• WIG -0,79%
  • WIG20 -0,82%
  • mWIG40 -0,39%
  • sWIG80 +0,21%
  • FW20 -0,91%
  • NewConnect +0,02%
  • DJI +0,17%
  • NASDAQ +0,11%
  • S&P500 +0,06%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,13%
  • Ropa Crude +1,4%
  • Ropa Brent +0,12%
  • Złoto +0,68%
  • Srebro +0,28%
  • Miedź -0,48%

Pokaż wszystkie

Nadeszła pora na dodrukowanie dolarów?!

Zbigniew Papiński | Środa [04.08.2010, 11:30]

14 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Co szykuje Ben Bernanke?

Już za kilka dni, 10 sierpnia czeka nas posiedzenie FOMC Banku Rezerwy Federalnej. Ostatnie dane makroekonomiczne potwierdzają, że wzrost gospodarczy w USA traci impet, co przyznał niedawno przed Kongresem sam Ben Bernanke przedstawiający raport za pierwsze półrocze 2010 roku. Rozpoczęty w połowie ubiegłego roku wzrost stymulowany polityką fiskalną oraz monetarną (osławione „quantitative easing”) wydaje się słabnąć, a perspektywy są „niezwykle niepewne”. Źródło niepokoju stanowi niezmiennie bardzo słaba koniunktura na rynku pracy i nieruchomości.



Tak jak zwykle, prezes Fed obiecuje, że użyje wszelkich dostępnych środków, aby nie dopuścić do pogrążenia się USA w deflacji, której obawia się najbardziej, widząc w niej największe zagrożenie, które spustoszyło świat lat trzydziestych ubiegłego wieku w okresie Wielkiego Kryzysu. Skoro stopy procentowe znalazły się na najniższym możliwym poziomie co jeszcze znajduje się w arsenale Banku Rezerwy Federalnej?



Najbardziej prawdopodobnym krokiem wydaje się powrót do pomysłu skupu obligacji bezpośrednio z rynku, aby zwiększyć podaż pieniądza i zmniejszyć presję na administracji Obamy zmniejszając koszt obsługi zadłużenia. Tego typu ruch być może sygnalizuje samo zachowanie obligacji, których rentowność ostatnio gwałtownie spadła –na przykład popularne dziesięciolatki na początku kwietnia dotarły do progu 4%, a wczoraj zeszły do zaledwie 2,91%. Taki "zjazd" niesie za sobą wzrost atrakcyjności akcji i innych ryzykownych aktywów, ponieważ część inwestorów niezadowolonych z niskiej stopy zwrotu z tradycyjnych bezpiecznych instrumentów przerzuca swoje środki właśnie na rynki kapitałowe. W końcu nikt nie wie jak zakończy się wielki eksperyment z „drukowaniem” dolarów i te 3% w skali roku nie rekompensuje podejmowanego ryzyka.

Być może był to jeden z motorów wzrostu na giełdach rozpoczętego na początku lipca. Z tego powodu bardzo ważne będą na pewno piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które skłonią członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynków (FOMC) do podjęcia określonych decyzji. Na pewno nie mogą one być zbyt radykalne, ponieważ wystraszyłyby rynki i koncepcja Marca Fabera miałaby większe szanse na realizację.



Niektórzy analitycy przewidują, że Fed nie zrobi zupełnie nic poza opublikowaniem uspokajającego komunikatu o stabilizowaniu się sytuacji gospodarczej. Czy na pewno jednak Ben Bernanke zechce podjąć takie ryzyko i oprze się pokusie „zrzucania dolarów z helikoptera”? Co ciekawe -odnosząc sie do naszej giełdy, gdybyśmy w myśl powiedzenia „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” wyznaczyli wakacyjny szczyt na GPW w przyszłym tygodniu, czasowo powielilibyśmy identyczną falę zwyżkową z zeszłych wakacji (13.07.-25.08. 2009).

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (14)

Zgłoś Odpowiedz

GURU

11:57 [04.08.2010]

TAK ZA TYDZIEN KOREKTA .JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:00 [04.08.2010]

ale jaja! Żydzi drukują USA "puste" dolary!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:14 [04.08.2010]

Drukują i kupują za ten papier jak najbardziej realne akcje np.polskich spółek.Które mają zyski i mogą potencjalnie jeszcze wypłacić dywidendę

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:37 [04.08.2010]

Kiedyś jak były złote monety to opiłowywano dookoła zmnieszając średnicę. Niby pieniądz ten sam ale nie ten sam. Teraz dodrukowują

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:15 [04.08.2010]

Ale wtedy to było oszustwo a dziś to działanie nazywa się stymulowaniem gospodarki

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

13:20 [04.08.2010]

No ciekawe czy wig20 przebije 2600??

Zgłoś Odpowiedz

kon-donek

15:27 [04.08.2010]

Mnie to ciekawi co innego: ile jeszcze kłamstw gospodarczych i podwyżek podatków, mianowania dawnych komuchów na najwyższe stanowiska w tym państwie musi być aby PO miała w sondażach poniżej 40%. Jak wiemy Polacy lubią wybierać 40%, ale sierpień powinien być miesiącem trzeźwości narodowej o co apeluje Kościół.

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

15:43 [04.08.2010]

Przeciez wyborcy w Pl glosuja tak jak mowi TV.
Moze lepiej podyskutowac o gieldzie na tym forum....

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

15:59 [04.08.2010]

W Polsce nie ma klasy sredniej...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:05 [04.08.2010]

ameryka powinna wydrukowac tyle dolcow zeby wykupic caly swiat, dodatkowo drukowac drukowac i kupowac za to obligacje ktore musza byc oddane z realnej pracy

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:11 [04.08.2010]

Przypominam obietnice wyborcze - obniżkę podatku

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:18 [04.08.2010]

Mniejszy podatek zapłacisz za psa i będzie gitara. Nikt nie mówił jaki to podatek

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:11 [04.08.2010]

nic nowego przeciez oni drukuja wagony dolarów non stop jak pójdzie inflacja to straca tylko chinczyscy
i japonczycy bo maja najwiecej obligacji w dol

Zgłoś Odpowiedz

roughneck

21:49 [04.08.2010]

Screw the helicopters. Send in the bombers!

Ben już nie helicopter