Nie dał się zepchnąć poniżej 2600 punktów.
Wczorajsza chińska niespodzianka w postaci nagłej podwyżki stóp procentowej zmieszana z kłopotami Bank of America przyniosła przecenę na parkiecie w Nowym Jorku. Analitycy obawiają się, że Bank of America może stracić wiele miliardów dolarów w batalii z obligatariuszami oraz niezadowolonymi z procedur egzekucyjnych klientami niespłacającymi w terminie kredytów hipotecznych.
W efekcie indeks S&P 500 cofnął się wczoraj poniżej świeżo przebitego oporu w okolicach 1170 punktów stawiając mały znak zapytania przy fali wzrostowej rozpoczętej we wrześniu. Prawdziwym długoterminowym problemem byłoby jednak dopiero zejście poniżej połowy bessy i średniej dwustusesyjnej, czyli rejonów wokół 1120 pkt.
Dziś dla naszego rynku dodatkowym wyzwaniem było odcięcie od kursu PKO BP +0,2% prawa do dywidendy, co nieco zamazuje końcowy wynik indeksu WIG20 -0,4%. Tak naprawdę obserwowaliśmy skuteczną obronę poziomu 2600 pkt i podaż nie była zbyt zdeterminowana, a zadanie utrudniały jej rynki zagraniczne – słabnący dolar i zieleń dominująca na europejskich parkietach. Również Amerykanie zaczynają dzień od lekkich plusów i próbują nie zwracać uwagi na niezbyt dobre wyniki kwartalne banku Morgan Stanley.
Skoro niewiele ciekawego działo się wśród największych spółek, spójrzmy na te mniejsze i cichym bohaterem okazało się ponownie Wasko. Po potężnym wczorajszym skoku, kurs spółki w środę w ogóle nie ruszył z miejsca z powodu olbrzymiego popytu, który uaktywnił się po kolejnej pozytywnej informacji ze spółki: jej oferta złożona wraz z francuskim partnerem Gertrude została uznana za najlepszą przez Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta Wrocław w konkursie na wykonanie Inteligentnego Systemu Transportu we Wrocławiu. Wartość kontraktu wynosi 109,6 mln zł brutto. Dla porównania przychody Wasko w całym 2009 roku sięgnęły 244 mln zł.
Z kolei inny bohater ostatnich dni - spółka DGA -18,3% poleciała ostro w dół po opublikowaniu komunikatu, że prezes Andrzej Głowacki sprzedał w ostatnich dniach akcje DGA o wartości ponad 3 mln zł. Pewnie trudno mu było oprzeć się pokusie, skoro jeszcze w ubiegłą środę akcje DGA kosztowały 3,17 zł, a wczorajszy kurs zamknięcia wyniósł … 8,4 zł.
Dziś wieczorem poznamy Beżową Księgę opisującą stan amerykańskiej gospodarki, ale wątpliwe, żeby przyniosła ona jakieś dramatyczne zmiany na rynku, który czeka na szczegóły związane z QE2, które najprawdopodobniej poznamy za dwa tygodnie. U nas udało się obronić poziom 2600 pkt na WIG20 i jeśli jutro rynek pokaże znowu pewną determinację znacząco wzrosną szanse na kolejny atak na 2700 pkt.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (11)
Zgłoś Odpowiedz
kaczka-działaczka
18:04 [20.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:47 [20.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:53 [20.10.2010]
No i wszystko jasne - obserwacja pary JUAN-DOLAR ew dodatkowo USD-CHF powie wiele ciekawych rzeczy ....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:17 [20.10.2010]
...
skocz.pl/marzenie2010
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:44 [20.10.2010]
balszoje spasiba tawariszcz!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:04 [20.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:38 [20.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
fundman
22:05 [20.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:42 [21.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:04 [21.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:12 [21.10.2010]