy uruchamniać prasę do pieniędzy czy nie? Czy to aby już nie jest wirtualna ekonomia? Bo te wszystkie instrumenty oparte na kredytach hipotecznych opartych nie nieruchomościach i upakowane w jakiej sekuryzowane obligacje ... - czy to już nie za daleko???

Zgłoś Odpowiedz

GURU

22:29 [01.11.2010]

TYLKO JESZCZE KTOŚ MUŚI UWIERZYĆ ŻE ŃIEDZWIEĆ MA ROGI,TYLKO WTEDY JAKIŚ DZIWNY KOMICZNY BĘDZIE ŃI ZWIERZ ŃI RYBA.AMERYKAŃIE NAWET WTEDY POWIEDZĄ WSZYSTKO JEST OKI A LUD BĘDZIE KLASKAŁ I ĆIESZYŁ ŚIE Z PRZEDSTAWIEŃIA.TYLKO JESZCZE MUŚI KTOŚ UWIERZYĆ W TAKIE BREDŃIE.POWIEM TAK IDĄ STRASZNE CZASY ALE POLSKA BĘDZIE TYGRYSEM EUROPY A NA PRZEDSTAWIEŃIA NIE CHODZE POŃIEWAŻ STRATA CZASU.JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:54 [01.11.2010]

brawo, właśnie tak należy myśleć, bystry komentarz w ostatnim zdaniu, AAII też się byczy jak nic to wszystko p...
PS: i dobrze bo nie podoba mi się dzisiejszy model kapitalizmu, przydałaby się jakaś wojenka

Zgłoś Odpowiedz

Gość-Jacek

07:37 [02.11.2010]

Ja bym zakazał wrzucania pieniędzy w otchłań spekulacji. Przecież oni nic nie produkują !!! ( z wyjątkiem złudzeń i kryzysów). Myślę , że fajnym pomysłem było by częściowe oddłużenie - Wiadomo , że jak się wzięło kredyt to trzeba go spłacić , ale część ( tą wykupioną) można by było odpracować. A przydało by się bo niema kto to robić np. tanio segregować odpady , sprzątać , pilnować porządku , pomagać ludziom starszym i chorym .... hm , w każdym kraju będą potrzebni ludzie którzy by to robili.

Zgłoś Odpowiedz

Grześ nad gówne.gdzieś:-)

09:16 [02.11.2010]

Tylko debil jest w stanie uwierzyc mafii medialnej, ze dodruk pieniadza pomoze w czymkolwiek. Prawde mowiac nie widze zeby w dalszej perspektywie zylo nam sie lepiej. Koszmarne podatki, zwalnianie z pracy i powszechne straszenie obywateli wszystkim jak: terrorysci, efekt cieplarniany, przestepczosc itp spowoduje tym, ze nadejda czasy totalitarne. Przypominam, ze poczasach kryzysu doszedl do wladzy Hitler i Musolini. Co prawda Stalin nieco wczesniej ale w podobnych okolicznosciach. Co robic ? Zjednoczyc sie. Sami jestesmy dla wladzy jak pchla. W grupie bedziemy zawsze silniejsi a wtedy zaczna sie z nami liczyc.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:38 [02.11.2010]

To na co nasi czekają?:) Już drukarki w ruch i dodrukować zlotego.I wykupić dlugi za niego.Bo jak będzie euro to będzie po ptakach.Euro nam nie pozwolą dodrukować

Zgłoś Odpowiedz

Sds

10:54 [02.11.2010]

I znów pożyczać, zadłużać, trzymać ludzi i firmy za pysk w ługu. To jest metoda na rządzenie mafii bankowej i rządów. Weźcie pod uwagę, ze nic nie mówi się o normalnej emisji pieniądza wynikającej ze wzrostu pkb. Patrzcie: Austriacka Szkoła Ekonomii. Prawa emisji opracowano już dziesiątki, setki lat temu. Jednak lichwa wypleniła emisję pieniądza nawet ze słownictwa, słowa emisja pieniądza mają budzić lęk (przecież będzie inflacja, jakby teraz jej nie było), nawet system szkolnictwa ekonomicznego został tym skażony. Banki działają na rzecz rozbijania więzi rodzinnych, żeby pożyczać w bankach a nie urodziny.
Jest emisja obligacji 100razy bardziej niekorzystna niż emisja pieniądza. Powoduje inflację bo często jest nadmierna. Powoduję spiralę długów, wieczne zadłużenie państwa i obywateli. Ograniczanie środków na cele społeczne, edukację, ochronę zdrowia, kulturę, inwestycje trwałe, bo trzeba spłacać ten niesłuszny dług-

Zgłoś Odpowiedz

goldman z żoną

11:48 [02.11.2010]

Nie widzicie że to jest nieustająca hossa papierowa i ona będzie trwała i trwała...... az świat zrozumie że te zadrukowane zielone papierki są nic nie warte.Ale dopóki to trwa trzymamy się trendu który jest wzrostowy i stawiamy czujne stopy.Pompowanie balonika trwa w najlepsze i dmuchajmy zarabiając przy okazji.