• WIG +0,07%
  • WIG20 +0,19%
  • mWIG40 -0,19%
  • sWIG80 +0,15%
  • FW20 +0,44%
  • NewConnect -0,39%
  • DJI -0,1%
  • NASDAQ -0,21%
  • S&P500 -0,06%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,7%
  • Ropa Brent -0,49%
  • Złoto +0,88%
  • Srebro +2%
  • Miedź -0,32%

Pokaż wszystkie

Polska nie jest azjatyckim tygrysem

Zbigniew Papiński | Niedziela [31.10.2010, 10:40]

30 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng/GiniMiniGi
Dlaczego przegrywamy z innymi?

Ostatnie miesiące to prawdziwy triumf Azji i rynków rozwijających się. Gospodarki regionu świetnie prosperują (z nielicznymi wyjątkami jak Japonia), a lokalne giełdy szybko rosną ciesząc inwestorów, których portfele pęcznieją od zysków. W tej sytuacji zastanawiamy się czy Polska wraz z innymi krajami regionu zaliczanymi do grupy „emerging markets” ma szansę na podobny sukces?

Zdaniem H. Mance’a z dziennika „Financial Timesniezupełnie. Mance powołuje się na raport Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, z którego wynika, że centralna i wschodnia Europa (tak zwana strefa CEE) rośnie szybciej od przewidywań i w tym roku osiągnie przyrost PKB średnio rzędu +2,2%. Niestety nasz region został znacznie silniej uderzony recesją niż reszta wschodzących rynków i wyjście ze spowolnienia nie jest zbyt dynamiczne.

W dużej mierze pomaga nam ożywienie w Niemczech, ale naturalne silne związki z gospodarką reszty UE powodują, że nie mamy szans na taki skok jak Chiny czy Indonezja. Poza tym strefa CEE najszybciej rosła niedługo po transformacji ustrojowej, co jest oczywiste, ponieważ punkt startu był położony wyjątkowo nisko – w końcu łatwiej podwoić zysk zaczynając od 100. PLN niż 100 000. PLN.

Aby wykonać kolejny skok potrzebna byłaby reforma i uzdrowienie finansów państwa oraz polityka przyjazna przedsiębiorcom. Jak to wygląda obecnie w Polsce, każdy może sam ocenić – na pewno podnoszenie podatku VAT i inne tego typu posunięcia trudno uznać za cokolwiek innego niż próbę znalezienia dodatkowych środków dla budżetu.

Do szybkiego wzrostu gospodarki wymagany jest albo wysoki eksport, albo istotne zwiększenie się popytu konsumpcyjnego. O ten drugi będzie u nas bardzo ciężko przy rosnących obciążeniach fiskalnych. Z kolei eksport zależy w dużej mierze od kondycji Niemiec i pozostałych krajów UE, a więc znaków zapytania nie brakuje. W znacznie lepszej sytuacji były i prawdopodobne będą państwa wysyłające surowce do Azji, gdzie chiński smok wciąż ma wilczy apetyt. U nas widać to po fantastycznej karierze akcji KGHMu, które od dołka odrobiły wszystkie straty, a doliczając wypłacane w międzyczasie dywidendy kombinat z Lubina praktycznie jest na najwyższych poziomach w historii.

Innym czynnikiem, który sprawia, że przy naszym regionie zarządzający wielkimi funduszami i ekonomiści stawiają znak zapytania jest kiepska sytuacja demograficzna. Takie kraje jak Węgry,Rosja czy Polska cierpią na brak, a w niektórych latach wręcz ujemny przyrost naturalny. Starzejące się społeczeństwo nie ma w sobie takiej energii jak azjatycki tygrys.

Z wymienionych wcześniej powodów należałoby nieco ostudzić oczekiwania inwestorów, którzy patrząc na świetne wyniki indeksów giełdowych z  Filipin czy Indonezji, a z bliższych nam rejonów Turcji już snują marzenia o WIGu szybującym w stronę rekordów zakończonej trzy lata temu hossy. Owszem możemy tam dojść dzięki kapitałowi spekulacyjnemu krążącemu po świecie, ale Polska z pewnością niestety nie jest azjatyckim tygrysem.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (30)

Zgłoś Odpowiedz

P.X

12:25 [31.10.2010]

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces.

