Nadchodzi noc żywych trupów
Zbigniew Papiński | Czwartek [28.10.2010, 12:00]
14 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Zbliżające się wielkimi krokami Halloween zachęciło Jeremy Granthama do pozostania w poetyce horroru. Z tego powodu prezes funduszu GMO zarządzającego aktywami klientów o wartości ponad 100 mld dolarów swój ostatni raport kwartalny zatytułował „Night of the Living Fed” - w nawiązaniu do klasycznego filmu grozy George’a Romero „Night of the Living Dead” („Noc żywych trupów”). Zainteresowani oryginałem mogą zobaczyć go tutaj:
Grantham podsumowuje swoją opinię na temat poczynań Banku Rezerwy Federalnej w 18. punktach:
1. Długoterminowe dane sugerują, że w dłuższym horyzoncie czasu zwiększanie długu nie przyspiesza tempa przyrostu PKB.
2. Z powyższego powodu zaniżanie poziomu stóp procentowych, aby zachęcać do zadłużania się jest bezużyteczne.
3. Niskie stopy procentowe zachęcają do spekulacji na rynkach i prowadzą do zawyżonych wycen przeróżnych aktywów, które na dodatek gwałtownie zmieniają się. Wysokie ceny negatywnie wpływają na konsumentów i budżety państw, stanów i miast.
4. Dane z nowego cyklu prezydenckiego nie potwierdzają żadnych korzyści ekonomicznych w trzecim roku jego trwania, poza podniesieniem wycen spółek na giełdach i wspieraniem spekulacji na rynkach kapitałowych.
5. Fed jest świadomy, że niskie stopy procentowe zachęcają do podnoszenia wycen przeróżnych aktywów i spekulacji na rynkach, co daje krótkoterminowy pozytywny efekt w postaci zadowolonych z profitów inwestorów. Jednak pozostałe skutki tej polityki monetarnej są dla gospodarki znikome.
6. Fed zawsze używa tego typu programów stymulacyjnych, nawet w czasie łagodnej recesji.
7. Zarówno teraz jak też za kadencji Greenspana Bank Rezerwy Federalnej zupełnie nie przejmuje się i nie przejmował powstawaniem bąbli spekulacyjnych, których pękanie zawsze przynosi negatywne skutki.
8. Program stymulacyjny prowadzi do pompowania baniek, których pęknięcie jest bolesne zarówno dla rynków finansowych jak też samej gospodarki.
9. Pozostające długo na zawyżonym poziomie ceny aktywów prowadzą do nierealistycznych założeń w budżetach stanów, miast czy funduszy emerytalnych. Powrót wycen do rzeczywistości będzie bolesnym ciosem dla finansów stanowych i miejskich.
10. Sztucznie zawyżone ceny zachęcają do podejmowania absurdalnych decyzji ekonomicznych – tak jak nadmierne inwestowanie w spółki internetowe 10 lat temu czy olbrzymia liczba budowanych domów trzy lata temu w USA.
11. Rynek nieruchomości powinien być traktowany ze szczególną uwagą, ponieważ domy są powszechnie posiadane w przeciwieństwie do akcji i uważa się je za stabilny składnik majątku, który umożliwia zaciąganie taniego kredytu.
12. Sytuacja na rynku nieruchomości ma bezpośredni związek z gospodarką. W 2007 roku sztuczny popyt i budowa setek tysięcy domów wykreowały milion miejsc pracy dla niewykwalifikowanych osób.
13. Dzięki temu udało się zaniżyć realny poziom bezrobocia w USA, ale nie ma co liczyć, że te miejsca pracy wrócą, przynajmniej w perspektywie najbliższych 10. lat.
14. Problemy z nieruchomościami spowodowały, że Amerykanie stali się mniej mobilni. Trudno przenieść się w nowe miejsce, kiedy pozostały do spłaty kredyt przekracza aktualną wycenę domu.
15. Niższe stopy zawsze transferują pieniądze z kieszeni emerytów do korporacji i branży finansowej. Tym razem liczba emerytów jest wyjątkowa duża, a korzyści dla gospodarki wątpliwe, ponieważ przedsiębiorstwa niechętnie inwestują w obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej.
16. Poluzowanie ilościowe polityki monetarnej („dodruk pieniądza”) prawdopodobnie okaże się jeszcze bardziej desperackim manewrem niż zaniżanie stóp procentowych. Przez kreowanie strachu przed inflacją widzimy spadający kurs dolara i drożejące surowce.
17. Osłabianie dolara zwiększa szanse na powstanie konfliktów walutowych, co może wymknąć się zupełnie spod kontroli.
18. Zdaniem Granthama polityka Banku Rezerwy Federalnej jest szkodliwa i nie pozwala Stanom Zjednoczonym stać się krajem ze stabilną, zdrową gospodarką z silnym rynkiem pracy.
Komentarze Czytelników (14)
Zgłoś Odpowiedz
antek
12:38 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:45 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:03 [28.10.2010]
rynki rosły "na QE2" i teraz tylko czekaja na realizację zysków
biedny byczek po szkodzie - zapamiętajcie baranki
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:22 [28.10.2010]
Ci Amerykanie ( 95% przekrętasów z Fed i większych banków to żydki) doskonale to rozumieją, nie bój się. Chłopak jak zwykle wyrolują cały świat. Dla Ciebie burdel, dla nich okazja do zarobku.
Chociażby wywołanie inflacji i zmniejszenie wartości dolara wyroluje ichniejszych wierzycieli.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:26 [28.10.2010]
każdy byczek może zamienić się w misia w 5 sekund.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:33 [28.10.2010]
jest HOSSA ceny akcji rosną - niedobrze
JA PROPONUJE PSYCHIATRĘ
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:51 [28.10.2010]
...
skocz.pl/ciuchy2010
Zgłoś Odpowiedz
GośćGURU
13:59 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
dr
15:11 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:14 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Grześ nad gówne.gdzieś:-)
15:22 [28.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:38 [28.10.2010]
Bo zwyczajnie szkoda mi poswiecac na to wiecej czasu. Ale wezmy jaskrawy przyklad sprzecznosci. Najpierw mamy: 3. Niskie stopy procentowe zachęcają do spekulacji na rynkach i prowadzą do zawyżonych wycen przeróżnych aktywów, które na dodatek gwałtownie zmieniają się. Wysokie ceny negatywnie wpływają na konsumentów i budżety państw, stanów i miast. po czym: 9. Pozostające długo na zawyżonym poziomie ceny aktywów prowadzą do nierealistycznych założeń w budżetach stanów, miast czy funduszy emerytalnych. Powrót wycen do rzeczywistości będzie bolesnym ciosem dla finansów stanowych i miejskich. Czy rzeczywiscie powrot wycen do nizszych poziomow bedzie katastrofalny dla finansow stanowych i miejskich? Czy rzeczywiscie surowce beda drozaly, jesli dolar bedzie tanial? Juz to pok
Zgłoś Odpowiedz
hukers
16:34 [28.10.2010]
nie ma o czym dyskutowac
zaglada
łudzcie sie dalej ze w przypadku usa bedzie inaczej niz wszedzie gamonie, usa to trup gospodarczy co nie znaczy ze mozna pluc na dolara
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:59 [30.10.2010]
"PUJDZIE" - Jasiu, litości !!!