PO SESJI: Fundusze ruszyły do kontrataku
Zbigniew Papiński | Środa [25.08.2010, 16:55]
22 komentarze / Skomentuj
Bronią poziomu 2400 pkt. Czy uda się im powstrzymać spadki?
Dzisiejsza sesja mocno przypominała wtorkową, kiedy pogrążaliśmy się coraz bardziej w spadkach w miarę upływającego czasu i na dodatek identycznie jak wczoraj o godzinie 16 poznaliśmy fatalne dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. W lipcu sprzedano tylko 277 tys. nowych domów, choć analitycy oczekiwali 339 tys. Nie pomógł nawet spadek mediany ceny do 204 tys. dolarów (ciekawe, że w Polsce wciąż w dużych miastach w takich cenach sprzedaje się spore mieszkania). Jednak mimo tego ponurego zjawiska dla amerykańskiego gospodarki zwiastującego jej gwałtowne zwalnianie, nieco inaczej zachowali się inwestorzy.
W końcówce notowań indeksy niespodziewanie zaczęły rosnąć i można powiedzieć, że fundusze przystąpiły do kontrataku próbując bronić poziomu 2400 pkt na głównym indeksie. Ostatecznie zadanie zostało wykonane jedynie połowicznie, ponieważ na końcowym fixingu WIG20 stracił trochę impetu i wylądował na 2393,28 pkt. Jednak w ten sposób tli się jeszcze iskierka nadziei na powrót nad 2400 pkt w czwartek, ale można podejrzewać, że wielu inwestorów teraz marzy choćby o niewielkiej korekcie wzrostowej, aby pozbyć się parzących w ręce akcji.
Szczególnie rzucała się w oczy słabość banków: Getin -2,8%, Pekao SA -1,2%, PKO BP -1,3%, BZ WBK -1,6% oraz PZU -1,6%. Problemy sektora finansowego możemy w pewnym sensie wiązać z burzą wokół OFE – z jednej strony premier Donald Tusk ostro krytykuje PTE na specjalnym spotkaniu, a z drugiej kanclerz Angela Merkel nie chce zmian sposobu liczenia długu publicznego. Trudno powiedzieć czym się skończy to zamieszanie, ale taka atmosfera nie sprzyja giełdzie i szczególnie bankom.
Oczywiście jak zwykle znalazły się dziś mocno rosnące grzanki – hitem okazał się tym razem Budopol +25%, ale rynek jako całość nie przekonuje swoją siłą i szeroki indeks WIG -0,6% szybko zbliża się do 40 000 pkt. Wracając do indeksu WIG20, zauważmy, że dziś zeszliśmy już poniżej połowy fali wzrostowej rozpoczętej 1 lipca, więc letnia hossa stała się przeszłością, a na dodatek słabość potwierdza przełamanie średniej dwustusesyjnej.
Wymowa tego ostatniego sygnału nieco osłabła, ponieważ w tym roku kilkakrotnie obserwowaliśmy podobne zjawisko, a potem jednak WIG20 wędrował w górę, więc wypadałoby spojrzeć na indeks w nieco dłuższej perspektywie czasu.
Jak łatwo dostrzec najdynamiczniejsza faza wzrostów zakończyła się praktycznie w ubiegłym roku i teraz obserwujemy ruch boczny o dość szerokiej amplitudzie wahań. Jednak w sumie kręcimy się w miejscu i od początku roku WIG20 zyskał …0,2%. Teraz czekamy czy uda mu się zatrzymać na pierwszej strefie wsparcia w okolicach 2360 pkt. Jeśli nie, kolejne znajdziemy nieco poniżej 2300 punktów, potem dołki z lutego i wielokrotne wspominane 2100 punktów. Każdy może sobie wybrać swój wariant na najbliższe tygodnie w zależności do stopnia pesymizmu.
Aby zanegować negatywne sygnały, potrzebujemy jutro efektownej kontry i powtórki dzisiejszej szarży prowadzącej do powrotu indeksu nad 2400 pkt i utrzymanie się aż do końca sesji powyżej. Czy inwestorzy faktycznie mają na to ochotę?
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (22)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:16 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:40 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
18:00 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:36 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:48 [25.08.2010]
...
tnij.org/mniejszarata
Zgłoś Odpowiedz
Gwidonesku
19:23 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
badylarz
19:30 [25.08.2010]
p.s miłego wynoszenia pomyj hahahah
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:31 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:04 [25.08.2010]
jak w 2007
Zgłoś Odpowiedz
ZT
20:47 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:48 [25.08.2010]
Masz na myśli zydousa? taaaa kasyno zawsze wygrywa :D:D:D
Zgłoś Odpowiedz
ZT
21:05 [25.08.2010]
W tej chwili bym S nie otwierał a raczej L ze stopem, dopiero zejście gwałtowne poniżej 2372 może być sygnałem do dalszych spadków ale to tylko moje zdanie.
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
21:12 [25.08.2010]
A teraz ciekawostka z innej beczki: wszędzie wieszczą wzrost cen mieszkań lub, że "na pewno nie spadną". Tylko, że Polska się wyludnia zwłaszcza z osób młodych, ci co brali kredyty w walutach od ponad 1,5 roku płacą nawet do 50% więcej - niektórzy wpadną w ręce komornika niedługo, wybudowanie domu jest porównywalne z ceną mieszkania 3 pokojowego w Warszawie. Kto kłamie i po co. Proste: załamanie cen nieruchomości w Polsce to koniec PO.
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
21:56 [25.08.2010]
Pozdrawiam
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:19 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:33 [25.08.2010]
jessu człowieku oderwało ciebie od realnego świata?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:55 [25.08.2010]
Zgadza się , zarządzający od siedmiu boleści. Ja od lutego 2008 do teraz zarobiłem 300%, a przygodę z giełdą i walutami zacząłem w lutym 2007. Choci
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:00 [25.08.2010]
Ups, zjadło część posta.
Zgadza się , zarządzający od siedmiu boleści. Ja od lutego 2008 do teraz zarobiłem 300%, a przygodę z giełdą i walutami zacząłem w lutym 2007. Chociaż nie obyło się bez wtop jak KROSNO, ale w porę wyszedłem. Wystarczy używać tego co się ma pod czaszką.
Pozdro dla autora bloga.
Zgłoś Odpowiedz
stock
23:13 [25.08.2010]
100 pkt w górę?
Rynek konsekwentnie od kilku dni kieruje się w stronę kluczowego wsparcia = 61,8 % zniesienia całej fali wzrostowej z lipca czyli okolic 2350/2360 pkt. Dodatkowo we wtorek,
Zgłoś Odpowiedz
stock
23:21 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:42 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Jasnowidz
01:34 [26.08.2010]