PO SESJI: Na giełdzie rządzą bezrobotni
Zbigniew Papiński | Czwartek [05.08.2010, 17:55]
8 komentarzy / Skomentuj
Jutro ważne dane. Jakie?
Końcówka tego tygodnia na parkietach giełdowych została zdominowana przez dane z amerykańskiego rynku pracy. Dziś o 14:30 dowiedzieliśmy się, że liczba ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek wzrosła do 479 tysięcy, czyli znacznie więcej od oczekiwanych 454 tysięcy. Tym samym atmosfera na giełdach popsuła się i zaliczyliśmy stosunkowo łagodną korektę.
WIG20 stracił dość symboliczne 0,3% zamykając się na 2546,89 punktów. Po poniedziałkowym wyskoku i przebiciu poziomu 2500 pkt praktycznie konsolidujemy się, stojąc niemal w tym samym miejscu czekając na jakiś poważniejszy impuls. Tym razem liderem indeksu okazała się TP SA +2,1%, która po odcięciu prawa do dywidendy w połowie czerwca radzi sobie bardzo dobrze, a patrząc na jej wcześniejsze zachowanie, wręcz doskonale.
Nie wydaje się, żeby powodem dwudziestoprocentowej zwyżki były jakieś rewelacyjne wyniki finansowe i świetlane perspektywy na przyszłość telekomu, ale raczej jego duża płynność pozwalająca zagranicznym inwestorom na dobranie spółki do portfela z napisem „Poland”. Ciekawe, że słabo poradziły sobie banki, które wczoraj podały swoje wyniki kwartalne: BRE -3% oraz Pekao SA -1,6%. Reakcja z opóźnionym zapłonem?
W ciągu dnia mieliśmy nadzieję nawet na kolejne zielone zakończenie sesji, ponieważ napłynęły dobre informacje z Niemiec, gdzie znacznie wzrosły zamówienia w przemyśle, co ożywiło także handel na GPW i w okolicach południa WIG20 wyszedł nad kreskę. Potem już było nieco gorzej i rynki nie bardzo chciały słuchać Jean-Claude Tricheta zapewniającego o niezłej kondycji europejskiej gospodarki i utrzymywaniu inflacji w ryzach. Po prostu nie powiedział niczego nowego, a rynki bardziej martwią się stanem amerykańskiego rynku pracy i wciąż kiepską koniunkturą w nieruchomościach.
W tej sytuacji możemy powiedzieć, że na giełdzie rządzą bezrobotni, tym bardziej, że jutro o 14:30 dowiemy się jakie były dane za lipiec – oczekuje się wzrostu bezrobocia do 9,6%, ale istotne będą też dane cząstkowe. Paradoksalnie, jeśli okażą się one słabe wcale nie musi to oznaczać spadków na giełdzie w przyszłym tygodniu, ponieważ już we wtorek zbiera się FOMC, a Ben Bernanke od dawna zapewnia, że zrobi wszystko, aby ożywić amerykańską gospodarkę. Takie kiepskie dane dałyby mu wymówkę do kolejnego „dodruku” dolarów na przykład przez wykup rządowych obligacji.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (8)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:26 [05.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:07 [05.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:11 [05.08.2010]
http://www.youtube.c(…)edded
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:43 [05.08.2010]
...
tnij.org/mniejszarata
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:57 [05.08.2010]
Hurra, za moją kaskę OFE kupiły klejnot, który zapewni mi piękną emeryturkę :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:29 [05.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:20 [05.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:23 [06.08.2010]