Które akcje warto teraz kupować?
Zbigniew Papiński | Niedziela [05.09.2010, 09:50]
15 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
W comiesięcznym raporcie analitycy DI BRE od dłuższego czasu uparcie obstawiali spadek indeksu WIG20 do poziomu 2100 punktów. Ten scenariusz nie został zrealizowany i po zejściu WIG20 do 2240 na początku lipca nastąpiło szybkie odbicie ostatnio zamienione w konsolidację w zakresie 2400-2500 punktów i z technicznego punktu widzenia trudno jednoznacznie ocenić w którą stronę nastąpi wybicie, więc wiele osób po prostu spokojnie czeka na sygnał lub zejście do dolnego ograniczenia konsolidacji (w przypadku optymistów).
Tymczasem zdaniem zespołu DI BRE kolejne słabe dane makroekonomiczne napływające jesienią wpłyną na obniżenie prognoz dynamiki wzrostu gospodarczego, a tym samym przełożą się na większą awersję do ryzyka i niższe wyceny zysków spółek. Z tego powodu ich zdaniem wszelkie ewentualne zwyżki należałoby raczej wykorzystywać do pozbywania się akcji z portfeli, ponieważ prędzej czy później zobaczymy niższe ceny na giełdzie.
Inwestorzy zapewne interesują się najbardziej spółkami, które są niedoszacowane przez rynek i być może ewentualną przecenę na rynku wykorzystają do napełnienia portfeli tymi z największym potencjałem. Przeglądając kilkadziesiąt wycen i rekomendacji przygotowanych przez DI BRE należałoby wyróżnić kilka z nich: Asseco Poland, Ciech, Bank Handlowy, PGE, PGNiG, Polnord, Sygnity oraz Tauron. Wszystkie te spółki otrzymały rekomendację „kupuj”, a ich aktualne kursy są znacząco poniżej wyceny analityków.
W przypadku Asseco Poland DI BRE jest zadowolone z wyników za pierwsze półrocze i mimo ryzyka związanego z przejęciem podmiotu zagranicznego (już wiemy, że chodzi o Formula Systems) według Piotra Grzybowskiego jedna akcja ACP jest warta 65,3 zł, czyli blisko 15% powyżej ostatniej transakcji na GPW z piątku.
Z kolei Ciech zaskoczył negatywnie rezultatami finansowymi, ale pozbywanie się niektórych aktywów, pozytywne trendy w organice oraz spodziewana podwyżka cen sody znacznie powinny poprawić jego rentowność i stąd rekomendacja „kupuj” i wycena 34,5 zł. Dla kontrastu rewelacyjne wyniki pokazał Bank Handlowy i raczej ciężko będzie powtórzyć aż 198 mln zł zarobku z drugiego kwartału, ale kurs będzie wspierać też oczekiwanie na wciąż wysoką dywidendę w kolejnych latach i stąd kurs ma jeszcze potencjał wzrostowy do 87,1 zł.
Jeżeli chodzi o spółki energetyczne takie jak PGE i Tauron, szczególnie gorącą reakcję wywołała niedawno upubliczniona wycena katowickiej spółki sporządzona przez Kamila Kliszcza. 8,42 zł to znacznie powyżej obecnej ceny giełdowej Tauronu, który nota bene w piątek zamknął się na najwyższym poziomie w swojej krótkiej karierze na GPW: 5,52 zł. Również PGE notowane jest ze znacznym dyskontem względem wyceny tego samego analityka (27,9 zł).
Z kolei w przypadku PGNiG mamy do czynienia ze znaczną polaryzacją opinii. DI BRE wciąż optymistycznie patrzy na koncern i zaleca kupno z ceną docelową 4,24 zł, a tymczasem niedawno, a dokładnie 1 września DM BZ WBK wycenił akcję PGNiG tylko na 3 zł i zachęca do sprzedaży. Kto w takim razie ma rację i jak poprawnie ocenić wartość fundamentalną danej spółki, skoro nawet profesjonaliści aż tak dramatycznie różnią się w opiniach?
Wśród mniejszych spółek DI BRE uparcie poleca Sygnity, które wciąż rozczarowuje kiepskimi wynikami. Piotr Grzybowski optymistycznie patrzy na jej perspektywy w 2011 roku i uważa, że jedna akcja jest warta 18,1 zł. Z kolei wśród deweloperów najwyższą ocenę uzyskał Polnord, który notuje wzrost sprzedaży mieszkań oraz niedługo zaksięguje wpływ z transakcji sprzedaży 50% udziałów w galerii handlowej w Wilanowie innemu deweloperowi – GTC.
Jak widać, mamy dość szerokie spektrum spółek i teraz pojawia się pytanie czy faktycznie inwestorzy na nich zarobią i jeszcze ważniejsze: czy kupować je już teraz, czy też może czekać na przewidywane przez analityków pogorszenie koniunktury na parkiecie?
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (15)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:14 [05.09.2010]
Słuchając ich rekomendacji to mozna potem chodzic zimą w trampkach z lumpeksu. Chłopy zwane ,,analami ( bez obrazy) zawsze się mylą- wyjątek: gdzy sie pomylą to wtedy piszą prawdę.
Własny rozsądek albo analitycy - wybór należy dla Ciebie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:24 [05.09.2010]
A moze jednak sam chodzisz zimą w trampkach z lumpeksu?
Gdyby to było takie proste ...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:25 [05.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:41 [05.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
pipi
15:05 [05.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:40 [05.09.2010]
http://tnij.org/oran(…)reeee
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:59 [05.09.2010]
Mówisz oki
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:52 [05.09.2010]
-----------------------------------------
http://szkola-finans(…)w.pl/
Zgłoś Odpowiedz
Analityk
23:06 [05.09.2010]
Teraz po wielu latach zysków na giełdzie mówię, żadne akcje w najbliższym czasie. Wkrótce wszystko poleci na łeb.
Zgłoś Odpowiedz
geoinvent
23:28 [05.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
terzewu
00:07 [06.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
marcin
08:57 [06.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
K_ielczanin
16:57 [06.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:01 [07.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:03 [07.09.2010]
Nie mylą się,tylko piszą pod zapotrzebowanie dużych klientów,którzy utrzymuja ich biuro,bank,fundusz itd.