Opinia Czytelnika: Powiało chłodem ze Stanów
Krzysztof Wańczyk | Piątek [20.08.2010, 08:00]
3 komentarze / Skomentuj
Rynek jest bardzo chwiejny
Tezę świadcząca o tym, że rynek jest bardzo chwiejny doskonale potwierdzają ostatnie sesje na warszawskim parkiecie. Jak tylko pojawiają się pierwsze próby odbicia to natychmiast do akcji wkracza podaż, która w dalszym ciągu kontroluje sytuację.
Korekty nie są zbyt głębokie(w porównaniu do zagranicznych indeksów) jednak jest to marne pocieszenie. Dopóki nie ma pozytywnego klimatu inwestycyjnego, dopóty ważniejsze argumenty będą po stronie niedźwiedzi. Wczoraj głównym ciosem okazały się dane makro ze Stanów. Na pierwszy plan inwestorom wysunął się obraz rynku pracy w USA, który pozostaje jeszcze wiele do życzenia. Okazało się, że odnotowano większą ilość pobrań o nowe wnioski dla bezrobotnych, niż oczekiwał tego rynek. Jak wspominałem we wcześniejszym komentarzu, reakcja na ten raport okazała się umiarkowana. Zdecydowanie więcej emocji wywołał odczyt indeksu Fed z Filadelfii, który, nieoczekiwanie spadł w sierpniu do -7,7 z poziomu 5,1 miesiąc wcześniej. To najniższy odczyt od lipca 2009 roku.
Dane mocno rozczarowały. Są one gorsze od najbardziej pesymistycznych prognoz, które zawierały się w przedziale od -6 do 10, przy medianie na poziomie 7. Od wyznaczenia lokalnego szczytu w maju br., indeks filadelfijskiego Fedu spadł o 29,1 pkt. Takie zachowanie sugeruje możliwość szybkiego spadku w kolejnych miesiącach, rocznej dynamiki produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych.
Sytuacja techniczna na indeksie WIG20 nie uległa dużej zmianie. Nadal znajdujemy się pod silnym oporem – 2500 pkt., co oznacza przewagę strony podażowej. Z drugiej strony, przed głębszą korektą chroni nas wsparcie w okolicy 2440 pkt. Przełamanie tego poziomu oznaczałoby zejście w rejon 2360 pkt.
Na głównych rynkach walutowych dobrze „zakorzeniła się konsolidacja”. Rynek szuka pozytywnych impulsów makro z gospodarki. Póki co, kurs pary euro dolar oraz funt dolar tkwi w trendzie bocznym. W pierwszym przypadku kurs znajduje się blisko wsparcia, co oznaczać będzie chęć powrotu na strefę 1,2950. W drugim przypadku obserwujemy falowanie kursu. Przyczyniły się do tego również dane dotyczące produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii, co wywołało euforię wśród inwestorów. Zwyżka nie trwała jednak długo. Po kilku godzinach handlu do głosu dochodzili sprzedający. Trudno obecnie wskazać faworyta w dzisiejszej sesji. Rynek jest w trendzie bocznym, dlatego czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Póki co, analiza techniczna wskazuje na przewagę strony podażowej, ale może okazać się to mylnym drogowskazem dla handlujących. Pod dalszą presją z strony podażowej znajduje się kurs pary dolar jen, dlatego zejście w rejon 84,70 jest prawdopodobnym scenariuszem.
Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (3)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:18 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:03 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:26 [21.08.2010]