Akcje zdrożeją lub ... zdrożeją
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [27.09.2010, 13:00]
14 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
David Tepper zarządza funduszami hedgingowymi skupionymi w założonej przez niego grupie Appaloosa Management. Od lat specjalizuje się w kupowaniu mocno przecenionych aktywów, które jego zdaniem posiadają znacznie wyższą wewnętrzną wartość niż pokazuje to rynek. Zatem można go nazwać osobą zainteresowaną poszukiwaniem ukrytej wartości w niedocenionych spółkach.
Tepper zyskał sławę w tym roku, kiedy okazało się, że w 2009 roku jego fundusz zarobił aż 7 mld dolarów, z czego 4 mld wpadło do kieszeni Teppera. Tym samym okazał się najlepiej zarabiającym menadżerem w ubiegłym roku. Największe zyski przyniosło mu zainwestowanie pieniędzy w sektor finansowych w lutym i marcu ubiegłego roku, na samym dnie. Między innymi kupił wtedy akcje Bank of America po 3 dolary za sztukę – ostatni kurs 13,6 USD.
Z tego powodu warto posłuchać co ma do powiedzenia na temat obecnej sytuacji na rynkach:
Tepper pozostaje niezmiennie byczo nastawiony do akcji z prostego powodu. Według niego mamy do wyboru dwa zasadnicze scenariusze:
1. Gospodarka poprawia się i tym samym akcje drożeją wraz z wyższymi zyskami spółek
2. Gospodarka słabnie i do akcji wkracza Bank Rezerwy Federalnej pobudzający ją po raz drugi strumieniem taniego pieniądza tak zwany Quantitative Easing 2 –przewidywany przez wielu ekonomistów ze znanych banków. Wtedy inwesorzy też kupują akcje, zamieniając na nie niewiele warte dolary.
Jeżeli jego argumenty są słuszne, mielibyśmy w tym momencie przed sobą przypadek„win-win” i zdaje się, że bardzo dużo inwestorów zaczyna w to wierzyć odkładając na półkę strach przed drugim dnem recesji czy inflacją ( zabezpieczając się nieco złotem).
Brzmi to wszystko dość bajkowo i trudno uwierzyć, że S&P 500 pójdzie w kierunku 1250 pkt, a tym samym pociągnie nasz WIG20 w kierunku 2900 pkt, ale jeśli w najbliższych dniach nie wypadnie żaden nowy trup z szafy, idea Teppera może ogarnąć umysły całej rzeszy inwestorów przechylając sentyment na byczą stronę.
Pojawia się przy tym jeszcze jedna wątpliwość: czy przypadkiem Tepper nie chce po prostu sprzedać drożej swoich akcji?
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (14)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:26 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:27 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Dobromir
14:06 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:11 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
podtworca
15:15 [27.09.2010]
To mi pierwsze przyszlo na mysl, kiedy przeczytalem, ze:
"Między innymi kupił wtedy akcje Bank of America po 3 dolary za sztukę – ostatni kurs 13,6 USD."
Skoro jego glownym zajeciem jest wyszukiwanie niedowartosciowanych aktywow, to raczej nie lapie sie na to kupowanie drogich (w stosunku do c/wk czy div yield) akcji, "bo Ben dodrukuje $" .
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:36 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:41 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:21 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:08 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:10 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:11 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:23 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:20 [27.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:57 [27.09.2010]