Kłopoty sąsiadów pogrążą złotego i polską gospodarkę?
Zbigniew Papiński | Wtorek [31.08.2010, 10:50]
9 komentarzy / Skomentuj
Fot stock.xchng
We wtorek obserwujemy wyraźnie obsunięcie się giełdowych indeksów, a na dodatek również słabnie nasza waluta. Za szwajcarskiego franka trzeba zapłacić już 3,1 zł, czyli niemal tyle co o u szczytu kryzysu w lutym ubiegłego roku. Na pewno spędza to sen z powiek kredytobiorcom, którzy muszą pogodzić się z wyższymi ratami, ale na ich szczęście ból jest nieco łagodzony przez niskie oprocentowanie tych pożyczek. Jednak nic nie trwa wiecznie i kiedyś również szwajcarski bank centralny będzie musiał podnosić stopy procentowe i tym samym koszt kredytów walutowych, przy okazji sprawiając kłopot milionom Polaków.
Tego scenariusza obawia się nasz nadzór finansowy - KNF i z tego powodu przy aprobacie ministra finansów podjęto tak radykalne kroki (wprowadzono w życie rekomendację T) mające na celu ograniczenie ekspozycji na ryzyko walutowe całego systemu i naszego państwa. W tym roku doszło do sporych zmian na tym rynku i kredyty denominowane w CHF nie są już praktycznie prawie wcale udzielane i znacznie popularniejszą walutą stało się euro. Niestety, na horyzoncie pojawiło się nowe zagrożenie: kłopoty innych krajów z Europy Środowo-Wschodniej.
W wywiadzie dla austriackiego magazynu „Profil” znany ekonomista (obecnie profesor na Harvardzie, wcześniej doradca w MFW) Kenneth Rogoff prognozuje, że w najbliższych latach bardzo wiele krajów będzie miało problemy z dopięciem budżetów i sfinansowaniem wydatków, a w naszym regionie najsłabszymi ogniwami są Węgry, Rumunia oraz Ukraina. Jeśli nie będzie chętnych do zakupów ich obligacji, władze będą musiały podnieść oprocentowanie, co z kolei spowoduje wzrost obciążeń odsetkowych i w efekcie w skrajnym scenariuszu zmusi do ogłoszenia bankructwa. Już teraz te państwa korzystają ze wsparcia ze strony MFW, a napięcia będą rosły z każdym kwartałem wzmagając presję także na lokalne waluty.
Szczególnie niebezpieczne dla nas mogą być problemy Węgier, które bardzo często wrzuca się do jednego koszyka razem z Polską. Zauważmy też podobieństwo jeśli chodzi o masowe zadłużenie obywateli we frankach, co stwarza podobne zagrożenia i może kusić spekulantów do skoordynowanego ataku na waluty regionu, podobnego do tego sprzed półtora roku, kiedy złoty należał do najsłabszych walut na świecie.
Wczorajsze dane o polskim PKB wskazują, że nasza gospodarka wcale nie znajduje się w złej kondycji (wzrost o 3,5%), napędzana przez konsumpcję i eksport (głównie do Niemiec), ale jak wiemy rynki dyskontują przyszłość i ta w obliczu braku reform w finansach publicznych jest w tej chwili dobrą pożywką do gry pod wariant kryzysowy. Jednak ewentualny bezpośredni sygnał zapewne napłynie w przypadku wystąpienia jakiegoś negatywnego zjawiska gdzieś poza Polską, ponieważ nie tylko te trzy wcześniej wymienione kraje znajdują się pod ostrzałem, ale wiele innych, jak choćby Grecja, o której przestano mówić po przelaniu jej w maju wielomiliardowego pakietu pomocowego, mimo, że żaden z jej problemów strukturalnych nie został rozwiązany.
Trzeba przy tym pamiętać, że Rogoff mówi o zjawiskach długoterminowych, a przeciętny inwestor operuje zazwyczaj w znacznie krótszej perspektywie czasu, więc zajęcie długiej pozycji na CHF przeciw złotemu, czy zwyczajny zakup franków w kantorze nie musi przynieść natychmiastowych zysków. Na pewno jednak nikomu nie zaszkodzi spłata dodatkowej raty kredytu hipotecznego, zwłaszcza walutowego.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (9)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:02 [31.08.2010]
Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Gospodarki musiały wiedzieć o tych danych już jakiś czas temu - po co więc podwyżka podatków? Wydaje mi się, że wcale tak dobrze nie jest, a przynajmniej połowa PKB to jedynie chwilowe ożywienie i kreatywna księgowość.
-------------------------------------------
http://podstawy-inwe(…)a.pl/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:22 [31.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:39 [31.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:09 [31.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:53 [31.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:41 [31.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
prezes
18:48 [31.08.2010]
1. do kogo należy FED, MFW, BŚ i jakie są ich cele strategiczne?
2. kiedy kursy walut USD, AUD, CAD, CHF, GBP, EUR osiągną stosunek 1:1 i co wtedy ogłoszą Ci, którzy reprezentują powyższe instytucje?
3. kiedy świat zrozumie, że dzisiejsze zadłużenia krajów, firm, miast, stanów, województw, gmin oraz os. fizycznych od dziesiątek lat były zaplanowane jako "nigdy niespłacalne" ?
Jeśli ktoś odpowie prawidłowo na wszystkie ma u mnie niebieskiego walker-a :)
Zgłoś Odpowiedz
Gośćfilutny
00:04 [01.09.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:41 [01.09.2010]
Wole byc jednak wlascicielem ulicy na ktorej te "ich" kamienice stoja ,poza wszystkim trzeba oddac to co sie ukradlo nie ma wyjscia ,zeby byc dobrym finansista trzeba sie uczyc a to nie problem , zeby przestac straszyc zydami narodzie polski ,nalezaloby ksztalcic swoich ludzi i na wzajem sie popierac tak jak to robia znienawidzeni przez Was zydzi !
Niestety ,Polak glupi ,potrafi tylko zazdroscic i wymyslac spiski ,biedny glupi ciemnogrodzie ,to juz nie te czasy , jezeli nie nauczycie sie korzystac z tego co jest teraz i tutaj ,to przyjda inni i Wam pokarza jak to sie robi a Wy znowu bedziecie zakladali partyzantke .......oh biedacy jak Wy nie mozecie wyjsc z wlasnego cienia, prywaty