Zgłoś Odpowiedz

wolny

12:25 [31.10.2010]

miedzy innymi glowna wina rzadu ze od lat niewiele robi azeby zatszumac ludzi w domu nie ma pracy malo platna i to glowny grzech zamjast krecic ekonomie w polsce ci ludzie pomagaja ekonomicznie innym krajom

Zgłoś Odpowiedz

kapitan bomba

13:18 [31.10.2010]

Import z Chin to główny powód kłopotów nie tylko polski ale całego świata.
Zaniżanie wartości juana i niewolnicza praca w chinach powodują u nas bezrobocie i spadek standardu pracy w całej unii.
Tylko cła anty-dumpingowe mogą pomóc.
Durze koncerny międzynarodowe mają w kieszeni polityków i mają nas w dupie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:51 [31.10.2010]

zgadzam się to są prawdziwe powody

Zgłoś Odpowiedz

giaur

14:04 [31.10.2010]

P.X

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces.


rzeczywiście- oddanie Polski w niewole Watykanu spowodowało że czarni są aroganccy, wszędzie manifestuja swoją obecność, okradają nasz kraj wysługując sie polskimi urzędnikami-sprzedawczykami,.... kościół katolicki to gangrena naszego kraju, póki się nie odetnie go od władzy, od koryta będzie niszczył, pustoszył finansowo Polskę...
dlatego Czesi tak swietnie prosperują, bo zamienili kościoły na magazyny,... świetny socjal, polityka prorodzinna... i na wszystko wystarcza bo nie ma tam tej katolskiej gangreny

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:50 [31.10.2010]

"Polska nie jest azjatyckim tygrysem" i raczej nie będzie bo leży w Europie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:53 [31.10.2010]

Aleś mądry. Może jeszcze dodaj, że jest państwem nie zwierzęciem i zabłyśniesz niczym Czesiu.

Zgłoś Odpowiedz

bereciak

14:58 [31.10.2010]

P.X

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces.

Jeżeli przyczyną zastoju gospodarczego Polski jest kościół katolicki, no to jak wytłumaczysz obecną sytuacje gospodarczą Hiszpanii, która kilka lat temu gospodarczo rozwijała się doskonale, stawiano ją za przykład dla Polski, ale wtedy rządziła centroprawica. Ale od kilku lat rządzą lewacy pod przywództwem Zapatero, pogonili księży, za to jest propaganda homoseksualna, adopcja dzieci przez związki gejowskie, a bezrobocie jest 20%, i ogromne długi, takie są osiągnięcia lewicy.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:27 [31.10.2010]

To dobre pytanie , należy je zadać tym , którzy niedługo będą zabiegać o nasze głosy.Ale tym razem oddajmy je na tych , którzy potrafią na nie odpowiedzieć. \a ci , którzy wygłaszają jedynie swoje hasła uciekając od odpowiedzi na pytanie niech odejdą na śmietnik historii.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:34 [31.10.2010]

Polska nie ma szans być tygrysem bo jest barankiem z wilczymi zębami a to nie tędy droga do sucesu

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:38 [31.10.2010]

być tygrysem to zwinność i siła oraz bieg wytrzymałości a biznes polska to szybki szmal, egoizm , i żółwi mózg bizesu.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:39 [31.10.2010]

W Polska biznes jak u mnie w Czad. Płacisz kacykowi bakszysz i zarabiasz miliony.

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

15:44 [31.10.2010]

Wybierzcie JKM to bedzie tygrysem...
Moze nie Azjatyckim ale przynajmniej Europejskim.
Obecnie olbrzymie podatki i ceny energii , marnotrastwo budzetowych pieniedzy itd......

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:53 [31.10.2010]

Ta strona jest do dupy, ostatni raz tu jestem,

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:01 [31.10.2010]

Chiny tylko 12% wzrostu, Polska aż 3%.
Politycy cały czas kombinują w jaki sposób nas "oskubać". Coraz większe podatki (np. wzrost VATu do 23%). Do tego olbrzymi podatek dochodzony 18%. Gigantyczny haracz na ZUS. Mnóstwo produktów opodatkowanych absurdalną akcyzą: paliwo, prąd, samochody (od luksusu).

Przepisy, politycy oraz urzędasy niszczący polskie firmy (przykład Optimus, polskie stocznie). Co jakiś cza można w prasie. Absurdalne uregulowania, które utrudniają lub uniemożliwiają normalna działalność i niczemu konkretnemu nie służą.

