Bogacze wciąż kupują złoto
Zbigniew Papiński | Niedziela [10.10.2010, 11:00]
13 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Jak podaje agencja Reuters najbogatsi ludzie świata nadal kupują złoto, mimo, że cena uncji już wyraźnie przekroczyła poziom 1300. dolarów. Przypomnijmy sobie, że na początku kryzysu finansowego w lecie 2008 roku widzieliśmy kurs w okolicach 800 dolarów, a na początku XXI wieku zaledwie nieco ponad 250 dolarów. To naprawdę niesamowity rajd i wiele osób zaczyna zastanawiać się czy to spekulacyjna bańka, która zaraz pęknie, czy też hossa będzie trwała w najlepsze?
Przykładowo Jim Rogers kilka dni temu w studiu telewizji CNBC przekonywał, że w horyzoncie kilku lat widzi cenę uncji na poziomie 2000 dolarów:
Zupełnie odmiennego zdania jest z kolei Robert Prechter, który od dawna straszy destrukcyjną spiralą deflacyjną, która wessie amerykańską gospodarkę i wraz z nią spadną ceny akcji i surowców, a także złota. Według Prechtera złoto potanieje wyraźnie poniżej tysiąca dolarów.
Tymczasem szwajcarski bank UBS zaleca swoim najbogatszym klientom (bilet wstępu kosztuje 50 milionów dolarów) trzymanie około 7-10% portfela w złocie. Bogacze wcale przy tym nie kupują żadnych akcji kopalni złota, certyfikatów, jednostek funduszy inwestycyjnych czy ETFów. Interesuje ich fizyczny kruszec.
Charakterystyczny przykład podał agencji Reuters Josef Stadler, opiekujący się bogatymi klientami w banku UBS. Stadler zna parę, która kupiła aż tonę złota i schowała w skarbcu. Wartość tego cennego ładunku wynosi ponad 40 mln dolarów.
Podobnie zachowują się klienci innego szwajcarskiego banku obsługującego krezusów – Julius Baer. Traktują złoto jako pewnego rodzaju ubezpieczenie przed ewentualną inflacją oraz ochronę przed turbulencjami na rynkach finansowych oraz bankami centralnymi, które „drukują” pieniądze, aby pobudzać gospodarkę.
Jednak taki masowy pęd ku złotu wzbudza podejrzenie, że jesteśmy świadkami kolejnej „tulipanomanii”. Ostrzegał przed nią niedawno George Soros (nota bene nie przeszkadzało mu to … zwiększyć udział akcji kopalni złota w portfelu jego funduszu). Na pewno ryzyko wzrosło i każdy posiadacz złota czy rozważający kupno aurum powinien pomyśleć nad strategią wyjścia w razie odwrócenia trendu. Jednak póki on trwa, zapewne łatwiej surfować na fali niż wiosłować pod prąd.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (13)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:53 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
zorientowany
16:41 [10.10.2010]
www.goldblog.pl (za październik już było)
przy czym taniej jest kupić w Niemczech
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:29 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:43 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:44 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:06 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kuba
18:50 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kuba
19:04 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [10.10.2010]
tu: http://www.e-numizma(…)rtal/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:00 [10.10.2010]
cytat]
Gość
racja, złoto to kruszec który zawsze będzie potrzebny a wciąż go ubywa.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:55 [10.10.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:44 [11.10.2010]
http://lepsza-lokata(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
MIDAS
15:03 [11.10.2010]
Gość
Może tu mi ktoś odpowie gdzie najtaniej kupić fizyczne złoto? Chodzi mi o sztabkę uncjową ewentualnie krugerranda. [/cytat
NJLEPIEJ W NBP LUB NA ALLEGRO