PO SESJI: Optymizm legł w gruzach
Zbigniew Papiński | Wtorek [24.08.2010, 17:15]
27 komentarzy / Skomentuj
Przygnieciony danymi z amerykańskiego rynku nieruchomości.
W wtorek nie było już widać nawet śladu po wczorajszym pozytywnym otwarciu tygodnia. Po niewyraźnej sesji w USA i słabej Azji (japoński Nikkei znalazł się najniżej w tym roku) GPW pogrążyła się w spadkach, a ostateczny cios indeksowi WIG20 zadały fatalne dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, które pokazały się o godzinie 16. Sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła do zaledwie 3,85 mln sztuk (oczekiwano 4,7 mln ), czyli najniżej od kilkunastu lat, co potwierdza obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki. Optymizm legł w gruzach.
Złe dane od razu przyniosły znane nam zjawiska, czyli ucieczkę z ryzykownych aktywów, w tym surowców. Nic dziwnego, że ucierpiał także rynek w Warszawie, ponieważ „emerging markets” są bardzo wrażliwym barometrem koniunktury giełdowej. W efekcie na zamknięciu WIG20 stracił ponad 2,2% kończąc dzień na poziomie 2410,23 punktów, czyli najniżej od ponad miesiąca.
Szczególnie słabo zaprezentowały się dziś spółki medialne: Cyfrowy Polsat -5,1% oraz TVN -4,4%, ale trudno też mówić o udanym wtorku dla sektora rafineryjnego (PKN Orlen -3,3%, Lotos -4,3%) czy banków (PKO BP -3,1%). Jedynym pewnego rodzaju pozytywem jest nieco większy spokój na mniejszych indeksach: sWIG80 -1,6% oraz mWIG40 -1,2% i właśnie wśród mniejszych spółek widać było nawet kilka niezłych wzrostów – przykładem jest wciąż rosnący kurs Mondi Świecia +1,2%. Jednak wiadomo, że ton nadają najbardziej płynne spółki, którymi interesuje się zagranica i im wypadałoby się uważniej przyglądać.
Jeśli chodzi o syntetyczny obraz rynku – możemy nadal mówić o stagnacji w 2010 roku. Indeks WIG20 od początku roku zyskał zaledwie 1% i jedynie spekulanci mogli zarobić jakieś istotne pieniądze. Stateczni inwestorzy preferujący długoterminowe ruchy rynku są niezadowoleni, skoro lokowanie pieniędzy w ryzykowne aktywa jakimi są akcje średnio przegrywa z depozytami bankowymi czy obligacjami, które cechuje niewspółmiernie niższe ryzyko.
Na dodatek musimy dobrze przyglądać się strefie wsparcia, w którą dziś wkroczył indeks WIG20 z impetem łamiąc jej górne ograniczenie w okolicach 2440 pkt. Jej dół wyznacza 2400 punktów, gdzie mamy okrągłą liczbę, połowę fali wzrostowej rozpoczętej 1 lipca oraz średnią dwustusesyjną. Do jej przełamania brakuje zaledwie niespełna 0,5% i teraz wszystko zależy od końcówki notowań w Nowym Jorku.
Jeśli nie zobaczymy dość częstej akcji ratowników w ostatniej godzinie handlu na NYSE, jutro u nas będzie nie mniej nerwowo. Wartości poniżej 2400 punktów na WIG20 śmiało mogą być uznane za poważne zagrożenie dla dalszej koniunktury i spełnienie wciąż powtarzanej przez DI BRE prognozy korekty indeksu ze spadkiem aż do 2100 punktów. W takim wariancie mogłaby wrócić sezonowa cykliczność polskiego rynku, który często ma słabą jesień i co ważne -kupowanie akcji na przełomie października oraz listopada statystycznie prawie zawsze przynosiło zyski w okresie kolejnych kilku miesięcy (negatywny wyjątek jesień 2007 roku). Na razie jest to zbyt daleko idąca hipoteza, ponieważ wciąż mówimy o obronie wsparcia, ale prawdopodobieństwo dalszych spadków dziś wyraźnie wzrosło.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (27)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:21 [24.08.2010]
...
tnij.org/mniejszarata
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:27 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
PRACA
17:29 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:04 [24.08.2010]
Generalnie to nienajlepsze dane napływają, chociaż np bezrobocie w USA ciągle jest fatalnie wysokie.
----------------------------------
http://szkola-finans(…)w.pl/
Zgłoś Odpowiedz
Gość123
18:44 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gośćddf
18:59 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:01 [24.08.2010]
1100 na wig 20 optymisci mlode cudaki moga POmarzyc o HOSSIE
Zgłoś Odpowiedz
KRACHMEN
19:19 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:23 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ZT
19:26 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
19:51 [24.08.2010]
Tak to wygląda , myślę bardzo podobnie , co nie przeszkodzi mi odkupić TVN po 15 złotych:)
Pozdrawiam:)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:56 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
20:07 [24.08.2010]
No proszę bez przesady:) , wtedy za to będzie hossa papierowa na rynku surowcowym ( włączając w to cenę kakao i gumy do żucia ;)
Pozdrawiam
E
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
20:17 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
badylarz
20:55 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:56 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
21:03 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:04 [24.08.2010]
Każdy w sieci znajdzie coś dla siebie, a dawać zarabiać bankom to bandyctwo.
Zgłoś Odpowiedz
Gwidonesku
21:07 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gosc
21:08 [24.08.2010]
Moja rada: nie wlaczaj telewizora
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:20 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:33 [24.08.2010]
Kiedy ? Jutro ? Mało prawdopodobne, kiedys na pewno sp500 bedzie mial 1250... he he he
Zgłoś Odpowiedz
Burak
22:13 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
23:16 [24.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
02:34 [25.08.2010]
Gość
Gdyby Obama ogłosił znalezienie sladów cywilizacji na Ksieżycu indeksy poszłyby w góre?
...
Nie ale gdyby wyslali Obame na Ksiezyc (na stale) indexksy poszy napewno w gore.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:14 [25.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Analityk
20:04 [25.08.2010]