• WIG +0,28%
  • WIG20 +0,04%
  • mWIG40 +0,55%
  • sWIG80 +0,51%
  • FW20 +0,21%
  • NewConnect +1,3%
  • DJI +0,26%
  • NASDAQ +0,07%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 +1,09%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,15%
  • Ropa Crude +0,96%
  • Ropa Brent +0,23%
  • Złoto +0,07%
  • Srebro +0,68%
  • Miedź +0,71%

Pokaż wszystkie

Wykrywacz krachów wskazuje duże zagrożenie

Zbigniew Papiński | Wtorek [17.08.2010, 11:30]

16 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Co to jest Hindenburg Omen?

LZ-129 Hindenburg był luksusowym niemieckim sterowcem. Stanowił on źródło dumy hitlerowców i nawet uświetnił swoją obecnością otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Sterowiec latał na dalekich trasach, także transatlantyckich wzbudzając zachwyt pasażerów i obserwatorów. Niestety, 6 maja 1937 roku nastąpiła katastrofa w trakcie cumowania na lotnisku Lakehurst w USA. Hindenburg zapalił się i wszyscy wpadli w panikę nawzajem się tratując. Śmierć poniosło 40 osób.



W ten sposób sterowce zakończyły swoją karierę w turystyce, a ich rolę szybko przejęły samoloty. Jednak katastrofa wciąż jest pamiętana i jej ślad znajdziemy również w analizie technicznej. Hindenburg Omen należy do złowieszczych sygnałów zwiastujących rychły krach. Na czym on polega?

Duża liczba spółek osiąga swoje roczne maksima, a równocześnie podobna liczba spółek notuje minima. Na normalnym rynku takie zjawiska nie występują. Co więcej, akcje dochodzące do ekstremum powinny przekraczać 2,2% sumy wszystkich walorów notowanych na giełdzie, Poza tym średnia dziesięciotygodniowa powinna być rosnąca (ta akurat teraz spada, ale to nie jest decydujące kryterium). Poza tym badający przepływy kapitału oscylator McClellana powinien wskazywać negatywną wartość. Wreszcie absolutnie niezbędnym warunkiem do spełnienia jest odpowiednia proporcja spółek spadających do rosnących. Żadna z tych grup nie może znacznie dominować nad drugą, czyli przekraczać proporcji 2:1.



Ze względu na dość rzadkie występowanie Hindenburg Omen nie może być uznany za do końca przetestowany wskaźnik (za mała ilość danych, aby wykazać jego istotność statystyczną). Jednak ma on na tyle potencjalnie dramatyczne skutki, że warto się z nim zapoznać, ponieważ pojawił się on w USA aż dwukrotnie w ostatnich dniach – najpierw w czwartek 12 sierpnia (92 spółki na szczytach rocznych, 81 na minimach), a następnie ledwie wczoraj, czyli 16 sierpnia.

Według danych historycznych istnieje aż 77% prawdopodobieństwa, że NYSE spadnie o co najmniej 5% w ciągu najbliższych 40 dni sesyjnych, 41%, że pojawi się paniczna wyprzedaż, a 24%, że zobaczymy prawdziwy krach. Od 1965 roku wszystkie krachy na Wall Street poprzedzało pojawienie się wskaźnika Hindenburg Omen.

Dość skomplikowane kryteria powodują, że niektórzy analitycy wskazują na możliwość przeoptymalizowania danych – na danych historycznych łatwo znaleźć jakiś idealny zestaw średnich czy oscylatorów, które świetnie działały w przeszłości. Gorzej bywa z przyszłością. Jednak zauważmy ciekawy zbieg okoliczności z wczoraj przedstawianą tu opinią prezentowaną przez Mohamada El-Eriana z PIMCO, który uważa, że istnieje 25% szans, że USA zmierzają do gospodarczej katastrofy i pogrążą się w deflacyjnej spirali recesji. Nie pozostaje nam nic innego jak ukoić nerwy słuchając ołowianego sterowca:



Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (16)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:54 [17.08.2010]

p. Papinski, a moze jakies odwolanie do bloga Artura Hessa, ktory kilka dni temu zamiescil wpis nt. Hindenburg Omen?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:20 [17.08.2010]

przyznam, ze ciekawy link i odwolania z niego do innych blogow; daje do myslenia;

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:29 [17.08.2010]

a co to jest na filmie o eksplozji Hindenburga miedzy 56 a 58 sekundą filmu???

Zgłoś Odpowiedz

silver

13:44 [17.08.2010]

To moze ja wyrecze pana Papinskiego :)
http://arturhess.blo(…).html

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:54 [17.08.2010]

Za wiele w tym linku nie ma -jakiś mały blog prawie bez komentarzy, tak niechybnie jest poważnym źródłem bez którego nie ma co w ogóle zaczynać analizy hehe.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:57 [17.08.2010]

Sprawdżcie lepiej sobie Reutersa albo Bloomberga, tam trąbia już parę dni o tym omenie.

Zgłoś Odpowiedz

dżolo

16:33 [17.08.2010]

nawet na tym ocipiałym forum nie ma wolności słowa, a przecież mój post oscylował w granicach przyzwoitości,
rzeczywiscie nie dziwi mnie ze zostali tu ...świrusy i ograniczeni intelektualnie,

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:54 [17.08.2010]

Zapraszam na www.2lift180.tk Pozdrawiam.

Zgłoś Odpowiedz

GURU

17:58 [17.08.2010]

PRZED NAMI KRACH NA GIEŁDACH.OD LIPCA ZA 3 LATA HISZPAŃIA ,ANGLJA,WŁOCHY FRANCJA PÓŁ ŃIEMIEC BĘDŻIE POD WODĄ...ALE ZNOWU WIELU FILOZOFÓW BĘDZIE BREDŻIĆ TYLKO [P OTO ŻEBYZAWRUĆIĆ SWOJĄ MARNĄ POSTAĆIA LUDŻI.KTO CHCE ŃIECH WIERZY W POTEGE UŃI AMERYKI ALE W PORÓWNAŃIU DO POTEGI NATURY JETESMY BEZBRONNI.PS.TEN WIE O CZYM MÓWIE KTO BYŁ WCZORAJ W WOLBROMIU

Zgłoś Odpowiedz

GURU

18:02 [17.08.2010]

CZŁOWIEK TO PUCH MARNY.SZCERZE TO JESTEM PRZERAZONY ZE TAK SZYBKO NADCHODŻI ZAGŁADA LUDZKOŚCI.TEGO SIE SPODZIEWAŁEM ....ALE TAK SZYBKO.POPROSTU JESTEM W SZOKU.JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:22 [17.08.2010]

Leszcze nawet nie przeczytaliście ze zrozumieniem. Wczoraj było potwierdzenie sygnału. Oddajemy akcje na górkach i szorcimy, rachunek prawdopodobieństwa jest po naszej stronie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:22 [17.08.2010]

spoko Guru, ziemia musi się oczyścić szczególnie z tych, którzy kierują się chciwością i strachem, czyli wyznawców mamony, a pośrednio diabła, a że kilka milionów polaków tez pójdzie z wodą, cóż niebo ostrzega , a lemingi dalej swoje...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:31 [17.08.2010]

z ta hiszpania i włochami to ladnie trafiłeś zobacz jak wysoko sa nad poziomem morza.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:03 [18.08.2010]

Czyli zaczynamy znowu HOSSE......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:03 [18.08.2010]

a później zostanie zalana Szwajcaria.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:36 [18.08.2010]

W CNBC wczoraj o tym mówili, ale co dziwne nie powołali się na blog Artura Hessa, normalnie skandal.