• WIG +0,07%
  • WIG20 +0,19%
  • mWIG40 -0,19%
  • sWIG80 +0,15%
  • FW20 +0,44%
  • NewConnect -0,39%
  • DJI -1,24%
  • NASDAQ -0,37%
  • S&P500 -0,14%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,71%
  • Ropa Brent -0,54%
  • Złoto +0,97%
  • Srebro +2,19%
  • Miedź -0,22%

Pokaż wszystkie

Bank Goldman Sachs liczy na gigantyczny dodruk dolarów

Zbigniew Papiński | Wtorek [26.10.2010, 13:20]

17 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Blefują czy są dobrze poinformowani?

W tej chwili cały finansowy świat żyje tym, co znajdzie się w komunikacie opublikowanym po posiedzeniu FOMC Fed, które odbędzie się w dniach 2-3 listopada. Rynki od dłuższego czasu dyskontują zwiększenie podaży dolarów, co sprzyja akcjom i surowcom, a także wzmacnia wiele walut. Japoński jen bije rekordy swojej mocy wzbudzając prawdziwą trwogę w Tokio, ponieważ gospodarka Nipponu w dużej mierze zależy od eksportu elektroniki i samochodów. Podobne turbulencje pojawiają się na całym świecie i na przykład Brazylia już podjęła energiczne kroki, aby przeciwdziałać zbyt gwałtownemu napływowi zagranicznego kapitału spekulacyjnego, ponieważ pompowane obecnie bańki w końcu pękną z głośnym hukiem.

Nic dziwnego, że atmosfera zrobiła się naprawdę gorąca i wszyscy zastanawiają się jak wielkie rozmiary przybierze nowy program potocznie nazywany QE2 (Quantitative Easing 2), co kryje za dość eufemistycznym określeniem poluzowania ilościowego zwiększanie bazy monetarnej, czyli prościej mówiąc potoczny „dodruk dolarów”. Właściwie QE2 jest przesądzone, tylko zastanawia nas skala tego wielkiego ekonomicznego eksperymentu. W ostatnim raporcie dla klientów banku inwestycyjnego Goldman Sachs Jan Hatzius przewiduje, że Bank Rezerwy Federalnej skupi z rynku łącznie rządowe papiery dłużne o wartości … 2 bln dolarów.



Zdaniem analityka każdy dodatkowy billion dolarów wpompowany przez Fed jest równoważny z obcięciem stóp procentowych o 0,75%. Wiadomo, że Bank Rezerwy Federalnej nie ma już czego ciąć, więc według Goldman Sachs taki krok przyniesie pozytywny efekt w gospodarce amerykańskiej i pozwoli jej urosnąć o dodatkowe 1,2% w ciągu kolejnych dwóch lat. Jeżeli z kolei QE2 zostanie rozszerzone do wspomnianych dwóch bilionów dolarów, mielibyśmy quasi-cięcie stóp o 1,5 % oraz pobudzenie gospodarki z przyrostem blisko 2,5% PKB.

Jednak pojawia się pytanie czy rynki „kupią” ten optymizm, czy może uznają, że z gospodarką światową jest źle i akcje oraz surowce zaczną tanieć w obawie przed ogólnoświatowym spowolnieniem? Odpowiedź poznamy już w listopadzie, a na razie Jan Hatzius próbuje wszystkich przekonać, że ta gigantyczna podaż pieniądza, wcale nie jest „drukowaniem” dolarów bez pokrycia, lecz jedynie zmianą struktury zapadalności amerykańskich obligacji.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (17)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:32 [26.10.2010]

CO oni tak przedstawiją nam świetlaną przyszłość ameryki? nie wierze w takie "charytatywne instytucje", a jaka afera wybuchła z opcjami? jestem chyba ograniczony ale niech mi ktoś wytłułaczy jak przez dodruk pieniądza gospodarka rozrusza się jak dotąd się nie rozruszała? jak przez wzrost cen surowców fabryki poprawią swoje zyski???? ja tego nie rozumiem ! jak bezrobotnemu "Bobowi" poprawi się bo gdzieś tam wykreują dolary ?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:01 [26.10.2010]

Bezrobotny "Bob" ma gorzej niż w Polsce bo tracąc pracę traci też ubezpieczenie zdrowotne i naraża sie na bardzo szybkie zajęcie domu przez bank jeśli nie będzie spłacał kredytu.Droga od klasy średniej do przytułki i jadłodajni dla bezdomnych jest w USA krótsza niż w Polsce
...
skocz.pl/investor2010