Zgłoś Odpowiedz

GURU

18:14 [31.10.2010]

POLSKA BĘDŻIE TYGRYSEM EUROPEJSKIM .PATRZCIE NA NAJBLIZSZE LATA CO ŚIE STAŃIE.JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:47 [31.10.2010]

P.X

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces.

Aleś ty głupi

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:52 [31.10.2010]

Gość

Chiny tylko 12% wzrostu, Polska aż 3%.
Politycy cały czas kombinują w jaki sposób nas "oskubać". Coraz większe podatki (np. wzrost VATu do 23%). Do tego olbrzymi podatek dochodzony 18%. Gigantyczny haracz na ZUS. Mnóstwo produktów opodatkowanych absurdalną akcyzą: paliwo, prąd, samochody (od luksusu).

Przepisy, politycy oraz urzędasy niszczący polskie firmy (przykład Optimus, polskie stocznie). Co jakiś cza można w prasie. Absurdalne uregulowania, które utrudniają lub uniemożliwiają normalna działalność i niczemu konkretnemu nie służą.

Nie tylko to.W usługach spożywczych Sanepid i Hacap wykończą nie jednego przepisami które tylko w Polsce tak obowiązują.

Zgłoś Odpowiedz

Gośćnn

19:40 [31.10.2010]

caly syf i bieda spoleczna to tylko i wylacznie przez KLER I JEGO POLITYCZNE SLURZALCZE SZMATY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! musimy przerwac bestialski proceder okradania i tumanienia narodu Polskiego!!!!! musimy powstrzymac tez polityczne sepy nienarzarte i bezkarne w zubarzaniu narodu Polskiego!!!!!!!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:17 [31.10.2010]

P.X

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces. [/cytat ] Chyba za dużo oglądasz TVN i już wyprali tobie mózg (jeżeli takowy posiadasz).

Zgłoś Odpowiedz

Picek

22:04 [31.10.2010]

P.X

Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces.


No i wyobraźmy sobie, że wypędzimy i co dalej? Kto nastepny?! ... Picek

Zgłoś Odpowiedz

ja--

22:20 [31.10.2010]

Gość

P.X


Polka mogłaby być tygrysem, wystarczy wypędzić z tego kraju kościół katolicki. Kościół nie tylko bezpośrednio okrada społeczeństwo, ale także je demotywuje. Katolicy bardziej czekają na śmierć i niebo lub piekło, niż na życiowy sukces. [/cytat ] Chyba za dużo oglądasz TVN i już wyprali tobie mózg (jeżeli takowy posiadasz).

jeden ma pretensję do TVN-u drugi do Koscioła katolickiego,ale czy którys jest madrzejszy ?obaj to sloganowcy.

Zgłoś Odpowiedz

tygrysjagrys

23:35 [31.10.2010]

Polska tygrysem - mozliwe, ale bez jaj.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

08:59 [01.11.2010]

Jest tygrysem obłudy,cynizmu rządzących styropianowców który PL sprowadzili na manowce.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:14 [01.11.2010]

Polska nie jest azjatyckim tygrysem, zapewne dlatego że leżymy w europie :P.

Zgłoś Odpowiedz

kiepska sytuacja demograficzna

18:35 [01.11.2010]

Ciule bose, a mnie i moja rodzine to niszczyliscie bezlitosnie. Teraz mamy was w dupie i placimy podatki dla innego fiskusa.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:59 [01.11.2010]

DO PX.
Jesteś idiota stworzony przez tą lewacką świnię z GW.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:45 [01.11.2010]

Ty od ataków na kościół komu służysz ćwoku

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:47 [01.11.2010]

no AZJATYCKIM tygrysem to chyba nigdy nie będziemy

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:17 [02.11.2010]

Tygrysem jest ten, kto ma przemysł - przemysł kreuje wartość dodaną dla gospodarki. Ponadto ważny jest przyrost naturalny. U nas jest moda na emigrację a to się odbija na popycie. Ale najważniejsi są dobrze wykształceni ludzie, ale tu jest problem bo mamy słabe szkolnictwo wyższe. Nasi ekonomiści po SGH lub AE ciągle coś reformują, schładzają gospodarkę, wprowadzają popiwek lub nowe stawki VAT. Mimo to, możemy być tygrysem, ale muszą wymrzeć stare trepy, obecni reformatorzy gospodarki.