PO SESJI: Giełda zachowuje się jak kapryśna panienka
Zbigniew Papiński | Czwartek [09.09.2010, 17:25]
10 komentarzy / Skomentuj
Wiemy co ma w portfelu „grubas”!
W ostatnich dniach giełda zachowuje się jak kapryśna panienka. Wczoraj niespodziewanie Warszawa była najsilniejszym rynkiem w Europie, a dziś cała siła wyparowała i rzutem na taśmę (podbicie na fixingu o 1,5 zł kursu PZU +1,1%) udało się nam jakoś wybronić na symbolicznych plusach. W przypadku kontraktów terminowych FW20 zanotowaliśmy nawet symboliczny minus i spadek o 1 punkt do 2535 pkt. Prawdopodobnie chodzi o jakieś dziwne rozgrywki zagranicznych inwestorów, co potwierdza przecena na giełdzie w Budapeszcie -0,4%. Reszta Europy zachowuje się dziś bardzo przyzwoicie i w momencie, kiedy kończyła się sesja na GPW indeks Eurostoxx 50 zyskiwał ponad 1%.
Atmosferę na świecie poprawiły przede wszystkim nieco lepsze od spodziewanych dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych w USA opublikowane o 14:30: 451 tys., ale zauważmy, że z powodu poniedziałkowego święta i przedłużonego weekendu wiele stanów nie dostarczyło na czas informacji i trzeba je przyjąć z lekkim przymrużeniem oka. W tym momencie indeks S&P 500 dotarł do ważnej strefy oporów i po dynamicznym starcie nieco stracił początkowy impet.
Skoro niewiele ciekawego działo się wśród największych spółek, co potwierdza zmiana wartości indeksu WIG20 zaledwie o 0,22%, w takim razie wypada zauważyć wzmożony ruch na Petrolinveście +6,3% i ostateczne obroty o wartości 79 mln zł sprawiają, ze gdyńska spółka znalazła się w czwartek w pierwszej dziesiątce najchętniej obracanych akcji na GPW. Z kolei największy wzrost zanotował PolRest +26%, który od minimum na sesji 2 września zyskał do dzisiejszego zamknięcia 130%. Optymizm spekulantów imponuje jeszcze bardziej, kiedy przyjrzymy się fundamentom spółki (o ile uda je nam się gdzieś znaleźć).
W tym momencie widzimy ciekawą sytuację techniczną na indeksie WIG20, który zatrzymał się na oporze wynikającym z opadającej kreski pociągniętej od kwietniowych maksimów przez sierpniowe szczyty. Gdyby rynek na przykład jutro się cofnął, misie mogłyby zacząć powoli znowu budować swoje nadzieje na zarobek na spadkach zakładając, że ta linia stanie się trwalszym oporem. Na razie jest to bardzo słaba hipoteza, ponieważ od ostatniej sierpniowej sesji giełda nabrała wigoru i próbuje zanegować statystyczną zależność, która zalicza wrzesień do najgorszych miesięcy dla inwestorów kupujących akcje.
Tymczasem z powodu pomyłki GPW wydaje się, że większe szanse ma scenariusz z wysokim rozliczeniem kontraktów terminowych, ponieważ wczoraj na stronie internetowej giełdy znalazła się informacja nie tylko o koncentracji pozycji, ale także ich kierunku. Inwestor posiadający 30-35% futures trzyma longi, czyli liczy na dalsze wzrosty, a nas ciekawi czy nie legitymuje się przypadkiem londyńskim adresem? Wskazują na to dynamiczne wzrosty PZU i kolejne entuzjastyczne rekomendacje dla ubezpieczyciela przygotowywane przez globalne banki inwestycyjne niespecjalnie przejmujące się ostrzeżeniami o nieco słabszych wynikach finansowych spółki –wczoraj mówił o tym prezes Klesyk, który prognozuje, że zysk netto może być o 1,5 mld zł niższy niż w 2009 roku.
Jeżeli jutro uda się pokonać wspomnianą linię trendu spadkowego, droga do szczytu z sierpnia stanie otworem, a prawdziwa walka rozegra się dopiero w okolicach 2600 pkt, ponieważ mamy tam zarówno tegoroczne maksimum, jak też połowę bessy mierzonej od 3940,53 pkt jesienią 2007 roku do dna z lutego 2009 roku na 1253,24 pkt.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (10)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:32 [09.09.2010]
dlatego tak wysoka wycena
i naciagna leszczy
he he
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:50 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:03 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:06 [09.09.2010]
zarobie 1-2% i do żyda wypycham
potem czekam az przejdzie tajfun i tak w kolo macieju
w nosie mam te wykresy, macd, analizy itd..
czysta spekula
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:10 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:14 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:27 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Biała Chmura
18:38 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
20:38 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:39 [09.09.2010]