• WIG +0,3%
  • WIG20 +0,09%
  • mWIG40 +0,63%
  • sWIG80 +0,51%
  • FW20 +0,21%
  • NewConnect +1,3%
  • DJI +0,26%
  • NASDAQ +0,07%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 +1,09%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,14%
  • Ropa Crude +0,96%
  • Ropa Brent +0,23%
  • Złoto +0,07%
  • Srebro +0,68%
  • Miedź +0,71%

Pokaż wszystkie

Ben Bernanke wystrzelał prawie całą amunicję

Zbigniew Papiński | Środa [11.08.2010, 12:20]

10 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Rynki pogrążyły się w krwistej czerwieni.

Wczorajszy komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) nie przyniósł żadnej większej niespodzianki. Stopy procentowe pozostawiono na rekordowo niskim poziomie 0-0,25%, perspektywy amerykańskiej gospodarki oceniono wciąż jako wyjątkowo niepewne i postanowiono „zrolować” papiery rządowe. Inaczej mówiąc Fed wykupi długoterminowe obligacje rządowe za środki uzyskane z wygasających MBSów (Mortgage-Backed Securities) po to, aby rząd nie musiał oddawać pieniędzy. Praktycznie jest to operacja księgowa o niezbyt wielkim wpływie na rynki.



Taką decyzją jest rozczarowany Paul Krugman, który oburzył się na swoim blogu, że Fed bezczynnie przygląda się pogarszającej się sytuacji gospodarczej USA. Jako zagorzały zwolennik „drukowania” dolarów jako najlepszego sposobu poprawy kiepskiej koniunktury zdaje się mocno sfrustrowany. Jednak pojawia się pytanie czy Ben Bernanke i Fed faktycznie mają jeszcze jakąkolwiek amunicję ukrytą w zanadrzu?

Rynki zaczynają w to wątpić i po krótkotrwałym entuzjazmie, kiedy euro zaczęło się umacniać, a giełdy amerykańskie odrabiać straty, nagle spadł apetyt na ryzyko. Inwestorom nawet nie wystarczyło chęci do tradycyjnego show, czyli godziny cudów na Wall Street, w trakcie której indeksy wspinają się jak szalone kończąc sesje wyraźnie po zielonej stronie ze stratowanymi depozytami misiów. Nic z tego nie zaobserwowaliśmy.

Istnieje jednak pewnego rodzaju pozytywny impuls dla rynków akcji. Zapowiedź wykupu długoterminowych obligacji przez Fed znacznie zmniejsza ich atrakcyjność i „dziesięciolatki” oferują obecnie jedynie 2,78% w skali roku. Przy tak wysokim poziomie zadłużenia USA trudno mówić o „bezpiecznej przystani”, więc automatycznie część inwestorów jako alternatywę wybiera niektóre akcje (głównie dużych, płynnych spółek). Jednak nie jest to raczej ruch, który w tym momencie będzie w stanie wykreować jakąś dynamiczną falę wzrostową.

Jak wiemy rynki lubią żywić się plotkami i jedną z nich jest hipoteza, że w obliczu groźby stagnacji połączonej z deflacją, której chciałby uniknąć Ben Bernanke (zapalony badacz Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych), Fed zdecyduje się na bardziej spektakularny krok i na przykład wykupi długi sektora prywatnego. Na razie jest to tylko czysta spekulacja, a rozczarowane wczorajszym ruchem, a właściwie jego brakiem ze strony Fedu giełdy obrały wyraźnie południowy kierunek – w południe WIG20 traci ponad 1%, a futures na amerykańskie indeksy pogrążyły się w krwistej czerwieni.

W tej sytuacji warto przejrzeć swoje aktywa w portfelu i zastanowić się nad ustawieniem zleceń obronnych czy nieco innej alokacji, ponieważ sytuacja zrobiła się mocno skomplikowana, a głównym motorem do wzrostu może być tylko czysta technika i kontrariańskie podejście do powszechnego pesymizmu. Ostrożność wydaje się tym bardziej uzasadniona, że Fed zbierze się ponownie dopiero 21 września.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (10)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:43 [11.08.2010]

pogłebia się ubustwo

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:46 [11.08.2010]

Nawet ludzie nie mają na słowniki poprawnej polszczyzny. Dobrze, że na flaszkę im starcza jeszcze.

Zgłoś Odpowiedz

opik

13:15 [11.08.2010]

świat się zaciął-wojna lekarstwem..niestety taki jest ten kapitalizm

Zgłoś Odpowiedz

forester

13:31 [11.08.2010]

Gość

pogłebia się ubustwo


A co to jest "ubustwo" ???

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

13:44 [11.08.2010]

mamy spadki aby potem byly wzrosty, to tak dziala

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:19 [11.08.2010]

czyli .......................bedzie nowa wojenka....................................

Zgłoś Odpowiedz

k37

14:42 [11.08.2010]

opik

świat się zaciął-wojna lekarstwem..niestety taki jest ten kapitalizm



jaki kapitalizm? zalewanie rynku pustym pieniądzem, dotowanie źle zarządzanych bankrutów, sztucznie utrzymywane niskie stopy procentowe to w/g ciebie kapitalizm? a w/g mnie interwencja państwa, które chce korygować wolny rynek to jest właśnie przejaw socjalizmu.
Kapitalizm to wolny rynek, socjalizm to zakłócanie wolnego rynku. Kryzys został wywołany przez socjalizm, nie przez kapitalizm, ale nie przeszkadzało to greckim demonstrantom nosić koszulek z tym głupkiem Che i transparentów z sierpem i młotem.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:09 [11.08.2010]

Wychodzenie z kryzysu w USA potrwa wiele lat,być może do konca tego dziesieciolecia.Taka jest opinia najtęższych światowych ekonomicznych głów
...
tnij.org/mniejszarata

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:14 [11.08.2010]

łatwy zarobek bez żadnego klikania ani siedzenia przy kompie fghkaster.tk

Zgłoś Odpowiedz

ninja

23:30 [11.08.2010]

No i teraz zacznie sie dopiero jazda .... up
:D:D:D