• WIG +0,3%
  • WIG20 +0,09%
  • mWIG40 +0,63%
  • sWIG80 +0,51%
  • FW20 +0,21%
  • NewConnect +1,3%
  • DJI +0,26%
  • NASDAQ +0,07%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 +1,09%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,14%
  • Ropa Crude +0,96%
  • Ropa Brent +0,23%
  • Złoto +0,07%
  • Srebro +0,68%
  • Miedź +0,71%

Pokaż wszystkie

PO SESJI: Jaki będzie finał greckiej tragedii?

Zbigniew Papiński | Wtorek [07.09.2010, 17:25]

12 komentarzy / Skomentuj

Kliknij, aby powiększyć
WIG20 utknął w miejscu.

We wtorek rano atmosferę na rynkach popsuła się z powodu obaw o kondycję sektora bankowego w Europie, który nie wygląda tak dobrze jak rzekomo wykazały wakacyjne stress testy, które od początku wzbudzały liczne kontrowersje, a dziś otwarcie ich wyniki zakwestionował David Enrich z dziennika „the Wall Street Journal”. O wadze banków nie trzeba nikogo przekonywać, a wystarczy przytoczyć tylko taki fakt, że ponad 40% kapitalizacji GPW stanowi właśnie sektor finansowy. Pojawia się jednak pytanie czy rynki brały na serio te testy, czy też od początku traktowały je jako pewnego rodzaju propagandowy show?

Na pewno inwestorzy przypomnieli sobie o ryzyku i Grecy znowu straszą rynki, co potwierdza duża przecena na giełdzie w Atenach o ponad 3%. Na dodatek wewnątrz UE dochodzi do spięć i Słowacja nie chce składać się na pomoc dla Aten argumentując, że ponad 800 mln euro z ich strony jako najbiedniejszego członka strefy euro byłoby zbyt hojnym prezentem dla niefrasobliwych Aten. Zatem po wydaniu otrzymanych w maju środków Grecja daje znać o sobie i zastanawiamy się jaki będzie finał greckiej tragedii (pamiętając, że w razie bankructwa kłopot ma także pozyczający)?

Problemem byłaby na pewno reakcja łańcuchowa i pociągnięcie w otchłań znacznie większych państw takich jak choćby Hiszpania, a na razie niepokój potwierdza osłabianie się euro oraz walut środkowoeuropejskich, którym nie pomógł dziś premier Węgier Wiktor Orban ponownie oskarżający o fatalny stan finansów zostawiony przez poprzedników (forint rekordowo osłabł do franka). Na szczęście na giełdach panuje zdecydowanie większy spokój, wręcz marazm i WIG20 -0,4% utknął nieco poniżej 2500 punktów.

Dzisiejsza korekta była bardzo kosmetyczna, a prowadziły ją głównie akcje KGHMu -1,8%. W przypadku lubińskiego kombinatu sprawdziła się stara prawda giełdowa o sprzedawaniu faktów i odnotowaliśmy spadek po wczorajszym podwyższeniu szacunkowych przychodów i zysku netto spółki w 2010 roku do 3,9 mld zł. Z kolei plotki o przegranej wyścigu o BZWBK -0,1% przez PKO BP +1,4% z hiszpańskim Santander wsparły kurs największego banku detalicznego, dla którego takie przejęcie byłoby wielkim wyzwaniem zarówno finansowym jak i logistycznym. Rynek nie był pewien czy faktycznie byłoby to korzystne dla banku.

Sam indeks WIG20 wczoraj niemal idealnie zamknął się na zniesieniu Fibonacciego, a dziś zszedł do wewnątrz konsolidacji pozostawiając otwartą kwestię ataku na poziom 2500 punktów. Wciąż jest to możliwe, przynajmniej tak wskazywał dotąd sentyment dużych graczy, którzy kilkoma „cudofixingami” dodali trochę punktów indeksowi. Teraz wiele zależy od tego jak skończy się sesja w Nowym Jorku i wydaje się, że trzeba też brać pod uwagę wygasanie kontraktów terminowych w następny piątek.

Do tej pory większość złych danych było ignorowanych i z tego powodu niczego nie można wykluczyć, ale na pewno silnym technicznie impulsem wzrostowym (także dla nas) byłoby dopiero przejście strefy 1115-1130 pkt na S&P 500 (wykresy we wczorajszym komentarzu). Tymczasem zapewne obejrzymy kolejną część greckiej tragedii (momentami zamieniającą się w komedię).

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (12)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:50 [07.09.2010]

mark faber przewiduje spadek dow jonesa do 1000 pkt to u nas wtedy prawdopodobnie wig 20
zjedzie do 500 to bedzie niezła jadka

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:50 [07.09.2010]

tylko skotan

Zgłoś Odpowiedz

Praktyk

18:05 [07.09.2010]

No ciekawe jak będzie. Wg mnie ryzyko jest za duże na inwestycje.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:16 [07.09.2010]

Słowacja ma racje,kraje starej UE chciały ją wmanewrować w pomoc dla Grecji,ciekawe ile my do Grecji dorzucimy
...
tnij.org/mniejszarata

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:10 [07.09.2010]

W koncu wrzesien idzie - statystycznie najgorszy miesiac w roku dla inwestorow (czy raczej dla "longow").

------------
Http://szkola-finansow.pl/

Zgłoś Odpowiedz

Biała Chmura

19:10 [07.09.2010]

Byc zakochanym cenniejsze od fiutów!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:45 [07.09.2010]

WIG 20 zejdzie do 500 zapewne w sytuacji gdy ludzie będą sprzedawali akcje by mieć za co kupić chleb.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:00 [07.09.2010]

Gość

WIG 20 zejdzie do 500 zapewne w sytuacji gdy ludzie będą sprzedawali akcje by mieć za co kupić chleb.

gość-wystarczy że goldmany zaczną sprzedawać na krótko

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:26 [07.09.2010]

Gość

tylko skotan



a dlaczego tak ci sie napisało/

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:32 [07.09.2010]

ecie pecie bul bu; ahaha ale se mam ochote popisać zbdury uahahah zwariowałem od analiz i bełkotu anali ooooo kukuryku!!!! hsjsskskalalaa LUDZIE NA POMOC!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:00 [07.09.2010]

dziekuje za miła odpowiedz na temat skotana, klaniam sie panu uprzejmie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

22:21 [08.09.2010]

Banki się chwieją,ten niby kolos upadnie gdy wydyma nas wszystkich. To tylko kwestia miesiąca.Póidą n klęczkach do Państwa po jałmóżnę