• WIG +0,13%
  • WIG20 +0,19%
  • mWIG40 -0,28%
  • sWIG80 -0,17%
  • FW20 +0,1%
  • NewConnect -0,64%
  • DJI -0,28%
  • NASDAQ -0,45%
  • S&P500 -0,15%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,29%
  • Ropa Brent -0,18%
  • Złoto +1,3%
  • Srebro +2,84%
  • Miedź +0,49%

Pokaż wszystkie

Roboty szaleją na giełdzie

Zbigniew Papiński | Piątek [06.08.2010, 10:05]

8 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Automatyczny trading wymknął się spod kontroli?

Fenomenem ostatnich lat jest coraz większy udział w obrotach giełd transakcji generowanych przez programy komputerowe (trading algorytmiczny itd.). Niestety, przeciętny inwestor nawet nie widzi śladu ich aktywności studiując dane podawane przez popularne portale czy ściągane do komputera. Jednym z efektownych wyjątków był „flash crash z 6 maja tego roku, kiedy nagle indeks Dow Jones zanurkował tracąc blisko 1000 punktów w bardzo krótkim czasie.



Zjawisku przyjrzał się Alexis Madrigal z magazynu „the Atlantic”, który dokopał się do bardzo interesujących analiz zaprezentowanychprzez Jeffreya Donovana z firmy Nanex zajmującej się analizą i dostarczaniem danych z rynków finansowych. Niektóre wykresy są naprawdę zadziwiające.

W oficjalnej wersji High Frequency Trading bazuje na zasadzie, że jeśli pojawi się zlecenie kupna pakietu 100 akcji (standard w Nowym Jorku) po określonej cenie, a sprzedawca żąda nieco więcej, pojawia się pośrednik, który doprowadza do spotkania się ofert i zawarcia transakcji gdzieś w pół drogi, zabierając dla siebie minimalną prowizję. Chodzi tu zwykle o ułamki centa (standardowy limit SEC dla tego typu zleceń 0,3 c), ale liczba transakcji jest tak olbrzymia, że efekt skali powoduje, że zyski rosną do milionów dolarów, a podejmowane ryzyko jest niewielkie, ponieważ wszystko najczęściej rozgrywa się w ułamkach sekund. Oczywiście konkurencja nie śpi i trwa prawdziwa wojna robotów, które chcą być szybsze od swoich rywali z innego biura maklerskiego, zwykle bezpośrednio lub pośrednio zależnego od jednego z wielkich banków inwestycyjnych.

Jednak odkryte przez Donovana sekwencje wskazują na zupełnie inne zagrania ze strony komputerów. Dziwne wzory naprowadziły go na myśl, że celowo wprowadzają one szum informacyjny, aby zmylić rywali. Olbrzymia ilość zleceń wprowadzanych do systemu zupełnie odbiega od aktualnych cen i nie ma szans na realizację, ale zakłóca odczyty konkurencji, a walka jest tu tak zacięta, że liczy się każdy metr bliżej do serwera giełdy – stąd wielkie firmy zabiegają o fizyczne umieszczenie swoich komputerów jak najbliżej serca rynku (uważny czytelnik zrozumie czemu jeden z wielkich globalnych banków inwestycyjnych chce umieścić swoje komputery tuż przy Książęcej).

Miały on też swój udział we wspominanym krachu z 6 maja, ale Nanex dostrzegł również podobne zjawisko 16 lipca jeszcze przed otwarciem rynku amerykańskiego. W ciągu niespełna 20 sekund na rynek wrzucono po 84 000 zleceń dla każdej z trzystu wybranych spółek. Na szczęście nie doszło do żadnego załamania rynku.

John Bates, były profesor Cambridge nie przebiera w słowach i uważa, ze mamy do czynienia z „algorytmicznym terroryzmem” i takie praktyki powinny być zabronione, ponieważ potencjalnie mogą prowadzić do kolejnej katastrofy i krachu. Niestety problemu raczej nie dostrzega amerykański nadzór finansowy, bo jak twierdzi Donovan, nikt w SEC czy CFTC (nadzór nad rynkami terminowymi) nie analizuje wykresów milisekundowych, przynajmniej na razie.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (8)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:50 [06.08.2010]

Phi, wielki mi trading. Mój wujek w OFE najpierw otwiera longi, potem kupuje akcje i zamyka longi, a potem chla przez weekend i to jest prawdziwy alkotrading.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:39 [06.08.2010]

Kierunek jest jeden

GranaGieldzie.pl

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

12:45 [06.08.2010]

Cos w tym jest bo dobry programista (kontraktowiec) systemow finansowych z London City wyciaga 500-700 GBP na dzien a doswiadczony programista (kontr) w innych dziedzinach okolo 200GBP na dzien...
Mamy ponad 3X tyle...

Zgłoś Odpowiedz

ja

21:27 [06.08.2010]

bzdura 6 maj to celowe zagranie banków w celu umożenia instrumentów opartych na poziomach ineksowych

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:53 [07.08.2010]

Takie programy działają już od kilku lat, right? Więc, ciekawsza jest inna kwestia: jak bardzo kursy spółek różnią się - w porównaniu do tego, gdyby zleceń przez ostatnie kilka lat nie nie podejmowały programy tylko ludzie. Tak jak kiedyś.
Roboty kontrolują nasze życie bo ludzie myślą, że tak będzie najlepiej. A następne pokolenia nawet nie analizują co wymyślili ich starzy. Idą w to jak w dym.

Zgłoś Odpowiedz

Ares

22:36 [07.08.2010]

Komputery nie myślą lepiej tylko szybciej.

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

20:26 [08.08.2010]

Komputery NIE MYSLA!!!! komputery wykonuja tylko program instrukcja po instrukcji, albo nawet rownolegle kilka watkow (multitasking), caly geniusz tkwi w algorytmie ktory zostal napisany, algorytm MUSI napisac czlowiek,Kazdy komputer jest tak samo "inteligentny" jak pralka automatyczna jednak komputer ma duzo wiecej pamieci i szubkosc wykonywania programu jest nieporownywalnie wieksza...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

09:26 [14.08.2010]

zarabiaj przez internet nic nie robiąc www.mm2dddw.tk