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:14 [26.10.2010]

chwilunia - ci kolesie z FED od dziesiecioleci kreca lody ....i wiedza jak to robic; slyszalem o planowanym obcieciu zer u $ co wzmocni najbogatszych, a oslabi sredniakow. Tu toczy sie walka o podzial wplywow w wyludniajacej sie Rosji pomiedzy USA a Chinami. Ci najwieksi bankierzy nie kieruja sie patrotyzmem, ale wieloletnia strategia - zamieszki to problem politykow, ktorych maja zwykle w kieszeni...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:26 [26.10.2010]

A reszta świata zapłaci za amerykański sukces

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:33 [26.10.2010]

Dokladnie od Bretton Woods -gdzie zezwolono na drukowanie zielonego papieru, bedacego waluta rozliczeniowa w swiecie.Przemysl bankowy jest najbardziej dochodowa galezia w USA.Pytanie jak dlugo.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:51 [26.10.2010]

O lol, jeszcze nigdy nie słyszałem o gospodarce, która by zaczeła wzrastać po dodrukowaniu narodowego pieniądza...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:16 [26.10.2010]

Jak dodrukujesz dolce to liczby Tobie wzrosną, ale nie ma to nic wspólnego w realnym wzrostem.

Zgłoś Odpowiedz

Drukarz

16:34 [26.10.2010]

Loodzie dodruk nie jest problemem.......problem w tym ze USA podobnie jak Polska zamiast emitowac wlasny pieniadz - nie pochodzacy z zadluzenia, zaciaga kolejne kredyty w prywatnych bankach tj GS, JP Morgan i innych. Banki te dostaja pieniadze od prywatnego FED na 0% i pozyczaja Rzadowi USA na 4%. Widzą ze system staje sie niewydolny wiec część obligacji skupia z rynku. Skoro Panstwo ma prawo do emisji obligacji to tym bardziej powinno miec prawo do emisji pieniadza....a tu pieniadz emituje prywatny FED....obudzic sie!!

Zgłoś Odpowiedz

gostek

17:32 [26.10.2010]

Zgłoś Odpowiedz

Figo

18:33 [26.10.2010]

Niech tam drukują bo Polacy tam się nie długo wybierają bo nikt nie myśli spłacać tego gigantycznego długo PO.

Zgłoś Odpowiedz

silver

01:47 [27.10.2010]

0,75% x 2 = 1.5% Panie Zbyszku ;)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:10 [27.10.2010]

Czasami mam wrażenie że świat finansów szuka tam gdzie nie trzeba. Przeciez nie trzeba być Balcerowiczem, żeby wiedzieć skąd biorą sie obecne braki w finansach USiA czy UE? Przez wiele lat USiA (to z Borata) i UE byli eksporterami wartości dodanej (czyli pracy) w postaci dóbr wysokoprzetworzonych. Od 20 lat ośrodek produkcji przesuwa sie do Chin! Do póki starczało kasy z oszczędności to było ok ale teraz wszyscy zaczynają odkrywać dziury. Dlatego jesli nie wróci choć częsciowo produkcja do USiA i UE nie bedzie lepiej!!!!!! Zostały wpompowane miliardy $ i co!? i nic, do tego system socjalny, do tego niże demograficzne i mamy klops! Nie sądzę żeby tego typu podrygi coś dały. Po 1 koncerny nie są zainteresowane uzdrawianiem sytuacji, po 2 system finansowy jest kierowany przez pejsów a oni mają za cel zniewolenie ludzi (patrz wypowiedzi rabina Josefa Owaida)

Zgłoś Odpowiedz

None

09:46 [27.10.2010]

A czy ja mogę "zmienić strukturę zapadalności" moich rat w banku?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:12 [27.10.2010]

Uwaga!!! Każda bez wyjątku osoba poszkodowana w wyniku działań banku ma prawo ubiegać się o zadośćuczynienie lub odszkodowanie i z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, może ono być pokaźnych rozmiarów. Osoby poszkodowane przez CITIBANK i inne banki, potrzebujące pomocy, mogą zgłaszać się na adres e-mail: creditmonitoringservice@gmail.com.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:27 [27.10.2010]

Czy po decyzji fed dolar zacznie tracić na wartości eur/dol?

Zgłoś Odpowiedz

Lux

11:56 [28.10.2010]

Jak komunizm upadał też dodrukowywano pieniądze. No ale komunizm nie miał do dyspozycji armii USA...90% tej kasy trafi do garstki najbogatszych i stanie się kapitałem spekulacyjnym który jedynie niszczy gospodarkę.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:33 [24.01.2011]

vvvvvvvvv