Marc Faber ostrzega przed korektą na giełdzie
Zbigniew Papiński | Środa [29.09.2010, 11:55]
15 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Marc Faber przyłączył się do chóru z Robertem Prechterem i przewiduje duże spadki na giełdach w ciągu najbliższych tygodni. W wywiadzie udzielonym indyjskiemu dziennikowi „the Economic Times” ostrzega, że Bank Rezerwy Federalnej pompuje kolejną spekulacyjną bańkę przez nieustanne „drukowanie” dolarów, które są zamieniane na przeróżne aktywa, takie jak akcje czy surowce. Jego zdaniem Fed nie zatrzyma się wcale w tym roku i po programie Quantitative Easing 2 zobaczymy kolejne z coraz wyższymi numerami.
Faber zauważa, że podobną politykę prowadzono też przed krachem 2 lata temu i wcale nie powstrzymało ona spadków na giełdach. Sądzi też, że wrześniowy rajd na akcjach był przejawem nadmiernego optymizmu inwestorów i w październiku, a najpóźniej listopadzie będziemy świadkami głębszej przeceny.
Dostarczanie płynności rynkom prowadzi do nieoczekiwanych zjawisk i tworzy nowe bąble spekulacyjne, a jednym z nich są giełdy rynków wschodzących, gdzie w niektórych przypadkach widzimy nie tylko maksima 2010 roku, ale wręcz wszech czasów. Gdzie tu mówić o kryzysie czy bessie?
Fed postawił w trudnej sytuacji banki centralne takich krajów jak Brazylia czy Indie, które muszą jakoś zareagować na tworzące się bańki na ich rynkach nieruchomości oraz giełdach i sprostać presji inflacyjnej. Najprostszą bronią jest w takiej sytuacji podniesienie stóp procentowych, ale w takim wypadku zagraniczni inwestorzy mogą rzucić się na lokalne waluty widząc w nich znacznie ciekawszą alternatywę niż niechciane dolary. Widać jak trudno zachować odpowiednią rownowagę i brazylijski minister finansów mówi wręcz o wojnie walutowej.
Podobne objawy przegrzania Faber widzi na rynku metali szlachetnych (dziś rano złoto znowu znalazło się na najwyższym poziomie w historii), a w końcu każda bańka ma to do siebie, że w końcu pęka. Pytanie tylko kiedy?
Faber od dawna faworyzował rynki wschodzące i metale szlachetne, więc łatwo się domyślić, że taka głęboka korekta czy chwilowa panika może być ciekawym momentem do rozważenia zakupów i pozbycia się z portfela niechcianych dolarów. W ogóle zaleca on Amerykanom, aby zdywersyfikowali swoje portfele o zagraniczne aktywa, ponieważ amerykańska gospodarka będzie rozwijać się zdecydowanie wolniej od reszty świata.
Nawet jeśli jego przewidywania dużych spadków w najbliższych tygodniach okażą się zupełnie nietrafione, w końcu one nadejdą i wtedy każdy inwestor powinien rozważyć czy ceny niedawnych „grzanek” znów nie znalazły się na atrakcyjnych poziomach dających szansę na przyzwoitą stopę zwrotu rekompensującą podejmowane ryzyko.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (15)
Zgłoś Odpowiedz
red dragon
12:42 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:56 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:08 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GoldBlog
13:14 [29.09.2010]
mi zależy:) wyszedłem z rynku i czekam na tańsze zakupy:)
a tak na poważnie to zobacz sobie shorty comercials na metalach... i co dalej nikomu nie zależy na spadkach?
www.goldblog.pl
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
14:37 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:44 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
15:33 [29.09.2010]
Takie spoleczenstwo nie mysli tylko jak powiedza w TV albo jakis "magik" cos powie to sie budza :DDDDDDD
NIE MA ZIELONEJ WYSPY i NIE BYLO I NIE BEDZIE
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:54 [29.09.2010]
a znzjdziesz kraj na świecie bez zadłuzenia ???
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:55 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:38 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:41 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
hossa82
17:08 [29.09.2010]
Akurat zadluzenie USA jest chyba wieksze (takze na mieszkanca) i zdaje sie, ze szybciej rosnie niz dlug Polski. Prosze mnie poprawic, jesli sie myle (nie sprawdzalem, zgaduje). Wiec moze jednak sa powodu fundamentalne do przewazania zlotowki kosztem $.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:42 [29.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:40 [29.09.2010]
Nie spada jedynie cena dolara do zl. Inne waluty rowniez tanieja. Niedawno pisal ktos na notowany.pl, ze jakos w tym miesiacu oblicza sie wysokosc dotacji na podstawie kursu euro - moze to jest przyczyna?
Zgłoś Odpowiedz
Gość 36
14:21 [30.09.2010]