Polska nie jest azjatyckim tygrysem
Zbigniew Papiński | Niedziela [31.10.2010, 10:40]
30 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng/GiniMiniGi
Ostatnie miesiące to prawdziwy triumf Azji i rynków rozwijających się. Gospodarki regionu świetnie prosperują (z nielicznymi wyjątkami jak Japonia), a lokalne giełdy szybko rosną ciesząc inwestorów, których portfele pęcznieją od zysków. W tej sytuacji zastanawiamy się czy Polska wraz z innymi krajami regionu zaliczanymi do grupy „emerging markets” ma szansę na podobny sukces?
Zdaniem H. Mance’a z dziennika „Financial Times” niezupełnie. Mance powołuje się na raport Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, z którego wynika, że centralna i wschodnia Europa (tak zwana strefa CEE) rośnie szybciej od przewidywań i w tym roku osiągnie przyrost PKB średnio rzędu +2,2%. Niestety nasz region został znacznie silniej uderzony recesją niż reszta wschodzących rynków i wyjście ze spowolnienia nie jest zbyt dynamiczne.
W dużej mierze pomaga nam ożywienie w Niemczech, ale naturalne silne związki z gospodarką reszty UE powodują, że nie mamy szans na taki skok jak Chiny czy Indonezja. Poza tym strefa CEE najszybciej rosła niedługo po transformacji ustrojowej, co jest oczywiste, ponieważ punkt startu był położony wyjątkowo nisko – w końcu łatwiej podwoić zysk zaczynając od 100. PLN niż 100 000. PLN.
Aby wykonać kolejny skok potrzebna byłaby reforma i uzdrowienie finansów państwa oraz polityka przyjazna przedsiębiorcom. Jak to wygląda obecnie w Polsce, każdy może sam ocenić – na pewno podnoszenie podatku VAT i inne tego typu posunięcia trudno uznać za cokolwiek innego niż próbę znalezienia dodatkowych środków dla budżetu.
Do szybkiego wzrostu gospodarki wymagany jest albo wysoki eksport, albo istotne zwiększenie się popytu konsumpcyjnego. O ten drugi będzie u nas bardzo ciężko przy rosnących obciążeniach fiskalnych. Z kolei eksport zależy w dużej mierze od kondycji Niemiec i pozostałych krajów UE, a więc znaków zapytania nie brakuje. W znacznie lepszej sytuacji były i prawdopodobne będą państwa wysyłające surowce do Azji, gdzie chiński smok wciąż ma wilczy apetyt. U nas widać to po fantastycznej karierze akcji KGHMu, które od dołka odrobiły wszystkie straty, a doliczając wypłacane w międzyczasie dywidendy kombinat z Lubina praktycznie jest na najwyższych poziomach w historii.
Innym czynnikiem, który sprawia, że przy naszym regionie zarządzający wielkimi funduszami i ekonomiści stawiają znak zapytania jest kiepska sytuacja demograficzna. Takie kraje jak Węgry,Rosja czy Polska cierpią na brak, a w niektórych latach wręcz ujemny przyrost naturalny. Starzejące się społeczeństwo nie ma w sobie takiej energii jak azjatycki tygrys.
Z wymienionych wcześniej powodów należałoby nieco ostudzić oczekiwania inwestorów, którzy patrząc na świetne wyniki indeksów giełdowych z Filipin czy Indonezji, a z bliższych nam rejonów Turcji już snują marzenia o WIGu szybującym w stronę rekordów zakończonej trzy lata temu hossy. Owszem możemy tam dojść dzięki kapitałowi spekulacyjnemu krążącemu po świecie, ale Polska z pewnością niestety nie jest azjatyckim tygrysem.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (30)
Zgłoś Odpowiedz
P.X
12:25 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
wolny
12:25 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kapitan bomba
13:18 [31.10.2010]
Zaniżanie wartości juana i niewolnicza praca w chinach powodują u nas bezrobocie i spadek standardu pracy w całej unii.
Tylko cła anty-dumpingowe mogą pomóc.
Durze koncerny międzynarodowe mają w kieszeni polityków i mają nas w dupie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:51 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
giaur
14:04 [31.10.2010]
rzeczywiście- oddanie Polski w niewole Watykanu spowodowało że czarni są aroganccy, wszędzie manifestuja swoją obecność, okradają nasz kraj wysługując sie polskimi urzędnikami-sprzedawczykami,.... kościół katolicki to gangrena naszego kraju, póki się nie odetnie go od władzy, od koryta będzie niszczył, pustoszył finansowo Polskę...
dlatego Czesi tak swietnie prosperują, bo zamienili kościoły na magazyny,... świetny socjal, polityka prorodzinna... i na wszystko wystarcza bo nie ma tam tej katolskiej gangreny
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:50 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:53 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
bereciak
14:58 [31.10.2010]
Jeżeli przyczyną zastoju gospodarczego Polski jest kościół katolicki, no to jak wytłumaczysz obecną sytuacje gospodarczą Hiszpanii, która kilka lat temu gospodarczo rozwijała się doskonale, stawiano ją za przykład dla Polski, ale wtedy rządziła centroprawica. Ale od kilku lat rządzą lewacy pod przywództwem Zapatero, pogonili księży, za to jest propaganda homoseksualna, adopcja dzieci przez związki gejowskie, a bezrobocie jest 20%, i ogromne długi, takie są osiągnięcia lewicy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:27 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:34 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:38 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:39 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
15:44 [31.10.2010]
Moze nie Azjatyckim ale przynajmniej Europejskim.
Obecnie olbrzymie podatki i ceny energii , marnotrastwo budzetowych pieniedzy itd......
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:53 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:01 [31.10.2010]
Politycy cały czas kombinują w jaki sposób nas "oskubać". Coraz większe podatki (np. wzrost VATu do 23%). Do tego olbrzymi podatek dochodzony 18%. Gigantyczny haracz na ZUS. Mnóstwo produktów opodatkowanych absurdalną akcyzą: paliwo, prąd, samochody (od luksusu).
Przepisy, politycy oraz urzędasy niszczący polskie firmy (przykład Optimus, polskie stocznie). Co jakiś cza można w prasie. Absurdalne uregulowania, które utrudniają lub uniemożliwiają normalna działalność i niczemu konkretnemu nie służą.
Zgłoś Odpowiedz
GURU
18:14 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:47 [31.10.2010]
Aleś ty głupi
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:52 [31.10.2010]
Nie tylko to.W usługach spożywczych Sanepid i Hacap wykończą nie jednego przepisami które tylko w Polsce tak obowiązują.
Zgłoś Odpowiedz
Gośćnn
19:40 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:17 [31.10.2010]
P.X
Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces. [/cytat ] Chyba za dużo oglądasz TVN i już wyprali tobie mózg (jeżeli takowy posiadasz).
Zgłoś Odpowiedz
Picek
22:04 [31.10.2010]
No i wyobraźmy sobie, że wypędzimy i co dalej? Kto nastepny?! ... Picek
Zgłoś Odpowiedz
ja--
22:20 [31.10.2010]
jeden ma pretensję do TVN-u drugi do Koscioła katolickiego,ale czy którys jest madrzejszy ?obaj to sloganowcy.
Zgłoś Odpowiedz
tygrysjagrys
23:35 [31.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:59 [01.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:14 [01.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kiepska sytuacja demograficzna
18:35 [01.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:59 [01.11.2010]
Jesteś idiota stworzony przez tą lewacką świnię z GW.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:45 [01.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:47 [01.11.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:17 [02.11.2010]