PO SESJI: W piątek cudu nie było
Zbigniew Papiński | Piątek [20.08.2010, 17:45]
13 komentarzy / Skomentuj
Kończymy tydzień na czerwono.
Piątek zaczął się od wyrównania zaskakującego wczorajszego fixingu, na którym WIG20 nabrał niespodziewanego wigoru niwelując straty aż o 1% w jednym skoku. Otwarcie na 2441,39 pkt praktycznie oznacza powrót do wartości z godziny 16:10 i tylko wypada zadumać się nad kwestią kto i za czyje pieniądze regularnie powtarza takie manewry? Jak dotąd propozycje likwidacji lub choćby reformy końcówki notowań z dość archaicznym zamrożeniem notowań i fazą dogrywki nie spotkały się ze zrozumieniem ze strony zarządu GPW i nadzoru finansowego, więc należy po prostu „cudofixingi” przyjąć jako element lokalnego folkloru.
Sama sesja nie była zbyt porywająca i zauważmy, że kończy się ona w okolicach otwarcia, czyli najlepszym wyjście dla inwestorów było korzystanie z uroków powoli kończących się wakacji. WIG20 -0,8% zanurkował w pewnym momencie nieco niżej, ale ku rozpaczy niedźwiedzi wcale nie ruszył w kierunku 2400 punktów, ale lekko odbił wspomagany zleceniami koszykowymi. Jeszcze lepiej marazm oddaje zachowanie kontraktów terminowych, które ostatecznie straciły w porównaniu z czwartkowym zamknięciem ledwie 6 punktów.
Najjaśniejszą gwiazdą w WIG20 był dziś nasz największy ubezpieczyciel PZU +1,3%. Liczne tegoroczne kataklizmy i anomalie pogodowe nie zniechęciły analityków z banku inwestycyjnego JP Morgan przed przelicytowaniem wyceny sporządzonej niedawno przez ich kolegów z banku Goldman Sachs (430 zł). 472 zł za akcję robi wrażenie i zapewne oznacza, że klienci banków posiadają sporo walorów ubezpieczyciela.
Na szarym, a właściwie wypadałoby napisać czerwonym końcu tabeli znalazł się TVN -2,8%, którego akcje mocno podciągano wczoraj o 16:20 i dziś praktycznie wróciliśmy do poziomów sprzed „cudofixingu”. Z kolei upływający dziś termin składania ofert na akcje BZ WBK -1,1% nie podziałał na wyobraźnię inwestorów i bank niczym się nie wyróżniał na tle całej stawki.
Tu prawdziwy entuzjazm wywołała informacja o złożeniu do sądu wniosku o upadłość układową przez zarząd Internet Group +19,3%. Kluczowe jest tu wyrażenie poparcia dla tych działań przez głównego wierzyciela bank BRE, któremu spółka jest dłużna niemal 77 mln złotych –dla porównania całkowita kapitalizacja spółki wynosi 25,7 mln złotych.
W ogóle mniejsze spółki jako całość miały znacznie lepszą drugą połowę tygodnia od blue chipów, co potwierdza zieleń indeksu sWIG80 +0,2%. Tu panuje zdecydowanie większy spokój, a sam indeks konsoliduje się wokół połowy fali spadkowej zakończonej 1 lipca.
W przypadku indeksu WIG20 praktycznie nic się nie zmieniło i wciąż trzyma strefa wsparcia wyznaczana w zakresie 2400-2440 punktów, a u góry oporem pozostaje 2500 punktów. Co gorsza, jeśli spojrzymy na rynek w jeszcze szerszej perspektywie, czyli kilku miesięcy, również mówimy o stagnacji, a najprostszym dowodem słuszności tej tezy jest fakt, że od początku roku WIG20 zyskał mniej niż 2,4%, czyli mniej niż lokata bankowa czy obligacje. Jeśli dodamy do tego dość słabą sytuację na giełdzie w Nowym Jorku, głownym argumentem przemawiającym za wzrostami stał się powszechny pesymizm, który coraz bardziej dominuje na rynkach.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (13)
Zgłoś Odpowiedz
Biała Chmura
18:07 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:09 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:17 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:22 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Biała Chmura
18:45 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:44 [20.08.2010]
Na razie SP500 oparł się na 1062 ale w przyszly czwartek zapewne pojedzie po 1030 i tym samym wszyscy zrozumieja ze ze bez znaczacego reprintu dzieła z podobiznami Jerzego Waszngtona na pólnoc nikt nie ruszy
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:01 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
m i sza
23:13 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość1111
00:41 [21.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:21 [21.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:26 [21.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:21 [21.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:17 [23.08.2010]