PO SESJI: Amerykanie boją się drugiej fali recesji
Zbigniew Papiński | Wtorek [28.09.2010, 17:35]
24 komentarze / Skomentuj
Strach przyniósł wyprzedaż akcji. Na szczęście umiarkowaną.
Wczoraj Amerykanie podkreślili istotność lokalnego oporu na 1150 pkt na indeksie S&P 500 docierając do 1149,92 pkt, potem opadając niżej pod koniec sesji. Być może pewien wpływ miał wielce pesymistyczny Robert Prechter, który pojawił się akurat wtedy w studiu telewizji CNBC (więcej na ten temat w artykule „Znany analityk przewiduje wielkie spadki”).
Poziom 1150 pkt nie tylko nie został zdobyty we wrześniu, ale także był poważnym problemem na początku roku i po nieudanym ataku rynek wszedł wtedy w dość głęboką korektę, która także na naszej giełdzie przyniosła najniższe ceny w tym roku (spadek indeksu WIG20 poniżej 2200 pkt). Obecnie S&P 500 sonduje okolice 1130 pkt i niedaleko widzimy nagromadzenie kilku dość istotnych wsparć, które ewentualnie mogą powstrzymać dalszą wyprzedaż – przede wszystkim średnia dwustusesyjna oraz położona nieco wyżej połowa bessy (1121,44 pkt). Tym razem katalizatorem do przeceny nie okazały się wcale ponure wizje snute przez Prechtera, ale gwałtowne pogorszenie nastrojów konsumentów.
O godz. 16 poznaliśmy odczyt Conference Board i zamiast oczekiwanych 52,5 pkt zobaczyliśmy zaledwie 48,5 pkt.
Na dalszy plan zeszły dane o aktywności gospodarczej w okręgu Richmond czy indeks cen domów w największych amerykańskich metropoliach S&P Case/Shiller, które też nie były wybitnie rewelacyjne zważywszy, że w miarę niezła dynamika Case/Shillera wynika głównie z pozytywnego wpływu ulgi podatkowej dla kupujących nieruchomości.
Skoro wskaźnik Conference Board spadł poniżej 50 pkt, możemy mówić o nastrojach recesyjnych, ale zaobserwowaliśmy tutaj ciekawe zjawisko. W chwilach strachu inwestorzy zwykle szukali schronienia w dolarze, a tymczasem „zielony” wcale nie umocnił się do innych walut po słabych danych, a wręcz odwrotnie. Jaki z tego płynie wniosek?
Wygląda na to, że inwestorzy biorą pod uwagę dalsze poluzowanie polityki pieniężnej przez Fed, przez dostarczenie rynkom nowej porcji świeżych dolarów. Mamy już nawet nieoficjalną nazwę dla tego rzekomo tajnego planu QE (Quantitative Easing) 2. Czy faktycznie czeka nas wsparcie ze strony Fed? Zobaczymy.
Na razie na giełdzie w Warszawie zagościła lekka nerwowość i w najsłabszym momencie sesji WIG20 cofnął się do 2567,32 punktów. Końcowy fixing i zamknięcie ze stratą 1,15% na 2572,31 pkt nie oznacza żadnego dramatu, a jako stabilizatory wykorzystano PZU +0,3% oraz PGNiG +0,6% . Na szerokim rynku najlepiej poszło Monnari Trade +8,3% - tu akcjonariusze z nadzieją czekają na jutrzejsze posiedzenie sądu. Sam indeks WIG20 wciąż znajduje się powyżej sierpniowych maksimów i pierwszych istotnych lokalnych wsparć. Pewnego rodzaju sygnałem ostrzegawczym była nieudana próba ataku na kwietniowy szczyt i cofnięcie się poniżej połowy bessy, ale nie są to wiarygodne oznaki końca fali wzrostowej rozpoczętej 31 sierpnia.
W tym tygodniu rynki na pewno będą huczały od plotek co zrobi Ben Bernanke i Bank Rezerwy Federalnej, a najważniejsze dane drugiej części tygodnia poznamy dopiero w piątek o godzinie 16. Będzie to wskaźnik ISM dla amerykańskiego przemysłu, który ma wynieść 54,6%. W międzyczasie czeka nas na pewno sporo emocji, ponieważ niemal pewny atak na tegoroczne maksimum ze strony WIG20 stanął pod znakiem zapytania.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (24)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:42 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:43 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:57 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:02 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:04 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:16 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość r30
18:30 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:43 [28.09.2010]
jazda w dół to odkupia na wiosne 50% drozej straca jak zwykle mlode wykształciuchy z PO matoly
które tak bardzo uwierzyłu w tvn i ich propagande cudow
Zgłoś Odpowiedz
Buiał Chmura
19:23 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
19:44 [28.09.2010]
Pozdr,
Zgłoś Odpowiedz
Biała Chmura
19:49 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:44 [28.09.2010]
frajerem jesteś wtedy gdy nie zarabiasz.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:15 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość N Y
21:39 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:42 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:44 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
xmen
22:17 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
leon
22:51 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:56 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
23:30 [28.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GS
09:41 [29.09.2010]
W analizie S&P500 oznaczyłem opory które doszły co do milimetra. Wszystko można otwarcie przeczytać i zweryfikować.
Zapraszam.
http://gieldyswiata.(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:10 [29.09.2010]
buhahaha.każdy kto się interesuje giełdami to wiedział,za ważne opory dla wzrostów z marszu.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:14 [29.09.2010]
stare to stare.ale mało co warte,100-300 pln ???
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:46 [04.10.2010]
http://dobra-lokata.(…)t.com