Młodzi ludzie nie chcą kupować akcji
Zbigniew Papiński | Środa [08.09.2010, 10:45]
30 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Ostatnia dekada była bardzo zmienna na rynkach giełdowych i przeżyliśmy dwa duże krachy. Pierwszy związany z pęknięciem bańki internetowej ze wzmocnionym efektem przez zamachy terrorystyczne we wrześniu 2001 roku oraz drugi znacznie nam bliższy powiązany z instrumentami pochodnymi utworzonymi na bazie kredytów hipotecznych o podwyższonym ryzyku (subprime mortgages). Doskonale je widać na wykresie indeksu S&P 500:
Te traumatyczne przeżycia sprawiły, że wśród potencjalnych inwestorów znacznie wzrosła awersja do ryzyka i szczególnie zaskakuje, że gwałtowanie spadł odsetek młodych ludzi, którzy chcą kupować akcje. Jak podaje CNN Money jeszcze w 2001 roku 30% osób poniżej 35. roku życia deklarowało gotowość podjęcia wyższego ryzyka w zamian za potencjalnie większe zyski. Teraz ten odsetek spadł do zaledwie 22%. To nie tylko mniejsza grupa niż w przedziale wiekowym 35-49 lat (26%), ale bardzo zbliżona próbka do tej z zakresu 50-64 lat (19%).
Młodzi ludzie najczęściej wybierają bezpieczne instrumenty czyli obligacje i lokaty bankowe, co w przypadku USA jest szczególnie zaskakujące, ponieważ realne oprocentowanie depozytów bankowych jest tam … ujemne (poniżej inflacji). Jednak strach o niepewne jutro oraz wspomniane wcześniej negatywne doświadczenia z niedawnej przyszłości sprawiły, że młodzi zachowują się zbyt bojaźliwie.
Rynki finansowe niosą za sobą ryzyko straty i znacznego obsunięcia kapitału, ale zauważmy, że osoba która ma 25 lat i teraz nawet straci 30-40% swoich aktywów (odrębną kwestią jest nauczenie się kontrolowania poziomu strat i ucinanie ich w porę ), ma jeszcze przed sobą całe życie na skorzystanie z pozytywów mechanizmu procentu składanego. Jeśli będzie zwlekać, nie postąpi rozsądnie inwestując bardzo agresywnie po pięćdziesiątce, żeby zapewnić sobie godziwą emeryturę.
Strategii jest naprawdę wiele, ale pozostawanie wyłącznie przy bezpiecznych instrumentach sprawdza się wyłącznie w przypadku osób o wysokich dochodach. W takim przypadku faktycznie ważniejsze staje się zachowanie kapitału niż jego pomnażanie za wszelką cenę.
Poza tym na obecne tak zmienne czasy możemy też spojrzeć z bardziej optymistycznej perspektywy – gwałtowne przeceny stanowiły przecież doskonałą okazję do zakupów w promocyjnych cenach, które nie pojawiają się w czasach hossy. Z tego powodu szczególnie młodzi ludzie powinni mieć oczy szeroko otwarte i czekać na swoją okazję, ponieważ nawet jednorazowa porażka wcale nie oznacza przegranej wojny.
Nie należy jednak przy tym raczej popadać w hurraoptymizm przedstawiany przez takich ekonomistów jak Jeremy Siegel, który od lat twierdzi, ze długoterminowo akcje są najlepszą możliwą inwestycją, ponieważ bardzo wiele zależy też od ceny zakupu i na przykład osoby, które kupiły akcje Agory w marcu 2000 roku płacąc 180 zł za sztukę raczej mają małe szanse na doczekanie się wielkich zysków, przynajmniej w najbliższej dekadzie lub nawet dwóch. Na wczorajszym zamknięciu kosztowały one niespełna 25 zł.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (30)
Zgłoś Odpowiedz
Gość111
11:48 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:32 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:12 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:37 [08.09.2010]
za darmo można poczytać fachowe analizy i zarabiać nieźle
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
14:40 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:16 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:20 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
15:46 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
turban
15:46 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
grucha
15:51 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:22 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:57 [08.09.2010]
Prawda. Nie znam NIKOGO, kto by sie na akcjach nie posliznal. Lacznie z moja ex, ktora zainwestowala w ten sposob ok USD120tys, ktore 14 lat wstecz dostala w ramach rozwodu; zostalo jej cos kolo 12 tys. z calej sumy (rzecz nie dziala sie w Polsce). Ja sobie odkladam na lokate (dolary australijskie - 4.76%) Zysk cieniutki, ale pewny. Suma podstawowa - AUD 600.tys Jeszcze 3.5 roku odkladania zarobkow plus odsetki i bedzie magiczny milion AUD. Dorzuce, ze kiedys mialem oszczednosci w GBP, teraz zwrot jest kilkukrotnie nizszy niz AUD. Inwestowania w PLN mi odradzily 3 banki - Credit Suisse, HSBC i CIBC. Powod - waluta ni
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:46 [08.09.2010]
hosse no bo kto kupi kghm po 110zł chyba tylko wariat
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [08.09.2010]
pozdrawiam
J
Zgłoś Odpowiedz
Gośćttt
19:23 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
DWA GRUBASY
20:04 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:48 [08.09.2010]
leci wtedy na łeb na 800 i wtedy odkupicie kghm po 22 zł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:59 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:22 [08.09.2010]
Spadaj ty polski matole-naganiaczu takich powinno się chłostać publicznie na rynku za oszukiwanie niewinnych ludzi
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:00 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Kacper
22:37 [08.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:07 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:10 [09.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:29 [09.09.2010]
Gość
hehe oszczędzać całe życie - chyba kogoś pogięło. Nie inwestuję w nic, co da mi mniej niż 80% zysku w ciągu pół roku. To minimum opłacalności- poniżej lepiej trzymać pieniądze w skarpecie. Inwestycja musi dać GWARANTOWANY zysk minimum 80% na pół roku a wskazane jest powyżej 300%. [/no patrz tylko 300% przez pół roku to licha lichośćjak mówi klasyk ja niżej 3000 /trzech tysięcy/ nie schodzę przez pół roku i tak ogłupiałem od tego zysku, ze czytam takie fora ncytat]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:44 [09.09.2010]
Gawedziarz sexualny - 80% zwrotu - piszesz zeby pisac - a prawdopodobnie nie masz nawet dosc grosza do konca tygodnia.
Zgłoś Odpowiedz
leezac
16:41 [09.09.2010]
Pralnia brudnych pieniędzy - tak, ściema dla naiwnych - tak, ale co gdy ktoś ma dużo pieniędzy z nielegalnego źródła a do tego jest mądrym człowiekiem?
Zgłoś Odpowiedz
leezac
16:48 [09.09.2010]
No jednak chyba nie, na giełdzi masz 50%, albo kierunek pł, albo pd minus prowizjia, a na jednorękim szanse są mniejsze i mogą jeszcze grzebać w tym automacie, do tego nie możesz grać za tyle ile chcesz. Giełda lepsza, też pewnie przegrasz, ale szanse są większe.
Zgłoś Odpowiedz
sms
08:34 [10.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:43 [10.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:53 [16.09.2010]